MTD Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Dobra, widzę, że Olga czuwa nad wszystkim, dobrze, że coś tam rusza :) Ja zaklejam ogłoszeniami swoją okolicę, jest na nich tylko informacja o poszukiwaniu domu, nie o wpłatach, w domu miałby tysiąc razy lepiej pewnie niż w schronisku nawet jeśli uzbieramy trochę pieniędzy. Quote
olalolaa Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Już tam odpisałam, edytowałam tez wydarzenie. Moim zdaniem nie ma sensu zabierać go do specjalisty który pewnie jest gdzieś najbliżej na śląsku jak on jest w schronisku i nic tam i tak nie będzie można zdziałać. Quote
MTD Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 też bym wolała żeby znalazł dom, a nie hotelik, specjalista, to wszystko dobrze brzmi ale jest trudne do wykonania. W tej chwili jedyny sens brania go do specjalisty to określenie przez tegoż lekarza planu leczenia i kosztów, w sumie może nie byłoby to takie najgorsze, wiadomo by było na czym stoimy. Ale czy ktoś ze schroniska będzie miał fizycznie możliwość zabrania go do takiego lekarza i jeżdżenia na ewentualną rehabilitację? :( Quote
olalolaa Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Niestety ale w schronisku jest to po prostu niewykonalne.. Quote
MTD Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Ok, zatem jeśli w najbliższym czasie nie zgłosi się nikt w sprawie jego adopcji to trzeba pewnie podjąć jakieś kroki, proponuję porozmawiać z kierowniczką schroniska i zapytać co można zrobić, ile trzeba na to pieniędzy i wówczas je zbierać, trzeba jakiegoś konkretu :| Edytowałam tytuł wydarzenia, nie wiem czy jest chwytliwy bo już prawie śpię, jeśli macie lepszy pomysł to mówcie śmiało. Quote
olalolaa Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Najpierw pewnie trzeba znaleźć specjalistę i zadzwonić zapytać o koszty, policzyć ile wyniesie transport itd. Myślę że w schronisku nie będą mieli z tym problemu żeby go gdzieś zabrać i zdiagnozować, tzn wydać komuś zaufanemu na diagnozę.. Quote
MTD Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Pogrzebię jutro w Internecie i poszukam kogoś jak najbliżej Was. Pewnie takich specjalistów jest tyle ile kot napłakał, no ale zobaczymy, może kogoś znajdę. Quote
MTD Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 hej, widziałam, że część ogłoszeń, które wieszałam jest pozrywana, ale były też oderwane listki, coś tam się dzieje z psiakiem? Quote
olalolaa Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Do mnie nikt nie dzwonił, a niestety z Częstochowy już się wyprowadziłam i wieści o Diegu będę dostawała tylko mailowo od innej wolontariuszki. Quote
MTD Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 w takim razie przekaż jej proszę moją propozycję co do specjalisty... Quote
MTD Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 halo? jak się ma psiak? ma ktoś jakieś wieści? Quote
olalolaa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Żadnych nowych wieści nie mam, wiem tylko tyle że Diego w końcu będzie miał skarpetkę doczepiana do szelek, więc będzie mógł swobodnie spacerować :) W sobotę go odwiedzę to zdam relacje :) Nie miałam ani jednego tel. w sprawie psiaka.. Quote
MTD Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 ooo to wyczekuję wiadomości po sobocie ! Quote
florida_blue Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 jest niedziela :) czekamy na wiadomosci ! Quote
MTD Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 Dieguśku, przyjdzie i czas na domek dla Ciebie, i będzie ciepło i będą poduszki i miłość i rodzina Quote
olalolaa Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 Bardzo mi przykro ale nie dałam rady iść do schroniska nawet na chwilkę.. Pojechałam do domu na weekend i już w piątek wieczorem znalazłam w centrum miasta przy ruchliwej ulicy małą kicie, około 2-wu miesięczną.. Była maskrycznie zapchlona, ma świerzb, miała kilka kleszczy i biegunkę, całe do południa w sobotę spędziłam u weterynarza.. No i na marginesie jakby ktoś chciał kicie dajcie znać, ja mam dość, załamałam się jak ją znalazłam.. Quote
Jota67 Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Diego- do góry. Dawno do ciebie nie zaglądałam :( Quote
MTD Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 cześć Dieguśku, codziennie o Tobie myślę, ciągle odświeżam ogłoszenia, musi się udać! Quote
olalolaa Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 W ten weekend znowu nie dałam rady,rozchorowałam się, ale to nie znaczy że Diegus jest zaniedbywany. Wychodzi na spacery, nic się u niego nie zmieniło.. pewnie tylko temperatura w boksie :( Quote
MTD Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 i wciąż nikt nie dzwoni? Tak się staram odświeżać ogłoszenia często i są i takie z podbiciem i ciągle mam nadzieję.. tak się zakochałam w tym psiaku, że sama bym go wzięła tylko cholera warunków póki co brak :( Quote
olalolaa Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 Ja niestety nie miałam ani jednego telefonu.. Quote
olalolaa Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Kiciuni :) wygląda na to że zostanie u moich dziadków gdzie wcisnęłam ja na awaryjny tymczas, zakochali się.. Quote
MTD Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 i to uwielbiam w tymczasach, że ludzie się zakochują :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.