Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 929
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Roszpunka napisał(a):
Witajcie!
Pakuś i spółka mają się świetnie.
Nie napiszę teraz nic mądrego, ryczę i ciągle jestem w szoku - na moich oczach psiak wpadł pod tira...


Co do Pakusia to super.

A co do tego wydarzenia z psem pod tirem, to domyślam się, ze pewnie zginął? Biedaczek. I nie zadręczaj się, niestety nic nie mogłaś zrobić. Na pewne rzeczy, w szczególności niezależne od nas nie mamy niestety wpływu...

Posted

Boli tez to, że większość po prostu przejeżdża obojętnie. Słyszałam kiedyś, że dwóch przedstawicieli z firmy handlującej artykułami dla zwierząt, widząc przejechanego psa czy kota, komentowali: "o, popatrz, potencjalny klient", śmiejąc się przy tym do rozpuku...

Posted

wiecie ja ,żeby nie wpasc w obłęd to zawsze prosze los , zeby psiak , który dostał się pod koła auta zginół nagle , żeby nie cierpiał , bo nie ma nic gorszego jak jeszcze zyje a po nim przejedzie kolejne auto , albo lezy na poboczu konający i nikt sie nie zatrzyma .A tak jest , ludzie obojętnie przejeżdzają nawet obok psa dającego oznaki zycia. Miałam okazje niestety i się nie raz o tym przekonać i nikomu tego nie życzę.

Posted

Ponieważ dużo jeżdżę, widok zabitych przez samochody zwierzaków nie jest mi obcy... ale nie obojętny. Wielokrotnie zatrzymuję się, jeżeli mam choć cień podejrzenia, że pies, czy kot jeszcze żyje. W bagażniku zawsze mam paczkę lateksowych rękawiczek i nie raz zdarzyło mi się ich użyć przy usuwaniu martwych ciał z jezdni na pobocza, choćby po to, żeby nie zostały rozjechane na placek.
Jak pomyślę, że Szanti i moja poprzednia tymczasowiczka Lilu mogły tak skończyć...
Psiak wczoraj zginął na miejscu. Wpadł pod koła z rozpędu, kierowca tira próbował odbić ale niewiele mógł zrobić - takim kolosem nawet przy stosunkowo niedużej prędkości, przy kolumnie samochodów jadących z naprzeciwka...
Najgorsze było to, że za nim jechałam i kiedy psiak wypadł spod kół jego tył dosłownie rozprysł mi się przed maską. Nie mogłam się zatrzymać, wiozłam córkę, nie chciałam jej narażać na takie widoki. Jak dojechałam do domu, nie pamiętam...

Jestem wściekła na tych wszystkich nieodpowiedzialnych troglodytów, którzy wypuszczają swoje psiaki przy ruchliwych trasach - ten biedny czarny, spory szczeniak wybiegł z podwórka przez otwartą bramę do psa po drugiej stronie jezdni...

Przepraszam, że na Pakusiowym wątku robię offa ale muszę wyładować nadmiar emocji.

Posted

Nie trzeba być troglodytą wypuszczającym psa przy ruchliwej trasie, nieodpowiedzialni i bezmyślni ludzie są wszędzie. Kilka lat temu u mnie pod blokiem, na spokojnym osiedlu, zginął pod kołami piesek, którego pani stała 5 metrów dalej i plotkowała z sąsiadką...

Posted

Napisałam "troglodyci", bo to jest forum publiczne a ja nie chcę dostać bana za nazywanie ich po imieniu...

Dziś Pakunek troszkę zdegustowany pogodą...




Malwa, dziękujemy pięknie, przesyłka dotarła :crazyeye: ekspresem, pierwsza dawka pochłonięta za smakiem w kawalątku parówki :calus:

Posted

Roszpunka napisał(a):
Napisałam "troglodyci", bo to jest forum publiczne a ja nie chcę dostać bana za nazywanie ich po imieniu...

Dziś Pakunek troszkę zdegustowany pogodą...




Malwa, dziękujemy pięknie, przesyłka dotarła :crazyeye: ekspresem, pierwsza dawka pochłonięta za smakiem w kawalątku parówki :calus:



To super, ze dotarło!

Mój westi dostaje witaminy, leki w pasztecie. Jest łakomy, a pasztet lubi. Kiełbaskę z pastylką nieraz mi wypluł.

Dobrze, że napisałaś, że Pakuś zdegustowany jest pogodą, bo już myślałam, że po witaminach taki mało szczęśliwy !

Posted

Pako dogaduje się o tyle o ile, tzn w zasadzie ignoruje moje dziewczyny, najszczęśliwszy jest, kiedy ma człowieka tylko dla siebie.
Ale kłótnie z użyciem zębów to przeszłość, bez problemu jeżdżą samochodem wszyscy razem, ogólnie jest spokój. Miłość nie kwitnie, to raczej rozsądny pakt o nieagresji.
Deszczowa pogoda spowodowała skrócenie spacerków, kto to widział, żeby pies choćby godzinkę dziennie nie pobiegał za piłeczką :cool3:? No i humorek się Pakusiowi popsuł...

Posted

Roszpunka napisał(a):
Umowę szykować ? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Będziesz mogła patrzeć bez końca...;)

Z miłą chęcią bym go wzięła i nie tylko jego, ale mam już pięć psów i kota...ech..takie życie...ciężkie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...