Marka Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 Moje zdrowie zawsze w razie czego można naprawić - przede wszystkim życzcie szczęścia Huzarowi!!! PS. Jutro po 10-tej, kto będzie w domu przy TV, to będzie mógł zobaczyć pręgusa w kąciku adopcyjnym telewizji śniadaniowej na dwójce (o ile wcześniej nie zdemoluje tego studia ;)) Quote
luka1 Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 No nie, co za wiadomość, a ja o 10-tej strzygę Kajunię dr. Kloków. Quote
Bodziulka Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 [quote name='Marka']Moje zdrowie zawsze w razie czego można naprawić - przede wszystkim życzcie szczęścia Huzarowi!!! PS. Jutro po 10-tej, kto będzie w domu przy TV, to będzie mógł zobaczyć pręgusa w kąciku adopcyjnym telewizji śniadaniowej na dwójce (o ile wcześniej nie zdemoluje tego studia ;)) kutfa!!! a ja o 8 wychodzę z domu :angryy: musże wideo rozkminic :diabloti: Quote
asiamm Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 a ja sobie naszą huzarkową gwiazdę obejrzę :multi: (jeśli skleroza mnie nie dopadnie ;) ) Quote
Ziutka Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Czekam na naszego Huzara i też mi chyba zaraz coś pęknie :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 ja nie widziałam :( ale wiecie co, dziś rano (o 6 :shake:) w tv były boksery :razz: jakiś dzień naszym milusińskich w tv jest dziś ;) Quote
Marka Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 No i już po eskapadzie :razz: - podróż była dłuuuuga - z Socho do Centrum jechaliśmy 2,5 h, w czasie których Huzar biegał po samochodzie (dlatego był taki grzeczny w studio - bo już w samochodzie się zmęczył :evil_lol:). Potem do telewizji nie chcieli nas oczywiście wpuścić, bo ochroniarze stwierdzili, że pies jest... za duży (i na pewno kogoś ugryzie - mimo kagańca :diabloti:), ale i temu daliśmy radę ;-) Niestety wygląda na to, że te wszystkie nerwy i starania nic nie dały - telefonów było generalnie dużo, ale większość do jakiegoś psychologa od czegoś tam (te odbierałam ja :cool1:), dużo do pani od chorób oczu (te odbierała Pani Joanna z Fundacji Maja) no i trochę w sprawie szczeniaków. Stary wilczur nie miał zbyt dużego popytu :shake: Ten program miałby większy sens, gdyby prezentowany był jeden pies i jeden numer tel. do dzwonienia w jego sprawie - tak to sporo jest zamieszania. Plus taki, że prowadzący i cała obsługa bardzo miła. No ale walczymy dalej - Huzar jest naprawdę fajowy i ja mu nie odpuszczę ;) - mam nadzieję, że Wy też nie :p Quote
Ziutka Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Bodziulka napisał(a):ja nie widziałam :( ale wiecie co, dziś rano (o 6 :shake:) w tv były boksery :razz: jakiś dzień naszym milusińskich w tv jest dziś ;) To gdzie Ty jesteś o 6-tej rano i o 10-tej :mad: Hmm...o 6-tej to jeszcze pewnie śpisz a o 10-tej już pewnie nie ma Cię w domu :diabloti: Quote
Marka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Huzar wczoraj naprawdę się spisał - ufny do ludzi, łagodny do innych psów, zaprzyjaźnił się nawet z maleńką dziewczynką, która siedziała na kolanach taty w kawiarence przed studiem - zrobiłam im nawet fotkę telefonem, ale wrzucę wieczorem, bo sama nie umiem jej zgrać na kompa ;) Quote
Marka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Marka napisał(a):Huzar wczoraj naprawdę się spisał - ufny do ludzi, łagodny do innych psów, zaprzyjaźnił się nawet z maleńką dziewczynką, która siedziała na kolanach taty w kawiarence przed studiem fotka bardzo kiepskiej jakości, ale wierzcie, że kontakt mieli fajny - w każdym razie ta mała była zachwycona (podobno w domu ma labradora, do którego też wyciąga łapki i bada mu wilgotność nosa ;-) ) Quote
luka1 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 a jak Huzar wrócił do boksu? Ach, trzeba wyprosic inny boks dla niego.. Zresztą teraz po dostawieniu nowych boksów trudno jest wybrać ten najlepszy. Quote
Marka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 luka1 napisał(a):a jak Huzar wrócił do boksu? Grzecznie - on zawsze robi to, co mu każą... :-( Quote
luka1 Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 no wiem - na spacerku chciał mnie zacałować jedynie "siad" mnie ratowało - reaguje . Quote
Marzenuś Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Biedaczek. Przecież gdzieś musi być ktos... Ktoś kto na niego czeka... Gdyby mnie było stać to brat wydrukowałby w pracy bannery reklamowe z Huzarkiem. Niestety "na lewo" zrobić tego nie może :-( Jakie to słodkie zdjęcie :loveu: Quote
Ziutka Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Huzio się pokazuj psino, może wreszcie ktoś Cię zauważy, ile można czekać qrcze :-( Quote
Marka Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 Właściwie tylko jedna pani spod Poznania, ale ta pani dopiero w maju przeprowadza się do nowego domu i wtedy ew. wzięłaby Huzara. A dzisiaj rano w radio PR 1 o Huzarze i o tym, że czeka na kochający dom, mówiła Dr Sumińska! :multi: A to dzięki Fundacji MAJA, której członkinie przejęły się dolą pręgusa i promują go gdzie mogą :Rose: Quote
luka1 Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 jak będę w schronisku to poproszę o autograf, bo sie potem człowiek niedopcha. Quote
luka1 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 ciągle w tym boksie a dookoła las i pola, a łapy rwą sie by pognać Quote
Marka Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 luka1 napisał(a):Kurna, to taki sławny nam sie robi. No tak, tyle tylko, że sława bardzo rzadko daje szczęście... Oby jemu się mimo wszystko poszczęściło... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.