kasiek. Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 To jest świetna wiadomość :lol: ,widzicie nie zawsze znaleziony pies to wyrzucony ,porzucony tylko tez zaginiony ,na którego ktoś czeka ;) tak jak na Denis . Quote
DONnka Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 [quote name='Kora']Dziewczynki to na 100% Wasza Fanta juz dzwonilam do wlasciciela Łodzka hodowla http://zaginionepsy.pl/obiekt,11180,Zaginiony,Opacz,Denis.html Dziękujemy za dobrą wiadomość. Ciotka beka powiadomiona. Czekamy na rozwój wydarzeń :) Quote
Kora Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Wlasnie dzwonil do mnie wlasciciel dojezdza do domu sprawdzi na wlasne oczy w linkach, ogloszenia byle Na Paluchu i na roznych portalach, pan byl zdenerwowany ale hodowla to jakos Deni z dorzecza Pilicy, co do hodowcy telefon z papierow suni byl nie aktualny. Podajcie jakis numer do jamora, lub wyslijcie maile i tak naprawde to gdzie umieszczane byly jakies ogloszenia o znalezieniu suni. Beka to telefon moze by odebrala kiedys jak dzwonie ;-) Quote
Kora Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Jeszcze wazna informacja sunia ma tatuaz nr.4903K bardzo boi sie burzy, hodowca wiedzial gdzie wlasciciel mieszka bo ja przywozil. Quote
swagnieszka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Halo, no i jak tam z Dziewczynką? Fanta to Denis? Czy nie? Quote
Kora Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Jestem pewna ze to Denis, ten kto odczytal tauaz skrzetnie ukrywany powinien odpowiedziec ja wpisalam tatuaz. Quote
Kora Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Dzwonil do mnie wlasciciel, odczytal SMSy od zyczliwych z tego forum to jednak pestka porownujac z tym jak zachowuje sie Beka ktora nie odbiera telefonow, a slynny juz dzis "jamor" umawia sie na telefon a nie konkretnie na odbior suni. Mysle ze powodem takiej reakcji jest strach przed konsekwencjami bo sunia zostala wysterylizowana, wiedzcie zatem ze wlasciciel juz wie i to Was ominelo. ktos powie ze chcieli dobrze ze zaslugi itd, tylko ze "dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane". Radze sobie wydrukowac to i czytac kazdego ranka. Art. 183 Kodek Cywilny § 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. § 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły. Art. 185 Rozporządzenie Rady Ministrów określi organy właściwe do przechowywania rzeczy znalezionych i do poszukiwania osób uprawnionych do ich odbioru, zasady przechowywania tych rzeczy oraz sposób poszukiwania osób uprawnionych do odbioru A tu już Kodek Karny: Art. 284. § 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 3. W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Kodeks Wykroczeń: Art. 125. Kto w ciągu dwóch tygodni od dnia znalezienia cudzej rzeczy albo przybłąkania się cudzego zwierzęcia nie zawiadomi o tym organu Policji lub innego organu państwowego albo w inny właściwy sposób nie poszukuje posiadacza,podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Quote
WILCZUREK Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Byłem dzis na Policji i rozmawialem również przed chwilą (bardzo długo; of course na mój koszt z p. Wojtkiem z Opaczy - PRAWOMOCNYM właścicielem Denis/Fanty - wlaśnie w tym momencie udaje się do Jamora po odbiór swojej Suni). Telefonicznie zweryfikowalismy nr tatuażu Denis - 4903K - w/g p. Wojtka jest ZGODNY z tatoo Denis!!!). Fakt, pewne osoby "zaangażowane" w temat Denis będą miały teraz bardzo "ciepło". Jak obiecałem wczesniej - tego tematu nie POPUSZCZĘ !!! Informuję, że wszystkie posty z tego wątku posiadam jako PrintScreeny (tak mnie poprosila p. policjantka z komendy dzisiaj); również te wszystkie z forum Jamorowego (przed usunięciem mnie stamtąd - również i te z odcinaniem Fantowego ucha z tatuażem). Póki co - sprawa dla paru tu osób wygląda baaaardzo nieciekawie..... A tak żeby ktoś tam nie zechciał calej sprawy "zamieść pod dywan" - cała sprawę przekazałem panu redaktorowi Cebuli z UWAGA! (TVN) - jestem z Nim umówiony na rozmowę na koniec tego tygodnia. Nie powadomienie państwowego organu uprawnionego lub Policji o przyblakaniu się zwierzęcia, przetrzymywanie tegoż w celu osiągnięcia korzyści materialnej, okaleczenie zwierzęcia polegające na nieuprawnionym pozbawieniu zdolności płodzenia/rozrodu....... to tylko kilka z tych rzeczy które się wydarzyły a które się wydarzyć ABSOLUTNIE !!! nie powinny.... Pan Wojtek szukał bezskutecznie Suni w róznych schroniskach (m.in. na Paluchu) - od 15 lipca...... bezsutecznie...... NIE TRAFIŁA TAM ani nigdzie indziej. Po bezskutecznych poszukiwaniach - umiescił ogłoszenie dot. zaginięcia Suni 31 lipca. Tu ---> http://zaginionepsy.pl/obiekt,11180,Zaginiony,Opacz,Denis.html . Wątek Fanty (a właściwie już Denis) - pojawił się tutaj ---> http://www.dogomania.pl/threads/212091-Pomóż-porzuconej-i-przerażonej-ONce-znowu-zaufać-człowiekowi 31 lipca o godz. 3:41/ Tel. do beki (513490780) i do Jamora (607187774) nie odpowiadają ...... CDN...... nastapi na pewno..... Quote
Kora Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Wilczurek, strasznie duzo napisales jakbys szukal zemsty wiecej w Tobie zlosci niz we wlascicielu, a tak naprawde to co Ty zrobiles:roll: szukales gdzies ogloszen jak widac nie, poswieciles troche swojego czasu zeby szukac w necie oprocz klepania w jej temacie nie, widze ze Cie Twoje ego rozdyma i jeszcze jedno jak cos piszesz to sprawdz:evil_lol:. Mnie zajelo znalezienie ogloszenia o suni tylko jedna noc, natomiast dwie kiedy zobaczylam jej zdjecie wstawione przez Kasiek u mnie na stronie i nie pamietalam gdzie ja widzialam. I jeszcze jedno ktos Cie upowaznil do rozmow czy masz az takie parcie na szklo? Quote
WILCZUREK Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='Kora']Wilczurek, strasznie duzo napisales jakbys szukal zemsty wiecej w Tobie zlosci niz we wlascicielu, a tak naprawde to co Ty zrobiles:roll: szukales gdzies ogloszen jak widac nie, poswieciles troche swojego czasu zeby szukac w necie oprocz klepania w jej temacie nie, widze ze Cie Twoje ego rozdyma i jeszcze jedno jak cos piszesz to sprawdz:evil_lol:. Mnie zajelo znalezienie ogloszenia o suni tylko jedna noc, natomiast dwie kiedy zobaczylam jej zdjecie wstawione przez Kasiek u mnie na stronie i nie pamietalam gdzie ja widzialam. I jeszcze jedno ktos Cie upowaznil do rozmow czy masz az takie parcie na szklo? Nie ma we mnie chęci zemsty. jak już - to zlość, niechęć i zwyczajnie ludzka odraza dla "takich róznych" ponurych indywiduów, które chca zbić kasę na psim nieszczęściu. Na prawdę wiele nieprzespanych nocnych godzin po służbie spędziłem na szukaniu PRAWDZIWEGO WŁAŚCICIELA DENIS !!! Nie mam parcia na szkło. Natomiast mam cholerne parcie na to, by w końcu ukrócić w tym kraju nieuprawnione parcie na to, by "upierniczyć" takie indywiduua jak Jamor. Które się bogacą na psim nieszczęściu. zakladam, ze beka i DONnka robiły to i w dobrej wierze i bezinteresownie. Ale nie mnie to oceniać. Od tego jest i Policja i Prokuratura i Sąd. Gdyby DONNka i i beka zglosiły ZNALEZIONĄ sunię do jakiegokolwiek schronu PAŃSTWOWEGO !!! (Jamor - z tego co ustaliłem - ma tylko status "hotelu dla psów" - nie schroniska !!! - czyli miejsca, do którego WŁAŚCICIELE zwierząt oddają Je dobrowolnie i za ustaloną z Nim dobo/ceną) - Denis juz dawno bylaby z powrotem u P. Wojtka.... W SWOIM domku........ Po rozmowie tel. z Nim wiem, że na prawdę Ją bardzo kocha i tęskni...... Mam zrzuty wszystkich "wołań" beki o datki na zaginione psy.... Po podliczeniu darowizn - ciężkie, ciężkie tysiace zlotych...... Rozliczyła je Wam Dogomaniacy i Inni wszystkie? Sprawa BajkiB się kłania...... Pani BajkaB (Edyta Dziwak) była pania sędziną. Jakoś się nie przestraszyłem.... Pan "Jamor" jest byłym policjantem...... też się nie przestraszę..... Dobro ON-ków to dla mnie priorytet..... na Delowym topiku ( ---> http://www.dogomania.pl/threads/207080-PIĘKNY-DEL-już-w-DS-kochany-zaopiekowany-czeka-go-jeszcze-rehabilitacja-po-zabiegu/page21 ) Nutusia napisala PRZEMĄDRY i BARDZO CELNY post: " Na własnej piersi dogomania wyhodowała hotele i płatne DT. Do białej gorączki mnie doprowadza zazwyczaj już drugi post w każdym nowo zakładanym wątku "zbieramy deklaracje". Nikomu nawet do głowy nie przyjedzie, żeby poszukać bezpłatnego DT, bo one wyginęły, jak dinozaury (którym się czuję już czas jakiś)... " [SIZE=3]No comment....... Zgadzam się z Nią w 1000 % !!! Płatne hotele? Jak najbardziej. Są różne sytuacje życiowe.... Psów i Ich Przewodników.... PŁATNE DT ??? NIGDY !!!!! DT - to wrażliwość, miłość do psów i empatia..... Tego się za pieniądze kupić nie da....... Quote
wapiszon Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Myślę, że nie ma co się podniecać. Jeśli Fanta to Denis to nikt nie będzie przetrzymywał suni tylko odda właścicielowi. Wszystkim przecież chodzi o dobro psów. Ci, którzy ją znaleźli, też tylko to mieli na myśli. Robili wszystko, żeby pomóc suni. Myślę,że właściciel to zrozumie. Quote
WILCZUREK Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='wapiszon']Myślę, że nie ma co się podniecać. Jeśli Fanta to Denis to nikt nie będzie przetrzymywał suni tylko odda właścicielowi. Wszystkim przecież chodzi o dobro psów. Ci, którzy ją znaleźli, też tylko to mieli na myśli. Robili wszystko, żeby pomóc suni. Myślę,że właściciel to zrozumie.[/QUOTE]Tak - Fanta to Denis. A sterylka? Nieuprawnione okaleczenie Suni? Żadnego zagrożenia ropomaciczem przecież nie było - więc? Z tego co wiem - to p. Wojtek tego nie planował.... Być może Właściciel to zrozumie. Ale chyba raczej nie........ Jakby osoby, które znalazły Psicę chcieli dla Niej na prawdę dobrze - powiadomiliby choć "Palucha" że taka a taka ON-ka jest tu a tu..... Dlaczego? A wszystko to się zaczęło od tego, ze zacząłem uparcie drążyć temat legalności adopcji..... Nie jestem zawiedziony tym, że nie udało mi się adoptować Denis (Fanty). Jestem natomiast przeszczęśliwy, że odnalazla swój prawdziwy dom..... Quote
Kora Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Mnie Wilczurku nie ruszaja ani Twoje sluzby, a juz nie wierze w to szukanie, wiec sie nie kompromituj bo ogloszenie bylo i na stronie Palucha. Irytuje mnie tez to Twoje spoufalanie sie z p.Wojtkiem i wysylanie do niego wiadomosci, kto jest kim i co chcial lub zrobil, do tego stopnia ze czlowiek prosi mnie zebym wykasowala jego numer z forum. Jeszcze raz podkreslam wiedzac o znalezieniu nie zrobiles nic procz checi zaadoptowania jej i promowania siebie. Radze zastanow sie nad Soba i Swoim postepowaniem. Ludzie najbardziej doswiadczeni popelniaja bledy, ale potrafia sie do nich przyznac wiec zejdz z Beki. No jeszcze jedno "Twoje"weryfikacje na temat zgodnosci tatuazu ktory podalam wczoraj w poscie 104 nie powtarzaj tego co juz wczesniej napisalam. To chyba jakis kompleks. Quote
jamor Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='WILCZUREK'] Panie "Jamor"..... tez kiedyś pracowałem tym samym resorcie..... i byłem wyższy stopniem.... ale dorabiać sobie tak na emeryturze? Moi byli koledzy z resortu dorabiali sobie inaczej. Na agencjach ochrony, agencjach towarzyskich... ew. na handlu AK47 z "Łucznika" w Radomiu.... Sułkowice..... wypchany Szarik nie byłby z Pana szczęśliwy i dumny.... Tatuaż hodowlany w uchu Fanty..... Jamor zaproponował udcięcie Jej ucha.... ODRAŻAJĄCE i BESTIALSKIE !!!! (zrzuty ekranowe z forum Jamora posiadam - udostepnię na PW zainteresowanym....). Ale..... "Pecunia non olet"...... prawda? Ale nie kosztem Wilczurków! Raz jeszcze deklaruję: jestem gotów dać DS Fancie. Ale bez jakiegokolwiek udziału, pośrednictwa Pana Jamora. I tylko jawnie, oficjalnie, z "papierami". Kradzionego (o niejasnym pochodzeniu i bez 'papierów" - Wilczurka to ja mogę kupić i na giełdzie. gdziekolwiek. Ale tego nie zrobię. Panie Adamie Kosowicz, przyjebałeś sie Pan do mnie jak gówno do buta. To ze byłes człowieku wyzszy stopniem w czasie słuzby o niczym nie swiadczy,. Jelsi wyzszym to oficer. Ja ogólnie oficerów miałem zawsze głeboko gdzies choc nawet kilku znałem tez i normalnych. Ale oficerowie to tez i tacy byli , jak to mi ostatnio opowiadał jeden z dzielnicowych z Wrocławia , że ma takiego jednego zasrańca u siebie ne dzielnicy, ktory to w okresie ciezkiego dziecinstwa był lany przez wszystkich kolegów, potem poszedł do szkoły, tam w sredniej handlowej, wołali na niego szujka. NIe lubili go a on nie lubił nikogo. Podpierdalacz pierwszej klasy. Wszyscy go znali ze wredny wiec nadawał sie tylko do SB. Zwerbowali go, wysłali do szkoł, MOskwa, KGB, wszystko koszta pokrywało Panstwo. Tak przez wiele lat umilał ludziom zycie, mscił sie na kazdym ktorego wczesniej znał, ktory mu dał kiedys w ryj lub naszczał do buta. W latach 80-tych awansowany do stopnia majora "za skuteczna likwidacje z źródeł podziemia solidarności". Zmieniły sie czasy wiec musiał odejść na eweryturę. Tam nie potrafiac nic innego robić znalazł sobie hobby i latał z aparatem foto i robił zle zaparkowanym samochodom zdjęcia i z tymi dowodami smigał do straży miejskiej bo na policji juz mieli go dość. W wolnym czasie chodził na własne patrole z psem- owczarkiem niemieckim i straszył nim dzieciaki ktore grały w piłke miedzy blokami. Ale to na pewno nie Pan, Pan to fajny gość. Kocha Pan ludzi - mozna o tym poczytac na Pana portalu naszej klasy. Mysle ze naduzywa Pan mojej cierpliwości. proszę zrobić sobie ksero swojej karty z poradni ZP, bo sie przyda. Denis- fanta została odebrana z mojego hotelu pare minut wstecz. Własciciel - Pan Wojtek- bardzo fajny facet, był juz negatywnie nastawiony przez Wilczurka. Jednak Pan Wojtek zobaczył naocznie jak mieszkała fanta,( przyjechał bez zapowiedzi a wczesniej ani razu nie odebrał odemnie telefonu 6 razy + 1 sms) pogodził sie z sytuacją ze suka została wysterylizowana, że to normalna kolej rzeczy w takich sytuacjach. Otrzymałem pisemne osiadczenie Pana Wojtka ze kwiuje odbiór psa i nie ma roszczen co do stanu psa. Doslismy do nastepująceych wniosków : bład ze w ogłoszeniu o zaginieciu uzyto jedynie słowa tatuaz a nie podano jego numeru. jesli byłby podany , to wyskoczyło by to podczas wpisywania w wyszukiwarke google. google systematycznie skanuje wszystkie tresci netu i by to wyszło, dwa - lenistwo hodowcy bo wiedział gdzie sprzedał suke, nie był tam raz ale kilka razy, poprostu nie chciał sobie dupy zawracac Pan Wojtek prosił podziekować wszystkim za pomoc udzeloną denis, sam osdobiście ma podziekować Beacie. Fante zaczipowałeml. Quote
jamor Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='WILCZUREK'] Panie "Jamor"..... tez kiedyś pracowałem tym samym resorcie..... i byłem wyższy stopniem.... ale dorabiać sobie tak na emeryturze? Moi byli koledzy z resortu dorabiali sobie inaczej. Na agencjach ochrony, agencjach towarzyskich... ew. na handlu AK47 z "Łucznika" w Radomiu.... Sułkowice..... wypchany Szarik nie byłby z Pana szczęśliwy i dumny.... Tatuaż hodowlany w uchu Fanty..... Jamor zaproponował udcięcie Jej ucha.... ODRAŻAJĄCE i BESTIALSKIE !!!! (zrzuty ekranowe z forum Jamora posiadam - udostepnię na PW zainteresowanym....). Ale..... "Pecunia non olet"...... prawda? Ale nie kosztem Wilczurków! Raz jeszcze deklaruję: jestem gotów dać DS Fancie. Ale bez jakiegokolwiek udziału, pośrednictwa Pana Jamora. I tylko jawnie, oficjalnie, z "papierami". Kradzionego (o niejasnym pochodzeniu i bez 'papierów" - Wilczurka to ja mogę kupić i na giełdzie. gdziekolwiek. Ale tego nie zrobię. Panie Adamie Kosowicz, przyjebałeś sie Pan do mnie jak gówno do buta. To ze byłes człowieku wyzszy stopniem w czasie słuzby o niczym nie swiadczy,. Jelsi wyzszym to oficer. Ja ogólnie oficerów miałem zawsze głeboko gdzies choc nawet kilku znałem tez i normalnych. Ale oficerowie to tez i tacy byli , jak to mi ostatnio opowiadał jeden z dzielnicowych z Wrocławia , że ma takiego jednego zasrańca u siebie ne dzielnicy, ktory to w okresie ciezkiego dziecinstwa był lany przez wszystkich kolegów, potem poszedł do szkoły, tam w sredniej handlowej, wołali na niego szujka. NIe lubili go a on nie lubił nikogo. Podpierdalacz pierwszej klasy. Wszyscy go znali ze wredny wiec nadawał sie tylko do SB. Zwerbowali go, wysłali do szkoł, MOskwa, KGB, wszystko koszta pokrywało Panstwo. Tak przez wiele lat umilał ludziom zycie, mscił sie na kazdym ktorego wczesniej znał, ktory mu dał kiedys w ryj lub naszczał do buta. W latach 80-tych awansowany do stopnia majora "za skuteczna likwidacje z źródeł podziemia solidarności". Zmieniły sie czasy wiec musiał odejść na eweryturę. Tam nie potrafiac nic innego robić znalazł sobie hobby i latał z aparatem foto i robił zle zaparkowanym samochodom zdjęcia i z tymi dowodami smigał do straży miejskiej bo na policji juz mieli go dość. W wolnym czasie chodził na własne patrole z psem- owczarkiem niemieckim i straszył nim dzieciaki ktore grały w piłke miedzy blokami. Ale to na pewno nie Pan, Pan to fajny gość. Kocha Pan ludzi - mozna o tym poczytac na Pana portalu naszej klasy. Mysle ze naduzywa Pan mojej cierpliwości. proszę zrobić sobie ksero swojej karty z poradni ZP, bo sie przyda. Denis- fanta została odebrana z mojego hotelu pare minut wstecz. Własciciel - Pan Wojtek- bardzo fajny facet, był juz negatywnie nastawiony przez Wilczurka. Jednak Pan Wojtek zobaczył naocznie jak mieszkała fanta,( przyjechał bez zapowiedzi a wczesniej ani razu nie odebrał odemnie telefonu 6 razy + 1 sms) pogodził sie z sytuacją ze suka została wysterylizowana, że to normalna kolej rzeczy w takich sytuacjach. Otrzymałem pisemne osiadczenie Pana Wojtka ze kwiuje odbiór psa i nie ma roszczen co do stanu psa. Doslismy do nastepująceych wniosków : bład ze w ogłoszeniu o zaginieciu uzyto jedynie słowa tatuaz a nie podano jego numeru. jesli byłby podany , to wyskoczyło by to podczas wpisywania w wyszukiwarke google. google systematycznie skanuje wszystkie tresci netu i by to wyszło, dwa - lenistwo hodowcy bo wiedział gdzie sprzedał suke, nie był tam raz ale kilka razy, poprostu nie chciał sobie dupy zawracac Pan Wojtek prosił podziekować wszystkim za pomoc udzeloną denis, sam osdobiście ma podziekować Beacie. Fante zaczipowałeml. Quote
wapiszon Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Też się cieszę,że sunia znalazła swoich właścicieli. A sprawa schronisk policji...... Wiem niestety coś na ten temat. Jak z posesji zginęła moja pierwsza onka, to policja nie ruszyła nawet palcem. Zostawiałam info o zaginięciu w dwóch sąsiednich schronach i co????? Nic. Jak podczas szukania mojej suni znalazłam kilka innych onków to zawsze dzwoniłam do schronów i zostawiałam informacje. Jedna z właścicielek onka była w obu schronach i nikt nie powiedział jej,że mam jej psiaka( dopiero po przeczytaniu ogłoszenia w gazecie dotarła do mnie).Jak po nie całym roku w podobnych okolicznościach zginęła druga onka, to musiałam stać nad policjantem ,żeby przyjął zgłoszenie. I tak chciał ode mnie rachunek jako dowód, ile zapłaciłam za psa. A jak znalazłam utopioną Kamę w rzeczce o głębokości do kolan , to odmówili wszczęcia sprawy. Może gdybym powiedziała , kto kradnie mi psy to bohatersko zajęliby się sprawą.A w tej sprawie, najważniejsze ,że sunia się odnalazła i myślę,że Właściciel zrozumie,że całe działanie było podyktowane dobrem psiaka . Wilczurku, wrzuć na luz, pokazałeś ,że jesteś wspaniałym człowiekiem, zajmując się Delkiem. Quote
asiafirst Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Wilczurku czy Ty jesteś normalny???? masa ludzi poświęciła swój czas, chęci i pieniądze na to, aby Fanta mogła znaleźć swój dom a Ty wypisujesz takie kretynizmy??? Jak znalazłam sunię to przeszukałam cały net, wykonałam masę telefonów, dzwoniłam do ZK w Łodzi, kontaktowałam się z hodowcą i nic. Hodowca stwierdził, że nie wie komu psa sprzedał i nic mi w temacie nie może pomóc. Cały tydzień kiedy Fanta była u mnie poświęciłam na pomoc temu psu i dzięki Bece i Jamorowi udało się znaleźć dla niej miejsce w hoteliku. Twoje oskarżenia i insynuacje są po prostu śmieszne i aż się dziwię, że dorosły facet może takie rzeczy wypisywać. Fajnie, że Fanta wróciła do domu... Dawno nie wchodziłam tu na forum, bo moje goldenowe wystarczająco mnie pochłania, ale czytając takie posty jak Twoje utwierdzam się, że długa nieobecność była dobrą decyzją. Quote
swagnieszka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Pamiętajmy w całej tej sprawie o Fancie/Denis bo to Ona jest najważniejsza! Smutne jest to, że jesteśmy takim społeczeństwem gdzie ZAWSZE znajdzie się KTOŚ, kto szuka jakiś przekrętów i spisków. Czy nie można byłoby spożytkować całej tej energii nie w stronę agresji i ataków, ale na przykład na pomaganie innym, w tym także psom? Wilczurku - poświęciłeś tyle czasu na maile, telefony, ataki, podejrzenia... Jak sam piszesz uparcie drążyłeś temat... Wiesz ilu psom mógłbyś przez ten czas pomóc? Chociażby wyjść z nimi na spacer i wtedy zobaczyłbyś dookoła siebie szczęśliwe pysiole, a póki co, to możesz szczycić się tylko szukaniem tanich sensacji, jakich mamy naprawdę pełno dookoła. Quote
czarna anda Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Wilczurek I Kora - zdaje ze sie zagalopowaliscie w swoich postach Rozumiem Kora ze sie wycofalas bo pewnie wlasciciel zadzwonil ze Jamor nie wsadzil psa do komorki i morzyl glodem wrecz warunki w jakich przebywala sunia byly bardzo dobre Wilczurek zamiast robic dym i ublizac ludziom takim jak Beka zajmij sie ogarnieciem wlasnej osoby byc moze jakas terapia Beka jak zadko kto pomaga onkom od lat wlasciciwie jako jedn az nielicznych poprostu dziala a nie gada Zrobila bardzo dobrze - juz byly sprawy z psami tauowanymi ktore sluzylu jako maszynki do zarabiania na wlascicleli i ja takze zrobilabym to samo co beata - wysterylizowalabymn suke natychmiast szczegolnie ze brak bylo ogloszen w internecie - pojawilo sie po dwoch tygodniach od zaginiecia psa. Nawet szybciej wysterylizowalabym suke bo tym samym unikamy nastepnych pieknych owczarkow ktorym trzeba na cito szukac domu - mam tu u siebei takich sporo pieknych i kopnietych w tylek bo sie zuzyly. Natomiast tego typu nagonki droga KOro oraz Wilczurku podcinaja ludziom skrzydla - szczegolnie takim ktorzy tyle robia jak Beata - BEZINTERESOWNI wkladajac swoj czas , serce , pieniadze - kosztem wielu wyrzeczen niejednokrotnie Paragrafy ktore tu przytoczylas Koro kazdy z nas zna - i w swoim zagalopowaniu tego ktory ratuje bezinteresowanie oskarzasz o zle pobudki - zastanow sie zanim napioszesz nastepne bzdety Ludzi ktorzy pomagaja owczarkom mozna na palcu jednej reki policzyc na taka skale jak robi to Beka oraz miedzy innymi nielicznymi Ja - wiec droga Koro przykre to ze atakujesz bezpodstawnie i bezmyslnie nie tych ktorych powinnas znowu sie potwierdza ze w internecie mozna zostac swieta i k.... w tym samym czasie - przykre... i ze przez bezmyslne klepanie w komputer wlasnie najczesciej. I droga Koro nie tylko zmiana frontu w postach ale poprostu przepraszam Bece byloby wskazane - bo najlatwiej obrzuca sie blotem przez monitor bez konsekwencji zamiast robic dym trzeba bylo skupic sie na faktach - zawsze to bardziej merytorycznie Wilczurek to co napisales palancie o zbieraniu pieniedzy przez Beka i sugerowanie tym samym formy wzbogacania sie na cudzym nieszczesciu podchodzi pod paragraf karny o pomowieniu wiec wycofaj to obwiesiu zanim Beka sie nie wkurzy i poda cie o mowienie nieprawdy oraz pmowienia do sadu Rozdział XXVII Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego. Quote
Kora Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 czarna anda, chyba czegos nie doczytalas post.107 tuz po rozmowie Beki ze mna podalam za jej zgoda numer telefonu wlascicielowi zeby sobie porozmawiali oddzwonil ze nie odbiera wiec poradzilam zeby wyslal SMSa, bez odpowiedzi uwazasz ze to ok? Co do p.jamora prosil o telefon o 19 to wiem od wlasciciela ktory rozmawial ze mna o 16, dlatego uwazalam ze powinien pojechac natychmiast. Co do mojego wycofania czy zmiany frontu jak napisalas to Wilczurka nie znam, ale w miedzyczasie poczytalam sobie wszystkie wypowiedzi na obu portalach znam natomiast Beke i wiem co robi, dlatego napisalam ze rzecza ludzka jest mylic sie.post.113. Przepraszac Beke moge ale za co za blad do ktorego sie przyznala w rozmowie, za to ze przygotowalam wlasciciela ze sunia wysterylizowana, a moze za to ze znajac mnie, moja strone i przypisy prawa popelnia takie bledy, bo nie ma czasu. Kobieto o czym Ty piszesz..... jak do mnie ktos pisze pomoz to siadam i odpalam kompa, albo wysylam kase, a po drodze wpadam na Paluch, jeszcze pracuje i mam rodzine. Powiem Ci tez tak wlasciciel suni tak ucieszyl sie kiedy do niego zadzwonilam ze jest znalaziona bo opowiadal ile z nia przeszedl ze fakt wysterylizowania, zaskoczyl go, ale nie "zabil", ale traficie na takiego ze Was z torbami pusci. Quote
beka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Wilczurku moje wołanie o pomoc finansowa jest zazwyczaj wołaniem na prózno ;). Jakoś kasa do mnie nie płynie szeroką rzeką. Jedyny raz kiedy zbieram kase na sukę która wymałagała operacji jak Del i pieniadze były zbierane na konto fundacyjne. A jakby co to Tobie nie przeszkadzało ze sa zbierane na leczenie Dela i bez skrupułow z nich korzystałeś. Tez ładna sumka sie zabrała i czesc jeszcze jej masz z tego co pamietam... Moze zapomniałeś że ja tez pospieszyłam na ratunek Delowi i właciłam pieniadze na jego leczenie.. Nie żywie do Ciebie urazy, raczej Ci wspólczuje. Trudne dziecińswo zostawiło na tobie niezatarty slad. Od dziś zamierzam ignorowac Twoje posty, bo szkoda nerwów na takie nic jak ty. Quote
czarna anda Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Kora']czarna anda, chyba czegos nie doczytalas post.107 tuz po rozmowie Beki ze mna podalam za jej zgoda numer telefonu wlascicielowi zeby sobie porozmawiali oddzwonil ze nie odbiera wiec poradzilam zeby wyslal SMSa, bez odpowiedzi uwazasz ze to ok? Tak uwazam ze to oki - nikt nie jest zobligowany zeby czekac jak na centrali na telefony - Beata nie pracuje na 913 tylko zapierdziela z psami ktorych ma pod opieka sporo - i wyobraz sobei Kora ze idac na spacer z kilkoma psami na raz nei marzy sie odbieranie telefonow jakichkolwiek bo to odwraca uwage od psow - nei wiesz o tym ? a szkoda Quote
czarna anda Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Koar nie martw sie o nasze torby i o to kto z czym nas pusci - bedziemy sterylizowaly jak sterylizujemy zeby potem nie bylo takich miejsc jak Paluch czy tym podobne Nikt ni eprosil cie o przygotowywanie kogokolwiek a tym bardziej wlasciclela na informacje o sterylizacje - Beata jest duza dziewczynak i wierz mi ze potrafi komunikowac sie sama zapomnialas dodac kwestie na ktora namiwialas Beka - mianowicie do powiedzenia wlascicielowi ze sunai miala ropomacicze - to uwazasz za uczciwe ? Bo ja wole sterylizowac i zmiejszac nadpopulacje kazdym kosztem i mowic o tym wprost i nie robic niepotzrenych afer z niczego Quote
Kora Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 No moze poszla spac bo to byla po 22 mam dokladna godzine rozmowy w telefonie, mysle raczej ze musiala sie zastanowic. To juz nie wazne, ja bede robic swoje, a Wy robcie swoje. A zapomnialam dopisac mam znajomych na roznych forach prywatnych tez. Quote
DONnka Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 Cioteczki drogie, dajcie już spokój, proszę :modla::modla::modla: Żałuję, że nie było tu na wątku takiego ruchu tuż po tym jak go na prośbę beki założyłam :shake: Może wtedy nie byłoby teraz o czym pisać, a sunia wcześniej wróciłaby do domku :lol: Mimo wszystko to budujące, że okazało się, że Fanta/Denis miała kochający domek i tylko się zgubiła. Dla mnie to oznacza o jednego potencjalnego zwyrodnialca mniej;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.