Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Guest TyŚka
Posted

Cześć... wracam, ale by wyznać, że żyjemy, ale na dogo skończyło się pisanie naszych przygód, historyjek i pierdółek. przepraszamy, fejsbuk jest wygodniejszy i pewniejszy, że jakaś nagła awaria CO CHWILA nie będzie niweczyć naszą pracę/posty czy pojawią się "ulepszenia". Mam też nadzieję, że wkrótce mod posłucha moją prośbę i nie będą Was razić pustki na tym wątku ;).

Czasem będziecie mnie widzieć (albo widzicie ;) ) na wątkach bezdomniaków. Niestety, dogo jest w tym przypadku niezastapione, nie wszystkie "moje" (bliskie memu sercu) bezdomniaki są na fejsbuku i jestem zmuszona tutaj zajrzeć. Stąd czasem moja obecność. Acz i tak zazwyczaj tylko czytam.

Niemniej jednak żyję.

I nawet nie wiecie ile człowiek ma czasu, gdy nie siedzi na dogo =)) A jaki jest zrelaksowany.

Bardzo żałuję, że jestem uzależniona (jako uczeń, drużynowa i bla bla) od fejsbuka, bo z chęcią i go bym sie wyzbyła.

Trzymajcie się.

  • 3 weeks later...
Guest TyŚka
Posted

Żyjemy, ja zaglądam ostatnio na dogo, bo bezdomniaków znów przybyło. Niemniej jednak do innych wątków nie zaglądam, więc mimo wszystko jak nie mam czyjegoś fp to nie wiem, co u niego słychać.

Za to Kurzyk dorobił się fp: https://www.facebook.com/pankurzyk

Guest TyŚka
Posted

Jakby ktoś jeszcze nie widział:

https://www.youtube.com/watch?t=61&v=JJ6BhCPCJ8I

Tak, od wczoraj mam pod opieką dwa koguty: Azora i Gamonia. Na szczęście tylko wyprowadzam go, a nie zamieszkał u nas, bo coś czuję, że niestety mieszkanie pod jednym dachem tych dwóch, pełnojajecznych samców źle by się skończyło... A na spacerze, o dziwo ich ogarnęłam wczoraj, opis na fejsbuku.

 

Być może za parę dni zamieszka na jakiś tydzien u nas psia znajoma, podhalanka, ale to jeszcze nie wiadomo ;)

Guest TyŚka
Posted

kurde, czuje sie jak jakas wyrodna matka, gdyz chyba tylko ja nie mam psiego filmidla:P

Hahaha, faktycznie ani razu nie obejrzałam Twoich suczydeł.
U mnie też filmiki są bardzo rzadko. Jednak obiecałam zdawać właścicielom relacje, jak daję radę z Azorem na spacerach, więc wzięłam ze sobą aparat. Wygodniej jest nagrywać niż robic milion zdjęć (zwłaszcza przy takim żywiole).

Posted

kurde, czuje sie jak jakas wyrodna matka, gdyz chyba tylko ja nie mam psiego filmidla:P

 

moje też nic nie mają :p Lisu to chyba jedyny bołdełek bez filmiczku co pół roku :D

Guest TyŚka
Posted

A ja próbuję być jeszcze fajniejsza w oczach psiarzy (żartuję oczywiście ;) ) i ostatni raz już poprowadzić bloga... http://gamoniuspospolitus.blogspot.com

Dopiero raczkuję, więc są ciągłe prace nad blogiem, a i to zamiast go doskonalić pod względem estetycznym, wolę coś napisać do poczytania przy kubku gorącej herbaty czy czekolady. ;) Miłośników moich przydługich relacji i opowiadań zapraszam wiec na bloga.

Guest TyŚka
Posted

Hmmm

11891873_701433879989081_203006215599868

 

507ef466d4b3b754gen.jpg


Fajnie jest być DT <3


A Warszawskie domki "moich" dzieci są przecudowne.

Guest TyŚka
Posted

O hej, kotełek zapisany na kastrację. Mam stresa.

Dodajmy, że wyrósł już e wszystkiego: z transporterka (do którego mieściły mi się dwa kocury: Filip i mały Lucjan), z szelek (które wcześniej były o wiele za duże na Kurzyka), nawet nasze wdzianko poopercyjne, w których latały moje kotki (a one nie były maciupkie, raczej z tych większych kotek) jest za małe... aaa rośnie mi tygrys. Tak więc jestem całkiem spłukana, ale mimo to szukam wygodnego transporterka na dłuuugie podróże oraz szelki. Wygodne, z których mi kot nie wylezie ani nie zmechacą długiej sierści. Ktoś coś?

Guest TyŚka
Posted

Ile on ma miesiecy juz? Kiedy wlasciwie mozna kastrowac?

Ok. 6msc, przy założeniu, że w maju (przy odbiorze) miał ok. 3. Przynajmniej jego patologiczna "rodzina" mówiła, że w maju miał ok 3msc (urodził sie podobno pod koniec lutego/na początku marca), co by się zgadzało z moimi obserwacjami co do jego rozwoju. Kastrować można od ok 7msc życia, ale tu zależy jak rozwija się kot. Większość wetów zaleca, by ciachać dopiero po pierwszych objawach kocurów (obsikiwanie ścian, wycie pod oknem, śmierdzący mocz w kuwecie, gwałcenie kocyka/zwierzecia/czegoś), ja chciałam mieć to już za sobą, ale wetka kazała nam się wstrzymać do września i tak się umówiliśmy, na "za miesiąc". ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...