Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli byście sie dogadały o której, to moze i ja bym się przyłączyła? (ale z własnym transportem, bo z Podkowy)
A z konkretów, to sunia potrzebuje domu na starość, hotelik nie wchodzi w grę? co z kosztami leków?
Kto z Was może (i ma czas) pozapraszać cioteczki? Bo może któraś z nich coś słyszała o chętnym domku?
Mogę pomóc z ogłoszeniami, ale będzie ciężko, bo to sunia typowy kundelek a takich dziennie ogłaszanych jest setki.

Posted

[quote name='Szalony Kot']Karteczka na boksie: "Pies nieufny". Czemu przez tyle czasu karteczkę tylko wymieniano, a nikt nie zdecydował się sprawdzić, czy mówi prawdę?
/.../ I tak mijał dzień za dniem Płoszki w schronisku.

[/QUOTE]

osoba, która wywiesiła te kartkę powinna mieć zakaz wstepu do schronisk, to wstyd i hańba że rozumny człowiek, posiadający jakis poziom inteligencji postapił tak prostacko, juz dawno miałaby dom, ma wspaniały charakter, ostracyzm jakiegoś niewiedzącego co sie wokół dzieje osobnika zniszczył wspaniałemu psu zycie...

Posted

Asperges - to nie tak działa. W schronisku są pracownicy szeregowi, którzy na zwierzakach się nie znają. Są od budowania nowych boksów, naprawiania starych, sprzątania i karmienia. Jeśli pies na nich warczy, szczerzy zęby - to mają obowiązek powiadomienia o tym dalej, żeby żaden z wolontariuszy niedoświadczonych nie wszedł przypadkiem do takiego psa i by nie skończyło się to tragedią. Możliwe jest, że kiedyś Płoszka była ostrzejsza. Że była groźniejsza - i dlatego dostała taką łatkę.
Dziś wiek wytarł z niej cały bojowy charakter, ona potrzebuje jedynie spokoju, pełnej miski i kogoś, kto da jej godnie odejść, gdy nadejdzie taki czas...

Posted

Płoszka powoli zaczyna łapać o co chodzi ze smyczą. Tzn. prawie pozwala się prowadzić. Była wczoraj na dłuuugim spacerze z Krooppką, Millą.j i JuliąiKamilem. Wzięliśmy też Oziego do towarzystwa. Generalnie pieski się obwąchały i to właściwie wszystko jeśli chodzi o interakcję między nimi. Ozi bardziej był zainteresowany smakołykami. Płoszka natomiast dryfowała sobie po lesie wedle sobie tylko znanego schematu. Nie chciała usiąść. Musieliśmy ja do tego "zmuszać". Została też dość konkretnie przez dziewczyny wyczesana. O ile na spacer do lasu musieliśmy ją zanieść, to do schronu wróciła sama. Dopiero przy bramie wzięliśmy ją na ręce, bo koniecznie chciała wejść przednią bramą, a my zaś chcieliśmy tylną. Płoszka ma w swoim boksie zainstalowaną podstawkę pod miski.
Ozi załapał się nie tylko na spacer, ale również na darmową stylizację okolic bikini :cool: Dziewczyny zajęły się nim bardzo dokładnie. Nie mogły się nadziwić, co taki piękny pies robi w schronie. I temu, jaki jest grzeczny przy zabiegach. Oprócz tego został nafaszerowany smakołykami.

Posted

Ja ze względu na zatrucie durnego kota (nie pytajcie co zjadł i skąd, skubany) niestety nie mogłam :(

Ale za to podrzucę Oziego, skoro o nim mowa:



OZI

Ozi to średniej wielkości pies, mieszaniec długowłosego owczarka niemieckiego. Do schroniska trafił w lutym 2011 roku po smutnej przygodzie, jaką zgotował mu los. Ozi został wyłowiony z rzeki… Trzęsący się z zimna, mokry, trafił wprost do schroniskowego boksu. Niezwykle przygnębiony, osowiały, ze zdziwieniem i wielkim smutkiem w oczach obserwował swoje nowe otoczenie i próbował odnaleźć się w tej nowej dla niego sytuacji. A może tęsknił za swym dawnym domem, o ile kiedykolwiek miał swój prawdziwy dom…

Wystarczy spojrzeć na Oziego, by przekonać się, że życie raczej go nie oszczędzało. Zaniedbany, przygaszony, z resztką nadziei w oczach wpatrzonych w człowieka. Kiedy dotyka się jego kręgosłupa, Ozi lekko wzdryga się, dłonią wyczuć można nierówności, jakby pies przeszedł kiedyś wypadek albo inne przykre przejścia.

Kiedyś, za młodu, musiał być naprawdę pięknym psem, którego zapewne nie sposób było nie podziwiać. Teraz, staruszek, ze względu na stateczny wiek, dla większości ludzi jest zapewne psem, obok którego można obojętnie przejść i nie przejąć się jego losem, „bo przecież i tak nie zostało mu wiele lat życia”. Dlatego Ozi szuka wyjątkowego opiekuna o wielkim sercu, który mógłby uratować tego psa przed spędzeniem ostatnich lat w trudnych warunkach schroniskowych – dusznego lata w niewielkim boksie i kolejnej mroźnej zimy, która zawsze najdotkliwiej daje się we znaki starszym psom. Szuka wyjątkowego człowieka, który mógłby zapewnić mu pogodną starość i prawdziwą opiekę, której być może ten pies nigdy w życiu nie miał.

Ozi jest mądrym psem. W schronisku już nauczył się cieszyć na widok wolontariuszy, a kiedy wołamy go do siebie w jego boksie, w oczach Oziego błyskają iskierki radości, że to naprawdę ktoś się nim zajmuje i poświęca mu uwagę. Ozi nie jest wymagającym psem, ma bardzo spokojny i zrównoważony charakter, kota raczej nie pogoni, do szczęścia nie potrzeba mu wiele. Może wychodzić na spokojne i niezbyt długie spacery na smyczy. Mógłby zamieszkać na podwórku, ale najlepiej byłoby, gdyby spał w ciepłym miejscu. Przyszły właściciel z racji statecznego wieku Oziego powinien zapewnić mu dostateczną uwagę oraz w razie potrzeby odpowiednią opiekę weterynaryjną.
To tak niewiele, a zarazem dla tego psa tak wiele. Tylko czy Ozi zdąży w schronisku doczekać się swojego wymarzonego pana…?

Ozi na filmie:
[video=youtube;jvvNxjhALyo]http://www.youtube.com/watch?v=jvvNxjhALyo[/video]

Osobą prowadzącą adopcję jest Judyta, tel. 607 584 763 lub e-mail: azzie5@wp.pl

Posted

Asperges napisał(a):
smutne i nieprofesjonalne


Smutne, ale takie są nasze realia.
Mamy trzech stałych pracowników i kierowniczkę.
Panowie mają codziennie do obsłużenia ponad setkę psów i kociarnię. Kierowniczka podaje leki zwierzętom, prowadzi biuro, opiekuje się szczeniakami i najmniejszymi kociętami oraz zwierzętami w izolatkach po zabiegach. Te cztery osoby opiekują się na co dzień ponad setką zwierząt.
A to nie wszystko: stare boksy i pomieszczenia wymagają remontów. I w tym roku te remonty idą pełną parą.
Wolontariusze z kolei są w soboty: w tygodniu większość z nas pracuje lub się uczy i, tak jak napisał TWZ jeśli bywamy w schronie w tygodniu to w konkretnym celu.
A w soboty też staramy się sprawiedliwie dzielić czas między wszystkie psy: spacery, pielęgnacja, oswajanie, prowadzenie adopcji. Na wszystko jest strasznie mało czasu :(

Posted

juliaikamil napisał(a):
jak znajdę dłuższą chwilę to porobię Płoszce ogłoszenia

OGROMNE dzięki!! Naprawdę :)

Powiedz, czego Ci trzeba - czy więcej zdjęć, czy lepszego opisu? Wszystko zrobimy :)


A co do realiów schronu - i tak dobrze, że Panowie są łagodni i mili. Już słyszałam historie o pracownikach schronu, co to potrafią np. celowo drażnić psa przez kraty lub przywalić mu, gdy zbyt entuzjastycznie biegnie do miski :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...