krooppka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 i jak z niedzielą? bo jak mauszę być na 14, jedziemy, można jechać...coś cicho tu Quote
TWZ Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Prześlijcie mi proszę na PW swoje numery telefonów. Quote
krooppka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 mnie się wszysko zmieniło, przyjeżdża Rodzina i nie dam rady:( Quote
krooppka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 jestem zła najpier mieli być pózniej teraz zmienili.... Quote
juliaikamil Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 nie miałam czasu wcześniej... co z jutrzejszym dniem? można jechać ? i kto chętny? Quote
Milla.j Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Jeżeli byście sie dogadały o której, to moze i ja bym się przyłączyła? (ale z własnym transportem, bo z Podkowy) A z konkretów, to sunia potrzebuje domu na starość, hotelik nie wchodzi w grę? co z kosztami leków? Kto z Was może (i ma czas) pozapraszać cioteczki? Bo może któraś z nich coś słyszała o chętnym domku? Mogę pomóc z ogłoszeniami, ale będzie ciężko, bo to sunia typowy kundelek a takich dziennie ogłaszanych jest setki. Quote
Asperges Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Szalony Kot']Karteczka na boksie: "Pies nieufny". Czemu przez tyle czasu karteczkę tylko wymieniano, a nikt nie zdecydował się sprawdzić, czy mówi prawdę? /.../ I tak mijał dzień za dniem Płoszki w schronisku. [/QUOTE] osoba, która wywiesiła te kartkę powinna mieć zakaz wstepu do schronisk, to wstyd i hańba że rozumny człowiek, posiadający jakis poziom inteligencji postapił tak prostacko, juz dawno miałaby dom, ma wspaniały charakter, ostracyzm jakiegoś niewiedzącego co sie wokół dzieje osobnika zniszczył wspaniałemu psu zycie... Quote
Szalony Kot Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Asperges - to nie tak działa. W schronisku są pracownicy szeregowi, którzy na zwierzakach się nie znają. Są od budowania nowych boksów, naprawiania starych, sprzątania i karmienia. Jeśli pies na nich warczy, szczerzy zęby - to mają obowiązek powiadomienia o tym dalej, żeby żaden z wolontariuszy niedoświadczonych nie wszedł przypadkiem do takiego psa i by nie skończyło się to tragedią. Możliwe jest, że kiedyś Płoszka była ostrzejsza. Że była groźniejsza - i dlatego dostała taką łatkę. Dziś wiek wytarł z niej cały bojowy charakter, ona potrzebuje jedynie spokoju, pełnej miski i kogoś, kto da jej godnie odejść, gdy nadejdzie taki czas... Quote
malvaaa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 sledze wątek Płoszki i tak mysle ze potrzeba jej duuuuuzo ogloszen, wszedzie, moze ktos ją wypatrzy... Quote
TWZ Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Płoszka powoli zaczyna łapać o co chodzi ze smyczą. Tzn. prawie pozwala się prowadzić. Była wczoraj na dłuuugim spacerze z Krooppką, Millą.j i JuliąiKamilem. Wzięliśmy też Oziego do towarzystwa. Generalnie pieski się obwąchały i to właściwie wszystko jeśli chodzi o interakcję między nimi. Ozi bardziej był zainteresowany smakołykami. Płoszka natomiast dryfowała sobie po lesie wedle sobie tylko znanego schematu. Nie chciała usiąść. Musieliśmy ja do tego "zmuszać". Została też dość konkretnie przez dziewczyny wyczesana. O ile na spacer do lasu musieliśmy ją zanieść, to do schronu wróciła sama. Dopiero przy bramie wzięliśmy ją na ręce, bo koniecznie chciała wejść przednią bramą, a my zaś chcieliśmy tylną. Płoszka ma w swoim boksie zainstalowaną podstawkę pod miski. Ozi załapał się nie tylko na spacer, ale również na darmową stylizację okolic bikini :cool: Dziewczyny zajęły się nim bardzo dokładnie. Nie mogły się nadziwić, co taki piękny pies robi w schronie. I temu, jaki jest grzeczny przy zabiegach. Oprócz tego został nafaszerowany smakołykami. Quote
TWZ Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Wszystkich miłośników Płoszki i nie tylko zapraszam na nasz schroniskowy profil FB: http://www.facebook.com/schroniskomilanowek :cool2: Quote
Szalony Kot Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Ja ze względu na zatrucie durnego kota (nie pytajcie co zjadł i skąd, skubany) niestety nie mogłam :( Ale za to podrzucę Oziego, skoro o nim mowa: OZI Ozi to średniej wielkości pies, mieszaniec długowłosego owczarka niemieckiego. Do schroniska trafił w lutym 2011 roku po smutnej przygodzie, jaką zgotował mu los. Ozi został wyłowiony z rzeki… Trzęsący się z zimna, mokry, trafił wprost do schroniskowego boksu. Niezwykle przygnębiony, osowiały, ze zdziwieniem i wielkim smutkiem w oczach obserwował swoje nowe otoczenie i próbował odnaleźć się w tej nowej dla niego sytuacji. A może tęsknił za swym dawnym domem, o ile kiedykolwiek miał swój prawdziwy dom… Wystarczy spojrzeć na Oziego, by przekonać się, że życie raczej go nie oszczędzało. Zaniedbany, przygaszony, z resztką nadziei w oczach wpatrzonych w człowieka. Kiedy dotyka się jego kręgosłupa, Ozi lekko wzdryga się, dłonią wyczuć można nierówności, jakby pies przeszedł kiedyś wypadek albo inne przykre przejścia. Kiedyś, za młodu, musiał być naprawdę pięknym psem, którego zapewne nie sposób było nie podziwiać. Teraz, staruszek, ze względu na stateczny wiek, dla większości ludzi jest zapewne psem, obok którego można obojętnie przejść i nie przejąć się jego losem, „bo przecież i tak nie zostało mu wiele lat życia”. Dlatego Ozi szuka wyjątkowego opiekuna o wielkim sercu, który mógłby uratować tego psa przed spędzeniem ostatnich lat w trudnych warunkach schroniskowych – dusznego lata w niewielkim boksie i kolejnej mroźnej zimy, która zawsze najdotkliwiej daje się we znaki starszym psom. Szuka wyjątkowego człowieka, który mógłby zapewnić mu pogodną starość i prawdziwą opiekę, której być może ten pies nigdy w życiu nie miał. Ozi jest mądrym psem. W schronisku już nauczył się cieszyć na widok wolontariuszy, a kiedy wołamy go do siebie w jego boksie, w oczach Oziego błyskają iskierki radości, że to naprawdę ktoś się nim zajmuje i poświęca mu uwagę. Ozi nie jest wymagającym psem, ma bardzo spokojny i zrównoważony charakter, kota raczej nie pogoni, do szczęścia nie potrzeba mu wiele. Może wychodzić na spokojne i niezbyt długie spacery na smyczy. Mógłby zamieszkać na podwórku, ale najlepiej byłoby, gdyby spał w ciepłym miejscu. Przyszły właściciel z racji statecznego wieku Oziego powinien zapewnić mu dostateczną uwagę oraz w razie potrzeby odpowiednią opiekę weterynaryjną. To tak niewiele, a zarazem dla tego psa tak wiele. Tylko czy Ozi zdąży w schronisku doczekać się swojego wymarzonego pana…? Ozi na filmie: [video=youtube;jvvNxjhALyo]http://www.youtube.com/watch?v=jvvNxjhALyo[/video] Osobą prowadzącą adopcję jest Judyta, tel. 607 584 763 lub e-mail: azzie5@wp.pl Quote
TWZ Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Tutaj link do filmu Oziego: http://www.youtube.com/watch?v=jvvNxjhALyo :cool2: Quote
juliaikamil Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 na razie nie mam czasu więc tylko podniosę Płoszkę Quote
Asperges Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Szalony Kot']Asperges - to nie tak działa. W schronisku są pracownicy szeregowi, którzy na zwierzakach się nie znają. [/QUOTE] smutne i nieprofesjonalne Quote
krooppka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 zarówno Płoszka jak i Ozzy to piękne psy. Szkoda że ludzie raczej adoptują młodziaki... pozdrawiam Was i podnoszę Quote
juliaikamil Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 jak znajdę dłuższą chwilę to porobię Płoszce ogłoszenia Quote
Anuk Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Asperges napisał(a):smutne i nieprofesjonalne Smutne, ale takie są nasze realia. Mamy trzech stałych pracowników i kierowniczkę. Panowie mają codziennie do obsłużenia ponad setkę psów i kociarnię. Kierowniczka podaje leki zwierzętom, prowadzi biuro, opiekuje się szczeniakami i najmniejszymi kociętami oraz zwierzętami w izolatkach po zabiegach. Te cztery osoby opiekują się na co dzień ponad setką zwierząt. A to nie wszystko: stare boksy i pomieszczenia wymagają remontów. I w tym roku te remonty idą pełną parą. Wolontariusze z kolei są w soboty: w tygodniu większość z nas pracuje lub się uczy i, tak jak napisał TWZ jeśli bywamy w schronie w tygodniu to w konkretnym celu. A w soboty też staramy się sprawiedliwie dzielić czas między wszystkie psy: spacery, pielęgnacja, oswajanie, prowadzenie adopcji. Na wszystko jest strasznie mało czasu :( Quote
w deszczu rosnę Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 ależ on jest piękna i delikatna :) Quote
Szalony Kot Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 juliaikamil napisał(a):jak znajdę dłuższą chwilę to porobię Płoszce ogłoszenia OGROMNE dzięki!! Naprawdę :) Powiedz, czego Ci trzeba - czy więcej zdjęć, czy lepszego opisu? Wszystko zrobimy :) A co do realiów schronu - i tak dobrze, że Panowie są łagodni i mili. Już słyszałam historie o pracownikach schronu, co to potrafią np. celowo drażnić psa przez kraty lub przywalić mu, gdy zbyt entuzjastycznie biegnie do miski :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.