Monia70 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 "MOZNA ODEJŚĆ NA ZAWSZE BY STALE BYĆ BLISKO" Rastuniu, już do końca istnienia Marty zawsze będziesz przy niej. Twoja miłość pozostanie na zawsze i żadne wspomninia nigdy sie nie zatrą.Bo to miłość prawdziwa i jedyna.Niepowtarzalna. Jesteś w swym domu z każdym oddechem, nie ma dnia bez Ciebie. Zresztą Ty o tym wiesz skarbie.Pilnujesz wszystkiego z góry. A Nadzieja jest odwieczną wszystkich ludzi piastunką: kołysze nas bezustannie i smutki nasze usypia. ... Aniołku ........ Quote
szajbus Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Rastuniu, Aniołeczku kochany Odchodzicie od nas w najmniej spodziewanym momencie. Zastawiacie po sobie ogromną tęsknotę, ból i pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Choc nie ma was fizycznie wśród nas, to żyjecie w naszych sercach i tak będzie do końca naszych dni. Ani upływający czas, ani żadna inna istota tego nie zmieni. Niech to światełko zaprowadzi cię do snu Marty. Quote
gogunia Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Szkoda, że nasi przyjaciele zawsze odchodzą, ale ona i tak zawsze jest przy Tobie i jest szczęśliwa. To dla Rastuni: Quote
Aga76 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 I otulona miłością przekroczyłaś tęczowy most... Quote
zurdo Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Rok temu, ciało zniedołężniałe, przyszpilone do ziemi, upokarzająco nieporadne i już jakby nie-swoje, oddalone już za bardzo od piłek do przyniesienia, ludzi i zwierząt do przypilnowania, od setek zadań do wykonania… Rok temu, tak cichutko, spokojnie, niezauważalnie, tak skromnie i zwyczajnie, jakby chodziło o krótką drzemkę w cieniu drzewa… Rok temu to ciało już nie swoje zostawiłaś i cichutko, spokojnie, niezauważalnie pobiegłaś… Jedno się nie zmieniło. Bardzo Cię kocham, Niuchaczku… Dziękuję Wam za pamięć Quote
Toska1 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 1 rok = 12 miesięcy = 52 tygodnie = 365 dni = 8 760 godzin = 525 600 minuty = 31 536 000 sekund. Tyle statystyki, ile przelanych łez jeden Pan Bóg tylko wie... Rastuniu w pierwszą rocznicę Twej nieobecności wspominam Cię ciepło z nadzieją w sercu na osobiste z Tobą spotkanie, kiedyś w lepszym świecie. Quote
zurdo Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 Tusiołku, ledwo rok minął a już taki nieporządek w Twoim parku. Nie ma dnia, żeby pies nie pogryzł psa lub człowieka, nie ma dnia bez draki i afery, bez ran, nerwów i obelg. Przydałaby się Twoja pomoc, Twoja wyciszająca obecność... Bardzo tęsknię, Tusiu. Quote
Monia70 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Rastuniu, zarządź pożądek w twoim parku.Przecież nie może tak być, żeby kłótnie, gryzienia , obelgi:shake: Daj znak z góry, aby Ci ziemscy wyciszyli się trochę . Quote
Ola164 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Jedyna wada psów - tak szybko odchodzą :( Quote
szarotka11 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Rastuniu pamiętam o Tobie. Zurdo nasze miejsca i ścieżki, po których chodziłyśmy z naszymi pieskami, nigdy już nie będą takie same. Ja też nie mogę patrzeć na te leśne sciezynki, teraz obce, a kiedyś tak przyjazne i znane Quote
Radek Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Szarotka, chyba wszyscy tak mają. Gdy jadę do mamy na Bielany zawsze mi się łza w oku kręci jak patrzę na nasze ścieżki po których wędrowaliśmy z Norcią :( Quote
szajbus Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Ale dzięki tym właśnie wspomnieniom nasza pamięć jest wciąż żywa. Wzruszamy sie, popłaczemy, ale wciąz pamiętamy. Rasta Quote
Monia70 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Rastuś, wspomnienie ciepłego lata..... Quote
szajbus Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Rastuniu biegaj radośnie po soczystych łąkach za Tm Quote
Monia70 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Rastuniu, piękna damo .Jak cudownie móc na Ciebie patrzeć.... Quote
Toska1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Rastuniu (*) pamiętam, szczególnie we wtorek. A kiedy przyjdzie także po mnie Zegarmistrz światła purpurowy By mi zabełtać błękit w głowie To będę jasny i gotowy Spłyną przeze mnie dni na przestrzał Zgasną podłogi i powietrza Na wszystko jeszcze raz popatrzę I pójdę nie wiem gdzie - na zawsze. "Zegarmistrz światła" Tadeusz Woźniak Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.