Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jutro na godz.16min.30.Gaja jest bardzo smutna,czuje ,ze jest nie chciana w bloku.Sasiadki nie daja pani S.spokoju.Poszlam do jednej ,wytlumaczylam o co chodzi i obiecala do świąt dać spokój ! Im ponoć chodzi o czystość na klatce (tam naprawdę nie ladnie pachnie),prawdopodobnie do piwnicy wchodzą z ulicy psy i obsikuja ściany.Jutro to powiem pani S.,może wystarczy umyć klatkę i wydezynfekować,ja jej mogę pomóc. Gaja musi mieć dom,czuć sie pewnie bo jest bardzo smutna,odwraca glowe,nie reaguje na glaskanie.Chcialabym ,żeby była juz u Was

Posted

Bidulka wlasnie została u lekarza.Waży 45 kg.Nie chciala wyjść z piwnicy,Ubrałam jej dla pewności kaganiec i ciągnełyśmy ją jak barana na rzeż. Czekam na telefon od weta. napiszę co i jak! Bardzo mi jej żal,Nie widzialam nigdy psa w takiej depresji.Dobrze ,że do swiąt nie daleko.

Posted

Gaja już po operacji.taka bidulka a ledwo zanieśliśmy ją do auta.Zabieg przeszla dobrze ,zaczeła sie wybudzać ale u siebie w piwnicy zasneła.Kazałam ja zamknąć na klucz,aby nikt obcy nie wchodzil.Pani S. z córką będą calą noc przy niej.Ja wyjężdzam do poniedziałku.Daję CI teldo córki pani S. Asi-500761175

Posted

:evil_lol: A ja wlasnie wyslalam pw z podobnym zapytaniem. Jak dzwonilam do Asi, to wszystko bylo dobrze. Asia siedziala akurat z Gaja, nie wiem, czy ona tak cicho mowi, czy nie chciala psa obudzic:evil_lol: , bo szeptala sobie. Z tego co zrozumialam, to Gaja czuje sie dobrze w zwiazku ze sterylizacja. Natomiast z psychika jest duzo gorzej... Jeszcze cale dwa tygodnie przed nia. Jutro chlopak jedzie do domu, ale nie moze jej jeszcze wziasc, bo musialaby spedzic 2 dni sama na dzialce, bo my dopiero od pt sie wprowadzamy.
Dlatego zostaje termin swiateczny.
Jutro bede zamawiala bude dla Gaji, co ona je, bo nie wiem, na co sie nastawic...Umie chodzic na smyczy, czy lepiej najpierw szelki?

Posted

Sonyu! Byłam u Gaji,rana dobrze się goi,ogólnie wszystko jest dobrze.Jedzenie nałożone w kilku miskach,ale ona nie ma apetytu.Na smyczy chodzi ładnie,jest bardzo grzeczna,ale smutna.Czekamy z niecierpliwością na twój przyjazd !

Posted

Nawet Pani nie wie, jak ja juz sie nie moge doczekac na nasze spotkanie. mam tylko nadzieje, ze bede mogla przyjechac z chlopakiem...
Czyli suche (3 dni, bo wtedy chodze do szkoly i nie mam czasu na gotowanie)+ ryz na miesie i warzywa bedzie jadla?
Dostane jakies zdjecia?:oops:

Posted

Z fotkami jast kłopot,trzeba kogoś prosić.Gaja chyba wszystko je.Pies wałęsający się nie jast wybredny.Nie wiem czy Ci pisałam ,że Gaja jest wysokości wilczura. Może to będzie przydatne przy zakupie budy.Czy ty możesz po nią nie przyjachać,tylko sam chłopak? Zrób wszystko ,abyś była. Kupiłaś już budę?

Posted

Napisalam juz do Pana, od ktorego kupuje, czekam na potwierdzenie, ze bude ma na stanie. Jezeli tak, to w nastepnym tygodniu po nia juz pojade.
Bude kupuje taka

Opis budy ze strony:
Buda: 135x135 cm, wysokość 110 cm. Wielkość przedsionka: 65x40. Wielkość otworu :48x28 cm. Dach kryty gontem bitumicznym. Ocieplana styropianem ,wewnątrz ściany i dach obite płytą ,podłoga z deski.
Nie podoba mi sie w budzie to, ze nie ma ocieplanego dachu, ale reszta jest ok. W pt. mam pojechac jeszcze do 2 sklepow w Poznaniu, tam tez sa podobno dobre budy.
Moj chlopak nie ma ustalonego grafiku i jezeli okaze sie, ze wolny dzien bedzie mial w sama wigilie, to mama mi nie pozwoli jechac z nim, poza tym nie moge mamy zostawic samej. jezeli okaze sie, ze bedzie mial wolne w pierwsze czy drugie swieto, to przyjezdzam z nim. Jest najmlodszy z firmy, wiec pewnie wigilie bedzie mial zajeta, a wolne dalsze dni.

Posted

Zabralam dzisiaj moja suczke pierwszy raz do nowego domku. Wkoncu to dla niej kupilismy taka duza dzialke:evil_lol: . Narazie jeszcze nie umie korzystac z przestrzeni, ale mam nadzieje, ze za miesiac, dwa beda z Gaja szalaly tam razem. Funia zaprzyjaznila sie z okolicznymi burkami, co mnie bardzo zdziwilo, bo na spacerach "miejskich" rzuca sie na inne psy. Chyba klimat "naszej" wioski sprzyja dobrym kontaktom zwierzecym:lol: .

Buda Gajuni bedzie narazie stala przy wejsciu do domu, zeby nie mogla uciekac od kontaktu z nami. Mam nadzieje, ze jak bede chciala z nia isc na spacer, to nie bede musiala jej na sile z budy wyciagac. Boje sie, ze sie tam zakoczuje i nie bedzie wychodzila. Mam nadzieje, ze szybko sie oswoi. Mama mowi, ze ona jest tam taka dzika, bo ona jeszcze nie ma swojego domku:oops: .
Generalnie jeszcze tak zabiegana nie bylam chyba nigdy w zyciu. Trzeba zalatwiac tysiace spraw zwiazanych z domkiem, z mieszkaniem, a do tego kolokwia w szkole:shake: . Ale mam jeszcze czas na myslenie o suni i planowanie pierwszych dni z Gaja i Funia.
Jak ona sie czuje dzisiaj?

Posted

U Gaji nie byłam,spodkałam się ze znajomą dogomaniaczką i obmyslalysmy jak wyciągnąć kruszynkę ze schroniska w Elblągu/poczytaj na forum/Koleżanka chce jechać do schroniska zobaczyć ,a ja nie chce ,bo wrócę z tamtąd zalamana.Szukam domu dla kochanej Sary,która oszczeniła się pod gołym niebiem.O Gaję jestem spokojna,sąsiedzi dali spokój pani S,czekamy tylko do świąt.Twoja mama ma rację odnośnie psychiki Gaji,ona nie ma swojego mejsca na ziemi i swojego pana,dlatego jest taka apatyczna.Współczuję przeprowadzki,mialam to 3 lata temu,ale pózniej jest super,swoja ziemia i swoje niebo!

Posted

Wlasnie wynosze kompa z mieszkania, wiec net umiera. Moze w szkole bede miala chwile i wejde.
Dzisiaj pierwsza noc z nierozpakowanymi torbami:roll: . Mam nadzieje, ze bedzie fajnie. Jest cieplutko i pachnie kominkiem.
Przyjedziemy miedzy 24-27. Jeszcze zadzwonie. Moja komorka 501316740.

  • 2 weeks later...
Posted

Gaja jest juz z nami. Pierwsza noc byla na pewno dla niej bardzo ciezka, wyciagnela swoja koldre z budy i spala na dworze. W poludnie bylam z nia na 2 spacerkach. Bala sie, wiec nie ciagnelam jej za daleko.
Nastepnego dnia bylo juz duzo lepiej, Gaja przestala uciekac od nas i odpielam ja ze sznurka na posesji. Biega juz po podworku luzem. Jak weszla do budy po poludniu, to juz nie wyszla z niej do nastepnego dnia.
Przelom nastapil dwa dni temu, kiedy Gaja sama wyszla za domownikiem z budy. Nie pozwolila do siebie podejsc blizej niz na metr, ale to juz byl sygnal, ze szuka kontaku. Na spacerku zaczela sie ogladac, czy idziemy za nia, czekala na glaski. Pieknie idzie na smyczy, jest taka dostojna we wszystkim co robi, ze az trudno nam uwierzyc, ze pies moze byc taki opanowany i elegancki. Moja sunia to trzpiotka straszna przy Gajuni. Chyba to wlasnie Gaji przeszkadza, bo niestety suki nie moga sie narazie dogadac. Ja pewnie za bardzo panikuje i powinnam im dac sie nawet troche potarmosic, ale dopoki Gaja nie jest szczepiona, to wole nie ryzykowac pogryzienia Funi.
W nastepnym tygodniu pojdziemy do weta, Gaja juz mi zaczyna ufac, wiec nie bedzie to dla niej straszne przezycie, a zaszczepic ja musze i moze cos wet poradzi na to jej niejedzenie. Moze zastrzyk na wzmocnienie?
Gaja je raczej tylko z reki i cos co bardzo ladnie pachnie. Bardzo duzo pije. Lubi gowna i gnoj:angryy: , wiec musze jej pilnowac, jak szczeniaka, bo na wsi tego akurat jest duzo!
Wszyscy domownicy bardzo ja polubili, nawet brat, ktory za zwierzakami nie przepada, a mama sie ciesz,z e nareszcie ona bedzie mogla psa wyprowadzac, bo moja Funia za bardzo ja ciagnie. Gaja jest jeszcze wystraszona, ale dzisiaj juz lezala na sloneczku i jak przechodzilismy kolo niej, to nie uciekala, lekko sie tylko trzesla.
Bylysmy tez dzis na spacerze i zauwazylam, ze Gaja ucieszyla sie, jak weszla na posesje. Otrzepala sie, podniosla ogonek, podskoczyla i zaczela wachac, gdzie jej miseczka:multi: .
Jak dogada sie z Funia, to bedzie super. Na spacerze jest spokoj, nawet razem dzis obszczekaly psa, ale jakos tak dziwnie sobie w oczy patrza:mad: .

Posted

Soniu ,gdzie dorwałas sie do kompa ?Nam Gaja mocno zapadła w pamięc.Pani S. martwi się jak sie dogadujecie.Będzie wszystko dobrze,suki trudno sie dogadują ,ale na to trzeba czasu.Uwazajcie z puszczaniem Gaji lużno.bo jej główka pracuje i może jej przyjść na myśl wracać do Pasłęka ! W niej jest dużo arystokratycznej krwi,tylko ten gnój.Dla mojego poprzedniego jamnika to był rarytas,no i jeszcze padlina. Masz możliwość zamieszczenia fotek ?

Posted

Spuszczamy ja tylko na ogrodzonej posesji, nie oddam jeje juz do Pasleka:lol: , a moze by nie chciala wracac juz:eviltong: . Tak na serio, to ona pewnie tez Was nie zapomni...
Zdjecia beda dopiero po nowym roku, bo narazie nie mam ich nawet czym zrobic. A dorwalam sie do neta u mamy w pracy.
Tpsa sie nie spieszy do nowego klienta i stierdzili, ze maja na to 28 dni, wiec musimy czekac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...