Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 929
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zadzwoniłam, bo Państwo Pakunkowi przypadkowo dostali książeczki szczeniaków, które razem z nim na Śląsk jechały...
Pakunek śpi oczywiście w łóżku, czuje się jak u siebie, jest grzeczny i zainstalowany na kanapie ;) Państwo zadowoleni, ogólnie spoko :multi:

Takie mam wrażenie, że Pakusia już nie oddadzą...:shake::evil_lol:

Posted

Roszpunka napisał(a):
Zadzwoniłam, bo Państwo Pakunkowi przypadkowo dostali książeczki szczeniaków, które razem z nim na Śląsk jechały...
Pakunek śpi oczywiście w łóżku, czuje się jak u siebie, jest grzeczny i zainstalowany na kanapie ;) Państwo zadowoleni, ogólnie spoko :multi:

Takie mam wrażenie, że Pakusia już nie oddadzą...:shake::evil_lol:

A kto by tam oddawał Pakunka ;)

Posted

A ja dopiero teraz weszłam na ten wątek i się zorientowałam, że Pakunek jest już w swojej nowej rodzinie!

Ma szczęście Pakuś!

Roszpunko - dziękuję za opiekę nad malcem i gratuluję szybkiego domku! kKwał dobrej roboty zrobiłaś!

Posted

Roszpunka napisał(a):
Pewnie Pakunek leży sobie na kanapie, a mógł biegać po podwórku i szczury sąsiadowi łapać... ;)

Biedny psiak, może by się mógł życiowo zrealizować ;)

Posted

Pakunku - niech te Święta będą dla Ciebie zapowiedzią wszystkiego tego co Cię czeka w Twoim nowym życiu!
Spokoju i ciepła dla wszystkich odwiedzających wątek, odpocznijcie.

[FONT=Verdana]W KROPKI ZIELONE
ks. Jan Twardowski

"Nie malujcie Matki Bożej w stajence betlejemskiej
stale tylko na niebiesko i różowo
z niebieskimi oczami
ni to ni owo

Tyle było wtedy w Betlejem złotego nieba
aniołów białych w oknie
pstrokatych pastuszków za progiem

Założę się, że ktoś świece zapalił
przed brązowym żłóbkiem
jak czerwoną lampkę przed Bogiem

Osiołek podskakiwał na czarnych kopytkach
wół seplenił w fioletowym cieniu
święty Józef rudych proroków kąpał
w srebrnym strumieniu

- Nim Ci Mamusiu - myślał Jezus -
kupią koronę
lepiej Ci w zwykłej szarej bluzce[/FONT]

[FONT=Verdana]w kropki zielone.."[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]

  • 2 weeks later...
Posted

Dzwoniłam dzisiaj do Państwa Pakusiowych - wszystko jest w najlepszym porządku, psiak zadowolony, opiekunowie zachwyceni (że ułożony, grzeczny itp - jednak nie udało mi się go zepsuć :diabloti:)

Więc Jaszo kochana - po Twoim wypoczynku w Wiśle, zajrzyj proszę do Pakusiowych i dajmy im spokój z kontrolami na dłuuuuugi czas ;)

Posted

Agula99 napisał(a):
Pakuś ma domek marzenia i sam jest marzeniem jak widać z opisu!!! Żeby teraz nasz Pakuś też taki domek miał!!! :)


Agula, będzie miał... Pakunek czekał długo, ale w końcu... Z Waszym Pakusiem też tak będzie, zobaczysz :)

  • 2 months later...
Posted

Roszpunka napisał(a):

Nie mam pomysłu, co dalej :(

Ja też nie :(
Jeśli miałby wrócić do Gubina, to do kojca... na dwa tygodnie i schron :(
A to dla niego najgorsza opcja :(

Posted

Dziewczyny, co sie stało?
Dlaczego?

Szkoda Pakunka, może jakiś DT na cito, może Berybede mogłaby wziąźć Pakusia, wczoraj oddala Kapselka do DS, ale nie wiem czy się zgodzi..., myslę szybko , intensywnie, ale nie wiem czy takie szybkie myślenie jest dobre....

Posted

MALWA napisał(a):
Dziewczyny, co sie stało?
Dlaczego?

Szkoda Pakunka, może jakiś DT na cito, może Berybede mogłaby wziąźć Pakusia, wczoraj oddala Kapselka do DS, ale nie wiem czy się zgodzi..., myslę szybko , intensywnie, ale nie wiem czy takie szybkie myślenie jest dobre....


Wieczorem napiszę dłużej...
Niemniej jednak pomysł, żeby Pako trafił na miejsce Kapselka nie jest dobry.

Posted

Roszpunka napisał(a):
Wieczorem napiszę dłużej...
Niemniej jednak pomysł, żeby Pako trafił na miejsce Kapselka nie jest dobry.


To czekam na informacje.

A kiedy Pakuś wraca dokładnie ? Rodzina go odwiezie, czy trzeba po niego pojechać?

Posted

MALWA napisał(a):


A kiedy Pakuś wraca dokładnie ? Rodzina go odwiezie, czy trzeba po niego pojechać?


Państwo życzą sobie, żeby Pakusia od nich zabrać. Nie są zmotoryzowani, pewnie część kosztów transportu mogliby pokryć (ale nie jestem pewna).

Przez ponad dwa miesiące otrzymywałam same dobre wieści - pies się zaaklimatyzował, śpi z państwem w łóżku, lubi biegać z piłką itd... Dostawałam mms-y ze zdjęciami, życzenia na święta, sielanka.
Po czym dostaję telefon z pytaniem, czy zdejmowałam Pakusiowi szelki :crazyeye:, bo państwo nie robili tego ponad dwa miesiące! Zostali zmuszeni do tego ryzykownego zabiegu, kiedy pasek pod spodem zupełnie się przetarł.
Potem nie mogli mu ich założyć - Pako wyskoczył do nich z zębami.
Okazało się, że przez cały ten czas nie robili nic przy psie (czesanie, zakładanie i zdejmowanie szelek, wycieranie łapek itp.) a kiedy okazało się, że jest niemiłosiernie brudny, trzeba zacząć wycierać łapki po wejściu do domu, wykąpać, nie są w stanie tego zrobić, bo pies staje się agresywny.
Nie zamierzają pracować z behawiorystą (proponowałam), psiaka trzeba zabrać i już, inaczej zaprowadzą go do schronu.
Zanim dostali psa, tłumaczyłam im, że nie jest to łatwy egzemplarz, mimo cukierkowatego wyglądu - zapewniali, że ze wszystkim sobie poradzą. U mnie nie było problemów z kąpielą, czesaniem, wycieraniem łap, zakładaniem i zdejmowaniem szelek, ale biorąc pod uwagę jego trudny charakter, stopniowo starałam się zdobyć jego zaufanie.
Zaniedbali go całkowicie pod względem socjalizacji, teraz chcą oddać zepsutą zabawkę :angryy: Gdyby wcześniej wspomnieli o jakichkolwiek kłopotach, można było im na bieżąco zaradzić - ale wszystko było super, do dnia, kiedy bomba wybuchła.

Niestety, do mnie Pako nie może wrócić, znalezienie mu innego DT może być trudne, bo powinien zająć się nim ktoś, kto ma pojęcie o pracy z trudnym psem.
Dlatego też nie sądzę, żeby Berybede mogła się nim zaopiekować, nie wspominając o tym, że raczej nie będzie chciała kolejnego psa od Taygi...

Posted

Kurczę, nic nie kumam - dostałaś psa na tymczas i teraz przy pojawieniu się problemu radź sobie sama ? Kurdę, chyba byłam mocno nadopiekuńcza przy powierzonych Ci szczylach, co :diabloti: ?

Posted

eliza_sk napisał(a):
Kurczę, nic nie kumam - dostałaś psa na tymczas i teraz przy pojawieniu się problemu radź sobie sama ? Kurdę, chyba byłam mocno nadopiekuńcza przy powierzonych Ci szczylach, co :diabloti: ?


Dostałam psa na tymczas i nauczkę jednocześnie (coś, co doskonale znasz - łatwo jest ratować zwierzaki cudzymi rękoma).
Niestety, w momencie pojawienia się kłopotów najłatwiej jest umyć ręce...
Jest mi niezwykle przykro, że tym razem nie jestem w stanie pomóc Pakusiowi a osoba decyzyjna specjalnie się również do pomocy nie kwapi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...