Trop2011 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Mam kilka problemów z moim 3 miesięcznym Goldenem. Otóż kiedy za bardzo się rozbawi zaczyna szczekać i warczeć. Chciałabym dowiedzieć się jak reagować w takich sytuacjach, bo nie chcę by odbiło się to na jego dorosłym życiu. Chciałabym spytać jak radzić sobie z gryzieniem. To znaczy on gryzie mnie celem zabawy, chyba. W każdym bądź razie reaguje na komendę "zostaw tylko wtedy kiedy mam jakiś smakołyk. To bardzo frustrujące, bo kiedy za bardzo się rozbawi potrafi swoimi 'igiełkami' przebić skórę. Poza ty bardzo boi się szczotkowania. Nie wiem jak przyzwyczaić go do wszelkich zabiegów pielęgnacyjnych. Na przykład pazurki obcinam mu jak śpi, bo boję się, że gdyby nie spał mógłby próbować wyrwać mi nogę i zacięłabym go niechcący. Uszy także myję mu na śpiącego. Tak jest po prostu wygodniej dla mnie i on się mniej stresuje. Wszystko to jednak błahostka w porównaniu z tym czesaniem. Specjalnie kupiłam mu szczotkę metalową z Kuleczkami na końcach żeby nie drapała jego delikatnej skóry. Po każdym nawet najdelikatniejszym ruchu szczotki ucieka, a potem boi się do mnie podejść. I na ostatek pytanie dla właścicieli Goldenów. Jak to jest z tym zostawianiem ich samych w domu. Naprawdę tak wszystko niszczą. Na razie ciągle jest ze mną, ale jak zacznie się szkoła i praca to niestety będzie zostawał sam. Przyzwyczaić go jakoś do tego? Jak poznać, że pies wybrał sobie ciebie na właściciela. Bo Trop wszędzie za mną chodzi i bardziej reaguje na moje komendy niż jak ktoś inny je wyda. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Quote
Karro Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Kiedy pies zaczyna szczekać i warczeć najzwyczajniej w świecie przerwij zabawę, wróc po kilki minutach gdy się uspokoi. Gryzienie to normalny odruch u szczeniaków nie ma się czym przejmować, możesz kiedy złapie Cię za rękę krzyknąć auć albo pisnąć, wtedy powinin puścić i pochwal go wtedy daj nagrodę, pobaw się z nim. NIe minie to od razu. Mój Cesar ciągle próbował podgryzać do 8 miesiąca życia tak mniej więcej, mimo że od poczatku nie pozwalaliśmy żeby nas gryzł po rękach. Czesanie. Musiasz nauczyć szczeniaczka że szczotka to coś fajnego i oznacza przyjemności. Pokaż mu szczotkę, bądź pewna że ją zauważył i daj smaczka. Zbliżaj do niego szczotkę dotknij go nią i daj smakołyk albo baw się z nim podczas czesania. Ja w ten sposób nauczyłam spokojnego czasania mojego owczara, zajęło to ocyzwicie trochę czasu. Ucz zostawania psa samego w domu już teraz. Najpier zostaw go na 5 sekund samego, potem na 10 sekund, potem na 1 minutę, potem na 5 minut itd, oczywiście go przy tym nagradzaj. Stopniowo go do tego przyzwyczajaj. Quote
yamayka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 kiedy złapie Cię za rękę krzyknąć auć albo pisnąć, wtedy powinin puścić W praktyce ta rada sprawdza się nie za często. Nakręcony szczeniak w nosie może mieć piszczenie, albo nawet pobudzi go to mocniej (jak większość wysokich dźwięków). Najpier zostaw go na 5 sekund samego, potem na 10 sekund, potem na 1 minutę, potem na 5 minut itd, oczywiście go przy tym nagradzaj. Nagradzaj? Tzn. jak już wrócimy do psa? Trochę mi to nie pasuje, pies nie powinien czekać z utęsknieniem przy drzwiach aż pojawi się nagroda, ma uznać czasową samotność za nic nie znaczący stan rzeczy. Nic specjalnego się nie dzieje, człowiek wychodzi i wraca. A dla zabicia czasu - jakiś gryzaczek przyjemny. Quote
Pajęczyca Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 [quote name='yamayka']Nagradzaj? Tzn. jak już wrócimy do psa? Trochę mi to nie pasuje, pies nie powinien czekać z utęsknieniem przy drzwiach aż pojawi się nagroda, ma uznać czasową samotność za nic nie znaczący stan rzeczy. Nic specjalnego się nie dzieje, człowiek wychodzi i wraca. A dla zabicia czasu - jakiś gryzaczek przyjemny. Podczas przyzwyczajania szczeniaka trzeba nagradzać, 3-miesięczny pies gdy pierwszy raz zostanie sam nie weźmie od razu zabawki i nie będzie leżał spokojnie, ale będzie się buntował, skamlał i piszczał. Dlatego na początku należy go nagradzać jak tylko bedzie cicho, chociaż chwile. Np, gdy wyjdziemy z domu i słyszymy że szczeniak przestał wyć i hałasować, wtedy szybko wracamy i chwalimy go. Powtarzając to odpowiednio często wydłużając czas, piesek się nauczy :) Ale bez nagrody ni da rady. understandme, zgadzam sie co do przyzwyczajania do czesania :) najlepiej dodać do tego czułe słówka i czesać psa gdy jest porządnie wymęczony po zabawie lub spacerze. Co do przyzwyczajania do dotykania uszu i łap, widziałam parę tematów na forum. Rób to podobnie jak z czesaniem. Quote
yamayka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Jeśli zakładamy przyzwaczajanie do samotności przez wydłużanie czasu od 5 sekund (przez powolne wydłużanie), to ja bym nie czekała na piski i wycie (które w tym krótkim okresie czasu raczej się nie pojawią). Wchodzę, wychodzę - i już. Wracam gdy jest cisza - to jasne, bo sam powrót staje się nagrodą. Łatwiej jest z początku, gdy piesek jest zmęczony, w drzemkowym nastroju. Do przemyslenia - ewentualne przyzwyczajenie psa do klatki kennelowej. Chodzi mi o to, by samotność uczynić niczym specjalnym w życiu psa - nie kolejnym zadaniem, sztuczką zasługującą na nagrodzenie. Ale to moje zdanie. Quote
Martens Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Ja ogólnie ze wszystkim się zgadzam ;) Poza piszczeniem w czasie za mocnej zabawy... Każdego silniejszego psychicznie szczeniaka tylko to podekscytuje, więc ja bym proponowała od razu stosować wersję "użarłeś za mocno" = koniec zabawy, ostentacyjne ignorowanie. Quote
Trop2011 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Dziękuję za wszystkie rady. Postaram się wcielić je w życie jak najszybciej. Quote
kavala Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Mój jest starszy a nadal gdy chce rozpocząć zabawę to podgryza. Więc albo zaczynam się z nim bawić: szarpakiem, piłką, w chowanego itd albo odwracam jego uwagę komendami, robię mu po prostu musztrę. Czasami nic nie skutkuje, szczególnie wtedy gdy z powodu braku ładnej pogody siedzi od kilku godzin w domu. Wtedy nie ma siły i wysyłam męża z nim na jogging, to z reguły skutkuje. Jeśli zaś chodzi o zostawanie w domu, może obejść się bez strat. My naszego zostawialiśmy od początku na chwilkę tylko, wydłużając stopniowo czas. Mogłam sobie na to pozwolić, bo poprosiłam moich rodziców i przychodzili do psa jak szłam do pracy. Teraz zostaje sam do 3 godzin i wiem, ze śpi w tym czasie. Na początku jednak próbował wgryźć się w jedno miejsce na sofie, nie wiem dlaczego, może kiedyś komuś spadło tam coś do jedzenie. Zastawialiśmy to miejsce krzesłem i było ok. Musisz jednak pamiętać, żeby wszystkie "kuszące" kuszące psa rzeczy pousuwać np ściereczki, piloty, gazety itp. Frodo nigdy nie brał się za obgryzanie mebli, nóg od stołu itp. Quote
Martens Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 kavala napisał(a):odwracam jego uwagę komendami, robię mu po prostu musztrę. A to bardzo dobra rzecz, jak psu w dekielku robi się gorzej ;) Siad, leżeć, siad, leżeć, na miejsce, do mnie, siad, daj łapę, leżeć, i zaraz para schodzi. Działa i przy rozjazgotaniu się na psy pod balkonem, i skakaniu na mnie po powrocie do domu, i nękaniu gości, i żebractwie, i niepotrzebnych spięciach z drugim psem. Tylko wiadomo, pies musi być do tego nauczony owych poleceń - a to super okazja, żeby je utrwalać i ćwiczyć. kavala napisał(a):Na początku jednak próbował wgryźć się w jedno miejsce na sofie, nie wiem dlaczego, może kiedyś komuś spadło tam coś do jedzenie. A mój też miał taką fazę, z tym, że on upodobał sobie jedno miejsce na łóżku za moją poduszką, wsadzał tam głowę, szczekał, drapał, próbował gryźć, aż śmialiśmy się, że potwora jakiegoś tam wyczuwa... Zrobił dziurę :/ i stracił zainteresowanie. Quote
kavala Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Martens napisał(a): A mój też miał taką fazę, z tym, że on upodobał sobie jedno miejsce na łóżku za moją poduszką, wsadzał tam głowę, szczekał, drapał, próbował gryźć, aż śmialiśmy się, że potwora jakiegoś tam wyczuwa... Zrobił dziurę :/ i stracił zainteresowanie. U mnie też to było za poduszką. Na szczęście bo dziury teraz nie widać. Za to labrador znajomych zgryzł im dokumentnie rogi wszystkich mebli, ale on od małego był zostawiany sam po 8 godzin dziennie i przypuszczam, że się po prostu nudził. Potem zaczęli go zostawiać na ogrodzie, to pogryzł im drzewka. Dodam, że ja na razie się trochę boję go zastawiać dłużej niż 3 godziny, wiem, że wytrzyma bez siusiania, ale nie wiem czy wytrzyma bez zabawy, a wytłumacz szczeniakowi, że bawić się ma tylko zabawkami a nie nogą od stołu ;) Quote
Karro Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 a mój pogryzł ławkę na podwórku z każdej możliwej strony są odbite ząbki :evil_lol: Quote
Trop2011 Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 Tak trop wymyślił sobie, że jak wgryzie się w nowe meble z ekologicznej skóry to zwrócimy na niego uwagę. Doszło do tego że są w nich dziurki od kłów. Nie powiem rodzice się nieźle wkurzyli i uznali, ż4e będziemy zostawiać go w ogrodzie, ale zobaczymy jak to wyjdzie. Quote
kavala Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='Trop2011']Tak trop wymyślił sobie, że jak wgryzie się w nowe meble z ekologicznej skóry to zwrócimy na niego uwagę. Doszło do tego że są w nich dziurki od kłów. Nie powiem rodzice się nieźle wkurzyli i uznali, ż4e będziemy zostawiać go w ogrodzie, ale zobaczymy jak to wyjdzie.[/QUOTE] Nie radzę zostawiać samego na długo w ogrodzie, bo po pierwsze będzie tak jak u moich znajomych - zgryzie drzewka lub coś innego i będzie kolejny kłopot, albo go ktoś po prostu ukradnie. Quote
Trop2011 Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='kavala']Nie radzę zostawiać samego na długo w ogrodzie, bo po pierwsze będzie tak jak u moich znajomych - zgryzie drzewka lub coś innego i będzie kolejny kłopot, albo go ktoś po prostu ukradnie.[/QUOTE] U nas raczej o kradzież trudno, bo mieszkamy na wsi i nikt prawie nie wie, że mamy psa, bo to jest nowa ulica oddalona od 'centrum' wsi. Quote
Martens Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Teoretycznie tak, ale jak odludne miejsce to tym łatwiej psa ukraść. Ja bym nigdy nie odważyła się zostawić młodego, rasowego psa samego na posesji pod moją nieobecność - nie podarowałabym sobie, gdyby mój pies poszedł na giełdę, a potem na resztę życia do klatki w pseudo robić szczeniaki, a niestety starsze szczeniaki i dorosłe rasowe psy po kradzieży czeka zwykle taki właśnie los, bo są za duże, żeby opchnąć je prywatnym ludziom. Quote
Trop2011 Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 Moi rodzice wymyślili, że zrobimy taki zadaszony kojec zamykany na kłódkę z budą, żeby posiedział tam pod naszą nieobecność. To chyba niezły pomysł, co? Bo psiak nic sobie nie zrobi i marne szanse, że go ukradną. Quote
kavala Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='Trop2011']Moi rodzice wymyślili, że zrobimy taki zadaszony kojec zamykany na kłódkę z budą, żeby posiedział tam pod naszą nieobecność. To chyba niezły pomysł, co? Bo psiak nic sobie nie zrobi i marne szanse, że go ukradną.[/QUOTE] Nie do końca jestem przekonana do goldena w budzie. A ile godzin będzie tam przebywał i jak duży jest ten kojec? Izolowanie go od ludzi nie pomoże także w jego problemach wychowawczych. Ja na twoim miejscy, teraz w wakacje, przyzwyczajałabym psa stopniowo do zostawania w domu. Na początku zostaw go kilka razy po 15 minut, potem po pół godziny i tak codziennie, regularnie zostawiaj go samego na coraz dłuższy czas. Jeśli jest mały jeszcze nie przekraczaj czasu w którym wytrzyma bez wychodzenia na siusiu. dom dobrze przygotuj, schowaj wszystkie rzeczy które mogłyby mu się spodobać i które są w zasięgu jego mordki. Przed pozostawieniem go w domu zapewnij mu dłuższy spacer. Jeśli zaś chodzi o gryzienie mebli to w sklepach zoo są jakieś "odstraszacze" w sprayu, możesz je wypróbować. Ja tego nie stosowałam, ale czasami miejsce które Frodo lubił podgryzać przed wyjściem spryskiwałam perfumami. Miałam gwarancję, że przez kilka godzin nie zbliżał się tam :) Quote
Trop2011 Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Mam taki odstraszacz, jest strasznie gorzki i pies śmiesznie na niego reaguje, ale moi rodzice boją się że preparat zniszczy meble. Quote
kavala Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='Trop2011']Mam taki odstraszacz, jest strasznie gorzki i pies śmiesznie na niego reaguje, ale moi rodzice boją się że preparat zniszczy meble.[/QUOTE] To mozna jeszcze czymś zastawić meble jak pies zostaje sam, kocem itp, albo zostawić psa w kuchni czy przedpokoju. Quote
Karro Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Wiem że nie zawsze zastawienie materiałem kocem itp czegokolwiek działa, bo psie ząbki pracują i pracują :evil_lol: Quote
Martens Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Gdzieś widziałam odstraszającą pastę do mebli, pielęgnującą jednocześnie drewno :evil_lol: Poszperaj po zoologikach internetowych, moze trafisz. Swoją drogą ja dla swojego psiaka mam zwykły spray, obsmarowałam nim za jego młodości wszystkie meble i żaden ślad nie został, nic się nie zniszczyło. Quote
Trop2011 Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 Po pięciu miesiącach powracam niestety z kilkoma nowymi problemami. Trop 26 grudnia skończył 8 miesięcy i chciałam zapytać czy to normalne, że nadal gdy mu się trochę nudzi np. gdy rano obudzi się wcześniej i niż my wstajemy czasami bawi się butami, dzisiaj pogryzł drewnianą zabawkę z choinki, a nigdy się nimi nie interesował. Poza tym nie zawsze chce wejść do domu. Wypuszczamy go żeby się załatwił i rzadko chce wrócić do domu sam nawet jeśli chodzi ponad godzinę. Muszę go wtedy zachęcać smakołykami albo wymyślać różne dziwne sposoby za zabranie go do domu. Wie ktoś może co z tym zrobić? Mógłby dłużej chodzić po dworze, ale niestety gryzie wszystko co go na nim zainteresuje. Ostatnio zniszczył ogrodzenie z plastikowej siatki i pogryzł kilka drzewek. Nie wiem co mam zrobić? Poradźcie coś proszę, bo rodzice choć go bardzo lubią to się trochę denerwują zwłaszcza gdy niszczy ich prace. Co mogę zrobić żeby był jak najgrzeczniejszy? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i porady. Quote
LadyS Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Trop2011']Po pięciu miesiącach powracam niestety z kilkoma nowymi problemami. Trop 26 grudnia skończył 8 miesięcy i chciałam zapytać czy to normalne, że nadal gdy mu się trochę nudzi np. gdy rano obudzi się wcześniej i niż my wstajemy czasami bawi się butami, dzisiaj pogryzł drewnianą zabawkę z choinki, a nigdy się nimi nie interesował. Poza tym nie zawsze chce wejść do domu. Wypuszczamy go żeby się załatwił i rzadko chce wrócić do domu sam nawet jeśli chodzi ponad godzinę. Muszę go wtedy zachęcać smakołykami albo wymyślać różne dziwne sposoby za zabranie go do domu. Wie ktoś może co z tym zrobić? Mógłby dłużej chodzić po dworze, ale niestety gryzie wszystko co go na nim zainteresuje. Ostatnio zniszczył ogrodzenie z plastikowej siatki i pogryzł kilka drzewek. Nie wiem co mam zrobić? Poradźcie coś proszę, bo rodzice choć go bardzo lubią to się trochę denerwują zwłaszcza gdy niszczy ich prace. Co mogę zrobić żeby był jak najgrzeczniejszy? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i porady.[/QUOTE] Co do pierwszego - u nas pies (miesiąc starszy) nie wstaje wcześniej od nas, bo bawimy się z nim i męczymy go (fizycznie i psychicznie) przed pójściem spać. Pies kładzie się równo z nami, np. ok północy, a śpi do 9-10. Co do niechętnego wchodzenia do domu, to mam wrażenie, że w ogóle nie masz zbyt mocnej więzi z psem, skoro gdy go wołasz, to nie jest zainteresowany przyjściem. Wabienie na smaki czy "wymyślanie różnych sposobów", np. na zabawkę, zabawa, to wszystko jest nawiązywaniem więzi z psem i jest bardzo ważne. A co do gryzienia rzeczy - to jeszcze psi dzieciak, będzie tak robił być może i jeszcze pół roku ;) Po prostu zapełnijcie mu czas, żeby nie musiał sobie go organizować samemu. Quote
Trop2011 Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 [quote name='ladySwallow']Co do pierwszego - u nas pies (miesiąc starszy) nie wstaje wcześniej od nas, bo bawimy się z nim i męczymy go (fizycznie i psychicznie) przed pójściem spać. Pies kładzie się równo z nami, np. ok północy, a śpi do 9-10. Co do niechętnego wchodzenia do domu, to mam wrażenie, że w ogóle nie masz zbyt mocnej więzi z psem, skoro gdy go wołasz, to nie jest zainteresowany przyjściem. Wabienie na smaki czy "wymyślanie różnych sposobów", np. na zabawkę, zabawa, to wszystko jest nawiązywaniem więzi z psem i jest bardzo ważne. A co do gryzienia rzeczy - to jeszcze psi dzieciak, będzie tak robił być może i jeszcze pół roku ;) Po prostu zapełnijcie mu czas, żeby nie musiał sobie go organizować samemu.[/QUOTE] Może źle się wyraziłam, on przychodzi na schody i stoi na nich tylko po prostu nie chce wejść do domu. Jak podchodzę do niego bliżej to przyjmuje pozycję zachęcającą do zabawy i ucieka ciesząc się jak głupi. Nie wiem po prostu co zrobić żeby on wchodził, bo jest czas kiedy mogę wyjść i pobawić się z nim na dworze, ale czasami jestej już czy jeszcze w piżamie i po prostu nie mogę. Co do wcześniejszego wstawania to Trop zasypia koło 19 i potem tylko o 22 wychodzi. Wstaje zwykle o tej samej co my gdy idziemy do szkoły czyli koło 7, ale jeśli jest dzień wolny to śpimy trochę dłużej. Quote
LadyS Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Trop2011']Może źle się wyraziłam, on przychodzi na schody i stoi na nich tylko po prostu nie chce wejść do domu. Jak podchodzę do niego bliżej to przyjmuje pozycję zachęcającą do zabawy i ucieka ciesząc się jak głupi. Nie wiem po prostu co zrobić żeby on wchodził, bo jest czas kiedy mogę wyjść i pobawić się z nim na dworze, ale czasami jestej już czy jeszcze w piżamie i po prostu nie mogę. Co do wcześniejszego wstawania to Trop zasypia koło 19 i potem tylko o 22 wychodzi. Wstaje zwykle o tej samej co my gdy idziemy do szkoły czyli koło 7, ale jeśli jest dzień wolny to śpimy trochę dłużej.[/QUOTE] No tak, ale psu nie wytłumaczysz - widać ma za mało zabawy i wysiłku psychicznego, i po prostu ma nadzieję, zachęcić Cię do zajęcia się nim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.