Potter Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Na Allegro Kornisza nie ma - nie miałam do tego głowy. Może ktoś mógłby go wystawić? Jak dobrze pójdzie, to z bazarku będzie ok. 100 zł :multi:. Marzy mi się, że może wystarczy jeszcze na jego sterylizację... Quote
Toska Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Dziś czwartek , jeśli dobrze pamiętam , to dziś ma być Korniszowa operacja !!!! trzymam kciuki , żeby się wszystko udalo :kciuki: :kciuki: :kciuki: napiszcie , co u piesa ? Quote
Roxana Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 Ja też mocno trzymam! Korniszku- wszystko będzie dobrze! Quote
Potter Posted December 21, 2006 Author Posted December 21, 2006 Nie, niestety, wet poprosił o przełożenie zabiegu, bo teraz przez cały tydzień jest na szkoleniu. Następna data - 27 grudnia. Może i dobrze się stało, Kornisz ma więcej czasu, żeby się jeszcze poprawić, no i może uda się zebrać całą kwotę, a może i trochę więcej, bo coś mi się wydaje, że na 300 zł się nie skończy...:shake: Quote
Roxana Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Biedny Korniszek... :-( Hopsiaj do góry kochany! Quote
erka Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Zabieg dopiero 27 grudnia, ale domku szukamy cały czas.:roll: Quote
Roxana Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 27 grudnia? Ależ to już jutro! Ojejciu Korniszku, będę trzymała za Ciebie kciuki mocniutko! Quote
Toska Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Kornisz :lol:-trzymamy kciuki za powodzenie twojej operacji !!!!! Quote
Roxana Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Jak Korniszek zniósł operację? Mocno kciuki trzymałam- dzielny był chłopczyk? Czy wszystko okej? Quote
erka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Z tego co wiem operacja Kornisza przełożona na piątek. Quote
Roxana Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Trzymamy, trzymamy- Korniszku bądź dzielny! Quote
Toska Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 o matko , biedny psiak , znowu zmiana terminu .... piątek , czyli dziś !!! czy juz jest po zabiegu ? Korniszku , trzymaj się , myślimy o tobie !!! Quote
Potter Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Nareszcie mam chwilę, żeby coś napisać. Niestety, mam bardzo utrudniony dostęp do internetu, a w święta to już w ogóle zero :shake: , stąd te chwilowe przerwy w dostawie informacji. Otóż, badanie i zabieg były ustalone na 27 grudnia, ale w ostatniej chwili zadzwonili z lecznicy z prośbą o przełożenie na dzisiaj (29 grudnia) - podobno mieli jakiś nagły, dramatyczny przypadek, wymagający natychmiastowej interwencji, a potem lekarz miał zaklepany wyjazd na jakieś konsylium do Warszawy. Dlatego nie mógł zrobić dwóch zabiegów naraz. Zgodziłam się, bo przecież u Kornisza nie ma takiego pośpiechu. Dzisiaj w końcu pojechaliśmy. Korniszka uśpili do badania, bo podobno tylko w znieczuleniu można dokonać wiarygodnego badania tego rodzaju uszkodzenia łapy (pies nie czuje wtedy bólu i nie wierzga się). Badało 3 weterynarzy (w tym ojciec i syn Kwiecińscy). Trochę to trwało, ale ostatecznie stwierdzono co następuje: więzadło nie jest zerwane, tylko naciągnięte, wobec tego nie opłaca się męczyć zwierzaka długą (ok. 2 h) i ciężką operacją, kiedy jej wynik jest niepewny i można pomóc, ale równie dobrze zaszkodzić; zdecydowano się na uniknięcie skalpela i leczenie farmakologiczne oraz usztywnienie chorej łapy za pomocą specjalnego "stelaża". Ponieważ Kornisz i tak był już znieczulony, postanowiłam to chociaż wykorzystać i zdecydowałam o kastracji. Jesteśmy umówieni tak, że kiedy przyjadę za 10 dni zdjąć szwy, wtedy zaordynują mu leki na wzmocnienie chorej łapy (silne sterydy) i założą usztywnienie. Kastracja kosztowała 100 zł. Jeszcze nie wiem, ile wyniosą leki i "stelaż". Mam nadzieję, że to wszystko zamknie się w kwocie 300 zł, chociaż dalej zbieramy. Do tej pory zbieraliśmy na "operację" Kornisza, ale chyba ujęłam to nieściśle, bo raczej chodzi o "leczenie" w ogóle, jeśli operacja nie wchodzi w grę. Mam nadzieję, że dla osób które do tej pory wpłaciły na Kornisza, nie ma to znaczenia :-) . Cały czas chodzi o zdrowie Kornisza... Piesek już się wybudził, chodził trochę zygzakiem :grins: , a teraz wzięłam go na kilka dni z kojca do ciepłego pomieszczenia. Ludzie, kto da dom Korniszowi ? - już jest prawie zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony. I taki wesoły... Quote
Roxana Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 A to ci Kornisza wzieli z zaskoczenia- miał miec cietą łapkę, a odcieli jajka :cool3: Ale to dobrze jeśli nie ma potrzeby takiej głębokiej operacji, zawsze to mniejszy stres dla psiaka nie mówiąc już o kosztach... Trzymaj się Korniszku i na pierwszą stronkę hopsiaj :multi: Quote
Roxana Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 I jak tam Korniszek? Dzielny chłopak po zabiegu? Kornisz do góry marsz- pokazać sie i przypomnieć trochę :multi: Quote
erka Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 U Korniszka wszystko ok. Teraz po zabiegu jest w ciepłym pomieszczeniu. jutro Potter zajrzy do niego. Cały czas szukamy domu dla tego przemiłego psiaka. Quote
saga_86 Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Operacja się udała:multi: Teraz szybciutko szukamy nowego domku! Quote
Potter Posted December 31, 2006 Author Posted December 31, 2006 U Kornisza wszystko dobrze, liże się po .... ;) Quote
Roxana Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Hopaj Korniszku ostatni raz w tym roku do góry :multi: Quote
erka Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Korniszek gotowy do adopcji czeka na swojego pana w nowym roku.:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.