Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Sonka95']Hehe jaka kryjówka :cool3: http://images33.fotosik.pl/668/e520508b8450dc8emed.jpg
W ogóle jej nie widać :P
Dzisiaj wydarłam na nią ryja, bo zaczęła skakać mi po moim rysunku, nad któym spędziłam cały wczorajszy wieczór...
[quote name='magdabroy']Nie wiem co Ty się tak tej Milki czepiasz :mad: przecież widać, że to aniołek :evil_lol:
Prawda? Na pewno o lanie i kupskanie sobie wymyśliłam 8)

[quote name='unikatowydiament']aniołek gołym okiem:lol:
I to jaki :PPP

A wiecie co? Dzisiaj stwierdziłam, że szczeniaki nie są takie fuj!fuj! Dziwne, prawda? :) Znó dzisiaj towarzyszył nam Puszek i nie wiem czy to ja się zmieniłam, czy on zaczyna mądrzeć, ale nawet za bardzo się dzisiaj na niego nie powkurzałam :). Prawie w ogóle :). Ślicznie nauczył się, że jak huknę (albo powiem miłym tonem) "Ejj" to znaczy, że ma przestać się tak zachowywać. Nauczył się dzisiaj, że jak tupię, to ma się położyć, bo inaczej mój but wyląduje na nim :P. Nauczył się, że na spacerze nie jest pępkiem świata, więc należy się sobą zająć. Nauczył się, że nie ganiamy za zwierzątkami w lesie; że jestem fajniejsza od innych ludzi (nawet z psami); że nie przeszkadzamy wujkowi w pasieniu się na trawce :lol:. Ładnie czytał dziś Morusa, ładnie reagował na moje polecenia :). Kilka razy powtórzone "ejjj" przy próbie podskoczenia do smyczy poskutkowało tym, że więcej już na nią nie spojrzał. Co prawda dalej moje buty były ciekawe, ale na moje "zaraz cię ukatrupię jak je dotkniesz" przerywane "ejj"-ami podziałało. Co prawda na początku musiałam wspomóc się kijaszkiem, czyli nakręcałam go na kijaszek, a jak dalej wolał buty, to go delikatnie dotykałam kijkiem (wiem, jestem w ogóle niepozytywna:P) i się nauczył - na same machanie patykiem wokół niego reagował ;). Tylko, że jak się nakręcił na coś to atakował mój but, nie działało samo "ejj", więc musiało być połączone z machnięciami wokół Puszka (czasem przez przypadek go uderzałam tym kijkiem, bo się kręcił debil jeden ze sznurówkami w ryju :P), ale to podziałało na niego... kojąco i natychmiast sie uspokajał :lol:.Katowanie sceniacka? Nie powiedziałabaym :D, bo nawet gdy machałam mu wokół cielska to się cieszył jak głupi ("ale świetna zabawa!") i próbował złapać patyk, który mu nagle zaczynał uciekać, on go łapał i niósł kawałek... zostawiając w spokoju moje buty :lol: Jak by mnie nie lubił po tym kijkowaniu to by za mną nie szedł, a praktycznie non stop szedł przy nodze, gapiąc mi się w oczy i trzymając w pysku patyk :lol:. Jedyne o co mogłam się dzisiaj przyczepić to o to, że jak włączyło mu się bezmózgowie to wpadał non stop na Morusa... ale na jego sygnały, ładnie się uspokajał i wysyłał delikatne CSy, więc nie jest źle. A przede wszystkim dzisiaj Morus bardzo był blisko swojego stada i pokazywał, że takiego szczeniaka to mógłby mieć na stałe. Zresztą, ku swojemu zdziwieniu, dzisiaj Morusowi przyznałabym rację :lol:

A tak poza tym to... to na spacerze znów wyjęłam z kundla kleszcza :/ Fiprex już naprawdę nie działa, a dopiero jest jakieś... hmmm 1,5tyg od zaaplikowania. Świetnie się zaczyna...

Posted

[quote name='magdabroy']Oczywiście, że tak :eviltong:
No cóż... wydało się, że Milka jest ideałem :(

[quote name='betty_labrador']hejo :)

Ale wyjęłaś go żywego czy martwego? może nie zdążył jeszcze zdechnąć bo może dopiero co wszedł ;)
Hej.
Był już nażarty jak nie powiem co, więc na pewno już siedział w psie. Na razie kundla obserwuję i jest OK.

[quote name='Sonka95']Moja zakroplona Fiprexem jak na razie nic nie łapie , ale wole nie zapeszać ;)
Też bym tak chciała... Ja nie rozumiem tylko jednego: koty nakroplone Fiprexem i na razie jest spokój, a z Morusem to co rusz jakieś przeboje...

Posted

Kochana, co do kleszczy, to my też Fiprex i póki co guzik to daje. W czerwcu kupuję Advantix, jak to nie pomoże to będe musiała wziąć Kiltixa (obrożę). Dzisiaj wyjęłam dopiero co wbitego przy oku, ostatnio między palcami w przedniej łapie :shake: TRAGEDIA!
Milka jest słodziutka, nie wiem o co Ci chodzi :loveu:
Ej ja nie rozumiem tego hejtu na szczeniaczki, ale to chyba dlatego, że mój był idealny :lol: Tylko z sikaniem był problem, ale dałyśmy radę :P Także nie wiem, czemu tak Puszka nie lubisz :P

Posted

rashelek napisał(a):
Kochana, co do kleszczy, to my też Fiprex i póki co guzik to daje. W czerwcu kupuję Advantix, jak to nie pomoże to będe musiała wziąć Kiltixa (obrożę). Dzisiaj wyjęłam dopiero co wbitego przy oku, ostatnio między palcami w przedniej łapie :shake: TRAGEDIA!
Milka jest słodziutka, nie wiem o co Ci chodzi :loveu:
Ej ja nie rozumiem tego hejtu na szczeniaczki, ale to chyba dlatego, że mój był idealny :lol: Tylko z sikaniem był problem, ale dałyśmy radę :P Także nie wiem, czemu tak Puszka nie lubisz :P

Widzę, że masz to samo... Ja teraz chciałam zamówić i Advantixa i obrożę, ale na chwilę obecną mnie nie stać... U nas jeszcze jest ten problem, że po kleszczach Morus ma straszne strupy :(
Ja też siebie nie rozumiem :loveu:
Błąd, bo mój był idealny :loveu: Serio, taki drugi w ogóle mi się nie trafi :P. Więc sobie hejtuję inne... :lol: Nie no, żartuję... U mnie jest tak, że wolę już takie 3letnie psy, co mają już poukładane w łebkach, a nie pstrokato jak szczyle :P. Tak czy inaczej ostatnio stwierdziłam, że za jakiś czas będę mogła mieć szczeniaka. Tylko takiego 4msc :loveu:
Puszek nie jest taki zły jak się ostatnio okazało. Jednak nadal uważam, że szczeniaki to nie na moje nerwy, nie mam do nich cierpliwości :D

Posted

Tylko z tego co mi Pani w sklepie mówiła to do Kiltixa można podawać równoległe jakieś niezbyt mocne krople, ale do Foresto (też Bayer, ale mocniejsza + wodoodporna) już nie, bo jest za mocna.
No widzisz co z Tobą jest!
Bliźniaki idealne szczeniaczki :loveu: :lol: Szczeniaki są fajne, mój pies nadal się zachowuje jakby nie miał mózgu, także chyba dlatego tak je lubię :lol:

Posted

rashelek napisał(a):
Tylko z tego co mi Pani w sklepie mówiła to do Kiltixa można podawać równoległe jakieś niezbyt mocne krople, ale do Foresto (też Bayer, ale mocniejsza + wodoodporna) już nie, bo jest za mocna.
No widzisz co z Tobą jest!
Bliźniaki idealne szczeniaczki :loveu: :lol: Szczeniaki są fajne, mój pies nadal się zachowuje jakby nie miał mózgu, także chyba dlatego tak je lubię :lol:

Aaa widzisz, dzięki za info. W takim razie czekam na dostawę obroży w sklepie i kupię ją, obejdzie się bez advantixa :P
Muszę się leczyć, wiem 8)
Niegryzące, nielejące... no cud miód :loveu: Takie papisie są extra :D

magdabroy napisał(a):
Tyśka, smaruj mu ugryzienia po kleszczach jodyną, to powinno pomóc na strupki ;)

A wtedy sierść nie będzie się kleić? Przypominam, że to długowłosy pies, a nie łysol :PPP

Posted

Ty$ka napisał(a):

A wtedy sierść nie będzie się kleić? Przypominam, że to długowłosy pies, a nie łysol :PPP


Sierść się nie klei, ale będzie przez kilka dni zabarwiona sierść w miejscu smarowania ;)

Posted

Oszz kleszcze.. u mnie całe towarzystwo zakropione Sabunolem i odpukać.. zero..


Ja tam mam dość szczeniaków.. na dodatek Gandzik stwierdził, że był za grzeczny i teraz działa z podwójną siłą.. a miał już być coraz mądrzejszy :angryy: Ale jak oglądam zdjęcia szczeniaków, to nawet takie zniszczenia jestem w stanie wybaczyć :lol:

Posted

no to niezle ze sie napasl :/ Tosca tez ostatnio byla zakropiona a ten(nie będe sie wyrażać) uchlał sie na niej, pod szyja kurde :/
ale co Wam powiem to że meszki też sa ohydne. Mnie w sobote po stopie 3 ugryzly, i niestety bezmyślnie rozdrapalam i do tej pory mam bąble małe i swedzi, czerwone , spuchnięte.. :/ czytalam ze muszki te wstrzykuja toksyny ktore moga czasem nawet prowadzic do ogolnego oslabnienia, ponadto zostawiaja otwarte rany ktore jak sie rozdrapuje to wiecej bakterii i wirusów wnika :/ ohydy jedne.
Teraz moje pytanie w zwiazku z powyższym brzmi- KIEDY ZIMA? :p

Posted

[quote name='betty_labrador']no to niezle ze sie napasl :/ Tosca tez ostatnio byla zakropiona a ten(nie będe sie wyrażać) uchlał sie na niej, pod szyja kurde :/
ale co Wam powiem to że meszki też sa ohydne. Mnie w sobote po stopie 3 ugryzly, i niestety bezmyślnie rozdrapalam i do tej pory mam bąble małe i swedzi, czerwone , spuchnięte.. :/ czytalam ze muszki te wstrzykuja toksyny ktore moga czasem nawet prowadzic do ogolnego oslabnienia, ponadto zostawiaja otwarte rany ktore jak sie rozdrapuje to wiecej bakterii i wirusów wnika :/ ohydy jedne.
Teraz moje pytanie w zwiazku z powyższym brzmi- KIEDY ZIMA? :p

O tak te meszki to sa nawet gorsze od komarów :crazyeye: jak bylismy w weekend w lesie to tak mnie podziabały :roll:

Posted

Hey :)

Co do szukania czegokolwiek w futerku to ja łączę się z Tobą w bólu :evil_lol:
Widzę, że też walczycie z kleszczami....
Próbowałaś advantix? Nie jest drogi stosunkowo w porównaniu z innymi a u nas chyba znowu czyni cuda :) U Kolki sprawdza się coś innego, to g... co u nas nic nie dało, tylko ona mało gdzie chodzi ze względu na swój stan...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...