Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 929
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No powiedzmy, że spakowany... bidulek :(
W punkcie przetrzymań przepełnienie. Wpakowali do Pakusia psa, który chyba sie nad nim znęcał :(
Pako nie daje się dotknąć, kark go boli. Krwi nie widać... jedynie nad prawym oczkiem jest zaczerwienienie.
Stan skóry się pogorszył :(






Posted

Roszpunka mam nadzieję , ze dacie radę z tą skórą , krórą teraz na zdjęciach widac. W razie czego poproszę o poradę panią Terese Borcz , Ona napewno nam podpowie co podawac, to skarbnica wiedzy.

Posted

[quote name='Incia']Inka nie może doczekać się nowego kolegi! Ona śtraśnie lubi kudłatych...:evil_lol:[/QUOTE]
Obawiam się, że Pako taki kudłaty nie będzie jak go dorwie fryzjer :)

Posted

Jest godzina 1.20 Pako własnie wyjechał :)
Na dzisiajszym spacerze byłam przerażona. Dzwoniłam do Kingi... Paco cierpi, nie dał się dotknąć :(
A przed chwila wzięłam go na ręce, przypięłam smycz i... wylizał mi dłonie.
Szerokiej drogi!!!

Rozśmieszyłam kierowcę do łez...
Pyta jak ma do niego mówić
- Pako
aaa... od Paco Rabanne?
- nie... bo jego sierść wyglada jak pakuły :)

O 7 musze wstać...

Posted

[quote name='moni12']Roszpunka mam nadzieję , ze dacie radę z tą skórą , krórą teraz na zdjęciach widac. W razie czego poproszę o poradę panią Terese Borcz , Ona napewno nam podpowie co podawac, to skarbnica wiedzy.[/QUOTE]

Oczywiście, jeśli zajdzie taka konieczność na pewno skorzystam z pomocy p. Teresy. Na razie jednak spróbujemy się dowiedzieć, co mu dolega...
Dziś po południu pierwsza wizyta u weterynarza.

Posted

Pakunio chyba dojeżdża do Roszpunki albo już jest.Biedniusi jest no ale wizyta u weta mam nadzieje wszystko wyjaśni.U Roszpunki będzie miał jak w raju.

Posted

Jest już u mnie. Biedny tak się drapie, że aż piszczy. Wizyta dopiero o 16, musi jeszcze troszkę wytrzymać. Sądzę, że ta skóra bardzo go boli, bo dotknięty w newralgicznym miejscu startuje z ząbkami. Z moim suczydłem się kłócą, Pako nie chce być dżentelmenem :shake:

Ale jest słodziak, jeżeli ze skórą będzie wszystko ok. szybko nabierze manier. Teraz leży na balkonie, korzysta ze słońca - w końcu niewiele go w tym roku było.

Dam znać, co powie weterynarz.

I nie zrobię fotek, dopóki go nie wykąpię :evil_lol:

Posted

[quote name='Roszpunka']
I nie zrobię fotek, dopóki go nie wykąpię :evil_lol:[/QUOTE]
Właśnie zrób!!! Kiedyś wrzucisz na "metamorfozy" :)

Posted

[quote name='tayga']Bo on jest ładny... a będzie ładniejszy :)
A udało Ci się zdjąć rzepa z ryjka? Bo nie widać...[/QUOTE]

Nie tylko ładny ale prześliczny,a te fotki to powalające.Trzymaj się Pakuniu.

Posted

To nie rzep, to sklejona czymś sierść kwalifikująca się do wycięcia. Nic na razie przy nim nie robię, coś go boli i bardzo się broni.
Za to brzuszek wystawia do głaskania, przynosi piłeczkę do rzucania, bardzo się cieszył, kiedy wróciłam po wyjściu do sklepu.
W tej chwili trwa okupacja kanapy - Pakunek z jednej, moja Diunka z drugiej i łypią na siebie :evil_lol:

Posted

Już po wizycie. Pakunek został odziany w elegancki kaganiec - tylko we troje musieliśmy go trzymać :evil_lol: Bojowy chłopak po prostu.
Z wieści - waży 10,7 kg, troszkę będzie trzeba chłopaka odchudzić,wiek nieokreślony (7lat może, ale w kagańcu trudno było mu zajrzeć w zęby :cool3:) ogólnie żwawy i w formie.
Albo był kastrowany :crazyeye:, albo jest obustronnym wnętrem. Zrobimy USG, jak tylko uporamy się z problemami skórnymi.

Wygląd skóry może mieć podłoże pokarmowe, ale raczej to alergia na pchły plus spędzanie czasu w trocinach spowodowały taki stan zapalny.
Dostał długo działający antybiotyk i lek przeciwświądowy. Zastrzyki też mu się nie spodobały :shake:
Pan doktor zapisał mi nazwy tych leków ale niestety nie podejmuję się się odczytać. Następnym razem poproszę drukowanymi literkami :roll:
Z tego wszystkiego zapomniałam mu założyć książeczkę - nadrobimy za trzy dni, podczas kontroli.

Najgorsze jest to, że nie mogę go wykąpać do poniedziałku :razz:

Jak go tylko podleczymy i zaczniemy ogłaszać, będziemy go reklamować jako maskotkę na półkę w samochodzie - tak dziś jechał do i od weterynarza. Kompletnie olał pieczołowicie wymoszczoną kocykami tyną kanapę i przeniósł się wyżej, bo przecież stamtąd widoki lepsze ;)

Posted

Bardzo prawdopodobne , ze pchły go tak załatwiły.Antybiotyk zadziała i będzie juz lepiej. Mam nadzieję , ze Pako na wypad działkowy tez sie kwalifikuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...