Dżdżowniś Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Wszystko jak na razie wpożo: ) Bombi nie jest ofiarą choroby.Duże siku i mała kupa już były na dworku.Sępi jedzenie na każdym kroku.Tyle tylko że jest mega zdziwiony dlaczego jest mu niewygodnie przy leżeniu czy siedzeniu.Jutro schodzą środki przeciwbólowe i oby nic go nie bolało i nie pojawił się wysięk. Quote
Kapsel Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Zrobiłam rozliczenie na pierwszej stronie. Zobaczcie czy wszystko się zgadza. Przyszły wpłaty dla Bobatka: 30 zł - monia&nero 50 zł - Nelka 50 zł - Onga - 100 zł -Katarinka09 140 zł - Nelka - za usg i wizytę u chirurga 300 zł - bazarek przelew od Sonek666 200zł - akucha 120 zł. bazarek od Sonek666 145 zł bazarek od Nelki jeszcze trwający 200 zł. skarpeta plaskatych od aguchy 100 zł ania shirley Razem wpłynęło na konto: [SIZE=5]1435 zł Wydatki - razem: 940zł - 140 zł. na usg, wizyta i jedzenie + lekarstwa - 800 zł operacja [SIZE=4] Zostało nam 495 zł. Potrzebujemy na drugą operację 1000zł. Brakuje nam 505 zł.!!!!!!!!!!!! [SIZE=2]Edytowałam bo 5 zł gdzieś mi uciekło, ale już znalazłam :) Quote
Dżdżowniś Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Teraz to już damy radę.Następna operacja może być umawiana zaraz po 19.09. Quote
aniao Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 cieszę się, że wszystko idzie ku dobremu. brawo dziewczyny!! mam nadzieję, że uda mi się coś wpłacić na kolejną operację.. Quote
monia&nero Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 ja coś wpłacę na koniec mca z wypłaty. Quote
onga Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Abrusia dla małego wujaszka też cosik wysupła, ale po pierwszym. Quote
Dżdżowniś Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Wieczorny spacerek, siku i buraczana kupa.Jest dobrze.Apetyt maksymalny.Nawet z zabawką śmigał i prowokował miss Sprę do podgryzań ale wymiękł był w przedbiegach.Jednak jest osłabiony.Co nie zmienia faktu że jestem z niego mega dumna:p Quote
Nelka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Dżdżowniś napisał(a):Wieczorny spacerek, siku i buraczana kupa.Jest dobrze.Apetyt maksymalny.Nawet z zabawką śmigał i prowokował miss Sprę do podgryzań ale wymiękł był w przedbiegach.Jednak jest osłabiony.Co nie zmienia faktu że jestem z niego mega dumna:p Super wieści:-) będzie dobrze Bombi to dzielny chłopak Quote
akucha Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Jak ja się cieszę, hurrra!!! Najbardziej z tych kupek. Tak przeżywałam, jak on po ciężkiej operacji kupę zrobi. Zuch Bombacik :lol:, mały twardziel. Dżdżownisiu, a jak rany, ładnie wyglądają? Musisz je jakoś pielęgnować? Po wypłacie dołożymy się do kolejnej operacji. Musi być chłopak zdrowy i już. Quote
Dżdżowniś Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Mamy drugi dzień po operacji.Wszystko dobrze.Choler mi spać nie daje.Właził ok5 rano najpierw niby żeby pospać.Sobie myślę dobra,biedactwo jesteś,śpij.Ale chwilę później śpał, ale prawie mi na głowie.No to nie sio w nogi.To pół godziny później stał nade mną z kawałkiem czegoś co kiedyś było misiem.No nie, pośpij jeszcze trochę, mówię do niego, ale za chwilę myśle oki chcesz na dworek.Poszliśmy ale bez rewelacji.Mikro siku, zeko kupy.Wróciliśmy do domku.Poszłam do kuchni zrobić sobie kawy, a jemu papu.Patrze co on robi w pokoju, a on stoi przed twarzą mojego śpiącego faceta i wlepia w niego te swoje gały :lol:hahaha mega zabawne.Ale zaraz zjadł i sie położył.Bez cienia wątpliwośći jest głodny.Burakami i ziemniakami z niedużą ilością rozmoczonego suchego, to się biedactwo nienajada.Rany dobrze wyglądają.W ogóle nie jest zainteresowany lizaniem się po kastracji, więć kołnierza nie nosi.Rany pooperacyjne zasmruje maścią cynkową.Świetnie osusza takie miejsca przyspieszając gojenie. Quote
Nutusia Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Po prostu bezproblemowy rekonwalescent! :) Oby tak dalej! Jaką ulgę musiał poczuć przy wypróżnieniu, to nawet nie chcę myśleć... Ziemniaki i buraki - super danie - jeszcze tylko mielony by się do tego przydał, ale i na to przyjdzie czas :) Quote
akucha Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 [quote name='Dżdżowniś']Mamy drugi dzień po operacji.Wszystko dobrze.Choler mi spać nie daje.Właził ok5 rano najpierw niby żeby pospać.Sobie myślę dobra,biedactwo jesteś,śpij.Ale chwilę później śpał, ale prawie mi na głowie.No to nie sio w nogi.To pół godziny później stał nade mną z kawałkiem czegoś co kiedyś było misiem.No nie, pośpij jeszcze trochę, mówię do niego, ale za chwilę myśle oki chcesz na dworek.Poszliśmy ale bez rewelacji.Mikro siku, zeko kupy.Wróciliśmy do domku.Poszłam do kuchni zrobić sobie kawy, a jemu papu.Patrze co on robi w pokoju, a on stoi przed twarzą mojego śpiącego faceta i wlepia w niego te swoje gały :lol:hahaha mega zabawne.Ale zaraz zjadł i sie położył.Bez cienia wątpliwośći jest głodny.Burakami i ziemniakami z niedużą ilością rozmoczonego suchego, to się biedactwo nienajada.Rany dobrze wyglądają.W ogóle nie jest zainteresowany lizaniem się po kastracji, więć kołnierza nie nosi.Rany pooperacyjne zasmruje maścią cynkową.Świetnie osusza takie miejsca przyspieszając gojenie. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Było nie wpuszczać, hihihi... One tak mają. Jak raz paskudę wpuścisz, to potem jesteś już tylko gościem we własnym łóżku - na poduszce, w nogach, potem pod kołderka, za chwilę na kołderce, z zakopanym pod poducha gryzakiem, z gumową kością pod tyłkiem i mokrym nosem na twarzy każdego ranka. Bardzo się cieszę, że każdego dnia jest lepiej :lol: Weci nie pozwalają przemycić do żałerłka odrobiny żadnego mięska? Przyznam, że on nie wygląda na wychudzonego specjalnie, ale wierzę, że chciałby sobie w końcu pojeść do syta. Taki fajny jest na tych ostatnich zdjęciach; obecny-nieprzytomny. Rany ładnie wyglądają i tyłeczek już inny. Dżdzownisiu, a co weci mówią o tym uszku? To przedawniona sprawa i nic już nie można zrobić, krwiak się wchłonął już? Wybacz moje wścibstwo, ale właśnie jestem w trakcie leczenia krwiaków na uszach mojej suki i pytam z czystej ciekawości. Quote
aniao Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 jaka sierotka kochana.. niech wraca jak najszybciej do zdrówka Quote
monia&nero Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 to wspaniale że Bombacik tak dobrze się już czuje. Oby tak dalej Quote
Nelka Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Bombi trzymaj się maluchu, z dnia nadzień będzie coraz lepiej Quote
Agucha Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Widać, że od zadku już mu odchodzi, hi hi :lol: Oby tak dalej! Co tam trupy misiów - humor Bombisiowy najważniejszy! :) Quote
adav Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Bardzo sie cieszę że chłopak ma się lepiej :) Quote
Dżdżowniś Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='akucha'] Dżdzownisiu, a co weci mówią o tym uszku? To przedawniona sprawa i nic już nie można zrobić, krwiak się wchłonął już? Wybacz moje wścibstwo, ale właśnie jestem w trakcie leczenia krwiaków na uszach mojej suki i pytam z czystej ciekawości. Kurde nic nie mogłam napisać ,bo nie widziałam części postów i w ogóle wywalało mnie przy próbie wstawienia info. Ucho i pychol ,bo część ma porażoną,to albo wada rozwojowa,albo wada rozwojowa przy jakimś mega wypadku w wieku szczenięcym.Część wetów mówi że ucho to po krwiaku część twierdzi, że nie można tego jednoznacznie stwierdzić,bo małżowina jak na krwiak jest za bardzo "mięsista" co do pychola tak samo, ale fakt że ze strony wypadającego jęzora ma zęby wypchnięte do przodu więc... Nocka była mega nieprzespana ,bo od 4rano musiał pojawić się ból u niego.Kręcił się gorzej niż przedwczoraj.Zasypiał w pozycji od stojącej do każdej możliwej żeby tylko tyłek był w górze i nie na podłodze.Więc wieszał się przodem na łóżku zasypiał z nogami na podłodze ale stojąc.Albo kładł głowe na podłodze i reszta była w górze.Przekopałam leki i znalazłam Meloxidyl i mu podałąm ,bo widziałam że mega cierpi.Po 1,5godz zasnął.Tak poza tym wszystko dobrze.Kupa siku i papu ok. Quote
aniao Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 to się bidulek umęczył :( trzymaj się Bombusiu Quote
Nutusia Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Nasz Doktor poleca dawać Apap w takich sytuacjach... Quote
Nelka Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Bidny mały, tez bym spała z tyłkiem w górze jak by mi tak dupsko rozorali:-( Boli go na pewno,dobrze ze dałas mu dzydzownis leki przeciwbólowe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.