Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie
Miesiąc temu adoptowałam sunię z naszego schroniska, Santi. Santi ma około 8 lat i jest psem średniej wielkości. Waży 29kg ale na moje oko powinna ważyć max.20. Jest po urazie barku - wypadek, 4 lata temu, przyczyna jej pojawienia się w schronie. miała druty, utyka, na oko widać że coś jest z barkiem nie tak. drugą łapą z kolei zamiata jak idzie.
do rzeczy - żeby było wiadomo czemu w tej sekcji piszę.
od razu jak u nas zamieszkała dało się zauważyć, że ma problemy z oddychaniem. bardzo szybko się męczy - wszyscy (ludzie ze schronu) mówili że to dlatego że gruba jest i generalnie nie lubi za bardzo chodzić - co nie jest prawdą bo zawsze chętnie idzie na spacer. ale pewnie nikt nigdy się dłużej nie przysłuchał. ona zwykle ma krótki i na moje ucho płytki oddech, jakby się dusiła. co jakiś czas łapie oddech. czasem - jak dla mnie - przybiera to formę ataku, który kończy się kasłaniem - ale nie jakimś długim i natarczywym, jedno lub dwa kaszlnięcia. w chwilach kiedy jej się najciężej oddycha liże łapy lub posłanie.
była kilkakrotnie osłuchiwana i wet za każdym razem słyszał coś innego - albo było normalnie, albo za szybko, albo nic nie było słychać. ostatnio miała robione rtg - jak wetka zobaczyła pierwsze zdjęcie, z góry, powiedziała 'pies o wieeelkim sercu.' jak zobaczyła drugie, z boku, stwierdziła, że serca nie ma. wyglądało jakby było przesunięte. ewentualnie czymś zasłonięte. ale miała robione echo i znów osłuchiwana i biło w normalnym miejscu. było widać, że nie wiedzą o co chodzi. kazali dawać flegaminę przez kilka dni i w piątek przyjść na kolejne zdjęcie. ja oczywiście mam wrażenie, że się nasiliło i serce mnie boli jak patrzę jak jej się źle oddycha.
na pewno będziemy szukać pomocy u innych wetów jeszcze, ale będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi, co te objawy mogą oznaczać, o czym czytać. przeglądałam opisy chorób serca u psów, ale jakoś nic mi nie pasowało. nie mam zupełnie doświadczenia z psimi chorobami. mam drugiego psa (no właściwie to on pierwszy ;) ), niby w tym wieku co Santi, ale on to pseudo senior w porównaniu z nią, choć jest większym psem niż ona.
jeszcze tylko dodam, że psy karmię suchą karmą, aktualnie seniorem propac, w schronie Santis jadła suche, mokre, zwykle podłej jakości, kaszę z tłuszczem i mięsnymi ochłapami, chleb... jak to w schronie. Staramy się, żeby Santi schudła, kilkaset gram jej ubyło przez tych parę tygodni u nas. powinna się więcej ruszać, ale tak się przy tym męczy, że nie wiemy czy to dla niej ostatecznie dobre.
ona oddycha właściwie tak jak ja, kiedy mam uczuleniowy atak jak nie biorę leków. płytko, krótko, co jakiś czas łapanie powietrza. tyle, że Santiś tak praktycznie cały czas :(
jeszcze w kwestiach zdrowotnych, może coś jest jakąś wskazówką, nie wiem. - okazało się, że miała grzyba w uszach, leczymy aurizonem, jesteśmy na finiszu. przez cały pobyt w schronie nie była wyciskana, wyciskany płyn jest wyjątkowo gęsty. plus były robaki, wiadomo.

Posted

a sprawszałas jakiego koloru ma wewnetrzne strony warg, dziąsła i jezyk? czy wargi sa dobrze ukrwione, czy nie sa blade? czy jezyk nie sinieje?

czy lekarz wysłuchał szmery w serduszku? jaka pozycje przyjmuje, gdy próbuje złapac powietrze? czy siada z szeroko rozstawionymi przednimi łapami i daje głowe do góry, a nozdrza jej sie mocno otwierają?

Posted

popatrzyłam przeczytawszy pytanie. nie umiem tego ocenić. język nie jest siny.
weci jej do pyska nie zaglądali.

aha - to stwierdzenie lekarza, że jest psem "o wielkim sercu" miało oznaczać, ze serduszko ma powiekszone?

tak

Posted

kolor tych warg powinien byc rózowo-czerwony - dobrze ukrwione i dotlenione. weterynarze powinni moim zdaniem na to zerknąć. jak ma powiekszone serce, znaczy ze cos tam nie tak i trzeba bedzie podac mu leki. zmień weta najlepiej.

Posted

paniMysza napisał(a):
czy siada z szeroko rozstawionymi przednimi łapami i daje głowe do góry, a nozdrza jej sie mocno otwierają?


nie, ona po prostu bardzo ciężko, krótko i płytko oddycha

Posted

miała dziś znów rtg, echo, ekg
nadal nie wiadomo o co chodzi. może to niepowietrzne płuco.
na zdjęciach serca po prostu nie widać. coś je zasłania.
wiem, jak to zabrzmi, ale lekarze twierdzą też, że jej serca nie słychać w stetoskopie.
ekg też podobno bardzo dziwne, jakichś punktów brakowało, nie pamiętam jakich.
ma być konsultacja z prof z Wrocławia. mam nadzieję, że będzie miała jakiś pomysł i że będzie można Santi pomóc.
a sunia moja leży koło mnie i się męczy.
zrobimy ile będziemy w stanie.
dzięki za odp.
pozdrawiam

Posted

jesli będzie konsultacja z wrocławiem, to na pewno z dr pasławską. świetny specjalista. dzieki niej mój marcelek zył duzo dłużej ze swoja choroba niż przecietnie psiaki z tą przydadłością. powodzenia!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...