Abietis Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Ale macie przygody... A Kropka to widzę, taki żarłok jak moja Milka..., niczego nie popuści. A, że wrażliwe jelitka i żołądek arytokratka ma, to później same problemy, bo wymiotuje, biegunkuje i wytwarza przemiłe zapachy. Ostatnio moja mama tak się zdenerwowała, że chyba w kagańcu będzie łaziła...:razz: Niesamowity widok, piesek 6kg z kagańcem :loveu: Quote
Ty$ka Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 Abietis napisał(a):Ale macie przygody... A Kropka to widzę, taki żarłok jak moja Milka..., niczego nie popuści. A, że wrażliwe jelitka i żołądek arytokratka ma, to później same problemy, bo wymiotuje, biegunkuje i wytwarza przemiłe zapachy. Ostatnio moja mama tak się zdenerwowała, że chyba w kagańcu będzie łaziła...:razz: Niesamowity widok, piesek 6kg z kagańcem :loveu: Dla nas to codzienność :p O raaany, to współczuję. Morus to też Odkurzacz, acz Kropka przebija wszystkie psy, które znam 8) Otwiera sobie wszystkie szafki, plecaki - no wszystko, byleby zjeść. Jednak trochę się jej nie dziwię, wszak do K. trafiła wychudzona: podejrzewam, że jak była na łańcuchu to jej wcześniejszy właściciel nie dbał o to, by miała stale jedzenie i ma taki uraz... bo inaczej nie umiem sobie wytłumaczyć jej żarłoczność :lol: Kaganiec lekiem na wszystko :P Quote
Abietis Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Przywoływanie nie działa w wypadku jedzienia, mimo, że coraz lepiej nam wychodzi. "Zostaw" to dla niej tylko znak, żeby łapać jedzenie do paszczy i zwiewać... To jest trochę wkurzające, bo nawet jak idzie na smyczy, to ona szybciej jedzenie zauważy niż ja. Nie wiem, w jakim sensie napisałaś to o kagańcu, ale to nie jest tak, że ja z nią nic nie robię, żeby skończyć z tym żarciem. Ćwiczymy komendy, ale jak narazie z marnym skutkiem. Teraz na dogo przeczytałam, żeby podrzucać jedzenie z wkładką w postaci jakiejś przyprawy, pewnie wypróbujemy. Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 Abietis napisał(a):Przywoływanie nie działa w wypadku jedzienia, mimo, że coraz lepiej nam wychodzi. "Zostaw" to dla niej tylko znak, żeby łapać jedzenie do paszczy i zwiewać... To jest trochę wkurzające, bo nawet jak idzie na smyczy, to ona szybciej jedzenie zauważy niż ja. Nie wiem, w jakim sensie napisałaś to o kagańcu, ale to nie jest tak, że ja z nią nic nie robię, żeby skończyć z tym żarciem. Ćwiczymy komendy, ale jak narazie z marnym skutkiem. Teraz na dogo przeczytałam, żeby podrzucać jedzenie z wkładką w postaci jakiejś przyprawy, pewnie wypróbujemy. Strasznie Ci współczuję, u nas działa magiczne słowo "Ku..., mówiłam to ZOSTAW", a uwierz mi że z moim grubym głosem niemal na każdego psa działa :evil_lol: Jednak akurat wyjątkiem jest Kropka, bo ona mnie się słucha tylko czasami, ostatnio częściej, bo wie, że mam smaki, więc liczy na nagrodę (a ja jej nie dam, tak jak i nie da jej K., bo przecież młoda jest na diecie odchudzającej) :lol:. No i też poznała, co to znaczy moc słówka "Ku..." w moich ustach :siara: (naprawdę nie wiem, czemu akurat to słówka tak działa na krnąbrne pieski :niewiem:), więc coraz bardziej jestem dla Młodej podporą ;P Z tym kagańcem nie było atakiem na Ciebie, tylko się śmieję przez łzy, że niestety na niektóre odkurzacze tylko to działa. ;) Powiem Ci, że metoda z przyprawami jest dość kiepska, próbować można, ale nawet na moim kundlu nie robi wrażenia (a przecież on słynie z delikatnego podniebienia :look3:). A w jaki sposób próbowałaś to zwalczyć? Bo do głowy przyszły mi dwie metody, ale one są już dla osób o mocniejszych nerwach :evilbat: Quote
Abietis Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Na razie pracujemy nad przyłowywaniem i zostaw(nic specjalnego), ale ta pierdoła nie słucha się, jak widzi żarcie, bo jest jak w transie... Denerwują mnie ludzie, którzy wywalają jedzenie gdzie popadnie. Quote
rashelek Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Oczywiście, że z Milką! :) Ja mam piątek już wolny, jak wpadniesz w czwartek wieczorkiem to spokojnie do niedzieli nawalę z tysiaczka i będziesz miała co wrzucać :loveu: To widzę z Kropką ciągła walka o pożywienie jest :diabloti: Trzymam kciuki za jej powodzenie, widzę, że K. ma plan i nieźle jej idzie :) Szkoda, że babcia wsio rujnuje, ale to chyba taki urok już. Mika tak miała na początku, że wsuwała absolutnie wszystko i to strasznie szybko. Na dworze oduczył ją tego wpier... Znaczy wyklikałam jej smaczkami swymi :lol: A jak ostatnio miała fazę na kupy i syf, to kupiłam jej świńskie ucho i problem też znikł ;) Ta sesja faktycznie strasznie drogo by wyszła :mdleje: 500zł to już niezły aparat można kupić ;) Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 Abietis napisał(a):Na razie pracujemy nad przyłowywaniem i zostaw(nic specjalnego), ale ta pierdoła nie słucha się, jak widzi żarcie, bo jest jak w transie... Denerwują mnie ludzie, którzy wywalają jedzenie gdzie popadnie. Możesz się poczuć jak to mieć beagle :siara: One też takie żarte na... na żarcie :lol: Jednak nie zazdroszczę, serio. Choć pewnie u mnie po daremnych próbach po dobroci przyszedłby czas na kolce albo OE :siara: Mnie też, kupują za dużo, bez umiaru, a potem to wywalają... masakra... Dlatego ja staram się nie chodzić tam, gdzie możliwe jest wywalone żarcie, np. w głąb lasu, choć i tak jest ryzyko, że spotkam stołówkę, z której chętnie korzystają pieski... rashelek napisał(a):Oczywiście, że z Milką! :) Ja mam piątek już wolny, jak wpadniesz w czwartek wieczorkiem to spokojnie do niedzieli nawalę z tysiaczka i będziesz miała co wrzucać :loveu: To widzę z Kropką ciągła walka o pożywienie jest :diabloti: Trzymam kciuki za jej powodzenie, widzę, że K. ma plan i nieźle jej idzie :) Szkoda, że babcia wsio rujnuje, ale to chyba taki urok już. Mika tak miała na początku, że wsuwała absolutnie wszystko i to strasznie szybko. Na dworze oduczył ją tego wpier... Znaczy wyklikałam jej smaczkami swymi :lol: A jak ostatnio miała fazę na kupy i syf, to kupiłam jej świńskie ucho i problem też znikł ;) Ta sesja faktycznie strasznie drogo by wyszła :mdleje: 500zł to już niezły aparat można kupić ;) Propozycja bardzo kusząca :loveu: Jak mi jeszcze napiszesz zwolnienie ze szkoły na poniedziałek to już będę się pakowała :p Oj bo Kropka to Kropka. To wiecznie głodny jamnik. Je wszystko, co wygląda na jadalne albo też nie wygląda. ^^ Ja K. rozumiem doskonale z tym dokarmianiem przez Babcię i nawzajem się wspieramy duchowo, no cóż - taki urok Babć: lubią karmić "wnuki"... A ja Morusa nie umiem rozkminić... bo z jednej strony je wszystko (pamiętacie jak pisałam Wam, że czatował na jedzenie z koszy?), ale z drugiej nie zawsze ma na to chęć i co najwyżej się w żarciu wytarza... Chyba wyczuwa, kiedy lepiej ze mną nie zadzierać :diabloti: No i u nas to samo - za jedzenie tego, co nie wolno od razu kara i pieskowi się odechciewa ;] Ano właśnie, toteż cóż... rezygnuję :p unikatowydiament napisał(a):doberek Dobryyyy :) :) :) Quote
Sonka95 Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Hej :D To widzę , ze nie tylko my mamy problem zjadanie odpadków na spacerze :roll: Sonia wie , ze nie powinna tego robić ,ale często próbuje coś złapać ... a u nas pełno powywalanych kości i i innych rzeczy ... póki jak jest śnieg mamy spokój , ale jak stopnieje to będzie nieciekawie ... Quote
Izabela124. Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Nie gadać tyle tylko jakieś fotki wstawiać :eviltong: Quote
rashelek Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Dostaniesz zwolnienie od cioci Marty :loveu: Ma dziewczyna pod górę, ale na pewno da radę i z Kropki zrobi się przecinek :D To faktycznie dziwne. Może tarza się z 'braku laku' - skoro zjeść nie może? U nas jest tylko problem z Cekinem i wpieprzaniem... śniegu ;) Chyba pochłoniętą ilość można już liczyć w litrach, nie małe ilości by wyszły. Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 (edited) Sonka95 napisał(a):Hej :D To widzę , ze nie tylko my mamy problem zjadanie odpadków na spacerze :roll: Sonia wie , ze nie powinna tego robić ,ale często próbuje coś złapać ... a u nas pełno powywalanych kości i i innych rzeczy ... póki jak jest śnieg mamy spokój , ale jak stopnieje to będzie nieciekawie ... Hej :) Skoro wie, że to jest zabronione to nie działa u Was rykkk "NIEEE", "FEEE", "ANI SIĘ WAŻ" czy co tam sobie macie za komendę? ;) Tylko wiesz, musi to być głośny, groźny ryk, a nie niepewne tiutianie, proszenie o coś... ;P Czy ja wiem - ludzie chcą być dobrzy i karmią zimą "biedne" pieski, kotki, bo inaczej nie przeżyją zimy, na wiosnę u nas problem się zmniejsza ;) Izabela124. napisał(a):Nie gadać tyle tylko jakieś fotki wstawiać :eviltong: Jak przyjedziesz do mnie i porobisz fotki, to z miłą chęcią wstawię :evil_lol::eviltong: dOgLoV napisał(a):hejka ;) Hej, hej Dobra, a teraz mi pomóżcie. Po przemyśleniu wszystkiego, wypunktowaniu zalet i wad mojego gdybania postawiłam jednak na Canona. I teraz tak... zależy mi na body dość tanim, ale też takim, co posłuży sobie dobre parę lat i będę z niego zadowolona. Myślę o Canonie 500D a 550D - czym one właściwie się różnią? I jakie do tego obiektywy? Na pewno zakupię stałkę 50mm, ale tele? Myślałam o 70-200/L4, ale sama nie wiem... już mam mętlik... Edited February 19, 2013 by Ty$ka Quote
Izabela124. Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ty$ka napisał(a): Jak przyjedziesz do mnie i porobisz fotki, to z miłą chęcią wstawię :evil_lol::eviltong: Jak zapłacisz mi za bilet w obie strony to przyjadę i porobię :diabloti: Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 rashelek napisał(a):Dostaniesz zwolnienie od cioci Marty :loveu: Ma dziewczyna pod górę, ale na pewno da radę i z Kropki zrobi się przecinek :D To faktycznie dziwne. Może tarza się z 'braku laku' - skoro zjeść nie może? U nas jest tylko problem z Cekinem i wpieprzaniem... śniegu ;) Chyba pochłoniętą ilość można już liczyć w litrach, nie małe ilości by wyszły. No to super :loveu: To muszę sobie teraz poszukać busa do Was :p Albo pociąg. Jest jakieś połączenie? :siara: Oj oby, oby, bo na Kropę nie mogę patrzeć już :p Oj Morus to w ogóle dziwny jest. A ostatnio bardzo polubił się tarzać, na każdym spacerze znajdzie coś, co może pozorować SPA 8) Co ja na to? A nic, jak wiecie wcześniej mu to zabraniałam, ale stwierdziłam, że skoro mu to sprawia przyjemność, to niech chociaż trochę pozna, co to znaczyć być szczęśliwym i spełnionym psem ^^ O tak, Morus to samo! I żeby chociaż robił to na spokojnie, ale nie, on wtedy zawsze musi szaleńczo biegać, nagle skręcać i "w locie" chwytać śnieg, i połykać... Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 Izabela124. napisał(a):Jak zapłacisz mi za bilet w obie strony to przyjadę i porobię :diabloti: OK, nie ma problemu :D Przeczytaj mój EDIT, plosę :P Bo wiem, że Ty w fotografii trochę siedzisz :siara: Quote
rashelek Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ty$ka napisał(a):No to super :loveu: To muszę sobie teraz poszukać busa do Was :p Albo pociąg. Jest jakieś połączenie? :siara: Oj oby, oby, bo na Kropę nie mogę patrzeć już :p Oj Morus to w ogóle dziwny jest. A ostatnio bardzo polubił się tarzać, na każdym spacerze znajdzie coś, co może pozorować SPA 8) Co ja na to? A nic, jak wiecie wcześniej mu to zabraniałam, ale stwierdziłam, że skoro mu to sprawia przyjemność, to niech chociaż trochę pozna, co to znaczyć być szczęśliwym i spełnionym psem ^^ O tak, Morus to samo! I żeby chociaż robił to na spokojnie, ale nie, on wtedy zawsze musi szaleńczo biegać, nagle skręcać i "w locie" chwytać śnieg, i połykać... Myślę, że coś by się znalazło. Chyba :hmmmm: Szukaj i daj mi znać kiedy was odebrać z dworca :lol: Aj no daj im czas, dadzą radę ;) Na tarzanie też już przestałam zwracać uwagę ;) Dopóki bardzo nie śmierdzi i wraca po chwili (dłuższej, ale jednak), to niech tam się tarza i ma coś od życia. To Miczel śnieg wtranżala tylko w czasie zabawy, np. dziś zjadała go z frisbee. Bo ten wokół nie był już taki dobry... :roll: Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 rashelek napisał(a):Myślę, że coś by się znalazło. Chyba :hmmmm: Szukaj i daj mi znać kiedy was odebrać z dworca :lol: Aj no daj im czas, dadzą radę ;) Na tarzanie też już przestałam zwracać uwagę ;) Dopóki bardzo nie śmierdzi i wraca po chwili (dłuższej, ale jednak), to niech tam się tarza i ma coś od życia. To Miczel śnieg wtranżala tylko w czasie zabawy, np. dziś zjadała go z frisbee. Bo ten wokół nie był już taki dobry... :roll: A wpuszczą małolatę z groźźźźnym pieseckiem do busa? :p Daję, daję i cieszy mnie, że już zaczynają jej boczki się wyróżniać, a nie że taka jedna wielka kula z niej była :D Wiesz, u mnie pies też w domu nie śpi, więc zawsze się wywietrzy :siara: Acz na wiosnę szykuje się kąpiel i to mocna, bo czuję już Morusa obecność, gdy przechodzi koło mnie... A może po prostu chciała ulżyć frisbee i dlatego zjadła? 8) Quote
majusa Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Hej Tyśka :) Superaśny masz zwierzyniec. Morusek futrzak jak moja Figurka, tye że Morus to przystojniak a moja to baba z brodą ;) Quote
Izabela124. Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ty$ka napisał(a): Dobra, a teraz mi pomóżcie. Po przemyśleniu wszystkiego, wypunktowaniu zalet i wad mojego gdybania postawiłam jednak na Canona. I teraz tak... zależy mi na body dość tanim, ale też takim, co posłuży sobie dobre parę lat i będę z niego zadowolona. Myślę o Canonie 500D a 550D - czym one właściwie się różnią? I jakie do tego obiektywy? Na pewno zakupię stałkę 50mm, ale tele? Myślałam o 70-200/L4, ale sama nie wiem... już mam mętlik...One praktycznie nicym się nie różnią. jedynie: cena, 550 ma więcej pikseli, wyświetlacz: w 550 jest kąt widzenia 160°, typ: TFT, podgląd na żywo, w 550d jest ISO do 6400a w 500 do 3200, 550 jest cięży, w 550 jest zdalne wyzwalanie samowyzwalacza. : http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/4.1916vs1655 Ja bym brała 550d jest fajny i tańszy Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 majusa napisał(a):Hej Tyśka :) Superaśny masz zwierzyniec. Morusek futrzak jak moja Figurka, tye że Morus to przystojniak a moja to baba z brodą ;) Hej :) Dziękujemy, trochę czasem działa na nerwy, ale faktycznie jest superowy :) Może i przystojniak, ale lubiący kąpiele błotne :p Izabela124. napisał(a):One praktycznie nicym się nie różnią. jedynie: cena, 550 ma więcej pikseli, wyświetlacz: w 550 jest kąt widzenia 160°, typ: TFT, podgląd na żywo, w 550d jest ISO do 6400a w 500 do 3200, 550 jest cięży, w 550 jest zdalne wyzwalanie samowyzwalacza. : http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty_cyfrowe/4.1916vs1655 Ja bym brała 550d jest fajny i tańszy W takim razie decyzja prawie podjęta :p Biorę 550d, potem najwyżej kupię lepsze body. Dziękuję za pomoc :) A o naszym staruchu ani widu, ani słychu - czyżby nie dało się go naprawić? :siara: Quote
rashelek Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ty$ka napisał(a):A wpuszczą małolatę z groźźźźnym pieseckiem do busa? :p Daję, daję i cieszy mnie, że już zaczynają jej boczki się wyróżniać, a nie że taka jedna wielka kula z niej była :D Wiesz, u mnie pies też w domu nie śpi, więc zawsze się wywietrzy :siara: Acz na wiosnę szykuje się kąpiel i to mocna, bo czuję już Morusa obecność, gdy przechodzi koło mnie... A może po prostu chciała ulżyć frisbee i dlatego zjadła? 8) Tzn nie próbowałam jeszcze, ale z tego co mi wiadomo pies musi mieć kaganiec (chociaż Mika mpkami jeździ bez, mam zabrany ale jej nie zakładam ;)), książeczkę z ważnym szczepieniem i to wsio. Pamiętam, jak kiedyś moją koleżankę w PKSie kierowca zjebał, że ma założyć kaganiec... shih tzu :???: No widzisz, czyli już są jakieś postępy, to nie jest tak źle! :D Mika jak wytarza się w świeżym truposzczaku to idzie do kąpieli, a tak to już się przyzwyczaiłam :lol: Ale też pewnie na wiosnę będziemy się kąpać. To współczuję, Morus chyba nie jest fanem kąpania? Toto dziwne jest, także nie próbuję zrozumieć nawet :lol: Fajnie, że decyzja z aparatem podjęta :D To kiedy kupujesz? :razz: Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 rashelek napisał(a):Tzn nie próbowałam jeszcze, ale z tego co mi wiadomo pies musi mieć kaganiec (chociaż Mika mpkami jeździ bez, mam zabrany ale jej nie zakładam ;)), książeczkę z ważnym szczepieniem i to wsio. Pamiętam, jak kiedyś moją koleżankę w PKSie kierowca zjebał, że ma założyć kaganiec... shih tzu :???: No widzisz, czyli już są jakieś postępy, to nie jest tak źle! :D Mika jak wytarza się w świeżym truposzczaku to idzie do kąpieli, a tak to już się przyzwyczaiłam :lol: Ale też pewnie na wiosnę będziemy się kąpać. To współczuję, Morus chyba nie jest fanem kąpania? Toto dziwne jest, także nie próbuję zrozumieć nawet :lol: Fajnie, że decyzja z aparatem podjęta :D To kiedy kupujesz? :razz: Mam pytanie... a ważne szczepienie to rozumiem może być z września ub.r.? Czy ważne to to takie z bieżącego roku? Bo my szczepimy się na wściekliznę właśnie we wrześniu i tu mógłby być problem ;) Ano, nie jest źle... Mam nadzieję, że efektów jojo nie będzie. :D To jest akurat oczywiste, acz ja M. nie kąpię. Najpierw ze względu na jego panikę na widok wody, a teraz... a teraz non stop to przekładam. I tak zeszło się na 3,5 roku :siara: Wiem, straszne :P Toteż kąpać MUSZĘ, ale to MUSZĘ na wiosnę. Pal sześć, że M. nienawidzi się kąpać i będzie darł japę. Założę mu kaganiec, przywiąże i jakoś to przeżyje, a ważne - ja też to przeżyję :lol: No fakt, bo i tak człowiek nie zrozumie :P Jak będę mieć kaskę :P Więc modlę się, by nasz aparat jednak nie wrócił z naprawy, bo do mojego sprzętu dołoży się moja familia. Mam nadzieję :D Quote
rashelek Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Ty$ka napisał(a):Mam pytanie... a ważne szczepienie to rozumiem może być z września ub.r.? Czy ważne to to takie z bieżącego roku? Bo my szczepimy się na wściekliznę właśnie we wrześniu i tu mógłby być problem ;) Ano, nie jest źle... Mam nadzieję, że efektów jojo nie będzie. :D To jest akurat oczywiste, acz ja M. nie kąpię. Najpierw ze względu na jego panikę na widok wody, a teraz... a teraz non stop to przekładam. I tak zeszło się na 3,5 roku :siara: Wiem, straszne :P Toteż kąpać MUSZĘ, ale to MUSZĘ na wiosnę. Pal sześć, że M. nienawidzi się kąpać i będzie darł japę. Założę mu kaganiec, przywiąże i jakoś to przeżyje, a ważne - ja też to przeżyję :lol: No fakt, bo i tak człowiek nie zrozumie :P Jak będę mieć kaskę :P Więc modlę się, by nasz aparat jednak nie wrócił z naprawy, bo do mojego sprzętu dołoży się moja familia. Mam nadzieję :D Wg prawa pies musi być zaszczepiony na wściekliznę raz w roku. Także do września spokojnie możesz jeździć :) Ale jeżeli jedziesz gdzieś z psem np. w październiku, a we wrześniu skończyło Ci się szczepienie i nie zaszczepiłaś ponownie, kierowca/konduktor (o ile sprawdzi) ma prawo Cię wykopać i chyba zadzwonić na SM. Trzymam kciuki!!! Oj to faktycznie troszkę może śmierdzieć już :grin: Dacie jakoś radę, już wam współczuję. Ale pocieszę Cie, u nas też przy kąpieli są dantejskie sceny. Haha to mam nadzieję, że Ci się dołożą i w końcu jakieś zdjęcia wrzucisz :) Quote
Ty$ka Posted February 19, 2013 Author Posted February 19, 2013 Zrobię tutaj małą antyreklamę kundlowi, bo ktoś tu mówił, że Morus to przystojniak... :siara: ... i niby, że mądry... :p Zderzenie czołowe :lol: I w takich momentach wiem, że nie przesadzam, mówiąc że M. nie ma mózgu :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.