MALWA Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Roszpunka']Pani przez dłuższy czas nie odbierała ode mnie telefonów, później jakiś czas numer był albo zajęty, albo wyłączony. Dziś zadzwoniłam z innego telefonu, Pani odebrała. Pakuś zostaje u nich, jej mąż stwierdził, że jednak go nie odda... Nadal mają z nim problemy, ale nie chcą pomocy, na swój sposób sobie radzą... Ufffffffffff...[/QUOTE] Dobrze, że pies jest w tym domu nadal a nie w schronie, chociaż... nie jestem do końca do tych ludzi przekonana... niby sobie nie radzą, a jednak go nie oddadzą. Pomocy też nie chcą. To wszystko jakoś nie bardzo mi się podoba. A czy jest ktoś w stanie sprawdzić czy pies faktycznie u tych ludzi jeszcze jest? Ktoś mieszka bliżej tego domu? I skoro wszystko ok, i dają sobie radę, to dlaczego nie odbierali telefonu... dziwne... i mam nadzieję, ze nic niepokojącegio naprawdę się nie dzieje, a jedynie ja mam jakieś dziwne skojarzenia.... Quote
Topi Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Roszpunka']Pani przez dłuższy czas nie odbierała ode mnie telefonów, później jakiś czas numer był albo zajęty, albo wyłączony. Dziś zadzwoniłam z innego telefonu, Pani odebrała. Pakuś zostaje u nich, jej mąż stwierdził, że jednak go nie odda... Nadal mają z nim problemy, ale nie chcą pomocy, na swój sposób sobie radzą... Ufffffffffff...[/QUOTE] Dzięki, ale może by jakąś wizytę poadopcyjną zorganizować ? Można by Państwu zrobić pokaz "instrukcji obsługi Pakusia" ;), udzielić kilku rad i pokazać jak cieszyć się szczęśliwym, kontaktowym psem w domu, bo coś mi się wydaje, że Państwo tego nie wiedzą. Quote
Roszpunka Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Topi']Dzięki, ale może by jakąś wizytę poadopcyjną zorganizować ? Można by Państwu zrobić pokaz "instrukcji obsługi Pakusia" ;), udzielić kilku rad i pokazać jak cieszyć się szczęśliwym, kontaktowym psem w domu, bo coś mi się wydaje, że Państwo tego nie wiedzą.[/QUOTE] Pakunek nie jest łatwym psem... W jego przypadku wizyta i kilka rad, to za mało. Moja praca z nim trwała kilka miesięcy, przyniosła wymierne efekty, ale Państwo je zaprzepaścili ... Tutaj pomogłaby jedynie praca z psem pod okiem behawiorysty, niestety nie ma takiej możliwości - nie i koniec. Postanowili, że Pako zostaje, godzą się ze wszystkimi jego wadami, bo go kochają. Możemy coś więcej zrobić? Nie sądzę. Chyba, że szukać mu innego, bardziej odpowiedniego domu, ale należy odpowiedzieć na pytanie o sens takiego działania. Najbardziej się cieszę, że Pako jest cały i zdrowy na kanapie, a nie gdzieś w schronie. MALWA - pies u nich jest, w czasie rozmowy słyszałam jego szczekanie (uwierz, nie sposób nie rozpoznać tego głosu ;)) a chwilę później dostałam mms-a za zdjęciem ostrzyżonego psiaka. Nie wstawię fotki, bo nie mam kabla, ale jeżeli ktoś ma taką możliwość, mogę przesłać. Quote
Shinya Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 ciężko pożyczyć aparat i wstawić fotki psiaka ?? Quote
Roszpunka Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Shinya']ciężko pożyczyć aparat i wstawić fotki psiaka ??[/QUOTE] Ale do kogo piszesz, bo nie rozumiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.