gazzy Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Skopiowane z wątku wrocławskich suń : "Pyzunia jest starszą bokserką,która przez właścicieli została skazana na starość za schroniskowymi kratami. Jest bardzo zagubiona i pełna niepotrzebnej miłości do człowieka. Nie rozumie dlaczego znalazła się w tym miejscu. Pyza ma spora nadwagę oraz kilka niegroźnych guzów rozsianych po ciele. Mimo wszystko dalej jest bardzo otwarta i spragniona kontaktu z człowiekiem. Czy ktoś zechce dać jej dobrą starość ? Boks nr: 16 Nr schroniskowy: 5897/11 Nr na szyi: 727 Kontakt: Paweł 883 922 126" Edit : Pyzunia już poza schronem. Pojechała do dt :) Więcej info na dalszych stronach :) Zdjęcia strona nr 3 Quote
Kapsel Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Dziękuję bardzo Agnieszko :modla::modla::modla::modla::modla: Quote
andegawenka Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Biedna, co ona teraz czuje. Bokserki tak się przywiązują.....jak mozna?:-(:shake: Quote
Kapsel Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Dokładnie, cała Fundacja postawiona na nogi. Musimy ją jak najszybciej wyciągnąć :-(:-(:-(:-(:-(:-( Żebyśmy tylko zdążyli :shake::shake::shake: Quote
Hitoshi Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Podnoszę ślicznotę ;] Ona taka smutna w schronisku... Quote
Jagoda1 Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Kapsel napisał(a):Dokładnie, cała Fundacja postawiona na nogi. Musimy ją jak najszybciej wyciągnąć :-(:-(:-(:-(:-(:-( Żebyśmy tylko zdążyli :shake::shake::shake: ...trzymam kciuki.... Quote
onga Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 :( Straszne to......Pączuszku uciekaj stamtąd!!! Najlepiej w łapki kochających boksie. Eh. Quote
sunia2000 Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Oj tam od razu od pączusi wyzywacie-zaokrąglona gdzieniegdzie i od razu pączuś:) Quote
Kapsel Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Pyzunia jutro jedzie do Warszawy. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Trzymajcie kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
andegawenka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Kapsel napisał(a):Pyzunia jutro jedzie do Warszawy. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Trzymajcie kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Myślałam,że wyjade z tym koszmarem Pyzuni:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Kapsel napisał(a):Pyzunia jutro jedzie do Warszawy. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Trzymajcie kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Aluś :calus: :kciuki: Quote
lewitka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Kapsel napisał(a):Pyzunia jutro jedzie do Warszawy. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Trzymajcie kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: fantastycznie!!! oby więcej takich szczęśliwych historii!!! bedę tęsknić Pyzko :( ale cieszę się Twoim szczęściem :D :D :D Quote
wykrywka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Trafiłam na wątek w szczęśliwej chwili, jest nadzieja dla Pyzy :p. Jedzie do domku tymczasowego czy stałego? Quote
Kapsel Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Do tymczasowego, mam nadzieję że jednak znajdzie stały na ostatnie lata :loveu::loveu::loveu: Będzie na razie u Kasi która miała naszego Dagusia a teraz ma Viki. Docelowo pojedzie do innego DT. Quote
Nutusia Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 O matko, jakie szczęście! Pyzula, będzie dobrze :) Lewitka wypatrzyła, zawiadomiła kogo trzeba, organizacja boksiolubnych jak zwykle wypaliła i już Ci nic złego nie grozi... Quote
Kapsel Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 lewitka napisał(a):fantastycznie!!! oby więcej takich szczęśliwych historii!!! bedę tęsknić Pyzko :( ale cieszę się Twoim szczęściem :D :D :D Lewitce wielkie podziękowania za opiekę nad Pyzunią :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Kurcze są jakieś kłopoty po drodze.... nie mogę się dodzwonić i dopytać :shake: trzymajcie cioteczki kciuki!!! Quote
onga Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Jezusie.....Trzymamy kciuki, żeby to były poniedziałkowe zwyczajne kłopoty....Dawaj znać kapselku bo pazory poobgryzam nie tylko sobie... Quote
Kapsel Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Marcin, który miał wyciągać Pyzię i jechać połowę drogi nawalił, cholera :shake::-(:-(:-(:-( (przeprasza, ale co nam to da????) niewiem co dalej dziewczyny :shake: Quote
Alicja Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Kapsel napisał(a):Marcin, który miał wyciągać Pyzię i jechać połowę drogi nawalił, cholera :shake::-(:-(:-(:-( (przeprasza, ale co nam to da????) niewiem co dalej dziewczyny :shake: cholerka ..... Quote
Nutusia Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Ale wyjechała ze schronu i utknęła w połowie drogi, czy jak?... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.