Legion23 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 [quote name='ziuta-23']"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem ale mając psa jesteś bogaty" przepraszam, że zaofftopuję, ale możesz być biedakiem... psa trzeba karmić, szczepić, mieć w każdej chwili na weta, kupić smycz, kaganiec, zabawkę, legowisko, ocieplić solidną budę itd. Ładny slogan, ale nieprawdziwy. Takim ludziom, którzy mają tylko psy, się je odbiera, czy "pomaga wyadoptować", nazywa "zbieraczami psów", bo nie mają za co ich utrzymać na odpowiednim poziomie - i np. pies jest przywiązany rajstopami do starej lodówki służącej jako buda, pies je breję typu "resztki z obiadu" czy coś jeszcze gorszego. Nie - nie możesz być biedakiem... Huzarowi życzę właścicieli o wystarczających dochodach :) Quote
Ziutka Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Legion to nie moje słowa lecz Louisa Sabina....zapomniałam dopisać kto jest autorem cytatu.............................Huzar czeka na swojego człowieka. Quote
supergoga Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Biedny pies, ja też nie wiem czemu tak mu się nie wiedzie. Mam go w wielu portalach netowych, pokazuje tym co szukają tego typu psa i nic. Ja uważam że jest super psem. I to spojrzenie!!! Huzar nie łam sie, szukamy - znajdziemy ci dom. Quote
paros Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Huzara umieściłam TUTAJ :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
ania14p Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Magduś, zadzwoni, bo to chyba było to marzenie? myślami byłam i jestem z Tobą! Quote
ania14p Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Bodziulko, fafelka będziesz miała jak tylko skończysz sesję i nikt się nie będzie o Ciebie martwił, jak masz zapotrzebowanie na ADHD, to się sama martw, narazie mogę Ci załatwić kilka dni z Dagną :diabloti: ! Quote
Bodziulka Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 ania14p napisał(a):narazie mogę Ci załatwić kilka dni z Dagną :diabloti: ! :cool3: :cool3: :cool3: :evil_lol: co prawda już usłyszałam, że akcja głodówkowa i tak nie pomoże, aby osiągnąć mój cel, to może Dagną co poniektórych postraszę :diabloti: Quote
ania14p Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Ona "słodziutka" jest, ludzi kocha, ale z psami jest pewien problem, bierz Huzarka i przestań marudzić! Quote
Bodziulka Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 [quote name='ania14p']Ona "słodziutka" jest, ludzi kocha ale nie każdy musi o tym wiedzieć i przypadkiem się przestraszy :razz: :diabloti: :evil_lol: bierz Huzarka i przestań marudzić! a myślisz, że gdybym mogła, to bym nie wzięła? Quote
ania14p Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Oj, wziełabym, wzieła! A Dagna naprawdę do ludzi jest aż za fajna - jak to bokser, tylko jak się z moimi paskudami spotyka, to bierzemy wiaderko z wodą :evil_lol: , bo Koks ze strachu burczy, a Bezia, tzw. siła spokoju, po prostu pokazuje ząbki! Quote
Ziutka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Jutro jade po Asiamm i jak przystało odwiedzamy Azorka (raz w tygosniu koniecznie....inaczej spać po nocach nie moge jak tam nasze psiaki :-( )....postaramy się zajrzeć do Huzara i zrobić mu nowe zdjęcia.....:shake: Quote
Marka Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 My byłyśmy dzisiaj w Azorku z Eurydyką - wzięłam Huzara na spacer, ale miałam rozładowane baterie w aparacie, więc ew. zdjęcia będą od Eury z telefonu, bo starała się nas uchwywić przy miziankach ;) Po raz kolejny mogłam się przekonać jakie to przekochane psisko, jakie wielkie jest to szczęcie w jego oczach, kiedy widzi, że jestem i że szykuje się spacerek, to trącanie pyskiem i delikatne lizanie w ucho - to mądre psisko zasługuje na naprawdę kochającego człowieka... A jak się Huzar pięknie zaprzyjaźnił z tą małą sunieczką która mieszka z nim w boksie - takie wspólne lizanko po noskach, jakie oni tam uskuteczniają, to naprawdę miłość taka jak rzadko..! :loveu: :loveu: :loveu: PS. Oczy Huzara w bardzo dobrym stanie :p - powoli ogarnia mnie wrażenie, że ta reakcja alergiczna, jaką mu wtedy zdiagnozowano, to jednak nie uczulenie na białko własnych oczu, tylko chyba jednak na jakiś inny czynnik - bo schorzenie jakby samo ustąpiło, co przy tamtej, genetycznej przypadłości chyba nie mogłoby mieć miejsca... Quote
eurydyka Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 musze powalczyc z komorka i postaram sie jak najszybciej uzyskac z niej dzisiejsze fotki fajny psiak ten Huzar, a kolezanka energiczna ale posluszna Quote
asiamm Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Dopiero dzisiaj doszłyśmy, który to Huzar. Ja zwróciłam na niego uwagę juz wcześniej, właśnie ze względu na jego misiowatość i przytulastość. Przekochane wielkie psisko :loveu: :loveu: :loveu: Pani Zyta mówi że jest ktoś nim zainteresowany :cool3: Pani Zyta chce namówić tą osobę żeby wzięła Huzara razem z sunieczką, ona taka malutka to co za różnica :evil_lol: Quote
Marka Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 :p ten zainteresowany Pan to znajomy znajomego mojego TZ-a ;) - ale na razie jeszcze nic pewnego, więc nawet słówkiem nie wspominam, bo tak się boję zapeszyć... :oops: Quote
eurydyka Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 niestety fotki mi z aparatu nie chca przejsc po bluetooth na kompa, musze poczekac az maz powroci i znajdzie kabelek odpowiedni :( Quote
Marka Posted July 3, 2007 Author Posted July 3, 2007 Pitty napisał(a):Az strach znowu miec nadzieje... no właśnie... niepotrzebnie powiedziałam o tym i dałam nadzieję Pani ze schroniska - a przez to Wam wszystkim... :shake: Niestety - wygląda na to, że ten dobrego serca Pan, któremu jeszcze niedawno ponoć było wszystko jedno, jakiego psiaka przygarnie, teraz wolałby jednak młodszego psa... bardzo mi przykro... :sad: Quote
volontariuszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 nie pozwolimy Ci tak uciekać na ostatnie strony!! A jak sie psiak czuje? Może jakieś nowe zdjęcia? Quote
asiamm Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Byłyśmy dziś w Azorku z Kasiąprodex i Ziutą. Miałyśmy zamiar zabrać na spacer Huzara i jego koleżankę, ale tak zatraciłyśmy poczucie czasu, że się okazało, że już dzwudziesta dochodzi i pani Zyta musi jechać do domu. No i mimo, że już wychodziłyśmy z nimi ze schroniska to musiałyśmy zawrócić. A Huzar przez cały czas jak był na smyczy to skakał jak piłeczka :) Quote
Marka Posted July 7, 2007 Author Posted July 7, 2007 on zawsze tak ma na początku, ale dosyć szybko się uspokaja - z tyłu za schroniskiem już zwykle grzecznie idzie ;-) Quote
volontariuszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 ile jeszcze siły ma :) dziewczyny, musicie go na spacer wziąć. Nie macie wyjścia :cool3::cool3: Quote
asiamm Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 zrobiłam mu tylko jedną fotkę, bo myślałam że na spacerku porobię; oczywiście buźka jak zwykle szeroko uśmiechnięta :loveu: Quote
volontariuszka Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 łooo!! mimo iż jest w schronisku to i tak morda szeroko otwarta i uśmiechnięta. Zazdroszczę optymizmu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.