Topi Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Specjalnie dla Charly - smycz Drwala. Głowa - po lewej stronie tam gdzie kółko które można przesuwać za pomocą karabinka przyczepionego do sznurka (w górę przy zdejmowaniu) Zakładanie to zarzucenie pętli na szyję i przesunięcie kółka przez pociagnięcie pasków w przeciwne strony. Quote
Topi Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 A teraz to co było dzisiaj. *********************** Przyjechałam do schroniska równo z burzą. Grzmiało. Przeczekałam deszcz w budynku i poszłam do Drwala sama bo nie było nikogo kto poszedł by ze mną. Chyba burza spowodowała to, że wszystkie psiaki zdenerwowane były okropnie. Nie widziałam takiego, który by nie szczekał. Weszłam do klatki Drwala i bez problemu zarzuciłam mu smycz na szyję, ale on uciekł mi do budy. Na szczęście zaraz w budzie obrócił się przodem więc zdjęłam mu ten mój wynalazek też bez problemu. Drwal jak poczuł, że jest wolny wylazł z budy. Na wszelki wypadek uciekłam z klatki, ale po chwili zrobiło mi się wstyd i weszłam jeszcze raz. Podeszliśmy do siebie (trochę ja a trochę Drwal). Wyciągnęłam rękę ze smyczą ale Drwal jak tylko dotknięciem nosa poczuł pasek znowu uciekł do budy. Powtórzyłam całą operacje jeszcze raz i znowu to samo. Nie chciałam go więcej stresować. Wyszłam z klatki, dałam parę ciasteczek, pogadałam chwilę i poszłam do domu. W tym czasie wszystkie psy szczekały bez przerwy. Nawet te (sąsiedzi Drwala) które już mnie znają z powodu smakołyków. Jutro kolejna próba. c.d.n. Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Topi ja Ciebie ozloce:loveu:. maszyna niemozliwa:crazyeye:. nie wiem czy wszystko rozumiem. na wszelki wypadek skopiuje sobie to na kompa, bo to zdjecie troche duże. obawiam sie, ze mod je na linka zamieni. jesli jest takie duze, to moze jednak lepiej bylo wymiar zmienic:razz: Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 jestem pod wrazeniem jak to czytam. zero "ego" zero wlasnych ambicji. Pies. Jak dobrze, ze on Ciebie tam ma. ciekawa jestem, czy on kiedykolwiek w zyciu tyle uwagi dostal. tyle pomyslunku. jestes wspaniala. Quote
Charly Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Topi niby rozumiem tą machinę, ale nie rozumiem ja ja zdejmujesz na odleglosc. ciagniesz po prostu czy jak Quote
Topi Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 :wink:Charly napisał(a):Topi niby rozumiem tą machinę, ale nie rozumiem ja ja zdejmujesz na odleglosc. ciagniesz po prostu czy jak Rozluźniam pętle pociągając kółko (z czarnej gumy) karabinkiem przczepionym do sznurka i petla sama spada z szyi psa. Niestety to kólko jest słabym punktem całego tego "koromysła". Za luźne poprostu i podczas spaceru trzeba kilkakrotnie je zaciskać. Robiłam to na "łapu capu" i muszę to jeszcze dopracować :wink:;) Quote
Jagienka Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Byłyśmy się dowiedziec co z tymi oczami... i się w ambulatorium dowiedziałyśmy, że "Drwal jest ślepy" - tyle wynika z karty, czyli nic nie miał badanego jednak. Pani wet powiedziała, że po prostu wdocznie, nie miał wtedy jeszcze takich zmian widocznych i nikt sie tym nie zainteresował... No i problem teraz jest tej natury, że... jeżeli jego go boli to oko wcale nie musi ropieć czy łzawić, może być tak, że będzie trochę przechylał głowę przy chodzeniu (Topi, zaobserwowałaś coś takiego?) itd i to, że taki niedotykalski jest jak najbardziej może z tego wynikać. Po prostu oko, w którym sie podniosło cisnienie, powoduje ucisk na nerw wzrokowy i to boli. Może byc to spowodowane różnymi rzeczami, ale m.in. może to byc jaskra, samo popatrzenie na to nic nie da, nie da sie tak postawić diagnozy, trzeba wykonać szereg badań i najlepiej, zeby pies był wtedy przytomny i świadomy, aby te reakcje były adekwatne... Jeżeli byłaby to jaskra, to nie da się tego wyleczyc ani zatrzymać, można spowolnić (kropelki) a w zaawansowanym stanie usunąć gałke oczną. Quote
black_cat Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Jagienka napisał(a): "Drwal jest ślepy" - tyle wynika z karty, czyli nic nie miał badanego jednak. Pani wet powiedziała, że po prostu wdocznie, nie miał wtedy jeszcze takich zmian widocznych i nikt sie tym nie zainteresował... Nikt sie nie zainteresowal? co za ludzie .... Quote
AniaAniołek Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 śliczny jest , i tyle niepotrzebnego cierpienia :shake: Quote
Topi Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jagienka napisał(a):Byłyśmy się dowiedziec co z tymi oczami... i się w ambulatorium dowiedziałyśmy, że "Drwal jest ślepy" - tyle wynika z karty, czyli nic nie miał badanego jednak. Pani wet powiedziała, że po prostu wdocznie, nie miał wtedy jeszcze takich zmian widocznych i nikt sie tym nie zainteresował... No i problem teraz jest tej natury, że... jeżeli jego go boli to oko wcale nie musi ropieć czy łzawić, może być tak, że będzie trochę przechylał głowę przy chodzeniu (Topi, zaobserwowałaś coś takiego?) itd i to, że taki niedotykalski jest jak najbardziej może z tego wynikać. Po prostu oko, w którym sie podniosło cisnienie, powoduje ucisk na nerw wzrokowy i to boli. Może byc to spowodowane różnymi rzeczami, ale m.in. może to byc jaskra, samo popatrzenie na to nic nie da, nie da sie tak postawić diagnozy, trzeba wykonać szereg badań i najlepiej, zeby pies był wtedy przytomny i świadomy, aby te reakcje były adekwatne... Jeżeli byłaby to jaskra, to nie da się tego wyleczyc ani zatrzymać, można spowolnić (kropelki) a w zaawansowanym stanie usunąć gałke oczną. Wczoraj na spacerze Drwal nie był niedotykalski, ale to o niczym nie świadczy – może po prostu miał lepszy dzień. Powiem nawet, że był wesoły - jak na Drwala oczywiście. Mam sukces. Mimo, że do Drwala poszłam z pracownikiem schronu, to jednak jak zobaczyłam jak ten zabiera się do założenia Drwalowi smyczy na szyję to powiedziałam Mu, że zrobię to sama i zrobiłam. Jedyna nauka z pomocy pracownika była taka, że trzeba zamknąć Drwalowi wejście do budy zanim wejdzie się do klatki, a ja o tym jakoś wcześniej nie pomyślałam i Drwal do budy mi uciekał jak tylko dotknął smyczy nosem. Teraz już wszystko jest OK. Wczoraj spacerowaliśmy 45 minut po CAŁYM terenie. Drwal co chwilę ładnie odbierał ciasteczka z moich rąk i ocierał się głową i grzbietem o moje nogi. NIE ZAUWAŻYŁAM, ŻEBY PRZECHYLAŁ GŁOWĘ. c.d.n. ale dopiero we wtorek ponieważ niestety muszę wyjechać z Krakowa **************************************** Zdjęcia ze spaceru przesłałam Karusi Quote
karusiap Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Kochana Topi:loveu:ale ma Drwal szczescie.My bedziemy u niego w weekend,ale kurde nie wiem czy na normalna smycz go wezmiemy.... Quote
moana Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jak pieknie! :loveu:Po trawce sobie chlopak podreptal... Quote
Perfi Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 nawet mu sie wysikac spokojnie nie dadza tylko fotki strzelaja ;) Quote
Topi Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 A cóż ta Ciotka Perfi taka zrzęda się zrobiła? ****************************************** Drwalowi zdjęcia nie tak łatwo robić, bo trzeba smycz trzymać w jednej ręce i wyhamowywać jego zapędy w krzaki i rowy. Ciasteczka trzeba trzymać w drugiej ręce żeby chłopak przywykł do smyczy na szyi. A aparat to tylko "z doskoku" i tylko wtedy jak Drwal stoi w miejscu. A on jak stał w miejscu to z podniesioną nogą no i co ja miałam robić ??? ************************************************** Ciotka Topi taka dumna z siebie - a Ciotka Perfi zrzędzi. ************************************************** Dzisiaj też byliśmy na spacerku - niestety nie miałam aparatu, a szkoda bo Drwal dzisiaj trawkę zajadał. Smycz przed założeniem dałam mu do powąchania i wcale przed nią nie uciekał. Wydawało mi się nawet, że się ucieszył. Na spacerku był cudowny. On w ogóle jest cudowny !!! Dbajcie o niego jak mnie nie będzie !!!!!!!!!!!!!!! Wracam we wtorek. Quote
karusiap Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Postaramy sie choc w czesci zastapic ciocie Topi (choc obawiam sie,ze to nie realne). Czekamy z niecierpliwoscia na powrot:) Quote
black_cat Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Dobrze ze jest ktos komu na nim zalezy :)sliczny Drwalik Quote
AgaG Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 bardzo sie cieszę, że robi takie postępy!!! cudownie!! Quote
black_cat Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Jejku jak cicho, zadnych nowych dobrych wiesci. :P Quote
Jagienka Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 Byłysmy dzisiaj u Drwalika, ale niestety na spacer się Nasz kawaler nie załapał. Musimy się umówić z Topi, bo ostatnio sie mijamy. Drwal jak zawsze domagał się smakołyków, ucieszył się na ich "widok", bo że na Nasz to chyba za dużo powiedziane :diabloti: No od Naszej strony bez zmian... ;) Telefon pomimo tylu ogłoszeń milczy :-( a maj coraz bliżej... Quote
Topi Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Melduję że jestem. Jeżeli pogoda pozwoli to spacerek z Drwalikiem dzisiaj ok. 15.30 Quote
kaja555 Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Mnie się też wydaje że Drwal nie widzi, oczy mu się tak świecą jakby miał zaćme albo jaskrę w obu. Wiele psiaków na starość ślepnie, moja Kaja tez miała takie oczy, ale świetnie sobie radziła mimo że prawie nic nie widziała. Najgorsze tylko to, że jeżeli on odczuwa bół, to jak mu pomóc, jeżeli na to nie pozwala?:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.