kasia_wwa Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Jestem nowa na forum, więc na początku witam wszystkich! Mój "problem" (a właściwie niedogodność, która jeszcze do rangi problemu nie urosła) dotyczy wychowania szczeniaka. Kilka dni temu zamieszkał u nas 3-miesięczny szczeniak rasy mieszaniec, :p przygarnięty ze schroniska. Jego matka też kundelka, więc nie ma szans określić, jakie geny on właściwie w sobie ma. Psiak bawi się "po swojemu", to znaczy szarpie nas za nogawki, czasem zdarzy mu się przypadkowo użreć w kostkę. I o ile jeszcze ja jestem w stanie to przetrzymać/zignorować/zapanować nad tym, o tyle moja 2-letnią córeczkę doprowadza to do histerii... :-( Uprzedzę z góry, że teorię znam (dokształciłam się czytając artykuły Mrzewińskiej oraz posty na forum), ale mam mętlik w głowie odnośnie metod skorygowania tego zachowania. Napiszę więc co robię i proszę Was o porady i nakierowanie mnie na właściwy tor. Otóż: 1. Nauczyłam psiaka komendy "NIE RUSZ" metodą na smakołyk. W jednej ręce trzymam smaczka, pies chce zabrać - mówię stanowczo "nie rusz" - pies się cofa - chwalę i podaję z drugiej ręki inny przysmak. Mały załapał tę komendę po kilku powtórzeniach, trenujemy kilka razy dziennie od 3 dni dla utrwalenia. Teraz przy pochwale czasem daję w nagrodę zabawkę, czasem tylko głaszczę i mówię "dobry pies". Czy robię dobrze? Czy może powinnam stale podawać przysmak? 2. Kiedy pies szarpie za nogawki, ignoruję go. Jeśli nie przestaje, mówię "nie rusz" i chwalę ("dobry piesek", głaskanie, zabaweczka w mordkę), choć piesek ewidentnie mlaszcze na smakołyk. Czy mam mu go wtedy dać? Nie chcę żeby doszło do sytuacji, w której szczeniak nauczy się, że aby dostać coś dobrego, trzeba zacząć szarpać nogawki domowników... 3. Jeśli zachowanie powtarza się (a dzieje się tak gdy psiak się nakręci) , izoluję go na minutę-dwie. Kara działa przez jakiś czas, ale później mały znów zaczyna skakać na nogawki... Po jakim czasie pies załapie o co chodzi? Czy w ogóle jest na to szansa, czy robię coś nie tak? 4. Kiedy mały szarpię córeczkę, postępuję dokładnie tak samo, pomijając ignorowanie, bo na to nie ma szans - mała odpycha go i wyszarpuje ubranko z paszczy, czyli daje psu komunikat "jestem twoją siostrą, baw się ze mną" :shake: Wtedy wkraczam ja - "nie rusz" - pochwała... a on dalej swoje... Córcia histeryzuje, a ja zaczynam się bać że jeśli nie uda mi się małego oduczyć tych zachowań, to będę zmuszona wybierać pomiędzy nim a spokojem małej - ona już teraz prawie nie schodzi mi z rąk. Poradźcie mi, co ja robię źle??? :placz: Quote
Martens Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Zawsze jak pies zaczyna szarpać za nogawki czy łapać za mocno za ręce, dawaj jedno polecenie ostrzegawcze (może być to "nie rusz") a jak nie pomaga, to izolacja na kilka minut. Pomoże i załapie, tylko cierpliwości... Kilka dni to tyle co nic, psiak dopiero Was poznaje, sprawdza na ile może sobie pozwolić - jak będziesz konsekwentna i niewłaściwe zachowanie zawsze będzie się spotykało z tą samą reakcją, to i psiak się uspokoi ;) Na razie zachowuje się jak chyba każdy szczeniak w jego wieku; on się w ten sposób bawi, ale po prostu nie wie, że jego mleczne zęby są dla ludzkiej skóry ostre jak szpilki. Quote
kasia_wwa Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Martens napisał(a):Zawsze jak pies zaczyna szarpać za nogawki czy łapać za mocno za ręce, dawaj jedno polecenie ostrzegawcze (może być to "nie rusz") a jak nie pomaga, to izolacja na kilka minut. No właśnie problem w tym, że "nie rusz" zawsze działa... tylko że na chwilę. :roll: Skubaniec puszcza, mlaśnie (bo myśli że mu dam smaczka) i znów zabiera się za gryzienie... :diabloti: Zaczęłam się zastanawiać czy on przypadkiem nie wymusza w ten sposób smakołyków... czy u psów w ogóle można mówić o takich metodach manipulacji? Quote
Martens Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Oczywiście, że można. Mój pies sikał, bo chciał, żebym wyjęła mopa i mógł za nim ganiac przy sprzataniu :evil_lol: Skoro pies wymusza smakołyki, skończ nagradzanie nimi tego polecenia, za to kiedy tylko po "nie rusz" wraca do gryzienia, od razu izoluj. Quote
Karolina1992 Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Poza tym jeśli szczeniak ciąga Ciebie za nogawki a Ty to ignorujesz natomiast jeśli taka sytuacja ma miejsce w stosunku do dziecka to od razu działasz. To jest dla niego to samo zachowanie, a wasze reakcje są inne więc próbuje ciągle bo może uda mu się chwilę poszarpać i u Twojej córki. Ja uważam że powinniście reagować od razu jak was ciągnie za nogawki i jak ją, żeby nie dawać sprzecznych sygnałów, bo ciężko mu zrozumieć że raz można a raz nie. Quote
kasia_wwa Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 No faktycznie! Tak myślałam, że już się zamotałam w tym wychowywaniu... :roll: Teraz próbuję rzeczywiście dawać ostrzeżenie od razu i muszę przyznać, że działa nieźle; tzn. mały przestaje szarpać i trochę się uspokaja, wcześniej się nakręcał... Zobaczymy jak to będzie dalej... :) Quote
motyleqq Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 izolowanie jest naprawdę skuteczne. kiedy moja suczka miała jeszcze te 4-5 miesięcy i przesadzała(za bardzo się nakręcała po prostu) lądowała za drzwi na chwilę. dziś po ostrym 'nie wolno' od razu przestaje, choć przyznam, że teraz wywalenie z pokoju już nie działa... idzie zbroić coś w kuchni :evil_lol: ale oduczyłam ją tym sposobem wielu nieprzyjemnych dla nas rzeczy. co do wymuszania smakołyków, u nas pies robił to latając bezczelnie pod klatkę z szynszylą i czekał na odwołanie, po którym miało nastąpić nagrodzenie ;) na szczęście szybko się z tego wyplątałam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.