Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hołd złożony psu
"Jedynym absolutnie pozbawionym egoizmu przyjacielem, jakiego człowiek może posiadać w tym samolubnym świecie, jedynym , który mu nigdy nie okaże niewdzięczności, ani go nie zdradzi, jest jego PIES.
Pies zostanie przy człowieku w dobrobycie i ubóstwie, w zdrowiu i w chorobie.
Będzie spał na zimnej ziemi, smagany przeszywającym wiatrem i szalejącą śnieżycą, aby tylko być przy swoim panu.
Ucałuje dłoń , na której nie ma dla niego ani kęska strawy,będzie lizał rany i wrzody,towarzyszy człowiekowi w tym brutalnym życiu.
Pies strzeże snu swojego pana biedaka, tak jakby był on księciem.
Kiedy wszyscy inni przyjaciele odchodzą, on pozostaje.
Kiedy znikają bogactwa i dobre imię wali się w gruz, on jest tak stały w swej miłości jak słońce w swej podróży przez nieboskłon.

Dobranoc księżniczko.....
Śpij spokojnie śniąć o swym domu....

  • Replies 961
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]*[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]

[FONT=Verdana]Rozejrzyj się dobrze, skoro jesień – na pewno gdzieś tu jest. Już widzisz - sterta zagrabionych liści. Kilkoma susami jesteś na miejscu. Teraz umieszczenie piłki w jej środku, jeszcze tylko zagrabić nosem liście, aby nie było nic widać. Gotowe. Teraz masz już dość powodów, aby całą tę stertę przekopać i wywrócić do góry nogami. Więc fruną w górę liście, a im bardziej fruną, tym bardziej nie wiadomo, gdzie jest piłka, a im bardziej nie wiadomo, gdzie jest piłka, tym bardziej fruną w górę liście... [/FONT]
[FONT=Verdana]Kocham te chwile utrwalone przez przypadek, raczej z nudów i zabawy, bez świadomości, że to właśnie chwile szczęścia...[/FONT]

Posted

Rastuniu, pamiętałam o Tobie w te wszystkie minione wtorki, kiedy nie mogłam tutaj Ciebie odwiedzić. rodzina okupuje komputer, a wizyty u Was są dla mnie zbyt ważne, aby wcinać się komuś na chwilę między jakiś czat a "gadu-gadu".
Czy dla Ciebie jesień też była najpiękniejszą porą roku? Dni jeszcze długie, minęły męczące upały, świat pełen barw i nostalgicznie pachnących opadłych liści i jeszcze kasztany - małe cuda natury zamieniające sie przy mocnym uderzeniu w podskakujące piłeczki, które można z radością gonić... W tym roku mijam je obojętnie i leżą takie biedne, zmarnowane nie dające nikomu szczęścia.

Posted

Zaczęłam powoli ruszać nietknięte pudła z przeprowadzki. Jest tam przegryziona piłka tenisowa, a w środku - zasuszony kasztan ze śladami zębów...
Tusiołku, głupio tak ciągle narzekać, ale... Ale czy ja się kiedyś jeszcze będę mogła cieszyć jesienią? Czy już z każdym wrześniem wszystko będzie się walić na głowę, życie będzie sypać aż do totalnej rozsypki? Tusiołku, pomóż mi, znowu Cię proszę, przynajmniej przy Tosi, po miesiącach cierpienia zasmakowała w bieganiu, a teraz znowu zostało jej to odebrane. Niech przynajmniej deja vu jesiennego noszenia psów po schodach zostanie mi oszczędzone... Wiem, wiem, cóż Ty możesz, Ty Tam, my tu, czemu Cię niepokoję sprawami nie z Twego świata... Przepraszam, przyzwyczaiłaś mnie do swych opiekuńczych skrzydeł... Kocham Cię...

Posted

Rok temu Twoje powolne odchodzenie wkraczało w ostatnią fazę... Życie w ostatni swój miesiąc... Ostatni miesiąc przed Twoim rajem i moim piekłem niewypowiedzianym... Tęsknię Tusiołku...

Posted

Swoją radość można znaleźć w radości innych, to właśnie jest tajemnicą szczęścia.
Georges Bernanos

Trudno jest czerpać radość ze wspomnień, ale na tę chwilę nic innego Rastuniu nam nie pozostało...

Posted

Piękne słowa, dziękuję Tośka. Na razie niespełnialny ideał, ale może później, może będzie łatwiej pojąć, łatwiej zagłuszyć rozkrzyczane ego...

Tusiołku, za chwilkę na Wasz Most wejdzie Dianka. Pomóż Jej pokonać tę drogę bez bólu i strachu. Dianka doświadczyła największej ludzkiej podłości, która w poszukiwaniu wygody każe wyrzucić na ulicę schorowaną istotę, doświadczyła też największej ludzkiej miłości. Podłość została zapomniana, miłość stała się bezsilna... Pomóż Jej, Aniołku, przebyć drogę do Was szybko, bez łez i strachu...

Posted

Dianka już szczęśliwa, płynie otulona mięciutkimi obłoczkami niebios....
Nie cierpi....
Czeka....

Dla was Aniołki
[*]
[*]
Wczoraj odeszła też Gaya, przyjmijcie do siebie w miłości przyjaźni.
[*]

Posted

Tusiołku, staram się pamiętać kolorowe liście i piłki w nich pochowane, Twoje futro intensywnie gęstniejące w oczekiwaniu na pierwszy listopadowy śnieg, staram się… A nie wychodzi, a Twe powolne odchodzenie, obraz słabnącego ciałka, odchodzących sił i woli walki rozpycha się łokciami pod powiekami, uderza w sumienie, wali w splot słoneczny i zatyka dech. Przywiązałam Cię do życia sznurem od kroplówki, tak bardzo chciałam, za bardzo… Ty wiesz, że to z miłości, która pozbawia jasnego spojrzenia i przesłania fakty. Bardzo Cię kocham, Tusiołku, Ty wiesz i wybaczysz?

Posted

Tusiołku, choć to rok bez dwóch tygodni, to właśnie rok temu Twoje życie dobiegło końca. Potem już było tylko Twoje cierpienie i moja szaleńcza bezsensowna wiara...
Kocham Cię, Tusiu, choć to za małe słowa, żeby wyrazić to, co naprawdę czuję...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...