Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rashelek napisał(a):
No to widzę mieliście meeeega spacer, fajnie, że tak wam się układa (jak to brzmi :lol:) i oby tak dalej :D
Miejmy nadzieję, że szczyl ma dom, bo szkoda go bardzo...
Zoya miała mnóstwo szczęścia jak widać są jeszcze porządni ludzie na tym świecie ;)
I poruszę drażliwy temat :evil_lol: Jak tam Milka?

Z uprzejmości nie zaprzeczę :diabloti: Żartuję, bo faktycznie dał mi tak pozytywnego kopa, że wciąż micha mi się cieszy :p A ja pójdę dalej: niech nasz związek dalej się tak rozwija :evil_lol:
Jutro przejdę się do naszego "schronu" - jeśli nie ma domu, to raczej tam go znajdę, bo u nas ostatnio watahy psów latają i codziennie wyłapują te nowe (chyba że uciekną do lasu). A jeśli nie - to poszukam po okolicy i zapytam się sąsiada czy wie, gdzie może szczeniak jest ;). Nie to, że bym go adoptowała (psa, nie sąsiada :evil_lol:), ale pomarudzę rodzince o DT :cool3: Już coś marudzę :P
Jednak będę spokojniejsza, gdy dorwę właścicieli i wypytam o wszystko - tak czy inaczej jestem dobrej myśli, bo z całkiem niezsocjalizowanej, dzikiej suczki zmieniła się na otwartą, ciekawą świata i radosną suczkę :).
Cóż, ona jak to ona. Za to my się pogodziliśmy, że ma nierówno pod sufitem :diabloti: Także mamy poprawę ;p Tzn. dalej robi poza kuwetą, ale już się sprząta z przyzwyczajenia, już nikt nic nie mówi nawet. Zresztą w niedzielę byłam u Cioci w gościnach i oni mają od roku kocisko, co Simon się zwie: ogromne bydle, wielkością jak Morus. I on także nie s.ał do kuwety. Wszyscy się pogodzili z tą myślą, ale... miarka się przebrała, gdy narobił do butów mojego Wujka. :diabloti: Wtedy postanowili postawić obok kuwety drugą i od tej pory problemów nie ma: kot do jednej sika, a do drugiej to poważniejsze, acz pod warunkiem, że nie ma żwirku już raz wybrudzonego (musi być czysta). I Ciocia opowiadała mi, że jak raz zapomniała na noc przynieść z dworu kuwety (bo w dzień Simon wychodzi na dwór: mogą sobie pozwolić, bo mieszkają w zupełnej dziczy: wkoło las + kundel w typie bołdeła, który ciągle kotka pilnuje, by nie wyszedł poza podwórko) tej na kupę, to pomimo że miał w domu tą na siki, to na robił obok - tam gdzie zawsze stoi kuweta na kupę :diabloti: Możliwe, że Milka też jest taka dziwna jak on, ale u nas trochę kiepsko będzie postawić dwie kuwety w kuchni, bo ona załatwia się już na środku, więc kuweta w kącie i kuweta na środku (ta na kuu) to kiepski (i niesmaczny) pomysł ;). No, ale spróbujemy, może toto - a jak tak, to może uda nam się z czasem przesunąć tą drugą kuwetę obok tej pierwszej. Podkreślam "może", bo z Milką to nigdy nic nie wiadomo :roll:

Posted

Bij się o DT, byle mocno! Znalazłaś dziś szczyla? :D
To mam nadzieję, że z Milką też jakoś się uda i znajdziecie rozwiązanie...
Wybacz, że na taki Twój wywód lakonicznie odpisuję, ale szczerze to nie wiem co więcej Ci napisać :lol:

Posted

rashelek napisał(a):
Bij się o DT, byle mocno! Znalazłaś dziś szczyla? :D
To mam nadzieję, że z Milką też jakoś się uda i znajdziecie rozwiązanie...
Wybacz, że na taki Twój wywód lakonicznie odpisuję, ale szczerze to nie wiem co więcej Ci napisać :lol:

Tylko, że moi rodzice obawiają się, że piesek zostanie na stałe :P Już mi nie wierzą, gdy po raz enty przyprowadziłam kota ze zdaniem na ustach "Tylko do czasu znalezienia mu domu", a po tygodniu mówiłam "Kot nigdzie się nie wybiera, zostaje na stałe. Jednak to ostatni kot, obiecuję" :siara:
Milka jest uparta i nie lubi zmieniać swoich przyzwyczajeń, przynajmniej na chwilę obecną, ale może coś się jej odmieni ;)
Hehe... też tak mam. Albo jak ktoś zasypie nas fotkami, a ja tylko napiszę "Fantastyczne" :lol: Bo nie wiem co więcej napisać (ileż razy można pisać te same ochy i achy?).

Posted

Ty$ka napisał(a):
Tylko, że moi rodzice obawiają się, że piesek zostanie na stałe :P Już mi nie wierzą, gdy po raz enty przyprowadziłam kota ze zdaniem na ustach "Tylko do czasu znalezienia mu domu", a po tygodniu mówiłam "Kot nigdzie się nie wybiera, zostaje na stałe. Jednak to ostatni kot, obiecuję" :siara:
Milka jest uparta i nie lubi zmieniać swoich przyzwyczajeń, przynajmniej na chwilę obecną, ale może coś się jej odmieni ;)
Hehe... też tak mam. Albo jak ktoś zasypie nas fotkami, a ja tylko napiszę "Fantastyczne" :lol: Bo nie wiem co więcej napisać (ileż razy można pisać te same ochy i achy?).


A co, nie mają racji? :diabloti: Jednak fajnie by było, gdybyś ich przekonała :D
Kopnij ją w chudy zadek, może się zresetuje :evil_lol:
Z fotkami to zawsze można wybrać jedną i nad nią poniuniać haha :D

Posted

rashelek napisał(a):
A co, nie mają racji? :diabloti: Jednak fajnie by było, gdybyś ich przekonała :D
Kopnij ją w chudy zadek, może się zresetuje :evil_lol:
Z fotkami to zawsze można wybrać jedną i nad nią poniuniać haha :D

Oj mają, ale to było dawno (dobra, z Milką było to samo i żałuję decyzji :lol: ). Nawet nie wiesz jak fajnie ;PP Na razie szczyla nie znalazłam. Jutro muszę wstać świtem i wybrać się do schroniska, bo dzisiaj zanim się wygrzebałam to musiałam robić obiad, a potem do kościoła i właśnie wróciłam :siara:
Nawet wyrzucanie jej z pokoju nic nie daje, ale może taki mocny kop w d. przyniesie skutek? :diabloti:
Ale u mnie pojawia się potem w mózgu syndrom odrzuconych fotek, który polega nad tym, że skoro wybrałam jedną, to dlaczego nie jeszcze parę... i nagle okazuje się, że zacytowałam wszystkie :evil_lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Oj mają, ale to było dawno (dobra, z Milką było to samo i żałuję decyzji :lol: ). Nawet nie wiesz jak fajnie ;PP Na razie szczyla nie znalazłam. Jutro muszę wstać świtem i wybrać się do schroniska, bo dzisiaj zanim się wygrzebałam to musiałam robić obiad, a potem do kościoła i właśnie wróciłam :siara:
Nawet wyrzucanie jej z pokoju nic nie daje, ale może taki mocny kop w d. przyniesie skutek? :diabloti:
Ale u mnie pojawia się potem w mózgu syndrom odrzuconych fotek, który polega nad tym, że skoro wybrałam jedną, to dlaczego nie jeszcze parę... i nagle okazuje się, że zacytowałam wszystkie :evil_lol:


Nie no to dawno i w dodatku to nie prawda! :D Ferie masz, prawda? To życzę powodzenia w porannym wstawaniu :diabloti: Ale mam nadzieję, że się znajdzie, najlepiej w ciepłym łóżku właścicieli ;)
Kop dobry na wszystko! :lol:
Borze to ja na szczęście nie mam takich schiz :D

Posted

rashelek napisał(a):
Nie no to dawno i w dodatku to nie prawda! :D Ferie masz, prawda? To życzę powodzenia w porannym wstawaniu :diabloti: Ale mam nadzieję, że się znajdzie, najlepiej w ciepłym łóżku właścicieli ;)
Kop dobry na wszystko! :lol:
Borze to ja na szczęście nie mam takich schiz :D

A nie mówiłam :P Ano ma się ferie i człowieka przez to dorwało totalne lenistwo... :siara:
Mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz ;)
Wszystko możliwe, nie testowałam go w każdej sytuacji :lol:
Osz... wydało się... jestem nienormalna... :( :P

Posted

Ty$ka napisał(a):
A nie mówiłam :P Ano ma się ferie i człowieka przez to dorwało totalne lenistwo... :siara:
Mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz ;)
Wszystko możliwe, nie testowałam go w każdej sytuacji :lol:
Osz... wydało się... jestem nienormalna... :( :P


Ja to już z tego wyrosłam i czasem zdarzy mi się pospać dłużej (np. dziś do 8:40 i mnie potem taaak łeb sadził), ale zazwyczaj to wstaję max. o 8 i szukam sobie zajęcia ;)
Obym się nie myliła :D
Widzisz, to musisz zacząć robić rozeznanie :diabloti:
Od dawna to wiedziałam... :roll:

Posted

rashelek napisał(a):
Ja to już z tego wyrosłam i czasem zdarzy mi się pospać dłużej (np. dziś do 8:40 i mnie potem taaak łeb sadził), ale zazwyczaj to wstaję max. o 8 i szukam sobie zajęcia ;)
Obym się nie myliła :D
Widzisz, to musisz zacząć robić rozeznanie :diabloti:
Od dawna to wiedziałam... :roll:

Też nie mogę długo spać. Jak śpię do 9 to łeb mnie boli i cały dzień chodzę taka zaspana. No i oczywiście dzień jest taki dziwnie krótki :siara: Jednak w te ferie nie mogę coś wstać przed 8.30... :(
Oby, oby ;P
A Milka będzie królikiem doświadczalnym 8)
No nieee.... :P Pozostaje mi się zakopać żywcem :P

Posted

Też tak mam. A najgorzej właśnie pospać do 9 a potem na nic czasu nie mam i z niczym się nie moge wyrobić ;)
I co, byłaś w schronie?
Wiesz jak jest, ktoś musi być pierwszy :lol:
Ew. podrzucę Ci Mikę, żeby Cię w nocy pożarła :diabloti:

Posted

Spać do 8 lub 9 :crazyeye: Zapomniałam co to takiego :evil_lol: Ja już od kilku miesięcy od 7-7:30 na nogach ;) I jaki dzień jest fajny, długi :) A jak przyjdzie wiosna, to dopiero będzie cuuuuuuuuudnie :grins:

Posted

rashelek napisał(a):
Też tak mam. A najgorzej właśnie pospać do 9 a potem na nic czasu nie mam i z niczym się nie moge wyrobić ;)
I co, byłaś w schronie?
Wiesz jak jest, ktoś musi być pierwszy :lol:
Ew. podrzucę Ci Mikę, żeby Cię w nocy pożarła :diabloti:

Że tak powtórzę się po Tobie: też tak mam :lol:
Mam do niego kawałek, a że brat jedzie do fryzjera, to się z nim zabiorę ;)
Biedna Milka...
Dobra myśl! Będą pisać w gazetach: pies morderca zamordował w nocy wiedźmę :siara:

magdabroy napisał(a):
Spać do 8 lub 9 :crazyeye: Zapomniałam co to takiego :evil_lol: Ja już od kilku miesięcy od 7-7:30 na nogach ;) I jaki dzień jest fajny, długi :) A jak przyjdzie wiosna, to dopiero będzie cuuuuuuuuudnie :grins:

Ja na roku szkolnym wstaję o 6.30 :P Choć powinnam o 5.30, by jeszcze pójść z kundlem na spacer, ale tak wczesne wstanie skutkuje tym, że zasypiam w łazience jak się ubieram :lol:
Popieram, ja chcę już wiosnę!

Trolololo :siara: Wspominkowe.
[video=youtube;5DS4Bsol74M]http://www.youtube.com/watch?v=5DS4Bsol74M&feature=share&list=UUeYm3dhRH5 EGTvMAzHNoCjQ[/video]

Posted

WiedźmOla napisał(a):
Dzień doberek :loveu:

A witamy się ciepło :loveu:

Aleksandra95 napisał(a):
Małe koty to takie ciapy :D

I rozczulające takie :loveu: :P Ale Endy coś ostatnio dzieciakiem się zrobił i dzisiaj np. ze mną się bawił. Aż się wzruszyłam z tego powodu 8)

maryg22 napisał(a):
Cześć :)
Idziemy nadrabiać zaległości :lol:

Cześć :P
A to idź ^^ Jak się nie jest na dogo, to się ma zaległości :siara:

Sonka95 napisał(a):
Filmik bardzo fajnie się ogląda :loveu: Tutaj taki niewinny kociak :loveu:

Dziękujemy :loveu: I nadal jest taki niewinny, grzeczny i w ogóle :loveu: W porównaniu do Milki, rzecz jasna ;P

Posted

paulaa. napisał(a):
Biedny zapuszkowany kociak :loveu::evil_lol: Przesłodki, koty jednak jako szczyle są najfajniejsze, potem zaczynają być wredne :lol:

U mnie w ogóle zwierzaczki są męczone i katowane :P Proszzz...? Chcesz powiedzieć, że za kociaka nie są wredne? :O Ja mam inne doświadczenie w tej sprawie :siara: Za kociaka są słodkie i wredne zarazem, a z czasem się albo uspokajają (np taki Endy), albo tak wrednymi pozostają (np. Szaman) :lol: No i Milka głośno zaprotestowałaby, gdybyś nazwała ją słodkim aniołkiem :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...