zerduszko Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='klapouszek']Mi się tak nie wydaje, nie każdy chce pokazywać swój "majątek". To, że niektórzy nie chcą się zgodzić na wizytę wcale nie oznacza, że nie chce przyjąć do swojej rodziny szczeniaka, a wy ich od razu skreślacie myśląc, że mu będzie tam źle...[/QUOTE] Gdy ktoś do mnie przyjeżdża po psa, to mu go mam przed drzwiami przekazać :D Przykro mi, ale jak mam wpuścić kogoś do domu, to nie rozumiem czemu on nie chce mnie. Żeby być pewnym czy psiak będzie miał dobrze, to trzeba to jakoś sprawdzić. Ludzie są źli i okropni w znaczniej większości. Dla mnie teraz jest jasne, czemu tak długo nie odsyłaliście ankiety. Wizyta Wam nie leżała. Czułam, że mnie okłamałaś i cieszę się, że Tola do Was nie trafiła. I ja mam ufać takim ludziom, że psiak będzie miał u nich dobrze? Jak komuś nie pasuje wydziwianie, to zapraszam do schroniska. Quote
Javena Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Przecież można isć do najbliższego schroniska i adoptować. Nikt nie zabrania. My tu zrobimy wszystko,zeby maluchy miały naprawdę super domki.(po wizycie) Quote
klapouszek Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='halbina'] jak ktoś wyda te pieniądze, że nie wspomnę o niszczeniu rzeczy przez szczeniaka (obgryzaniu kabli, drewnianych mebli itp, detergentach), to już można wtedy trochę widziwiać, nieprawdaż?... i mieć taki kaprys, żeby wydać pieska temu, kogo się zaakceptuje, a nie każdemu...[/QUOTE] Każdy człowiek , który chce pokochać pieska jest świadomy owych kosztów... Quote
Jasza Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Nie wiem co to za problem spotkac sie z wolontariuszem i porozmawiac osobiście, wypełnic ankietę, przedstawić się,... Ja byłam raz na wizycie u Pani brzmiącej przez telefon bardzo fajnie, a po przyjściu na miejsce okazalo się, że ma szczeniaka przypiętego do ściany lańcuszkową smyczą. O tym mi oczywiście w rozmowie telefonicznej nie powiedziala... Poza tym w mieszkaniu smród, brud i bałagan. O tym przez telefon tez nie powiedziała. Więc wolę sprawdzić, zanim pies trafi z deszczu pod rynnę. Edit - juz Javena napisała - nie doczytałam. Quote
Javena Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='klapouszek']wolisz utopić?[/QUOTE] Przecież można isć do najbliższego schroniska i adoptować. Nikt nie zabrania. My tu zrobimy wszystko,zeby maluchy miały naprawdę super domki.(po wizycie) Quote
klapouszek Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='zerduszko'] Dla mnie teraz jest jasne, czemu tak długo nie odsyłaliście ankiety. Wizyta Wam nie leżała. Czułam, że mnie okłamałaś i cieszę się, że Tola do Was nie trafiła. I ja mam ufać takim ludziom, że psiak będzie miał u nich dobrze?[/QUOTE] Jaka ankieta? ja w ogole jej nie wysłałam, chyba z kimś mnie pomyliłaś Quote
zerduszko Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='klapouszek']Jaka ankieta? ja w ogole jej nie wysłałam, chyba z kimś mnie pomyliłaś Jasne :D A to ja napisałam? Przestań kłamać dziewczyno. Ale miałam nosa! [quote name='klapouszek']Witam, ja osobiście z narzeczonym chciałam wziąć szczeniaczka (DS) z tym, że jak wypełnialiśmy ankietę i mój chłopak widział pytanie o wizyte domową to stwierdził że chyba wolicie biedne pieski skazać na to topienie, bo mało który człowiek się na to zgodzi. I proszę o zakończenie tej dyskusji, bo to wątek pomocowy tych psów. Nie miejsce na wylewanie żali, bo się białego pieska nie dostało Quote
halbina Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='klapouszek']Każdy człowiek , który chce pokochać pieska jest świadomy owych kosztów...[/QUOTE] nie każdy... ale ja piszę o tym, dlaczego mam prawo sprawdzić, komu wydaję psa, którego utrzymywałam za powierzone przez ludzi pieniądze albo za własne... ja nie sprzedaję psów, wręcz przeciwnie, dopłacam do psa jego zdrowie, socjalizację i wyprawkę, więc chcę mieć gwarancję, że trafił do najleszego domu, jaki mogłam mu zapewnić... my (ratujący psy) naprawdę parę razy mieliśmy okazję sie przekonać, że te procedury adopcyjne są potrzebne... Quote
Javena Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Jasza możesz zajrzeć do Olusia. Wczoraj dostałam zdjecia od P. Krysi. Quote
klapouszek Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='zerduszko']Jasne :D A to ja napisałam? Przestań kłamać dziewczyno. Ale miałam nosa! [/QUOTE] Myśl sobie co chcesz i dalej oskarżaj ludzi (niewinnych) bezpodstawnie. Nie mam zamiaru ani ochoty się kłócić. Życzę szczeniaczkom by trafiły do dobrych ludzi, którzy ich pokochają dając rodzinne ciepło. Quote
Jasza Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Zaraz lecę! Zerduszko, a może spróbuj z Dziennikiem Zachodnim, napisałam Ci w PW. Tak dom znalazla Belle - też ją do Javeny zawiozłam na DT. Quote
halbina Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='klapouszek']Myśl sobie co chcesz i dalej oskarżaj ludzi (niewinnych) bezpodstawnie. Nie mam zamiaru ani ochoty się kłócić. Życzę szczeniaczkom by trafiły do dobrych ludzi, którzy ich pokochają dając rodzinne ciepło. przemyślcie decyzję, bo naprawdę są powody, żeby domagać sie wizyty przedadopcyjnej... tak postępują ludzie każdego dnia: http://www.facebook.com/?ref=home#!/event.php?eid=218401038210556 czy to był dobry dom? Quote
zerduszko Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='Crys']Zerduszko odpiszesz mi na priv??[/QUOTE] Zaraz odpisuję. Przepraszam za zwłokę :) Quote
Crys Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Spoko ;) Dzięki :D Odpisałam i czekam na odpowiedz ;) Quote
Jasza Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Zerduszko, dasz ogłoszenie do Dziennika? Dzwoni czasami dużo oszołomów, ale może warto? Nam się z Bellą udalo. Jak bardzo Ci nie pasuje, to możesz dac mój telefon, najwyżej będę mowić, że jesteś poza zasięgiem i będziesz w niedzielę. Quote
zerduszko Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 Zobaczę, właśnie weszłam do domu i nie mam siły na nic! Ale mam dobre wieści! Najprawdopodobniej ten chłopaczek ma dom http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/bezdomniaki/Szczeniaki043.jpg Jeśli nic nie namieszałam :lol: Dom zakręcony i naprawdę super! Zabrałam też ostatniego królika z tego miejsca, więc teraz będę miała więcej czasu. Quote
malawaszka Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 [quote name='zerduszko']Zobaczę, właśnie weszłam do domu i nie mam siły na nic! Ale mam dobre wieści! Najprawdopodobniej ten chłopaczek ma dom http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/bezdomniaki/Szczeniaki043.jpg Jeśli nic nie namieszałam :lol: Dom zakręcony i naprawdę super! Zabrałam też ostatniego królika z tego miejsca, więc teraz będę miała więcej czasu. i nie mają nic przeciwko wizycie przed adopcyjnej?????? :evil_lol: Quote
Jasza Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Aż dziw bierze ;-) I na dodatek brązowego maluszka chcą, a nie białego ;-) Brawo Zerduszko. Quote
józwa Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 trzymam kciuki za adopcje "brazowej brzydy" :D ;) Quote
zerduszko Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 [quote name='Jasza']Aż dziw bierze ;-) I na dodatek brązowego maluszka chcą, a nie białego ;-) Brawo Zerduszko.[/QUOTE] Wyobraź sobie, że Pani na pytanie o którego chłopaka jej chodzi odpowiedziała "Obojętnie, oba są śliczne" :) Dwie brzydy zostały, chłopak i sunia. Właściciele mieli mi podesłać foto suni, ale coś im nie idzie...... a pozbyć się chcą na już. Quote
lilo Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 ja nie wiem , wszystkie są śliczne - i to futerko zwichrowane - jak małe baranki !! Ludzie to jednak bezguścia totalne są :/ Quote
zerduszko Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 [quote name='lilo']ja nie wiem , wszystkie są śliczne - i to futerko zwichrowane - jak małe baranki !! Ludzie to jednak bezguścia totalne są :/[/QUOTE] Teoretycznie o gustach się nie dyskutuje ;) Natomiast jak ktoś szuka przyjaciela, nie kanapy - to ja nie rozumiem taką wagę koloru :D Tym bardziej, że biały mniej praktyczny ;) Zwierzak też powinien cieszyć oko, znajdziemy im domki które zakochają się w nich całych na śmierć. Quote
malawaszka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 tu widzę odwrotnie niż u kotów, gdzie im więcej białego tym mniejsza szansa na dom :shock: no - nie liczą się tu czarne.... bo one przecież pecha przynoszą :mdleje: Quote
Jasza Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Jasne, że są psy, które nas bardziej "chwytają za serce", z którymi czujemy więź jak tylko je poznamy, które zwracają naszą uwagę na zdjęciu na którym jest kilka innych... Jednych ujmuje wilczasty chudzielec, innych kudłacz, jeszcze innych samo psie spojrzenie, to tak jak z miłością ;-)...ale szczeniaki są taką niewiadomą i są wszystkie bez wyjątku przepiękne zawsze i wszędzie, że dziwię się, jeżeli ktoś aż taką wagę przywiązuje do koloru, długości ogona itp. Wielkość psa - rozumiem, płeć - też. Ale inne inszości??? Bzdura. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.