Anula Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Proszę o podanie na pw nr.konta i pełne dane - coś wpłacę na maluszka.Biedulinek ale jutro jedzie po nowe życie -będzie dobrze. Quote
Roszpunka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 spakowany, rozmawiałam przed chwilą z Taygą... Quote
tayga Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 No powiedzmy, że spakowany... bidulek :( W punkcie przetrzymań przepełnienie. Wpakowali do Pakusia psa, który chyba sie nad nim znęcał :( Pako nie daje się dotknąć, kark go boli. Krwi nie widać... jedynie nad prawym oczkiem jest zaczerwienienie. Stan skóry się pogorszył :( Quote
moni12 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Roszpunka mam nadzieję , ze dacie radę z tą skórą , krórą teraz na zdjęciach widac. W razie czego poproszę o poradę panią Terese Borcz , Ona napewno nam podpowie co podawac, to skarbnica wiedzy. Quote
Incia Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Inka nie może doczekać się nowego kolegi! Ona śtraśnie lubi kudłatych...:evil_lol: Quote
tayga Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 [quote name='Incia']Inka nie może doczekać się nowego kolegi! Ona śtraśnie lubi kudłatych...:evil_lol:[/QUOTE] Obawiam się, że Pako taki kudłaty nie będzie jak go dorwie fryzjer :) Quote
tayga Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Jest godzina 1.20 Pako własnie wyjechał :) Na dzisiajszym spacerze byłam przerażona. Dzwoniłam do Kingi... Paco cierpi, nie dał się dotknąć :( A przed chwila wzięłam go na ręce, przypięłam smycz i... wylizał mi dłonie. Szerokiej drogi!!! Rozśmieszyłam kierowcę do łez... Pyta jak ma do niego mówić - Pako aaa... od Paco Rabanne? - nie... bo jego sierść wyglada jak pakuły :) O 7 musze wstać... Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='moni12']Roszpunka mam nadzieję , ze dacie radę z tą skórą , krórą teraz na zdjęciach widac. W razie czego poproszę o poradę panią Terese Borcz , Ona napewno nam podpowie co podawac, to skarbnica wiedzy.[/QUOTE] Oczywiście, jeśli zajdzie taka konieczność na pewno skorzystam z pomocy p. Teresy. Na razie jednak spróbujemy się dowiedzieć, co mu dolega... Dziś po południu pierwsza wizyta u weterynarza. Quote
Anula Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Pakunio chyba dojeżdża do Roszpunki albo już jest.Biedniusi jest no ale wizyta u weta mam nadzieje wszystko wyjaśni.U Roszpunki będzie miał jak w raju. Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Jest już u mnie. Biedny tak się drapie, że aż piszczy. Wizyta dopiero o 16, musi jeszcze troszkę wytrzymać. Sądzę, że ta skóra bardzo go boli, bo dotknięty w newralgicznym miejscu startuje z ząbkami. Z moim suczydłem się kłócą, Pako nie chce być dżentelmenem :shake: Ale jest słodziak, jeżeli ze skórą będzie wszystko ok. szybko nabierze manier. Teraz leży na balkonie, korzysta ze słońca - w końcu niewiele go w tym roku było. Dam znać, co powie weterynarz. I nie zrobię fotek, dopóki go nie wykąpię :evil_lol: Quote
tayga Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 [quote name='Roszpunka'] I nie zrobię fotek, dopóki go nie wykąpię :evil_lol:[/QUOTE] Właśnie zrób!!! Kiedyś wrzucisz na "metamorfozy" :) Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Te od Ciebie wrzucimy :eviltong: Bo na moich wychodzi baaardzo ładnie :evil_lol: Quote
tayga Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Bo on jest ładny... a będzie ładniejszy :) A udało Ci się zdjąć rzepa z ryjka? Bo nie widać... Quote
Anula Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='tayga']Bo on jest ładny... a będzie ładniejszy :) A udało Ci się zdjąć rzepa z ryjka? Bo nie widać...[/QUOTE] Nie tylko ładny ale prześliczny,a te fotki to powalające.Trzymaj się Pakuniu. Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 To nie rzep, to sklejona czymś sierść kwalifikująca się do wycięcia. Nic na razie przy nim nie robię, coś go boli i bardzo się broni. Za to brzuszek wystawia do głaskania, przynosi piłeczkę do rzucania, bardzo się cieszył, kiedy wróciłam po wyjściu do sklepu. W tej chwili trwa okupacja kanapy - Pakunek z jednej, moja Diunka z drugiej i łypią na siebie :evil_lol: Quote
Anula Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Próbują sił aby wywalczyć sobie pozycję w stadzie i określić kto tu ma rządzić.Normalka! Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Przerabiałam wielokrotnie takie próby sił i kompletnie mnie to nie wzrusza ;) Quote
tayga Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Kobiety górą!!! :) Z lewej miał wczoraj rzepa, z prawej taki dyndający kołtun... i mnie też nie dał tego dotknąć. Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Już po wizycie. Pakunek został odziany w elegancki kaganiec - tylko we troje musieliśmy go trzymać :evil_lol: Bojowy chłopak po prostu. Z wieści - waży 10,7 kg, troszkę będzie trzeba chłopaka odchudzić,wiek nieokreślony (7lat może, ale w kagańcu trudno było mu zajrzeć w zęby :cool3:) ogólnie żwawy i w formie. Albo był kastrowany :crazyeye:, albo jest obustronnym wnętrem. Zrobimy USG, jak tylko uporamy się z problemami skórnymi. Wygląd skóry może mieć podłoże pokarmowe, ale raczej to alergia na pchły plus spędzanie czasu w trocinach spowodowały taki stan zapalny. Dostał długo działający antybiotyk i lek przeciwświądowy. Zastrzyki też mu się nie spodobały :shake: Pan doktor zapisał mi nazwy tych leków ale niestety nie podejmuję się się odczytać. Następnym razem poproszę drukowanymi literkami :roll: Z tego wszystkiego zapomniałam mu założyć książeczkę - nadrobimy za trzy dni, podczas kontroli. Najgorsze jest to, że nie mogę go wykąpać do poniedziałku :razz: Jak go tylko podleczymy i zaczniemy ogłaszać, będziemy go reklamować jako maskotkę na półkę w samochodzie - tak dziś jechał do i od weterynarza. Kompletnie olał pieczołowicie wymoszczoną kocykami tyną kanapę i przeniósł się wyżej, bo przecież stamtąd widoki lepsze ;) Quote
Anula Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Czekamy niecierpliwie na wiadomości z wizyty u weta.O widzę,że już po wizycie.Pisałyśmy prawie równocześnie. Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Dodam jeszcze tylko, że jutro i pojutrze nie będzie żadnych wieści od Pakunka , gdyż robimy sobie weekendowy wypad na działkę. Quote
moni12 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Bardzo prawdopodobne , ze pchły go tak załatwiły.Antybiotyk zadziała i będzie juz lepiej. Mam nadzieję , ze Pako na wypad działkowy tez sie kwalifikuje. Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Pakunek zostanie zamknięty w piwnicy :evil_lol: Pewnie, że się kwalifikuje. Zawsze na zieloną trawkę zabierają się wszystkie moje psiaki (tzn własne i te które pomieszkują) Quote
moni12 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Dały byśmy Ci piwnicę :mad:. To miłego wypoczynku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.