gkatarzynka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Co u Moro?? Wezcie mnie nie straszcie normalnie, bo moj Elmo tez nie dlugo bedzie to samo przechodzil i wlasnie sie zastanawiam czy sobie nie odpuscic....Kurcze no, jak Morusek?? Quote
rozgwiazda Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 uffff....już piszę. no więc tak. zostawiłam moro już śpiącego,ululanego przeze mnie i spokojnego. poszłam na spacer bo w poczekalni nerwowo bym wysiadła. wróciłam po godzinie,wpadam do gabinetu a moro leży na środku, biedny, rozmemłany, ogłupiały. a kobieta do mnie "on już biegał po gabinecie pani suzkał" :lol: przy mnie udawał umierającego. w domu już wszyyyystko było ok. moro biega i probuje zdjąć sobie kołnierz, który wybitnie mu nie w smak. wycwaniłam się i kazałam koledze założyć moro to narzędzie tortur. i to karol miał problem cały wieczór:razz: ja miałam spokój :eviltong: lekarz zalecił duuużo ruchu, więc od rana byliśmy już na 3 porządnych spacerkach, wybiegaliśmy się. a teraz idziemy zjeść. uuuuuh. tu moze sie pojawić problem :evil_lol: Quote
zurdo Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 łudź się, łudź, że jak sobie rączek kołnierzem nie splamisz, to będzie ok. Moro ci tego nigdy nie wybaczy :eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
MałGośka Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 [quote name='zurdo']łudź się, łudź, że jak sobie rączek kołnierzem nie splamisz, to będzie ok. Moro ci tego nigdy nie wybaczy :eviltong: :eviltong: :eviltong: Tia, żeby to takie proste było :razz: Moro za dwa tygodnie nie będzie pamiętał, że jakieś jajka miał :lol: Rozi - rozumiem, że sesja, że koopkowe problemy, że teraz zabieg. Rozumiem. Ale... wkrótce Ci się argumenty skończą i oberwiesz za olewanie obowiązków wynikających z adopcji wieluniaka :mad: Fotek ciąg dalszy będzie?.... Quote
zurdo Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 [quote name='MałGośka']Tia, żeby to takie proste było :razz: Moro za dwa tygodnie nie będzie pamiętał, że jakieś jajka miał :lol: Nie będzie pamiętał... taaaa... Pocieszaj ciotka, pocieszaj... [quote name='MałGośka']Rozi - rozumiem, że sesja, że koopkowe problemy, że teraz zabieg. Rozumiem. Ale... wkrótce Ci się argumenty skończą i oberwiesz za olewanie obowiązków wynikających z adopcji wieluniaka :mad: Rozi, ja bym się zaczęła bać Quote
gkatarzynka Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Hmmmm:oops: Ja bardzo przepraszam:oops: Ale tak jakos ani widu ani slychu o Morusku....Moze by tak jakas fotke????:mad: Bo ja bym chetnie obejrzala jak sobie radzi po zabiegu....Bo moj ELmo tez to bedzie przechodzil Quote
ma_ruda Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Od dawna sie powstrzymuję z dopytywaniem o Moruska, ale minął juz miesiąc bez żadnych wiadomości:-( - mam nadzieje, ze to nie sa złe wiadomości:shake: Quote
gkatarzynka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Dolaczam sie do prosby o jakies wiesci.... Quote
ma_ruda Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Robiłam porządki w swoich subskrypcjach i chociaż straciłam nadzieję na cd. historii Moruska i martwiłam sie, że może stało sie coś złego, postanowiłam, nie po raz pierwszy szukać. I znalazłam http://www.wielun.fora.pl/morusek-kudlate-adhd-t457-75.html Quote
seikatsu Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Nie ma co panikować, że coś się dzieje. Ja też przestałam na dogo pisać o swoim psie, bo na wieluńskim forum na bieżąco mówię co się u nas dzieje. A Morus jak widać z linku ma się całkiem dobrze :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.