Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam!
Jestem obecnie właścicielem 4,5-letmiej sznaucerki mianiturowej p/s. Suczka jest rodowodowa, jednak batdziej do kochania niż hodowli i wystawiania. Marzy mi się drugi sznaucer, taki, z którym moge pokazać się na ringu wystwowym. I ma dylemat - czy lepiej zdecydować się na pieska czy suczkę? Chodzi i o to, kiedy bardziej uniknę awantur między psiakami. W moim życiu zawsze były suczki i je darzę większym sentymentem. Miałem kiedytś dwie czarne miniatury(suczki) i cieły się okrutnie, zawsze o nas ( bardziej o żonę, która nie umie byc stanowcza i zagłaskalaby psy na śmierć). Co radzicie?:razz:

Posted

jeżeli odpowiednio wychowasz czworonogi tak aby nie były zazdrosne o siebie i o was nie powinno byc problemu aby były dwie suczki, jednak dla tego trzeba poświęcieć sporo czasu i wysiłku, nic nie ma na hop siup.

Posted

To, że będzie pies i suka wcale nie znaczy, że będą żyły w wielkiej zgodzie; starsza suka często "używa sobie" na młodszym samcu, który często się nawet przed tym nie broni.
Jeśli chodzi o sunie, to przy takiej różnicy wieku i odpowiednim prowadzeniu nie powinno być koniecznie źle. Dobierz po prostu w miarę spokojnego, uległego szczeniaka z miotu i od początku dbaj o dobre relacje, pracuj nad posłuszeństwem starszej suni i powinno byc dobrze.

Posted

Psy gryzą się głównie ze względu na dominacje. Jeżeli wybierzesz uległego szczeniaka ( a to właśnie suczki są bardziej uległe) to powinien od początku zaakceptowac to, że starsza sunia bedzie chciala nad nim dominowac( bo zapewne bedzie chciala). Jeżeli oba psy zakaceptują swoją hierarchię to nie powinno być problemów i mogą się naprawde fajnie dogadac :).

Posted

Kasiass napisał(a):
a to właśnie suczki są bardziej uległe


Oj, to nie reguła, a w niektórych rasach jest wręcz odwrotnie ;)
Suczki zwykle łatwiej pogodzić, ale jeśli raz coś pójdzie nie tak i sie pogryzą, dużo trudniej przywrócić harmonię.

Posted

Dzięki za każdą opinię w tej sprawie. Myślę sobie też, że nowa sunia powinna być równie uległa jak obecna, która jest uosobieniem łagodności i spokoju. Dwie o takim flegmatycznym usposobieniu nie będą skore do awantur, tak sobie myślę. Co wy na to?

Posted

To już zależy, przecież sunia może być taka bo jej pozycja w domu jest nie zagrożona niczym. Ja też o swojej myślałam jako o oazie spokoju i tolerancji do puki nie wprowadziłam do stada kolejnej suki. Niby to był mały szczeniak, ale go goniła od miski, była strasznie obrażona że "coś" takiego próbuje korzystać z jej kocyka itp. Po pewnym czasie się dogadały, i teraz nie mam żadnych problemów z wprowadzaniem tymczasów do siebie. Ale to nie jest reguła równie dobrze mogły się nie dogadać wcale

Posted

Jej spokój mam niejako sprawdzony na kocie, który od dwóch lat mieszka z nami. Owszem jest zazdrosna, ale bez agresji. Do miski z zarciem niedopuszcz, wodę piją zgodnie z jednej. Podejrzewam jednak, że druga suczka o tę miskę może chcieć powalczyć i wtedy może być różnie.

Posted

Miska z jedzeniem nie powinna stać cały dzień, nic dobrego z tego nie wynika, a jak są dwa psy, to już proszenie się o kłopoty.
Posiłki 2 razy dziennie, miska po 15 minut, psy w tym czasie pod kontrolą, najlepiej daleko od siebie - i nie będzie problemu ;)

Posted

Może tak - jak sunia reaguje na inne psy? Może warto najpiperw zaprosić znajomych z psem do domu, żeby sprawdzić, jak się będzie dziewczyna zachowywała.
Ja miałam na przestrzeni prawie 30 lat 5 psów i jedną sukę (tak wyszło, bo mam przybłedy) i musze przyznać, że suka była najbardziej dominująca. Nie była agresywna, po prostu nie pozwalała sobie wchodzić innym psom na głowę, choć lubia zabawy. Powiedziała bym, że wyznaczała jasne granice, których inne psy nie przekraczały. Akceptowała jednak nowych domowników, choć przez jakiś zcas chodziła naburmuszona, albo udawała, że nowego nie widzi, albo ostentacyjnie kładła się z daleka, a po najmniejszym po prostu przechodziła jak po dywanie. Po jakimś czasie (maks miesiąc) uznawała jednak nowego za swojego. I to chłopcy sami byli, choć suczkę sąsioadów w gości z radością wpuszczała. To zalezy od charakteru psa.

Może być tak, że młody pies pobudzi sunię, "odmłodzi" ją. U moich starszych psów, kiedy pojawiał się w domu młodziak, natychmiast ubywało lat, zaczynały same szaleć i wygłupiać się z młodym jak szczeniaki. Widziałam to równiez u znajomych i u psów mojego TZ - do starego psa doszła młoda sunia, więc pies zaczął więcej biegać, bawic się, zachowuje się znacznie młodziej. Także niekoniecznie młode nauczy się stateczności, całkiem możliwe, że będzie wręcz odwrotnie - młode zachęci starszą koleżankę do zabawy.

Posted

Dziwne! Kiedy czytam opinie hodowców sznaucerów - wynika z nich że nie ma żadnych problemów nawet z trzema i czterema suczkami w jednym stadzie. Kiedy poczytać opinie innych właścicieli psów to krew się leje dość często. I komu wierzyć?

Posted

To wszystko zależy od człowieka, jeśli wprowadza psy umiejętnie, wszystko jest ok. Jeśli popełnia błędy, psy dostają mylne sygnały, nie dogadują się i są jatki. U mnie np. zdarzyły się moze dwie bójki przez 30 lat, obie autorstwa dalmatyńczyka - znajdy z pseudo z problemem obrony miski, agresją lękową itd. Potem, kiedy wreszcie się uspokoił, było już dobrze.

  • 2 weeks later...
Posted

hej czy ktoś moze mi pomóc, mam 6 letnią bokserkę, bardzo przyjazną dla ludzi i innych zwierzą nawet z kotami sie odgaduje, kupiłam teraz drugą sunię ma prawie roczek, zapoznałam je na podwórku, tą nową dałam do kojca bo nie wiedziałam co będzie, moja saba podbiegła merdała ogonem, a nasz nowy nabytek z zębami do płotu, wściekle warczała i szczekała na starszą. boje sie je razem wypuścić na ogród że sie pozagryzają w końcu to masywne psiska a sama też boje sie wkraczać miedzy nie, wzieliśmy je na próbe na smycze, najpierw ta młodsza skoczyła do starszej ale po chwili sie uspokoiły, moja sabula chciałaby sie chyba z nią bawić, ciągle merda ogonem i chcę Chelsi obwąchiwać ,ale ona nie pozwala, ale jednocześnie czuje jakis respekt bo jak Saba na smyczy do niej podchodziła to sie kładła na ziemi. Pocieszcie mnie czy jest jakaś nadzieja że one siś pogodzą? jak je do siebie przyzwyczaić?

Posted

Nagrodami. Trzymając je na smyczy, Ty jedną, inna osoba drugą, stopniowo zmniejszaj odległość między nimi. Gdy dojdzie do etapu, że będą mogły do siebie podejśc i się obwąchać, niech nie trwa to zbyt długo - odwołaj i daj nagrodę, powtórz to kilka razy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...