Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ptysiak napisał(a):
To tyle masz dobrze, że nie martwisz się o kałuże :D
https://lh5.googleusercontent.com/-CuCVLTFJCnE/UAvnI71u2TI/AAAAAAAAClU/4Yn_LQkQQ5w/s640/22 lipca (50).JPG ale macie tam śliczne miejsca :loveu:


Doceniam to :diabloti:

Kasi i Lena napisał(a):
Fajne spacerowe fotki:loveu:
Cekina trzeba nauczyć komendy na miejsce i zostań. Moje jak są upierdliwe reagują na uroczą komendę- ,,do budy'':diabloti: To nic że nie mamy budy, one o tym nie wiedzą:evil_lol: idą wtedy do swojego legowiska.


Dzięki :D
Żeby on tak jeszcze chciał zostawać. Nawet jeśli, to stanie (czasem siądzie) na 30s i znowu truje. Już widzę nas oboje, jak go tak co chwila odprowadzamy. Ktoś zginie :evil_lol: Ale trzeba będzie spróbować, dzięki :D


Ty$ka napisał(a):
https://lh5.googleusercontent.com/-CuCVLTFJCnE/UAvnI71u2TI/AAAAAAAAClU/4Yn_LQkQQ5w/s640/22 lipca (50).JPG ile zielonego :loveu:
Co do nauczenia Cekina uspokojenia się, cóż problem jest złożony. Na forum o szkoleniu psów (szkoleniepsow . fora . pl ) w dziale podajże "Jak uczymy psa" jest temat "jak uczymy psa samokontroli" - wiele jest tam rad, może znajdziesz coś dla Was ;)
U nas podziałało trzymanie M. na smyczy, tak by się położył, masowanie go (tu zastosowałam masaż TTouch) oraz nagradzanie za relaks. ;)


Muszę tam zajrzeć i zobaczyć, jakie ludzie mają metody.
Tylko właśnie - jak już się położył, wymasowałaś i się uspokoił a po jakimś czasie wstałaś/odeszłaś to nie podrywał się znowu? Bo tu o to chodzi - Cekin nawet jak na chwilę siądzie to zaraz znowu leci męczyć...
shera9 napisał(a):
zaglądamy na Mikusię:P)


... Będęmiłabędęmiłabędęmiła ...

Posted

rashelek napisał(a):
Muszę tam zajrzeć i zobaczyć, jakie ludzie mają metody.
Tylko właśnie - jak już się położył, wymasowałaś i się uspokoił a po jakimś czasie wstałaś/odeszłaś to nie podrywał się znowu? Bo tu o to chodzi - Cekin nawet jak na chwilę siądzie to zaraz znowu leci męczyć...

A warto, naprawdę ten wątek wiele mi pomógł ;).
Generalnie ja nie dawałabym psu komend, bo wtedy pies jest w fazie pracy i zamiast się relaksować, on się pobudza. Po prostu go masowałam aż położył się na boku i zasnął. Dla psa masaż działa baaaardzo relaksująco i mój zasypia bardzo przy nim szybko. Natomiast gdy wstawał po prostu go ignorowałam, ew. można znów kazać mu się położyć na boku (ale nie warować!) i znów go masować czy też dać coś do memłania, by się uspokoił. Więcej porad jest jednak właśnie we wspomnianym wyżej wątku ;).



rashelek napisał(a):
... Będęmiłabędęmiłabędęmiła ...

:lol: Podziwiam, mnie już czasem coś trafia :lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
A warto, naprawdę ten wątek wiele mi pomógł ;).
Generalnie ja nie dawałabym psu komend, bo wtedy pies jest w fazie pracy i zamiast się relaksować, on się pobudza. Po prostu go masowałam aż położył się na boku i zasnął. Dla psa masaż działa baaaardzo relaksująco i mój zasypia bardzo przy nim szybko. Natomiast gdy wstawał po prostu go ignorowałam, ew. można znów kazać mu się położyć na boku (ale nie warować!) i znów go masować czy też dać coś do memłania, by się uspokoił. Więcej porad jest jednak właśnie we wspomnianym wyżej wątku ;).

:lol: Podziwiam, mnie już czasem coś trafia :lol:


Przy następnej wizycie coś popróbuję, bo tu już nawet o nas nie chodzi - w tym wszystkim najbardziej szkoda mi było samego Cekina. Sam się męczy, na miejscu nie usiedzi tylko jątrzy i truje...
Dajże spokój, bo jak wybuchnę to ktoś może zginąć :diabloti:

Naszło mnie na rower. Tzn nie mnie, jako mnie, ale z Miką. Ciekawa jestem, czy by jakoś biegała w miarę. Na rolkach było okej, ale musiała być puszczona - ona zajmowała się swoimi sprawami a potem do mnie biegła i tak w kółko :lol: Także jutro pewnie wstanę wcześniej i pójdziemy pojeździć po osiedlu. Sprawdzę, czy nie będzie za bardzo robić hałasu ani rzucać się pod szprychy. Bo biegać z nią się nie da, gryzie smycz albo skacze mi do tyłka z bulgotem :lol:

Posted

No i byłyśmy :D Powiem tak - na smyczy to był jakiś koszmar, ale jak ją puściłam to biegła super. Ze smyczą problem z ujadaniem oczywiście. Niestety, zrozumieją to tylko osoby, które to Miki straszne "hauhau" słyszały na żywo. Bo to nie jest takie basowe, przyjemne dla ucha szczekanie. To jest piszczące, wrzynające się w uszy jazgotanie. A o 7:30 rano to już w ogóle niosło się cholernie. Mój pies nie może ogarnąć, że to, że się szybciej przemieszczam nie znaczy, że ją zostawię ;) Ale jakoś dojechałyśmy na pole i tam ją sobie puściłam. Biegła jakiś metr obok roweru równym tempem, nie za szybko. Chciałam jej pokazać, że może sobie coś powąchać i ja na nią poczekam i w sumie kilka razy się udało. Dwa razy mnie wciągneła w trawnik - za psem i za kotem. Raz mi wbiegła pod koła, jak się za bardzo ekscytowałam, że jej tak super idzie :evil_lol: Ale ogółem było świetnie, tylko teraz coś mnie uda bolą :D I okazało się, że mam tylko jeden sprawny hamulec w rowerze :diabloti: Pewnie jutro/pojutrze pojedziemy znowu :loveu:

Posted

Podziwiam Cię :D
Nie wyobrażam sobie jechać z psem na smyczy, który roweru nie ciągnie. Co innego luzem, po polach i łąkach (twarda nawierzchnia nie wchodzi w grę, bo to łatwa droga do zmarnowania psu stawów, kręgosłupa i rozwalenia łap), ale wszyscy, którzy mają małe psy nienauczone biegać obok roweru mogą liczyć na mój podziw :D hehe

Posted

Problem jest taki, że Mika w akcie ujadania łapie smycz w pysk i zaczyna lecieć biegiem - wtedy to faktycznie ciągnie rower. Ale mnie to denerwuje, bo wolę, kiedy biegnie obok mnie - nie ma szansy, że w nią wjadę ;) Zresztą, no nie ukrywajmy, 12kg piesek nie będzie mnie ciągał na rowerze bo to trochę przesada jak dla mnie :diabloti: Ale jutro, jeśli wyjdziemy znowu, to jej nie będe w ogóle zapinać na smycz, bo to się mija z celem. Kawałek osiedlem jakoś się przebiegnie, a jak już wjedziemy w pola to pełen luzik ;) Tylko jeszcze A. musi sprawdzić te hamulce... :lol:

Posted

Buahaha to i tak masz lepiej, bo ja mam jeden sprawny, ale piszczący a drugi niesprawny w ogóle :evil_lol:

Byłyśmy dziś znowu i już było gorzej troche, bo Mika tempa w ogóle nie utrzymywała ;) Nie wiem, zakwasy czy lenistwo?
I od 2 dni telepie łbem i przechyla na prawą stronę, ewidentnie coś z uchem. Obejrzałam je z każdej strony i nic w nim nie ma, nie jest czerwone, śmierdzące i nic z niego nie cieknie. Pewnie znowu skończy się na wizycie u weta, bo chyba jej się zapalenie robi :shake:

Posted

Pewnie zakwasy :) Najlepiej nie jeździć z psem codziennie, ale robić przynajmniej 1-2dniowy odstęp ;).

Ojoj... nie chcę straszyć, ale to pachnie właśnie zapaleniem. Oby te prognozy się nie sprawdziły i okazało się, że tylko jakieś ciało obce weszło jej do ucha...

Posted

No jutro nie idziemy, będziemy chodzić chyba co drugi dzień. Ja też nie wyrobię codziennego wstawania o 7 przecież :evil_lol:

Póki co przestała telepać, generalnie w domu jej się chyba o tym zapomina. Poczekam do poniedziałku, jak nie przestanie a będzie gorzej to wet...

Posted

Eh, Morus też mi trzepie łbem. Nic tam nie ma, kompletnie nic nie widzę, ucho czyściutkie i śliczne, ale on i tak nim telepie. Eh, zgadały się z Miką czy co? ;)

Posted

Znowu możemy się łączyć w bólu! :-o :p
Cekin ją dzisiaj po tym uchu wymelał, zamontował ją tym bokiem w szafkę i... już nim nie telepie! :multi: I żywsza jest na spacerach, także może jednak cośtam było. Albo udaje i jutro znowu zacznie...

Posted

Ty$ka napisał(a):
O, Cekin uzdrawia :D Prześlij mi go :P


Bierz go, proszę bardzo! Ciekawe, za ile go oddasz :diabloti:

shera9 napisał(a):
witamy się i czekamy na fotki:)


Fotkuf teraz nie będzie, bo nie mam żadnych ;)

Ptysiak napisał(a):
Dzień dobry :)


Witamy :D

Zachwycamy się wszyscy naszymi terenami, to teraz możemy je już powoli żegnać. Miasto postanowiło zrobić nam drogę, dzięki czemu praktycznie pół łąki i kawałek lasu idzie pod kopary ;) Już zaczęli wycinkę drzew i zagajników po drodze, niedługo pewnie zaczną karczować ten kawałek lasu. Także psy będziemy mogli puszczać na kawałku trawnika pod blokiem. Oczywiście pod warunkiem, że nie podepczą zadbanej przez miasto trawki :loveu:...

Posted

To ja też poproszę o uzdrawiającego Cekina. Nawet nie na zawsze, chce go tylko wypożyczyć.
Coś mnie ucho zaczęło pobolewać:shake: Tylko nie wiem czy bym zniosła kuracje doktora Cekina:evil_lol:

Posted

Kasi i Lena napisał(a):
To ja też poproszę o uzdrawiającego Cekina. Nawet nie na zawsze, chce go tylko wypożyczyć.
Coś mnie ucho zaczęło pobolewać:shake: Tylko nie wiem czy bym zniosła kuracje doktora Cekina:evil_lol:


Zastanów się dobrze, bo tutaj chyba w kuracji kluczowe było pie*dolnięcie głową w szafkę :diabloti:

shera9 napisał(a):
Mika,nie żebym się czepiała,ale ja się nigdy nie wkurzam-mam wrodzony spokój jak chcesz mogę ci go pożyczyć :D


Aha? :icon_roc:

Mam takie starocie, których chyba tu jeszcze nie było:




W ramach wspominkowania :D




Posted

Haha, tutaj też wspominki :eviltong: Małpujesz się po mnie, niedobra Ty :nonono2:

Łola Boga jaka Mika była cudnaśta :loveu: Zakochałam się w niej normalnie :loveu:
I widzę, że też lubi po meblach łazić :P Naprawdę te nasze psy są strasznie podobne :razz:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Haha, tutaj też wspominki :eviltong: Małpujesz się po mnie, niedobra Ty :nonono2:

Łola Boga jaka Mika była cudnaśta :loveu: Zakochałam się w niej normalnie :loveu:
I widzę, że też lubi po meblach łazić :P Naprawdę te nasze psy są strasznie podobne :razz:


Po prostu te zdjęcia mam na starym pb i nie musze ich zmniejszać i zgrywać :diabloti:
Puszek okruszek :loveu: A ze spania na szafce nie wyrosła, do tej pory tam sypia.













Więcej nie mam już nawet tam :D

Posted

Kasi i Lena napisał(a):
Jakim ona uroczym szczylkiem była:loveu: Teraz oczywiście też urocza:)

http://wd7.photoblog.pl/np4/201008/B4/73890136.jpg Maskotka leżąca na półce:D


Taki pulpet :D Kochana kuleczka :loveu:

Powiedzcie mi, dziołchy, bo ja coś sobie za bardzo przypomnieć nie mogę a mnie naszło. Ten przepis to będzie dobry, czy macie cuś lepszego do zaproponowania? ;)
Ciasteczka pasztetowe:
60 dkg pasztetowej
3 łyżki suszonego majeranku
2 jajka
2 szklanki mąki
Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20
min. w 200 stopniach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...