ewelinabuck Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 :-( piekna opowiesc:-( :-( :-( :-( [*] Quote
Monia70 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Tak , szczególy i pamięć zostaną z nami na zawsze.I to jest piekne, że nikt nie moze nas z tego okraść. Quote
zurdo Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Mam nadzieję, że tak własnie będzie. Dziękuję, Radek, za tę historię. Tusiołku, tyle osób ostatnio o Ciebie pyta. Wakacyjni znajomi, którzy nie wiedzieli. Miłe, że pamiętają, tylko ciężko mi mówić, ciągle jeszcze ciężko. Quote
Aga76 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dziękuję Zurdo. Rastuniu, słoneczko kochane pozdrawiam gorąco twoje cudowne uszka. Quote
Monia70 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Oj piękności :loveu: A ciężko będzie bardzo , bardzo długo :-( :-( To uczucie towarzyszyć nam będzie już chyba zawsze. Quote
szajbus Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Zamiast światełka dziś wklejam i widok wieczornej tęczy. Piękny kolorowy łuk na niebie, a za nim wy- nasze kochane aniołeczki Quote
Monia70 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Tęcza z za której Rastunia spogląda na ziemię..... Quote
Toska1 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Rastuniu, pamiętam o Tobie w pogodny, sierpniowy wieczór. Nic więcej nie mogę dla Ciebie zrobić... Quote
zurdo Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Tośka napisał(a):Rastuniu, pamiętam o Tobie w pogodny, sierpniowy wieczór. Nic więcej nie mogę dla Ciebie zrobić... To bardzo dużo, Tośka. Dziękuję. Tusioł, tak potwornie tęsknię, czy kiedyś przestanę? Czy pogodzę się kiedyś z faktem, że jesteś już tylko wspomnieniem? Tęsknię... Quote
zurdo Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Czasem boję się, że zapomnę – nie Rastę, nie to, co razem przeżyłyśmy, ale szczegóły, które wspomnieniom dodają koloru i wyjątkowości. Czasem pamięć okazuje się bolesna, na tyle, że chyba wolałabym nie pamiętać. O zdarzeniach będących świadectwem mojej głupoty i nieodpowiedzialności. Nie mogę się opędzić od wspomnienia z zeszłego roku.Kiedy Rasta spadła pod pociąg. Wracałyśmy z działki. Rasta nabrała tam dużo sił, była jak zdrowy pies, straciłam czujność. Wydawało mi się, że nie potrzebuje mojej pomocy przy wsiadaniu do pociągu, podnoszenie jej było dla mnie sporym wysiłkiem, więc pozwoliłam Jej skoczć. Rasta osunęła się ze schodów i zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, już leżała pod pociągiem. Rzuciłam wszystkie bagaże i zsunęłam się do Niej pod pociąg. Kiedy tak siedziałyśmy pod pociągiem, pierwszy raz zobaczyłam w oczach Rasty strach, potworny, wielki strach. Ona wiedziała, co się może zaraz stać. Ja nie myślałam, że pociąg może ruszyć. Pewnie by ruszył, ale ktoś nas zobaczył i zdążył zawiadomić obsługę. Nie miałam Jej jak wyciągnąć, nie byłam w stanie podnieść Rasty na wysokość 1,5 metra, między pociągiem a peronem była tylko wąska szczelina, w której mieściłam się tylko stojąc bokiem. W końcu ktoś podbiegł i odebrał ode mnie Rastę. Kiedy Rasta odeszła, wielokrotnie wracała do mnie myśl, że lepiej byłoby, gdyby wtedy pociąg ruszył. Wiem, że to głupie, ale tak się myśli, kiedy ból staje się nie do zniesienia... Quote
Radek Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 [quote name='zurdo'] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy Rasta odeszła, wielokrotnie wracała do mnie myśl, że lepiej byłoby, gdyby wtedy pociąg ruszył. Wiem, że to głupie, ale tak się myśli, kiedy ból staje się nie do zniesienia... Zurdo, nie myśl w ten sposób. Mimo wszystko spędziłyście przecież później jeszcze trochę czasu. Rasta mogła jeszcze patrzeć w Twoje oczy i odczytywać w nich miłość. Rasta pewnie lubiła czasem położyć się na podłodze i nie robić nic poza wpatrywaniem się w swoją ludzką przyjaciółkę. Quote
szajbus Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Radek ma rację. Jeszcze dane było wam cieszyć się sobą przez jakiś czas.Sama zauważyłaś strach Rasty pod pociągiem, nie była wówczas gotowa na odejście. Odeszła później, ale ty nadal kochasz. Nie tylko Rastę, ale i kolejne stworzenie, którym się zaopiekowałaś. Jesteś jej potrzeba i gdyby nie ty, nie wiadomo jak potoczyłby sie jej los. Zobacz jak bardzo zmieniło się nasze życie po odejściu naszych psin. Cierpimy, ale u ilu z nas wylądowały psy w potrzebie? Jesteśmy im potrzebni, a nasze kochane psinki maczają w tym swoje łapki. Rastuniu Quote
Toska1 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='zurdo'] Kiedy Rasta odeszła, wielokrotnie wracała do mnie myśl, że lepiej byłoby, gdyby wtedy pociąg ruszył. Wiem, że to głupie, ale tak się myśli, kiedy ból staje się nie do zniesienia... Rozumiem, ale jestem pewna, że Ona pragnie innych myśli, wspomnień. Ból przybiera formę sinusoidy, kiedy wydaje się, że opanowany, wraca ze zdumiewającą siłą, ja się łapię czasem na tym, że jeśli go nie odczuwam to jakbym zdradzała bardziej mojego przyjaciela niż bawiąc się i głaszcząc młodziutkiego Agata... Rastuniu(*). Quote
Monia70 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='zurdo'][FONT=Verdana]Kiedy Rasta odeszła, wielokrotnie wracała do mnie myśl, że lepiej byłoby, gdyby wtedy pociąg ruszył. Wiem, że to głupie, ale tak się myśli, kiedy ból staje się nie do zniesienia...[/FONT] Zurdeńko, kochana :-( :-( :-( :-( :-( Płaczę teraz u Rastuni..... Boże, co musiałyście wtedy przeżyć, pod tym pociągiem :shake: :placz: :placz: :placz: Quote
zurdo Posted September 11, 2007 Author Posted September 11, 2007 Tusiołku, królewno, przepraszam, nie mogłam tydzień temu. Minęło 10 miesięcy, za mało, żeby zrozumieć i pogodzić się z faktami... W zeszłym roku wrzesień był piękny i piękne były jeszcze nasze dni, i plany odległe... Bardzo mi Cię brak... Quote
Monia70 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 To nic , że wrześień tego roku jest zimny i deszczowy a tamten był piekny. Najpiekniejsze jest to co mamy w sercu,to co pamietamy i to co mogliśmy razem przezyć. Rastuniu, pamietam królewno! Quote
szajbus Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Rastuniu " class="ipsImage" alt=""> Quote
Monia70 Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Dla Ciebie Tusiołku.Mogę tak mówić????? Quote
zurdo Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Ciężki to dla mnie czas, Tusiołku. Rok temu o tej porze zaczynał się koniec. Walka, walka, walka... Lot w dół, za szybki... Kocham Cię, Niuchaczku. Quote
Agga Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Rasta przyśnij się Ty już wiesz komu.[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.