Klaudia&Aza Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Gaduły, ale miałam przez was nadrabiania po paru dniach nieobecności :mdleje: Myślałam, że tylko u mnie zdarzały się taki dziewczyny ,,co to nie one" ale na prawdę nie masz się co przejmować bo nie warto. Ja jak kiedyś unikałam paru dziewczyn to tak od paru lat teraz one mnie unikają bo raczej nie należę do tych osób, które dadzą po sobie jeździć, ale jestem cierpliwa dlatego od razu nie wybucham złością :D:evil_lol: Później na spokojnie, wszystko nadrobię:) Quote
Patik Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Później to jeszcze z dwie stronki dojdą :P:P Quote
rashelek Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Skoro nie wczoraj, to może dziś? :) Na pewno za chwilę się znajdzie! Quote
Aleksa. Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Pocieszę Cię, że u nas błąkała się suczka jakiś czas temu, nagle zniknęła ja się rozglądałam i w ogóle.. wróciła za 2 tygodnie.;) Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Mada95']Kiedyś po wsi biegał taki wymęczony zaniedbany pies z kawłkiem łanicucha , komentarz mojej babci: "Biedny pies zerwał sie z łanicucha".... i wiesz co mimo ze wydziwięk był oczywisty że chodzi jej o to że dlatego że sie zerwał jest biedny , ale mimo to miala trochę racji...w tej wsi wszyscy podkarmiają koty ,nawet biorą do domu ,a psy? Są wyganiane , kopane i mało kto da im resztki.....[/QUOTE] Dlaczego mnie to nie dziwi :roll: Uodporniłam się na to wszystko - no źle, ale jak człowiek żyje non stop w takim środowisku to dla niego pewne rzeczy stają się normalne... :roll: [quote name='maryg22']Mam nadzieję, że po moim powrocie usłyszę same dobro wieści. Trzymam kciuki za dalsze poszukiwania :kciuki:... Oj, coś mi się wydaje, że pójdę specjalnie do kafejki internetowej za jakiś czas, żeby poczytać co z Shiro... A i mam nadzieję, że nie będę musiała aż tyle nadrabiać...ale w to nie wierzę :evil_lol:[/QUOTE] Podobno jakiś haszczak dzisiaj jest przy szpitalu i próbuje się wepchnąć do sklepiku. Widocznie zimno mu jest - jestem niemal pewna, że to Shiro... Jednak sprawdzić tego nie mogę, bo jestem przeziębiona i mam szlaban na wychodzenie ponadprogramowe z domu :shake: Ja się załamię... hehe, masz rację :diabloti: [quote name='Klaudia&Aza']Gaduły, ale miałam przez was nadrabiania po paru dniach nieobecności :mdleje: Myślałam, że tylko u mnie zdarzały się taki dziewczyny ,,co to nie one" ale na prawdę nie masz się co przejmować bo nie warto. Ja jak kiedyś unikałam paru dziewczyn to tak od paru lat teraz one mnie unikają bo raczej nie należę do tych osób, które dadzą po sobie jeździć, ale jestem cierpliwa dlatego od razu nie wybucham złością :-D:evil_lol: Później na spokojnie, wszystko nadrobię:smile:[/QUOTE] Już się bój, co będzie po Twojej wyprawie na Mazury :evil_lol: Masz rację, dlatego odpuściłam sobie. Dzwoniła wczoraj do mnie Ania (Chandra) z informacją, że moje koleżanki omal nie umarły na zawał serca i już na pewno nie będą mnie nagabywać :diabloti: Mnie też ciężko wyprowadzić z równowagi, tzn. łatwo, ale ja tego nie okazuję :eviltong: Często znajomi się tak mnie przyglądają i pytają czy już kipię złością, czy jeszcze nie? :eviltong: [quote name='Patik']Później to jeszcze z dwie stronki dojdą :P:P[/QUOTE] :cool1: [quote name='rashelek']Skoro nie wczoraj, to może dziś? :smile: Na pewno za chwilę się znajdzie![/QUOTE] Dziś szczęśliwy dzień, więc obyś miała rację. [quote name='Aleksandra95']Pocieszę Cię, że u nas błąkała się suczka jakiś czas temu, nagle zniknęła ja się rozglądałam i w ogóle.. wróciła za 2 tygodnie.;-)[/QUOTE] Wiesz, u nas nie ma tak dobrze. Zaraz zaczynają działać hycle, co potem psy wywożą do lasu. A tam przecież myśliwi mają przywilej odstrzelania wałęsających psów. W najlepszym przypadku psy trafiają do ciasnych boksów i UM oddaje je jako idealne psy do stróżowania. U nas stróżowanie oznacza trzymanie psa na łańcuchach... Tak zmieniając temat. Dzisiaj mieliśmy kolejną sesję ze świadomości tylnych łap i pies niemal od razu zaczął mi stawiać tylną łapę :multi:. Na tym zakończyliśmy sesję. Kolejna sesja to było ćwiczenie odbijanie się od brzucha i M. szybko zaczaił, że moje "ŁUBUDU" oznacza... jego łubudu :lol: Nawet zaryzykowała i zaczęłam się nieco prostować, i na razie wszystko idzie nam cacy :loveu: Trzecia sesja to było powtarzanie wyuczonych komend, pies już swoje "pif-paf" wykonuje nawet na siadzie, gdyż wcześniej nie mieliśmy to dopracowane i M. musiał leżeć, by wykonać komendę. Teraz go tylko delikatnie "pistoletem" dotknę i pies leży martwy :cool3: Czwarta sesja to była pierwsza sesja z nauki leg vaultów. Pies sam załapał o co mi chodzi i skacze wysoko, i sprężyście. Po tej ostatniej sesji poszarpaliśmy się jego haszczakiem i dałam mu na chwilę do zabawy owego hasiora. Quote
Milena9 Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Już wyobrażam sobie jakby mój pies się od mojego brzucha odbił :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Milena9']Już wyobrażam sobie jakby mój pies się od mojego brzucha odbił :evil_lol:[/QUOTE] A ja Tobie wierzę. Wczoraj (wczoraj?) pisałam jak u nas ŁUBUDU wygląda na razie. Choć dziś piesek mnie oszczędził i robił to ciut delikatniej :P Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Milena9']Moja waży 35 kg ;)[/QUOTE] Mój 20kg mniej, ale porusza się jak słoń :lol: Quote
Izabela124. Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Witam się poraz pierwszy :) Morus rzeczywiście podobny do shelti :) Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Izabela124.']Witam się poraz pierwszy :) Morus rzeczywiście podobny do shelti :)[/QUOTE] Witamy ciepło nowych gości :) Bardziej charakterem niż wyglądem, ale coś tam pewnie w sobie ma z shelti :) Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Izabela124.']Z wyglądu też trochę podobny :)[/QUOTE] Tylko troszkę ;). Ma kolegę shelciaka i mam porównanie. Wzrost ten sam, rodzaj sierści ten sam (tylko M. ma krótszy), jednak różnice są dość znaczne :). Za to, nie mam pojęcia czemu, mój pies uwielbia wszelkie spaniele, setery i yorki. Reszta psów może dla niego nie istnieć. ;) Quote
Izabela124. Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 U mnie Kiss nie przepada za dużymi psami, wcześniej się ich bał, teraz przestał, ale daży je miłością tak jak małe psy. Bobik to cięższy przypadek i czasem ni stąd ni zowąd nie lubi jakiegoś psa, ale najbardziej nie lubi ONów (na górze sąsiedzi mają i rzuca się na Bobika) Quote
rashelek Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Ja to czekam na filmik z wszystkimi waszymi sztuczkami i vaultami :) A właśnie - te vaulty to tak po prostu, czy do 'czegoś' - piłki, frisbee? Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Izabela124.']U mnie Kiss nie przepada za dużymi psami, wcześniej się ich bał, teraz przestał, ale daży je miłością tak jak małe psy. Bobik to cięższy przypadek i czasem ni stąd ni zowąd nie lubi jakiegoś psa, ale najbardziej nie lubi ONów (na górze sąsiedzi mają i rzuca się na Bobika)[/QUOTE] Mój pies najpierw bał się psów, a potem zmagaliśmy się z agresją do psów. Teraz jest do psów no do rany przyłóż, co mnie niezmiernie cieszy :loveu: [quote name='rashelek']Ja to czekam na filmik z wszystkimi waszymi sztuczkami i vaultami :smile: A właśnie - te vaulty to tak po prostu, czy do 'czegoś' - piłki, frisbee?[/QUOTE] Oj, z wszystkimi to będzie kiepsko, bo zawsze jakieś zapominam :eviltong: Vaulty do łapania smaczków w locie :cool3: Nie zapominaj, że mój piesek z zabawek to tylko akceptuje pluszaka-haszczaka :cool3: A tak w ogóle to M. polubił skakać - teraz mi wszystko przeskakuje: łóżka, krzaki, kałuże :evil_lol: Quote
rashelek Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Spoko spoko, znam ten ból :lol: Przynajmniej z większością! Wiem, wiem, pamiętam. Ale może dalej podejmujesz kroki zabawkowania :) Ale przynajmniej wam te vaulty wychodzą. Mika za zabawkami super, ale to odbijanie nam nijak nie wychodzi, mam wrażenie, że ona się boi ode mnie odbić :P Dobrze, że się skakanie spodobało, skakanie jest super! :D Quote
Ptysiak Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Hej :) [quote name='Milena9']Już wyobrażam sobie jakby mój pies się od mojego brzucha odbił :evil_lol:[/QUOTE] O tym samym pomyślałam :evil_lol: Właśnie te "pif, paf" muszę kiedyś naumieć Ptyśka :) Teraz uczę go "żółwik" :evil_lol: tzn przybija nosem do mojej pięści. Ale nie zawsze jeszcze kuma bo miesza mu się "piątka" z żółwikiem... No i gdzie ten psiak się podziewa... :( Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='rashelek']Spoko spoko, znam ten ból :lol: Przynajmniej z większością! Wiem, wiem, pamiętam. Ale może dalej podejmujesz kroki zabawkowania :) Ale przynajmniej wam te vaulty wychodzą. Mika za zabawkami super, ale to odbijanie nam nijak nie wychodzi, mam wrażenie, że ona się boi ode mnie odbić :P Dobrze, że się skakanie spodobało, skakanie jest super! :D[/QUOTE] Postaram się, bo koleżance obiecałam. Tylko pozwól, że nagram, gdy przestanie padać, bo mój aparat nie lubi deszczu ;) Ja się już poddałam. Czasem tylko jak mi się pies pobudzi, nakręci na szkolenie to wiem, że mogę kilka razy wykorzystać szarpak w zabawie i na tym się to kończy ;) Morus też się bał ode mnie odbijać. Dlatego na początku zacisnęłam zęby i pozwalałam mu po sobie skakać, chodzić, drapać, zachęcałam go do siedzenia na mnie (do tego akurat nie trzeba go zachęcać, no ale cóż :diabloti:) etc., etc. Widzę, że dopiero teraz się tak otworzył i nie boi się mnie dotykać. [quote name='Ptysiak']Hej :smile: O tym samym pomyślałam :evil_lol: Właśnie te "pif, paf" muszę kiedyś naumieć Ptyśka :smile: Teraz uczę go "żółwik" :evil_lol: tzn przybija nosem do mojej pięści. Ale nie zawsze jeszcze kuma bo miesza mu się "piątka" z żółwikiem... No i gdzie ten psiak się podziewa... :-([/QUOTE] Hej :) Może jednak Wasze piesie potrafią być delikatne? Co prawda żadnego delikatnego ONa nie zna, wszystkie to wielkie słonie, ale może Wasze są wyjątkiem ;P My "pif-paf" umiemy od dawna, zresztą umiemy dużo sztuczek, ale tak naprawdę dopiero teraz wzięłam się do roboty i zaczęłam je dopracowywać ;). To u nas targetowanie nosem to po prostu "pac", ale "żółwik" jest świetne :lol: Nie mam pojęcia... szukałam go dzisiaj (skorzystałam z okazji, że Rodzice w pracy, a Babcia chwilowo wyszła ^^), ale go nie znalazłam... Quote
phase Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Ty$ka mam nadzieję, że z Shiro wszystko OK i w końcu będziesz miała dla nas jakieś dobre wieści co do chłopaka. No, no Morus to wszechstronny facet. :) Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='phase']Ty$ka mam nadzieję, że z Shiro wszystko OK i w końcu będziesz miała dla nas jakieś dobre wieści co do chłopaka. No, no Morus to wszechstronny facet. :)[/QUOTE] Ja też mam taką nadzieję... ;) Za smaczki da się pokroić :D Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='unikatowydiament']dzień dobry popołudniowo:)[/QUOTE] A witamy, witamy :) Quote
Ty$ka Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 Tak na miłe zakończenie dnia ;) [QUOTE]NOA ma dom :smile: Bardzo fajny dom w Podkowie Leśnej. Marek (DT) płakał, ale oddał. Rozsądny tymczasowy opiekun. Byłam przy przekazaniu. Mam jego smycz, oddam mu jak będzie okazja. NOA trafiła do domu, na pokoje, ale do dyspozycji ma też wybieg na ogródku, a do zabawy dzieci i koty :smile: Domek jest doświadczoną zwierzolubną rodziną, Adopcja modelowa. Oczywiście umowa podpisana. Marek spakował NOA trochę karmy, smakołyki, puszkę z mięskiem. Naprawdę jak prawdziwy troskliwy tato się zachował, no, ale zastępczy więc musiał ją oddać. Płakał ale oddał. Oczywiście rozmawialiśmy już przez telefon, przekazałam mu, że z NOA w porządku[/QUOTE] Quote
rashelek Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Mówiłam! Prędzej czy później wszystko się dobrze kończy :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.