Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kapselku, pod moją opiekę trafił Rafik, amstaff, tak wychudzony jak Cezarek, z pełnym zestawem robali, płaskich, obłych, tasiemcem, nawet w płucach musiał je mieć, bo kaszlał. Dehinel nie pomógł, Aniprazol nie pomógł, dopiero szkoleniowiec z hotelu pojechał z nim na zastrzyk i paskudztwo wyginęło!

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sheltii napisał(a):
Można psiaka znowu odrobaczyć? Bo z tego co kojarzę to zbyt często - niezdrowo, w każdym razie szkoda malucha bardzo :(


Nie będzie pewnie wyjścia, kupa cała się rusza :-(

Posted

ania z poznania napisał(a):
Kapselku, pod moją opiekę trafił Rafik, amstaff, tak wychudzony jak Cezarek, z pełnym zestawem robali, płaskich, obłych, tasiemcem, nawet w płucach musiał je mieć, bo kaszlał. Dehinel nie pomógł, Aniprazol nie pomógł, dopiero szkoleniowiec z hotelu pojechał z nim na zastrzyk i paskudztwo wyginęło!


Aniu, a jaki zastrzyk dostał jaka nazwa?

Posted

Kurcze, nie wiem, bo to szkoleniowiec z Bogatyni był z nim u weta, zaraz napiszę do niego, najpóźniej wieczorem będę wiedzieć, teraz w ciągu dnia pracuje z psami, jak wieczorem będzie w domu to mi powie.

Ale po tym zastrzyku dopiero mu przeszło, a przecież i Dehinel i Aniprazol to są dobre środki!

Posted

Kapsel napisał(a):
[...] W kupie nadal są glisty :placz::placz::placz: jak makarony i nie może bidula przytyć, :shake: waży 19,60 kg.:crazyeye: Za 10 dni kolejne badanie kału.


Często trzydniowa kuracja Aniprazolem nie starcza, nie likwiduje on larw. Dlatego przy silnym zarobaczeniu po 10 dniach powtarza się ją. Najgorsze Cezarek ma już za sobą, teraz musi być dobrze.

Posted

Hania&Andrzej napisał(a):
Często trzydniowa kuracja Aniprazolem nie starcza, nie likwiduje on larw. Dlatego przy silnym zarobaczeniu po 10 dniach powtarza się ją. Najgorsze Cezarek ma już za sobą, teraz musi być dobrze.


Z tego co się orientuję to kuracja powinna trwać 3 tygodnie,tyle bowiem właśnie się larwy z jajeczek wylęgają,a jajeczek preparaty nie zabijają.Powinien psiak dostać 3 dawki leku.Pierwszy tydzień zabija larwy,które są,ale jajeczka zostają,drugi tydzień zabija wyklute,a trzeci tydzień pozostałe.

Posted

Różne preparaty działają na różne robactwa. Jak życie wewnętrzne Cezara było różnorodne może być potrzeba zastosowania szerszego spektrum medykamentów.

Posted

ania z poznania napisał(a):
Dziewczyny, ten preparat nazywa się Vermox

Dzięki Aniu za info :loveu:Germaine bez netu:shake:
tatankas napisał(a):
Z tego co się orientuję to kuracja powinna trwać 3 tygodnie,tyle bowiem właśnie się larwy z jajeczek wylęgają,a jajeczek preparaty nie zabijają.Powinien psiak dostać 3 dawki leku.Pierwszy tydzień zabija larwy,które są,ale jajeczka zostają,drugi tydzień zabija wyklute,a trzeci tydzień pozostałe.

Też mi tak kiedyś wet tłumaczył :razz:
ewab napisał(a):
Różne preparaty działają na różne robactwa. Jak życie wewnętrzne Cezara było różnorodne może być potrzeba zastosowania szerszego spektrum medykamentów.

Ewuś masz rację. Trzeba zbadać kał i odpowiednim środkiem wytłuc te bestie :mad:

Acha, Germiane przez telefon mi powiedziała, że Cezarek pięknie chodzi już na tej łapce i jest bardzo grzeczny zero w w nim agresji zarówno do psiaków jak i kotów. Kolejny aniołeczek boksiowy nam się trafił :loveu::loveu::loveu:

Posted

Kapselku ucałujcie malucha od cioci Kasi:D Ale fajnie, że już próbuje chodzić. Nie obejrzymy się a będzie brykał jak każdy boksio:) Same dobre wieści od Cezarka płynące to cieszy bardzo! Tymczasem pora spać- a moja Grecia tradycyjnie uwalona na moich nogach, które również tradycyjnie całe zdrętwiały:) Dzisiaj chłodniejsza noc to kombinuje małpa jedna jak tu przespać całą noc pod kołderka:) Przez nią byliśmy zmuszeni kupić materaz 2mx2m i kołdrę 2x2,20:)) bo się rozpycha potwornie i ściąga z nas kołdrę! Rozpieszczone maleństwo, ale cóż. Chcieliśmy to mamy, i dobrze nam z tym:)

Posted

Nutusia napisał(a):
Jakie "prawie"? To ktoś tak nie ma?... :)


Ja tak nie mam :lol:
Parchy śpią u siebie w pokoju, albo w wiatrołapie, co nie przeszkadza im rano sie wgramolić i zdemolować pół sypialni :diabloti:

Posted

Cezar na początku nie kombinował wchodzenia do łóżka, teraz za każdym razem, zresztą na poczatku mu nie pozwalałam, lało mu się z brzucha i musial leżeć na posłanku na podkładach.
Teraz od razu wchodzi na łóżko, przytula się do Cookiego i razem chrapią :p

Posted

Nutusia napisał(a):
Jakie "prawie"? To ktoś tak nie ma?... :)

Zadziwiajace, ze to wcale nie musi byc duzy psies, i nawet nie psies, moje myszy z równa energia rozpychaja się pod kołdra, tyle, że one stosuja metode podgryzania wybiórczego ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...