Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystko jak na razie wpożo: ) Bombi nie jest ofiarą choroby.Duże siku i mała kupa już były na dworku.Sępi jedzenie na każdym kroku.Tyle tylko że jest mega zdziwiony dlaczego jest mu niewygodnie przy leżeniu czy siedzeniu.Jutro schodzą środki przeciwbólowe i oby nic go nie bolało i nie pojawił się wysięk.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam rozliczenie na pierwszej stronie. Zobaczcie czy wszystko się zgadza.
Przyszły wpłaty dla Bobatka:
30 zł - monia&nero
50 zł - Nelka
50 zł - Onga -
100 zł -Katarinka09
140 zł - Nelka - za usg i wizytę u chirurga
300 zł - bazarek przelew od Sonek666
200zł - akucha
120 zł. bazarek od Sonek666
145 zł bazarek od Nelki jeszcze trwający
200 zł. skarpeta plaskatych od aguchy
100 zł ania shirley

Razem wpłynęło na konto:
[SIZE=5]1435 zł



Wydatki - razem: 940zł

- 140 zł. na usg, wizyta i jedzenie + lekarstwa

- 800 zł operacja
[SIZE=4]
Zostało nam 495 zł.


Potrzebujemy na drugą operację 1000zł.
Brakuje nam 505 zł.!!!!!!!!!!!!


[SIZE=2]Edytowałam bo 5 zł gdzieś mi uciekło, ale już znalazłam :)

Posted

Wieczorny spacerek, siku i buraczana kupa.Jest dobrze.Apetyt maksymalny.Nawet z zabawką śmigał i prowokował miss Sprę do podgryzań ale wymiękł był w przedbiegach.Jednak jest osłabiony.Co nie zmienia faktu że jestem z niego mega dumna:p

Posted

Dżdżowniś napisał(a):
Wieczorny spacerek, siku i buraczana kupa.Jest dobrze.Apetyt maksymalny.Nawet z zabawką śmigał i prowokował miss Sprę do podgryzań ale wymiękł był w przedbiegach.Jednak jest osłabiony.Co nie zmienia faktu że jestem z niego mega dumna:p


Super wieści:-) będzie dobrze Bombi to dzielny chłopak

Posted

Jak ja się cieszę, hurrra!!! Najbardziej z tych kupek. Tak przeżywałam, jak on po ciężkiej operacji kupę zrobi. Zuch Bombacik :lol:, mały twardziel.

Dżdżownisiu, a jak rany, ładnie wyglądają? Musisz je jakoś pielęgnować?

Po wypłacie dołożymy się do kolejnej operacji. Musi być chłopak zdrowy i już.

Posted

Mamy drugi dzień po operacji.Wszystko dobrze.Choler mi spać nie daje.Właził ok5 rano najpierw niby żeby pospać.Sobie myślę dobra,biedactwo jesteś,śpij.Ale chwilę później śpał, ale prawie mi na głowie.No to nie sio w nogi.To pół godziny później stał nade mną z kawałkiem czegoś co kiedyś było misiem.No nie, pośpij jeszcze trochę, mówię do niego, ale za chwilę myśle oki chcesz na dworek.Poszliśmy ale bez rewelacji.Mikro siku, zeko kupy.Wróciliśmy do domku.Poszłam do kuchni zrobić sobie kawy, a jemu papu.Patrze co on robi w pokoju, a on stoi przed twarzą mojego śpiącego faceta i wlepia w niego te swoje gały :lol:hahaha mega zabawne.Ale zaraz zjadł i sie położył.Bez cienia wątpliwośći jest głodny.Burakami i ziemniakami z niedużą ilością rozmoczonego suchego, to się biedactwo nienajada.Rany dobrze wyglądają.W ogóle nie jest zainteresowany lizaniem się po kastracji, więć kołnierza nie nosi.Rany pooperacyjne zasmruje maścią cynkową.Świetnie osusza takie miejsca przyspieszając gojenie.

Posted

Po prostu bezproblemowy rekonwalescent! :) Oby tak dalej! Jaką ulgę musiał poczuć przy wypróżnieniu, to nawet nie chcę myśleć... Ziemniaki i buraki - super danie - jeszcze tylko mielony by się do tego przydał, ale i na to przyjdzie czas :)

Posted

[quote name='Dżdżowniś']Mamy drugi dzień po operacji.Wszystko dobrze.Choler mi spać nie daje.Właził ok5 rano najpierw niby żeby pospać.Sobie myślę dobra,biedactwo jesteś,śpij.Ale chwilę później śpał, ale prawie mi na głowie.No to nie sio w nogi.To pół godziny później stał nade mną z kawałkiem czegoś co kiedyś było misiem.No nie, pośpij jeszcze trochę, mówię do niego, ale za chwilę myśle oki chcesz na dworek.Poszliśmy ale bez rewelacji.Mikro siku, zeko kupy.Wróciliśmy do domku.Poszłam do kuchni zrobić sobie kawy, a jemu papu.Patrze co on robi w pokoju, a on stoi przed twarzą mojego śpiącego faceta i wlepia w niego te swoje gały :lol:hahaha mega zabawne.Ale zaraz zjadł i sie położył.Bez cienia wątpliwośći jest głodny.Burakami i ziemniakami z niedużą ilością rozmoczonego suchego, to się biedactwo nienajada.Rany dobrze wyglądają.W ogóle nie jest zainteresowany lizaniem się po kastracji, więć kołnierza nie nosi.Rany pooperacyjne zasmruje maścią cynkową.Świetnie osusza takie miejsca przyspieszając gojenie.

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Było nie wpuszczać, hihihi... One tak mają. Jak raz paskudę wpuścisz, to potem jesteś już tylko gościem we własnym łóżku - na poduszce, w nogach, potem pod kołderka, za chwilę na kołderce, z zakopanym pod poducha gryzakiem, z gumową kością pod tyłkiem i mokrym nosem na twarzy każdego ranka.

Bardzo się cieszę, że każdego dnia jest lepiej :lol:

Weci nie pozwalają przemycić do żałerłka odrobiny żadnego mięska? Przyznam, że on nie wygląda na wychudzonego specjalnie, ale wierzę, że chciałby sobie w końcu pojeść do syta.
Taki fajny jest na tych ostatnich zdjęciach; obecny-nieprzytomny. Rany ładnie wyglądają i tyłeczek już inny.

Dżdzownisiu, a co weci mówią o tym uszku? To przedawniona sprawa i nic już nie można zrobić, krwiak się wchłonął już?
Wybacz moje wścibstwo, ale właśnie jestem w trakcie leczenia krwiaków na uszach mojej suki i pytam z czystej ciekawości.

Posted

[quote name='akucha']
Dżdzownisiu, a co weci mówią o tym uszku? To przedawniona sprawa i nic już nie można zrobić, krwiak się wchłonął już?
Wybacz moje wścibstwo, ale właśnie jestem w trakcie leczenia krwiaków na uszach mojej suki i pytam z czystej ciekawości.

Kurde nic nie mogłam napisać ,bo nie widziałam części postów i w ogóle wywalało mnie przy próbie wstawienia info.
Ucho i pychol ,bo część ma porażoną,to albo wada rozwojowa,albo wada rozwojowa przy jakimś mega wypadku w wieku szczenięcym.Część wetów mówi że ucho to po krwiaku część twierdzi, że nie można tego jednoznacznie stwierdzić,bo małżowina jak na krwiak jest za bardzo "mięsista" co do pychola tak samo, ale fakt że ze strony wypadającego jęzora ma zęby wypchnięte do przodu więc...
Nocka była mega nieprzespana ,bo od 4rano musiał pojawić się ból u niego.Kręcił się gorzej niż przedwczoraj.Zasypiał w pozycji od stojącej do każdej możliwej żeby tylko tyłek był w górze i nie na podłodze.Więc wieszał się przodem na łóżku zasypiał z nogami na podłodze ale stojąc.Albo kładł głowe na podłodze i reszta była w górze.Przekopałam leki i znalazłam Meloxidyl i mu podałąm ,bo widziałam że mega cierpi.Po 1,5godz zasnął.Tak poza tym wszystko dobrze.Kupa siku i papu ok.

Posted

Bidny mały, tez bym spała z tyłkiem w górze jak by mi tak dupsko rozorali:-(
Boli go na pewno,dobrze ze dałas mu dzydzownis leki przeciwbólowe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...