Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suczka moze zamieszkac w ocieplanej budzie na ogrodzie bez lancucha i kojca??

Szukam suki na ogrod do strozowania, a raczej obszczekiwania obcych i odstraszania wygladem. Suczka wyglada na grozna (mam nadzieje, ze nie jest:razz: ). Tu jest moj watek, w ktorym szukam psa: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33877
O moim domku mozesz poczytac w watku, mozna tez go sprawdzic tylko, ze jeszcze nie teraz, bo jeszcze nie nalezy do nas:evil_lol: .

Niestety z powodow ode mnie niezaleznych, nie zdazylam po suczke z Jeleniej Gory, wlasnie sie dowiedzialam, ze kilka dni temu zostala sprzedana. Szkoda tylko, ze wczesniej mi nikt nie powiedzial, to bym jak glupia na wiadomosc nie czekala...


Dopiero teraz przeczytalam, ze suczka ejst tak daleko...

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z radością przeczytałam Twoją wiadomość. Sunia spełnia w 100% Twoje wymagania.Wygląda na grożną ale widziąłam jak domaga się pieszczot od pani,która ją karmi.Zresztą sama widzisz jej oczy,mądre i kochające.Moja ukochana Gaja patrzyla tak samo,też wziełam ją z ulicy .Nie wiem jak sunia reaguje na koty i inne psy,ale moge się dowiedzieć. Wedlug mnie sunia może mnieć 2 lata,na pewno nie jest w sędziwym wieku. Czy TY Sonyu jesteś z Poznania ? ,Nad transportem suni można pomyśleć,w końcu to nie zagranica. Dla chcącego nie ma nic trudnego. Dla szalonych kobietek to następne wyzwanie.

Posted

Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka. W pracy odwiedzili mnie ludzie,którzy wzieli szczeniaka od suni(tego ze zdjęcia).Byli z nim u lekarza na podstawowych szczepieniach. Maluch spał w samochodzie na siedzieniu i za bardzo nie reagował na moje pieszczoty.Albo był bardzo senny albo za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Piesek jest w domu,ale pózniej pójdzie do kojca.Na pewno wyrośnie na dużego psa . Kojec będzie wydezynfekowany po poprzednim psie i już jest wylana nowa podłoga , ale ja i tak pojadę z koleżanką (która ma też chopla na punkcie psów)w opdwiedziny.

Posted

Tak, jestem z Poznania.
Po sprawie z suczka z Jeleniej sceptycznie podchodze do nastepnej psinki, ale ta mi sie podoba.
Jak mozesz to dowiedz sie o niej ile tylko sie da. Najwazniejsza sprawa to agresja, kontakt z innymi sukami.
Czy ona jest/bedzie sterylizowana?

Posted

NIe pisałam nigdy na gg nawet nie wiem jak się ten program instaluje. Możemy też rozmawiać przez pocztę,wychodzi mi to znacznie lepiej! CO do suni to dowiem się wszystkiego co Cię interesuje. Ona obecnie znzjduje się w piwnicy bloku mieszkalnego na drugim końcu miasta(miasteczka),Pani która ją karmi ma też sukę dowiem się jak się tolerowały .Załatwiłam z władzami miasta że nie odwiązą jej do schroniska,więc nie jest to sprawa b.pilna. Jeżeli chcesz możemy ją wysterylizowaĆ na nasz koszt.Soniu a może TY byś przyjechała do mnie ? Dzisiaj będę przy internecie wieczorem !

Posted

Sonya mnie zapytała czy sunia nie jest grożna. Ma prawo tak sądzić,ponieważ wygląda na ostrą.Są przypadki,że psy adoptowane ogromnie pragną kontaktu z człowiekiem i praktycznie nie można się od nich opędzić,ale są i takie które nieufnie patrzą i nie wiadomo co myślą.Po śmierci mojej Gaji,którą wzięłam z ulicy zapragnęłam durgiego psa,ponieważ wybudowaliśmy dom.Mamy jamniczkę,ale jest tak uczłowieczona,że nie myślimy o niej jak o psie.Mówię o niej sroczka albo gęś wyścigowa bo wszystko chce wiedzieć pierwsza i wszędzie jej pełno. Mój wybór padł na Colie.Nie chciałam psa z hodowli,ale niczyjego,ktoremu uratowałabym życie.Niby były colaki w schroniskach,ale to teoria.Szukałam miesiąc i niby był ale zawsze coś wynikało,że nie mogłam go mieć.Teraz już wiem że w schroniskach handlują rasowymi psami,a jeden pan uczciwie mnie spytał "ile on jest wart dla pani ?".Jadąc przez Polskę zobaczyłam coś co wygladało na Colie,na wsi za stodołą przy budzie. NIe zatrzymałam się bo jechałam z mężem po Colie z ogłoszenia-do Suchej Beskidzkiej.Na miejscu okazało się,że pies nie jest wcale podobny do Colie.Chciałam panią która go oddawała udusić,ale szczebiocącym glosikiem dodała ,,,,,,,,,ze może on Colie nie jes, ale duszę ma Colie.Mój mąż był szczęśliwy,że tego psa nie wziełam,bo myślał że jestem w takiej desperacji że obojętne mi co boirę(on nie chciał drugiego psa,ale wiecie jak baba się uprze).A ja nie dałam za wygraną.Pamietalam ,że coś jest na lańcuchu za stodołą podobnego do Colie.Jak się okazało był to 2-u letni Colie.Stał w błocie po brzuch ,przy za małej dla takiego psa budzie.Ludzie okazali się mili,wiedzieli,że to nie jest miejsce dla takiego psa.Dostali go od rodziny,a ta kupilla go w Warszawie.Wiozłam na tylnym siedzieniu śmierdzącego,obłoconego psa,a na kolanach w pudelku małe rasowe kurki,Które też ratowałam przed lisem.Pies był bardzo nędzny,nieufny i co rusz pokazywał mi zęby,a tu trzeba go wykąpać i odciąć to co wisi pod ogonem.Ubrałam mu kaganiec wsadziłam do wanny i bardzo długo prałam,pies po kąpieli wskoczył na łóżo i reszta błota tam została.Nazwałam go Parys,ale nikomu nie przyznawałam się,że sie go boję.Czesałam też go w kagańcu bo szczerzył na mnie zęby.Gdy przyszła moja siostra z mężem i chcieli go pogłaskać złapał ich za rękę ,nie odgryzł,ale i tak bylo nieprzyjemnie,bo wyszli i powiedzieli,że wziełam ludojada.Od tego czasu upłyneło 2-a lata.Parys jest cudowny,dotarliśmy się ,pokochali.Jest prawdziwym stróżem,rozumie wszystko.Wychował małą jamniczkę a koty wyjadają mu z miski. Przepraszam,że tak się rozpisałam,ale o zwierzętach mogę pisać godzinami.Postaram się o fotki moich zwierząt,poznacie je sami.
P.s.Nawet największą bestie można obłaskawić,tylko trzeba robić to z głową.

Posted

Jasne, jasne;) , ale ja agresora nie moge przygarnac z roznych wzgledow.
A z transportem nie bedzie tak zle, jak myslalam, bo moge do Kwidzyna podjechac bez problemu. Tylko bede wiedziala, ze tam jade w dniu, w ktorym bede wyjezdzala...
Ale to jeszcze troche, do kwesti transportu worcimy, jak sie zdecyduje;) .

Posted

Soniu ja Cię nie namawiam ! to było pisane ogólnie.Sprawa wyboru psa jest decyzją na lata i trzeba to dobrze przemyśleć.Ja też bym chciała żeby sunia znalazła juz dom docelowy. Mówią ,że pośpiech jest złym doradcą,więc nie spieszmy się !

Posted

Pokazalam suczke mamie i mamie sie bardzo spodobala.
Powiedziala, ze jest najladniejsza ze wszystkich, ktore do tej pory widziala:multi: ! Powiedziala nawet" "jest nasza":cool3: .
Tylko martwi sie, jak dogada sie z moja sunia i czy bedzie szczekala na obcych. Czekamy z niecierpliwoscia na nowe zdjecia.

Chcielibysmy tez, zeby suczka zostala wysterylizowana u Was. Jeszcze dzisiaj powiem na 100% nasza decyzje.

Posted

Z wielką radością inormuję,że Sonya zdecydowała się na sunię.Sunia będzie mieszkała w eleganckiej budzie ,kóra będzie robiona pod jej wymiary.Większego luksusu chyba sobie nie wymarzyła.Zanim pojedzie do nowego domu minie trochę czasu ,ale to dobrze bo zdążymy ją wysterylizować. O jej dziejach będę informowała na forum. Teraz biorę się za koty,bo urodziły się w blokowisku , już same chodzą i przeszkadzają mieszkańcom.

Posted

:loveu: :multi:

Malutka jest moja, a mamie sie bardzo spodobalo imie Gaja. Jezeli pozwolisz i jezeli nie ma swojego, to wlasnie tak bedzie miala na imie:loveu: .
A tu jej piekne oczy, w ktorych zakochala sie moja mama (ja tez).

Posted

Bardzo mi się podoba to imię .Niesie ono ze sobą ogromną mądrość i bezgraniczne zaufanie.Chociaż moja Gaja była owczarkiem belgijskim do sunieczki ono też pasuje.Od jutra będziemy ją tak nazywać ! Gaja to w mitologii greckiej ziemia matka .Jutro pojadę do pani , która się nią opiekuje i powiem niech się nie martwi co z nią będzie ,bo ona już ma dom. Pojadę też do weterynarza omówić sprawę sterylizacji.

Posted

Byłam u Gaji,pani kóra się nią opiekuje bardzo się ucieszyła, że suczka ma dom.dziękowała mi tak bardzo ,aż czułam się nieswojo.Ta pani naprawdę ją pokochala i dużo dla niej i jej maluchów zrobiła.Sama jest niepełnosprawna,ma już sunię,mieszka w małym mieszkaniu i myślę że w innej sytuacji Gaja by została u niej. Obiecała przygotować wszystko co jest potrzebne psu po sterylizacji.Nie wiem jak Gaja zareaguje na samochód,na zabieg zawiozę ją swoim autem , muszę zapoznać ją z samochodem,żebyście w drodze nie mieli kłopotów.

Posted

Przyjedziemy po nia samochodem kombi, wiec nawet, jak cos narobi, to w czesci bagazowej. Nie bedzie problemu. Wazne, zeby spokojnie siedziala, a nie wariowala, bo moze byc wtedy nerwowo.
A sprawdzalas, jak sie do obcych zachowuje?

Posted

Możesz być spokojna,nie jest agresywna,wokół jej przewija się dużo obcych ludzi i jest przyzwyczajona do rożnych twarzy.Ona chodzi sama po mieście,ponieważ suszarnia w której mieszka nie jest zamykana .Wiem,że gdy miała szczeniaki potrawiła warczeć na obcych, a ludzie jak to ludzie narobili rabanu do straży miejskiej ,że jest niebezpieczny pies(ja od nich się dowiedziałam).To i tak cud ,że nikogo nie pogryzła jak jej szczeniaki brał ,oglądał kto chciał.Myślę,że inna suka by na to nie pozwoliła.Sunia moich siąsiadów przez kilka pierwszych dni nie pozwoliła nawet swoim dotykać piesków.Gaja idzie do każdego kto jest dla niej dobry.

Posted

A jak ona tak chodzi po miescie, to nic jej sie nie stanie? Ktos jej wkoncu nie bedzie chcial zlikwidowac:mad: ?
Moze wartoby porozpowiadac po miescie, ze sunia idzie do domu nowego?:roll:

Posted

Nie martw sie,mój mąż jest strażnikiem miejskim ,wszystko jest pod kontrolą.W takich mieścinach jak moje wszyscy o wszystkich ,wiedzą ja jestem tu dobrze znana ,gdyby coś się działo wiedziałabym pierwsza. A sunia jest pod szczególną ochroną.Gdy mój Parys nawieje(zdaża mu się to od czasu do czasu),zaras jest akcja i jadę po niego,tu się nic nie ukryje. Jutro razpowiem gdzie się da ,że sunia jedzie do nowego domu.

Posted

WysłaŁam Ci wiadomość prywatną ,ale nie wiem czy je otrzymujesz,więc jeszcze raz piszę.Po pracy pojadę z nią do weta niech ją zobaczy i wyznaczy datę zabiegu.Ona 2-a m-ce temu rodziła i nie wiem czy już można ją operować.Wieczorem napiszę.

Posted

Właśnie wróciłam od lekarza. żabieg będzie w sobotę albo w poniedziałek.Dowiedziałam sie,że sunię wypchnięto z jadącego smochodu.miała wtedy cieczkę,bylo to w lipcu.Była bardzo nędzna i wymazana smołą.Błąkałą się po starym mieście (dlatego jej nie widziałam bo to daleko odemnie),wszyscy ją gonili,psy nie dawały spokoju.Dzisiaj przebywałam z nią dłużej,chciałam ją zmierzyć,ale przywarła całym ciałem do podłogi,jakby chciała się schować i drżała jak galareta.Łzy cisnęły mi się same .Podeszłam i głaskałam ją po głowie ,tak patrzy na człowieka że nie da się opisać.Lubi pieszczoty ,wywraca się na plecy ,ale przed panią którą zna. Na mnie patrzyła z lękiem ,nie chciałam jej stresować. Soniu ona jest bardzo ładna,ma śliczną głowę ,mordkę jak aksamit.Zeby ma białe,jak u młodego psa. WYsokości nie znam,bo nie wstała,ale długości ma 120cm. Ona jest wyższa od boksera,a mniejsza od kaukaza. Na kolację dzisiaj dostała wątrobę, dbają o nią ,możesz być spokojna .Nie mam dla niej domu zastępczego bo bym ją tam umieściła.

Posted

Nie wiem, czy kolejny dom przejsciowy jest dobry. Jezeli nic tam jej nie grozi, to moze powinna poczekac juz tylko na mnie?
Ale jezeli ktos, kto sie zna na psach lepiej ode mnie stwierdzi, ze warto najpierw do tymczasu dac, moze znalazlby sie jakis tu na dogo.
To jest krotki okres, bo 3 tygodnie.
A gdyby znalazl sie transport, to ja ja moge wziasc wczesniej niz na swieta.

Posted

Nie martw się,ja tylko glośno myślałam.Nie znam nikogo takiego kto chciałby bezinteresownie zaopiekować się sunią.Błąka się po mieście od lipca i mało kogo jej los obchodził .Ma dobrą opiekę ,nikt jej nie krzywdzi,do tej pory dawała sobie radę to i do świąt poczeka. Mogłabym ją umieścić w kojcu u weterynarza,ale nie chcę jej stresować i zamykać.Poza tym ona najlepiej będzie dochodziła do siebie po operacji w miejscu w którym czuje się bezpieczna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...