Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 208
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Becia na początku niezbyt chętnie wyszła na spacer, ale potem bardzo się rozkręciła i dzielnie maszerowała. Tylko upał nam trochę przeszkadzał więc nie był to długi spacer. Na koty sprawdzona - zero reakcji. Koty były nią bardziej zainteresowane niż ona nimi. Gdyby jednak na królika zareagowała inaczej ( w co wątpię) to nic nie powinna zrobić bo zęby ma w niezbyt dobrym stanie.
P. Magda dowie się wszystkiego o Beci jeszcze dzisiaj, tylko, że po południu, bo u wetów było dzisiaj straszne zamieszanie.

Posted

nausicaa napisał(a):
tak, w warszawie. wizytę już mieliśmy w sprawie innego pieska, który raczej do nas nie trafi. odwiedzała nas mala_czarna i Awit czy jakoś tak, o ile się nie mylę w nicku. jak pisałam do Oli, to opisałam jej z resztą warunki dość dokładnie


A w jakiej dzielnicy mieszkasz?

Posted

Napisałam o Beci i mi wywaliło.Becia nie jest zdiagnozowana kardiologicznie, bo jest taka nerwowa, że nie można jej zbadać.Ma w fatalnym stanie zęby i kamień na nich.Ale żeby to zrobić trzeba ją zakwalifikować do narkozy, a tego nie da się zrobić przy jej żywiołowości i nerwowości.Na ten moment kamień można próbować redukować za pomocą karmy stomatologicznej.Dostaje polski odpowiednik Karsiwanu i może coś jeszcze, ale bez większego znaczenia.

Posted

byłoby cudownie, jak ją ostatnio zobaczyłam, to mi jej tak żal było, leżała i się nie ruszała, wszystko jej było już obojętne... i gdybym weszła do niej do boksu, to by na pewno tak było i bym się rozkleiła jak przy Pikusi... ona była taka kochana :(

Posted

Dzisiaj nie było najgorzej. Na początku do zdjęć zdjęłyśmy jej smycz, "bo przecież nie ucieknie"... ale chwile potem zaczęła zdrowo dreptać :)
Siedziałyśmy tez z Moną u niej w boksie. Dawała brzusio do głaskania. Kochana jest.
Ale na początku się przestraszyłam. Wchodzę do boksu - Beci nie ma. W takim razie idę popatrzyć od zewnątrz - nie ma. No to na szpital - nie ma. Okazało sie, że jak byłam w budynku Becia musiała wyjść na zewnątrz, a jak patrzyłam od zewnątrz to juz siedziała w budynku :)

Posted

przemyśleliśmy wszystko, obliczyliśmy nasze fundusze i jesteśmy zdecydowani, żeby przygarnąć Becię:)także czekany na transport psinki do wawy.
kiedy już się trochę z nami oswoi (czyli pewnie za mc jak nie dłużej), pójdziemy z nią do jakiegoś dobrego kardiologa, może kiedy bedzie się czuć bezpieczna, uda się ją dobrze zdiagnozować i ustalic leki na serce. no teraz to w sumie leki są dawane w ciemno. na ząbki kupimy jej dobrą karmę, chyba będziemy ją karmić puriną pro plan dla seniorów, tam są takie twarde części, wiec moze kamien sie zmniejszy. z reszta kamien nie jest dla nas takim priorytetem, najpierw zbadamy serduszko, a potem bedziemy probowac dalej doprowadzic ja do ladu. rozumiem, ze mimo kamienia, ona je normalna twardą karmę?
Ola mówiła mi, że ktoz udostępnił dla niej konto, jeśli ktoś byłby chętny wesprzec Becię finansowo (najwazniejsze to diagnoza serduszka), to będziemy wdzięczni za pomoc.
ile ona w ogóle waży? między 5-6kg czy więcej?
ona w ogóle przyjedzie z jakąś swoją wyprawką? w domu nie mamy nic psiego, więc musimy się przygotować i załatwić legowisko, miski i smyczke

Posted

super! :multi:
ona powinna ważyć tak myślę, że ok. 5kg, jest maleńka, ale ma nadwagę.
wszystkie psie rzeczy musicie sami załatwić, smycz, obróżkę swoją musicie mieć.
jak będziecie jechać do schroniska, to dajcie znać :)

Posted

my jesteśmy w wawie, więc psinka musi do nas trafić inaczej. Ola mówiła, że ktoz się wybiera do wawy ok 20 sierpnia ewentualnie mój facet może będzie jechał też w sierpniu do krk, to ją zabierze.
jeszcze tak pomyślałam- jeśli mój facet jechałby PKP, to tam chyba trzeba mieć kaganiec dla psa...chyba, ze ona wejdzie do kociego transportera, takiego plastikowego?

Posted

to nie mój mąż jeszcze:P
a mogłybyście sprawdzić dokładnie?
wymiary są mniej więcej takie:
DŁUGOŚĆ-48cm
SZEROKOŚĆ-29cm
WYSOKOŚĆ-31cm
i mogłabym jeszcze Was prosić, żebyście kupiły jej obróżkę odpowiedniej wielkości w krakowie? bo dobrze by było, żeby już miała ją na sobie, kiedy będzie jechać, a ja nie znam rozmiaru. wpłacę Wam kasę na konto za obróżkę:) jeśli by nie weszła do transportera, to jeszcze kaganiec, ale na razie się z tym wstrzymamy.

Posted

możemy jej szyję zmierzyć i Wam napisać, czy lepiej, żeby ktoś obrożę kupił??
myślę, że jak będziemy jutro z Ank@ w schronie, to zobaczymy, czy by weszła do transporterka, choć myślę, że spokojnie

edit. Anka, nie ma to jak się zgrać w czasie :evil_lol:

Posted

natalek napisał(a):
możemy jej szyję zmierzyć i Wam napisać, czy lepiej, żeby ktoś obrożę kupił??
myślę, że jak będziemy jutro z Ank@ w schronie, to zobaczymy, czy by weszła do transporterka, choć myślę, że spokojnie



własnie wolałabym, zeby miała obróżkę, kiedy będzie jechać, bo jakby gdzieś wyszła albo coś się działo, to będzie ją za co złapać:)

Posted

Tylko pamiętajcie że trzeba załatwić formalności - czyli umowę adopcyjną.
Z tego co wiem, nie każdy może sobie tak przepisać umowę z osoby na osobę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...