Jump to content
Dogomania

Warszawa- nowe prawo dot. sprzątania po psiakach


Recommended Posts

Posted

[quote name='Figa Bez Maku']
A swoja drogą mocz też niestety szkodzi .. i trawnikom i drzewkom...

czyli trzeba jeszcze chodzić ze słoiczkami na kijkach i łapać siusiu :evil_lol:

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

alive napisał(a):


czyli trzeba jeszcze chodzić ze słoiczkami na kijkach i łapać siusiu :evil_lol:



Eeeee tam, wystarczy psa cewnikować w domu i z takim odcedzonym dopiero na spacer maszerować.
:evil_lol:

Posted

W sumie racja, mogą być przecież zwykłe torebki. Dzięki za podpowiedź ze śniadaniówkami. ;) U mnie akurat z koszami nie ma problemu - mogłoby ich być więcej, ale i tak nie jest źle.

U mnie na osiedlu jak do tej pory widziałam tylko jedną dziewczynę sprzątającą po swoim psie. I tak się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens? No bo jak będziemy sprzątać tylko my dwie to tych kup będzie niewiele mniej. Myślałam nawet, żeby może jakies uswiadamiajace plakaty porozklejać, ale większość właścicieli psow w mojej okolicy to ludzie starsi i wątpię żeby nagle chcieli zmienić przyzwyczajenia. Tym bardziej że ich spacery to rundka na smyczy dokola bloku, ani nie wchodzą w trawę, ani nie spuszcząją psow. :-(

Posted

Niestety w kioskach Ruchu na Ursynowie od dwóch tygodni nie ma WuCePsinek. A jeśli są przywożone, to tylko po kilka sztuk do kiosku. Więc chodzę z torebkami foliowymi. Bo taka torebka papierowa w cenie 1 zł lub więcej za sztukę, to lekka przesada. Zwykły papier toaletowy kosztuje taniej!!!!!!!!!!

Posted

Nie wiem jak te WuCePsinki wyglądają, ale jeśli są to takie szare papierowe torebki z małą łopatką w srodku, jakie były dołączane do gazet w czasie trwania akcji w Warszawie, to ja raczej nie będę szukac ich w kioskach. Trudno wyjąć koope n.p. z trawy taką a'la łopatką i później zapakować ją do srodka.

Ja uzywam zwykłych torebek sniadaniowych takich prostokątnych bo zawsze chwyt jest pewniejszy i nie ma problemu z zebraniem z trawnika.

Przy większym psie mozna się zaopatrzyć w reklamóweczki - różnej wielkości, ostatnio kupiłam fajne woreczki śniadaniowe (firmy Jan Niezbędny) zwinięte w rolkę, ale to takie malutki reklamóweczki.

Posted

Agnieszka - ja mam doga i po dzisiejszej inauguracji wcpsinek powiem ci, że nawet duuuża kupa się w to mieści bez problemu. ;) To działa tak, że jedna tekturką wpychasz kupkę na drugą tekturkę, a potem całość do torebki.

A jesli chodzi o dostępność tych torebek to na Mokotowie ich nie brakuje.

Posted

Gaudi napisał(a):
Agnieszka - ja mam doga i po dzisiejszej inauguracji wcpsinek powiem ci, że nawet duuuża kupa się w to mieści bez problemu. ;) To działa tak, że jedna tekturką wpychasz kupkę na drugą tekturkę, a potem całość do torebki.

A jesli chodzi o dostępność tych torebek to na Mokotowie ich nie brakuje.


Na całym Mokotowie czy u Ciebie????
Na Ochocie brak, w większości kiosków Ruchu pukają się w głowę jak o coś takiego pytam :cool3:

Posted

Nie wiem, czy na calym Mokotowie, ale w okolicach Morskiego Oka, Rakowieckiej i Gal. Mokotów są. :)
A te kioski, które mają WCpsinki mają też przyczepione plakaty "W kupie raźniej" czy coś takiego, takie zielone z kilkoma psami na zdj.

Posted

Gaudi napisał(a):
W sumie racja, mogą być przecież zwykłe torebki. Dzięki za podpowiedź ze śniadaniówkami. ;) U mnie akurat z koszami nie ma problemu - mogłoby ich być więcej, ale i tak nie jest źle.

U mnie na osiedlu jak do tej pory widziałam tylko jedną dziewczynę sprzątającą po swoim psie. I tak się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens? No bo jak będziemy sprzątać tylko my dwie to tych kup będzie niewiele mniej. Myślałam nawet, żeby może jakies uswiadamiajace plakaty porozklejać, ale większość właścicieli psow w mojej okolicy to ludzie starsi i wątpię żeby nagle chcieli zmienić przyzwyczajenia. Tym bardziej że ich spacery to rundka na smyczy dokola bloku, ani nie wchodzą w trawę, ani nie spuszcząją psow. :-(

Tak apropos "urządzeń do sprzątania" :) ja kupiłam do sprzatania po swoich psicach(daleko im do dogów) taka plastykowa łapke - jest ona tak sprytnie skonstruowana że zakłada sie na nia torebke foliowa z rączkami (sniadaniówka odpada). Nigdy jeszcze nie zdazyło mi sie pobrudzic tego urzadzenia (oczywiscie trzeba dokladnie zalozyc toebke:) - w zestawie sa tez torebki które pozniej mozna dokupic - to pewnie te o ktorych pisałas - ale ja nie dokupuje tylko urzywam zwyklych reklamowek
Wiem ze "łapki" sa w kilku rozmiarach (choc nie wiem czy dogowe koopki zostały przewidziane) i szczerze je wszystkim polecam!!! U mnie sie sprawdziły

Na temat braku koszy juz sie wypowiadalam - tragedia - myślałam ze tylko w Warszawie cieżko jest znależć zwykły kosz ( o psim juz nie wspomne) ale w Poznaniu okazało sie ze koszy jest jeszcze mniej!!!

Posted

Widzę że spóżniełam sie z odpowiedzią bo problem koop rozwiazalas inaczej :)

W takim razie zycze wszystkim miłego sprzątania ;) (bez wdeptywanai w cudze koopy)

  • 2 weeks later...
Posted

Ja sie wczoraj pytalem w centrum i przy starowce o te slawne wcpsinki.
Mila Pani w kiosku powiedziala ze mieli raz i pozniej juz nie... Sytuacja powtorzyla sie jeszcze w 3 kioskach dalej mi sie nie chcialo pytac...

Posted

Kila, bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby koop się pozbyć i oczyścić miasto raz na zawsze, tylko po to, aby włodarze mogli wykazać się w sprawozdaniach ciekawą inicjatywą. Bo i w TV pokazali, i w gazetach pisali...
Jakby chcieli koop w stolicy sie pozbyć, to by już dawno kilku bezrobotnych zatrudnili, dali im specjalne "odkurzacze" i po zawodach.
A tak znów będzie, że miasto się starało, a że brudno nadal - to wina niekulturalnych psiarzy.

Posted

KAŚKA napisał(a):
Kila, bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby koop się pozbyć i oczyścić miasto raz na zawsze, tylko po to, aby włodarze mogli wykazać się w sprawozdaniach ciekawą inicjatywą. Bo i w TV pokazali, i w gazetach pisali...
Jakby chcieli koop w stolicy sie pozbyć, to by już dawno kilku bezrobotnych zatrudnili, dali im specjalne "odkurzacze" i po zawodach.
A tak znów będzie, że miasto się starało, a że brudno nadal - to wina niekulturalnych psiarzy.


Masz 100 % rację. Nakaz sprzątania jest bardzo chwalebny, ale nie rozwiązuje problemu. Zawsze będą tacy którzy sprzątaja i tacy, którzy nie sprzątają. A wystarczy, że kilka osób nie będzie sprzątać i będzie bródno.
To tak jak z przekraczaniem prędkości, płacimy mandaty i nadal przekraczamy.

  • 5 months later...
Posted

może się przyda: link

"Kulturalna Warszawa - Echa Dzielnic" napisał(a):
„Psie sprawy Warszawy” i Dni Recyklingu -2 czerwca

Podobnie, jak w ubiegłym roku, właściciele psów z dzielnicy Praga Północ mogą odbierać jednorazowe zestawy higieniczne do sprzątania po psach. Zestawy można odbierać w Wydziale Ochrony Środowiska Dzielnicy Praga Północ m. st. Warszawy przy ul. ks. I. Kłopotowskiego, pok. 427, w godzinach pracy Urzędu.

  • 2 years later...
Posted

Mieszkam na Bielanach i tu ostatnimi czasy, na klatkach schodowych porozstawiane są tektury z hasłem "psie sprawy Warszawy" i torebkami na psie kupy. ALE.. torebki są papierowe i malutkie, w środku mają tekturkę, która ma ułatwiać nabieranie kupy... problem polega na tym, że gdy piesek załatwi się w większej ilości niż ta jaką przewiduje torebka, załadowanie kupy do środka to spory wyczyn... co więcej, torebki takowe przemiękają w bardzo szybkim tempie od włożenia doń kupy... a śmietniki? Podobno są porozstawiane w Warszawie często gęsto.. w mojej okolicy (ul.broniewskiego/ul.kochanowskiego) w najlepszym wypadku można je spotkać co 200m. Pytanie: Jak przejść z przemiękającą torebką załadowaną kupą odległość minimum 200metrów? ;/ kto to wymyślił? niemożna było dać normalnych foliówek?
Ja mojej psinie nabyłam rolkę woreczków foliowych i to w nie zbieram kupy, w te "państwowe kupciowe torebki" się zwyczajnie nie da.

  • 3 months later...
Posted

Zbliża się wiosna czyli syfmalaria z psimi kupami wokoło. Mieszkam na Saskiej Kępie, tutaj chyba nikt nie sprząta.
Ja nosze własne torebki do sprzątania po moim psie, muszę znosić głupie uwagi i śmiechy że zbieram kupę mojego psa i torebkę z kupą zanoszę do domowego śmietnika bo nigdzie aż po horyzont nie ma oznaczonych ani żadnych koszy na śmieci. Nie mam ochoty spaceru z psem skracać ani tez nosić w kieszeni psiej kupy. Brak koszy zniechęca do sprzatania w potem pretensja że brud smród i te paskudne psy...

Posted

Eewa, ja mieszkam na ursynowie i przez wiele lat sprawa psich kup nie była ruszana. Jakiś niecały rok tramu pojawiły się psie kosze i przy nich papierowe torebki z łopatkami. Z tego co pamiętam pierwsza seria torebek była ufundowana przez urząd dzielnicy więc może warto by było zgłosić w Twojej dzielnicy również taką propozycję? Teraz są już fundowane przez miasto. U nas przez parę tygodni/miesięcy ludzie podchodzili do koszy z dystansem ale z biegiem czasu, obserwuje że coraz więcej osób do nich sięga. Niestety tyczy się to tylko większych ulic, no ale zawsze jest to jakiś postęp nie?

Posted

Smutne jest to, że trzeba takie rzeczy prawnie regulować. Genialna jest analogia przedstawiona w Dniu Świra - przecież ta kupa śmierdzi tak samo jak ludzka i tak samo "zaśmieca" okolicę. Pewnie świeżo upieczonym rodzicom, których pociechy zaczynają biegać (i przewracać się) po trawnikach łatwiej to zrozumieć.

Posted

labfan, zapewniam cie ze wielu mamusiom nalezy lopatologicznie tlumaczyc proste wydawaloby sie sprawy. Bo kupy pieskow sa fe. Kupy ich dzieci pozostawione w krzaczkach i na trawnikach okalajacych place zabaw sa ok

Posted

isabelle30 napisał(a):
Bo kupy pieskow sa fe. Kupy ich dzieci pozostawione w krzaczkach i na trawnikach okalajacych place zabaw sa ok

A to też (smutna) prawda...

  • 6 months later...
Posted

ja mieszkam na bielanach i powiem szczerze ze mamy ze 3 miejsca gdzie sa postawione smietniki na psie odchody ,ale nie ma torebek! juz pomijam ze malo jakichkolwiek smietników ! zeby wywalic psia kupe czasem musze paradowac przez cala ulice ;] bo nie ma jakichkolwiek koszy! pomijam ze wyrzucanie odchodów do smieci nie jest zgodne z prawem,tak slyszalam! odchody sa zagrozeniem epidemiologicznym dlatego powinny byc odzielnie skladowane. bylam kilkakrotnie w ratuszu na bielanach i rozkladaja rece jak pytam o torby na psie kupy-nie ich sprawa-odpowiadaja!
w kioskach nie ma! wiec kupuje na wlasny rachunek w hurtowni i nosze ze soba worki.

kwestia robi sie ciezka gdy pies ma biegunke! workiem nie posprzatasz czegos takiego szczegolnie ze np z psa leci praktycznie sama woda! ludzie tego nie rozumieja i robia problemy!

  • 7 months later...
Posted

Mieszkam na pradze południe - kamionek. Sprzątam po moich psach jak idziemy do parku albo jak narobią na chodniku. Niestety w okolicy domu gdzie mieszka kilkadziesiąt innych psów, nikt nie sprząta. Na trawnikach są nie tylko kupy psie i kocie a również ludzkie pozostawione przez melinujących tam bezdomnych. Sprzątnięcie po psie to żaden wyczyn pod warunkiem, że jest jakikolwiek kosz a na odcinku bliska-gocławska nie ma nawet jednego zwykłego kosza na śmieci. I bądź tu człowieku mądry ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...