Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaden pies nie robi na mnie tak przygnębiajacego wrażenia jak Huzar. Z jednej strony dojżały poważny pies z drugiej rozpacz z jaką reaguje na widok odchodzącego człowieka. Po wizycie przy jego boksie, zdaję sobie sprawę ze swojej bezradności. To jest dobijające.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Huzar był dzisiaj na 1,5-godzinnym spacerze i jako bardzo grzeczny pies biegał sobie z puszczoną luźno smyczą po łąkach, polach i lasach :multi:









PS. Jego koleżanki z boksu wyprowadzili też pospacerowały troszkę ze znajomymi Eurydyki :loveu: i dzięki temu je poznałam, bo osobiście nie wchodziłam do schroniska (TZ mi zabronił, bo bał się, że jak tylko zajrzę do pierwszego boksu to będziemy dzisiaj wracać z kolejnym zabiedzonym szczeniakiem na tymczas :evil_lol:, a mamy jeszcze do wyadoptowania Bączka - i to do szybkiego wyadoptowania, bo nasza suka czeka na operację oka, którą zrobimy dopiero wtedy, gdy nie będzie w domu żadnego zamęczającego ją szczeniaka :shake:)

No ale z Huzarkiem pobyłam i bardzo się cieszę, bo spacery z nim to sama przyjemność :loveu:

Posted

nawet nie wiesz jak sie cieszyl jak podeszlam go przypiac na smycz do boksu, skakal bo nie mogl sie doczekac

my tak szybko zdjec nie bedziemy miec, bo musze sobie poleciec na kilka dni popracowac i najwczesniej w czwartek mam szanse jakos dostac sie do fotek kolezanek Huzara (obie male do kolana, wysterylizowane, radosne)

Posted

Zapomniałam napisać wczoraj o jednej niepokojącej wieści: stan oczu Huzara się pogorszył - powieki są zaczerwienione, gałki oczne zaczęły się znowu "szklić"... Obawiam się, że to powrót uczulenia... :sad:

Posted

[quote name='luka1']Czym były leczone oczy poprzednio?
Niczym - kto w schronisku podawałby mu regularnie 2x dziennie maść do oczu? :roll: A antybiotyków nie wolno podawać od przypadku do przypadku, bo niweczy się ich działanie :shake:

Posted

luka1 napisał(a):




w tym psie jest tyle energii :shake: Jak wam się udaje opanować go na spacerkach?


On tylko szaleje z radości po wyjściu z boksu i biega tak aż do wyjścia za schronisko - potem, jak emocje opadają, to już sobie spokojnie truchta dookoła :p

Posted

To też pognał parę razy z Panią Zytą na drugim końcu smyczy do bramy.
Pani Zyta gdyby nie miała ciężkich gumowców jak chorągiew powiewałaby zapsinką. Pare razy zrobił z niej karuzelę, zwalił kupę i trochę wyhamował i stąd te fotki.

  • 3 weeks later...
Posted

Piszę i kasuję codziennie - nie pozwalam zapomnieć. Moge tak pisać ruskie lata to nie boli. Tylko boli widok Huzara podskaującego przy kratach i błagającego o wyjście z boksu. I nie rozumie dlaczego on tam jeszcze jest. Mam tylko nadzieje że skoro Wiarus wyszedł to i Huzar doczeka sie zmian.

Posted

Dzisiaj stało się coś niesamowitego - był telefon w sprawie Huzara..! :-o
Ale tylko telefon - bo pan nie doczytał informacji o wieku Huzara - i oczywiście chciał młodego psa... :roll:

Posted

"bo wie pani, z takim psem to ledwo się człowiek przyzwyczai - to zaraz będzie tragedia..."

- my ludzie bardzo dbamy o siebie i swoje uczucia - żeby tylko się nie poświęcić i ich broń Boże nie urazić, bo to, że może nam się przykro zrobić jest istotniejsze od tego, że jakiś pies nigdy nie doczeka domu i zdechnie stary i samotny w schroniskowej klatce...

Posted

skąd ludzie mają pewność, że za dziesięć lat będą nadal zachwyceni swoim młodym (obecnie) psem? Czas mija i czy dziś czy jutro następuje moment rozstania. A jak się lubi zwierzaka to dobre i pięć minut z nim pobyć.

Posted

a wtedy wymienią na młodszy model. A starego do schroniska, albo do lasu.
Tak jak powiedziała moja znajoma, że ona nigdy swjego starego psa nie oddałaby do schroniska, wolała go wywieżć do obcego miasta.

Posted

Brak mi słów na takich ludzi...
Czy nie lepiej jest pomóc psu przejść przez TM w miłości? Wśród kochających ludzi? Ale oczywiście... Według nich starzejące się zwierze można wyrzucić na ulicę a wziąć sobie młode. A kiedy oni sami będą starzy i będą pragnąć miłości i uwagi. I dziwić się że ich dzieci starymi się nie przejmują. Będą sami i opuszczeni. I kto winny? Dzieci. Mimo że sami je tak wychowali... Moze wtedy pomyślą o tych psach, którym domu nie dali, bo były stare... :-(

  • 2 weeks later...
Posted

Oj, tak, niech się spełni... Huzar jest niezwykle tego domu spragniony. Dzisiaj jak wyszliśmy z nim to zaraz za schroniskiem puściłam mu smycz, żeby się wybiegał (jejku, jak on biega - jak dwulatek :lol:), i dopiero jak doszliśmy nad rzeczkę, gdzie Huzar popił wody i pojadł trawy, zawołałam go na pieszczoty - przybiegł oczywiście natychmiast, uradował się cały, po czym zaczął tak popiskiwać żałośnie, jakby chciał się pożalić "tyle się znowu naczekałem, żeby ktoś się mną zainteresował, zabrał na spacer - tak smutno jest patrzeć na tą betonową ścianę naprzeciwko mojego boksu..." :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...