Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich Forumowiczów, po raz pierwszy goszczę na Waszym forum i mam nadzieję że tutaj znajdę pomoc.
Przejdźmy do konkretów, od jakiegoś czasu drążymy temat zakupu psa do domu, mamy duży dom z wielkim ogrodem, zawsze mieliśmy owczarka niemieckiego (ostatni żył 17 lat) teraz jednak chyba innej rasy poszukujemy, nasze niezdecydowanie co do wyboru psa podyktowane jest obawą o bezpieczeństwo czteroletniej córeczki.
Zdecydowaliśmy z mężem, że szukamy mniejszego psa i oczywiście łagodnego, przy którym dziecko byłoby bezpieczne a my spokojni. Może Wy nam pomożecie?? Będę wdzieczna,
pozdrawiam.

Posted

A coś było nie tak z owczarkiem, był agresywny? Dobrze wychowany, wybiegany owczarek niemiecki to bardzo dobre towarzystwo dla dziecka, szczególnie jesli znacie rasę i umiecie się z nią obchodzić. Absolutnie nie jest tak, że im mniejszy piesek tym bezpieczniejszy - przeciwnie, to właśnie łagodne olbrzymy najlepiej służą jako niańki, bo i dziecko ma większy respekt do psa i mniej prawdopodobne, że będzie mu dokuczać, i sam pies jest bardziej świadomy swojej siły, trudniej wyprowadzić go z równowagi niż malucha.
No i oczywistość, żaden pies nie jest tak bezpieczny, żeby zostawić z nim samo małe dziecko.

Posted

Dokładnie!

Mój podhalan do każdego dziecka podchodzi z szacunkiem i ostrożnościa, aby nie zrobić mu krzywdy, czy przez przypadek żeby na nie nie wpaść, oraz w stosunku do nich jest delikatny :)

Posted

Nie ma reguły co do tego, że taki pies bedzie potulny jak baranek a inny agresywniejszy. To bardziej zależy od charakteru psa a nie od jego rozmiarów. Osobiście uważam owczarki niemieckie za bardzo dobre psy "rodzinne", są opiekuńcze, spokojne. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Mam też Labradora i również polecam choć tu trzeba mieć na uwadzę, że młode labki są bardzo żywe, ruchliwe i wszedzie ich pełno.

Posted

Może kundelek z DT? Jako niańki podobno sprawdzają się staffordy - nie wiem, znalazłam wielokrotnie takie określenie. Jeśli one się sprawdzają, to czemu uważacie, ze owczarek by się nie nadawał? Sama od małego byłam wychowywana z owczarkowatym kundelkiem i to był super opiekuńczy pies, choć trafił do nas z ulicy bardzo poobijany przez zycie i ludzi.
Do dziecka nie nadają się raczej psy typu labrador, golden - one lubią z rozpędu staranować obiekt swych uczuć (choć oczywiscie największy wpływ ma tu wychowanie lub jego brak).

Posted

Jeśli chodzi o owczarka to nie mamy złych doświadczeń, chociaż był to pies wymagający wiele uwagi i pracy dlatego ze trafił do nas od ludzi nieopowiedzialnych. Był bardzo zazdrosnym psem szczególnie o mnie, wystarczyło że głosniej ktos się ze mną witał pies juz był gotowy do obrony. Nie znosił małych czarnych kundli, uraz od poprzednich właścicieli. W efekcie udało sie go nieźle ułożyć. jednak wtedy nie mielismy jeszcze coreczki.
Ostatnia przygoda z Goldenem odwiodła mnie od zakupu labka, mianowicie pies w obecności swojego Pana, bawiąc się z moim dzieckiem w pewnym momencie ze złością kłapnął mordą i niestety kłem trafił w kosć policzkową (dobrze że nie w oko), w efekcie mamy wielkiego sinca pod okiem i zadrapanie od zęba na 4 cm. Zaznaczam ze córka nie robiła mu krzywdy, bylo to wszystko pod naszym okiem a wystarczył ułamek sekundy. Bawiła się z nim już od kilku dni, karmiła, była dla niego bardzo delikatna a jednak coś się stało. Myślimy, że może był zazdrosny o swojego Pana.
W każdym bądź razie zdecydowaliśmy że duży pies w domu będzie jak córka będzie na tyle duża żeby panować nad zachowaniami psa.
Jednak mąż i córka bardzo chcą psa teraz i są zdecydowani nawet na małego, z tej okazji nawet zrobilismy córce testy alergiczne czy nie ma uczulenia i wynik byl w porządku, zastanawiałam się nad Maltańczykiem może shih tzu, sama nie wiem.

Posted

Akurat te zachowania z którymi mieliście do czynienia to raczej nie kwestia rasy tylko błędów wychowawczych tudzież niedopilnowania; pies mógł być zirytowany szczególnie jeśli nie miał wcześniej za wiele do czynienia z dziećmi dobrze ułożony golden z dobrej hodowli to bardzo łagodny pies.

Co do takich maleństwa ja byłabym sceptyczna, bo to pieski bardzo delikatne, dziecko w tym wieku łatwo może zrobić mu krzywdę, a i samego psa traktować bardziej jak zabawkę, nosić na rękach, etc. co w połączeniu z zadziorniejszym charakterkiem małego psa również może skończyć się ugryzieniem. A małemu dziecku nawet mały pies zrobi porządną krzywdę.
Jeśli nie chcecie naprawdę sporego psa to lepiej pomyśleć o takim ok. 8-10 kg, może Cavalier King Charles spaniel?

Posted

Właśnie, spaniele generalnie to fajne psy, masz duży przekrój rozmiarów, a więc może się trafić pies na miarę, również pod względem aktywności. Można też pomyśleć o corgi :D Strasznie mi się podobają te psy i dlatego proponuję, choć powiedzmy, że są psami "wytrawnymi" z urody. Grzywacze chińskie, łyse i owłosione, są fajnymi psami, bardzo energiczne, ale niezwykle sympatyczne - przynajmniej na mojej drodze kilka razy stanęły psy tej rasy i bardzo je polubiłam. Buldożki są sympatyczne, choć głośno oddychają i przypuszczam, że mają tendencję do chrapania - jednak są bardzo pociesznymi stworzeniami. Tak samo boston terrier - uroczy nietoperz. Podrzucam rasy, które wyglądają ciekawie, bo moze Wasza Córeczka polubi pieska o ciekawym wyglądzie, niekoniecznie super modną rasę, ale coś bardziej nietypowego :)

Posted

Polecam samoyedy - oaza cierpliwości i uwielbiają dzieci, tylko trzeba poświęcać trochę czasu na pielęgnację sierści. Ale to nie jest takie straszne, chwila porządnego czesania raz dziennie wystarczy, aby utrzymać taki włos. :) No i to też z większych, do 30 kg.

Z mniejszych, może właśnie któregoś ze spanieli?

Posted

Szczerze mówiąc wolałabym większego pieska niż te malenstwa, mąż o malenkich nie chce słyszeć a córeczka zakochała się w Labradorze ponieważ sąsiedzi mają i on ją uwielbia, ja osobiście nie boje się tego że mógłby jej labek świadomie zrobić krzywdę, wiadomo psa trzeba ułożyć, ale całkiem poprostu w swojej euforii popchnąć a raczej zmiesć z drogi czteroletnie dziecko.
Myślałam że córka po ostatniej przygodzie z Goldenem będzie się bała psów, nabierze dystansu, jednak myliłam sie, codziennie pyta kiedy, już nie musi byc labek po prostu pies, jakikolwiek. Mimo iż ma 4 lata, jest bardzo poważnie nastawiona do tematu, kiedy zaczyna się rozmowa o psie, gada jak dorosły co nalezy a czego nie itd. Generalnie dużo rozmawiamy na temat odpowiedzialnosci i obowiązków związanych z posiadaniem psa.

Nad spanielem też sie zastanawiałam, zobaczymy.

Posted

Labrador albo golden retriever jest na pewno lepszym wyborem niż np. mały ale bardzo aktywny terrier. 75% pogryzień to pogryzienia przez psy małe. dla dorosłego nie są groźne, dziecku mogą zrobić krzywdę. obie rasy, labrador i retriever, są a przynajmniej powinny być hodowane także z naciskiem na pozyskanie spokojnych rodzinnych psów, bo do tego się te rasy teraz wykorzystuje.

Ten golden, którego opisujesz widocznie nie był przyzwyczajony do dzieci i bawił się jak z innym psem, a taa zabawa zawsze jest brutalna. to, co dla Ciebi bylo zabawą dla psa mogło być zachowaniem zagrażającym. dziecko nie musi szarpać psa,żeby ten czuł się zagrożony. wystarczy obejmowanie albo rozłożenie ramion. dzieci są tez gryzione ponieważ gapią się psu w oczy.

Samoyed rzeczywiście jest świetny do dzieci. Ale samoyedy bywają szczekliwe, taka ich natura, ze lubią sobie pogadać.

Nie chcę oczywiscie generalizować. Każdy pies z dużymi pokładami energii będzie nieodpowiedni, jeśli szukacie spokojnego. Przy wyborze szczeniaka warto NIE wybierać tych, które pierwsze do nas lecą i obskakują, bo to są potencjalnie psy z bardzo duża energią, być może przyszli liderzy. wybieramy spokojniejszego (nie przestrasoznego!) szczeniaka, który nie ekscytuje się łatwo i 'pilnuje swego nosa'.

skąd to wiem? 15 lat doświadczenia w pracy z psami.

wybaczcie, że post krótki i może brzmi przemądrzale,ale spieszy mi się. zobaczyłam pytanie na głównej ścianie i postanowiłam skrobnąć kilka słów.

Posted

Wybieracie rasy pod wzglęgem "agresywności" i wielkości.. a co wy możecie zaoferować psu?? wiadomo że owczarek niemiecki czy labrador nie będzie zadowolony tylko z ogroka, takie psy wymagają dziennie sporej dawki ruchu co przy dziecku często okazuje się niemożliwe.. tzn. jeśli ktoś chce to potrafi ;) ale za wiele rodzin widziałam bo "dziecko chciało" ;) z tym że dla dziecka to dodatkowa atrakcja w domu, cały obowiązek spada na rodziców...

Posted

zaba14 napisał(a):
Wybieracie rasy pod wzglęgem "agresywności" i wielkości.. a co wy możecie zaoferować psu?? wiadomo że owczarek niemiecki czy labrador nie będzie zadowolony tylko z ogroka, takie psy wymagają dziennie sporej dawki ruchu co przy dziecku często okazuje się niemożliwe.. tzn. jeśli ktoś chce to potrafi ;) ale za wiele rodzin widziałam bo "dziecko chciało" ;) z tym że dla dziecka to dodatkowa atrakcja w domu, cały obowiązek spada na rodziców...

zgdazam sie
Nie dziecko powinno wybierac psa !Psa wybieraja rodzice i osoby sie nim zajmujace ,karmiace,chodzace na spacery,szkolace ,dbajace o zdrowie.

Posted

Ja się obawiam, że każdy szczeniak będzie niedelikatny dla czteroletniego dziecka. Będzie się chciał z nim bawić za pomocą zębów, niezależnie od rasy i wielkości.

Posted

Hehe, ja pierwszego psa wybrałam - czyli sprowadziłam z ulicy - jak miałam 10 lat. Mamę zatkało, ale jeszcze tej samej nocy jechała z psem do weta, bo okazało się, ze panienka ma parwo. No i oczywiscie pies, który miał być "tylko tymczasowo" przemieszkał u nas 13 lat :) Dzieci powinny mieć swój udział w wyborze psa, bo to jest w sumie taki zalążek nauki odpowiedzialności. Nie mówię o tak skrajnych formach, jak mój przykład (moja siostra, która brała czynny udział w sprowadzeniu Fiśki do domu, miała 8 lat), ale np. o wskazaniu "ten fajny, a tego sie boję".

Posted

Nie wiem, czy nie lepiej adoptować dorosłego, rodowodowego psa, np. oddanego z powodu złej sytuacji finansowej.

Tak napiszę, bo mnie ugryzło w oczy.. "nowofundland", a nie "nowofunland".
Mam w domu szczeniaka, właśnie Niufka i nie dość, że to szczeniak, to naprawdę jest to pies tylko dla wariatów. Jakakolwiek woda, on do niej leci, czesać muszę go codziennie, wariat mały. Pies bardzo czasochłonny. Wieczorem siadam przy nim i wyciągam gąsienice i inne źródła białka z sierści. Bardzo brudna rasa, przy małym dziecku nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Kłaczki między poduszkami też regularnie przycinam, a jak zapomnę, to w całym domu jest piasek, błoto, kamyczki. Do tego bardzo dużo wody przenosi na faflach.

Posted

Małe psy z długą sierścią też znoszą życie do domu. Mój Felek jest czymś pomiędzy szpicem a wałkiem ("szpic wizygotów długowłosy" :P ) i ma tendencję do przynoszenia na piersi i brzuchu ślimaków bez skorupek, czasem częsciowo je rozmaśla, jak się po nich podrapie - wyciąganie ich bebechów z sierści nie należy do przyjemnosci. Poza tym am długie kłaki na tyłku - jeśli się zagapimy i zapomnimy przyciąć, to po kooopie bywają żółte ślady i trzeba psu tyły kąpać. Także warto szukac czegoś, co się stosunkowo łatwo czyści i pielęgnuje.

Posted

Propozycji będzie pewnie dużo ,ale podsyłam linki do wątków choc kilku psów :
Ami- piekny ,łagodny pies tricolorek :http://www.dogomania.pl/threads/211800-Ofiara-okresu-letniego-Ami-pi%C4%99kny-trikolorek-szuka-mi%C5%82o%C5%9Bci-w-ramionach-cz%C5%82owieka.
[FONT=Comic Sans MS]
Jurand ze schronu w Szczytnie -piękny kudłacz:
[/FONT]


Filmik z Jurandem :http://tinypic.com/player.php?v=npp35d&s=7
Allegro Juranda :http://allegro.pl/jurand-piekny-puchaty-pies-jak-sheltie-szuka-domu-i1738334487.html
[FONT=Comic Sans MS]

[/FONT]

Posted

No właśnie małe tym bardziej - często suną podwoziem po trawie, mój Zohan zbiera wszystko tylko jak się kładzie, bo ma już tak długie łapy że mu brzusio wisi a nie sunie.

Posted

Sybel napisał(a):
Małe psy z długą sierścią też znoszą życie do domu. Mój Felek jest czymś pomiędzy szpicem a wałkiem ("szpic wizygotów długowłosy" :P ) i ma tendencję do przynoszenia na piersi i brzuchu ślimaków bez skorupek, czasem częsciowo je rozmaśla, jak się po nich podrapie - wyciąganie ich bebechów z sierści nie należy do przyjemnosci. Poza tym am długie kłaki na tyłku - jeśli się zagapimy i zapomnimy przyciąć, to po kooopie bywają żółte ślady i trzeba psu tyły kąpać. Także warto szukac czegoś, co się stosunkowo łatwo czyści i pielęgnuje.


O dżizas, utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że zawsze będę miała psy z sierścią gładką albo max. ONkowatą :evil_lol:

Posted

No, mój TZ rozważa możliwość depilacji Felicjana :) Tylko nie wie jeszcze, woskiem, czy depilatorem :) Będzie wyskubany indyk :>
Hmmm... Albo laserowo... To jest pomysł :D
A tymczasem idę drania wyczesać Z odżywką. Champion. A co!

Posted

Ja oprócz wymarzonego CAO też się już na długowłosego nie zdecyduję, wystarczy mi to, że mama jest tak zakochana w niufkach że nie chce o innej rasie słyszeć. Nie wyobrażam sobie posiadania hodowli np. shih-tzu albo yorków.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...