Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malami']Mam Cię, Marcelina. W końcu udało mi się odnaleźć Ciebie i Bombata. Przywiozłam do ciebie starutkiego yorka, któremu zrobiłaś spa, kilka miesięcy temu.
Dobrze, że Bombacik ma się lepiej i operacja się udała, trzymam kciuki, za następną.

Trochę prywatny zrobię. Zapraszam na wątek psiaka , trzeba go trochę poreklamować. Psiak poszukuje dt a najlepiej ds.
http://www.dogomania.pl/threads/216406-1-5-roczny-piesek-pilnie-szuka-domu!


Aaaa witam serdecznie.Kurde ciekawe czy ten dziadzio jeszcze żyje?

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sonek666 napisał(a):
Przelałam właśnie 235zł z bazarku Bombatowego z fantów od Nelki :):)
Nelka podaj na PW dane do wpłaty to oddam za wysyłki :)

Bombat to trafił w dziesiątkę mając TAKIE CIOTECZKI :multi::multi::multi:

Posted

Dżdżowniś napisał(a):
Ewaunia halo.Nie odzywasz się.Czy nadal jesteś zainteresowana adopcją Bombata?


Już się odzywam...
Dopiero wróciliśmy od mojej mamy z Łodzi (odwiedziny grobów...).

Niestety z bólem serca (mojego serca) muszę zrezygnować. Mój mąż po przeczytaniu o Bombim i jego temperamencie stanowczo powiedział NIE. Mieliśmy nawet przez to "cichy dzień". Szkoda słów aby opisywać tą sytuację... "Czara się przepełniła" gdy odwiedziliśmy naszą łódzką znajomą, która przed ok. 4 miesiącami adoptowała szczeniaczka poprzez facebooka. Szczeniaczek jak to szczeniaczek psoci ale - ten jest szczególnie nadpobudliwy - w ciągu tych kilku miesięcy nasza koleżanka dom ma zdemolowany, pogryziony i zasikany. W dodatku bardzo bał się dzieci i okropnie wtedy szczekał. Mój mąż wyszedł stamtąd w szoku i jeszcze bardziej stanowczo powiedział NIE adopcji.

Dlatego przykro mi bardzo ale nie mogę wziąć Bombata choć bardzo bym chciała.
Bardzo przepraszam.

Posted

może mi coś umknęło ale kiedy idziecie na te konsultacje do nowego weta?? ciekawa jestem co powie i w ogóle ;)
a może też Dżdżowniś wyczarujesz jakąś fociaszkę dzieciaków???

Posted

Ewaunia napisał(a):
Już się odzywam...
Dopiero wróciliśmy od mojej mamy z Łodzi (odwiedziny grobów...).

Niestety z bólem serca (mojego serca) muszę zrezygnować. Mój mąż po przeczytaniu o Bombim i jego temperamencie stanowczo powiedział NIE. Mieliśmy nawet przez to "cichy dzień". Szkoda słów aby opisywać tą sytuację... "Czara się przepełniła" gdy odwiedziliśmy naszą łódzką znajomą, która przed ok. 4 miesiącami adoptowała szczeniaczka poprzez facebooka. Szczeniaczek jak to szczeniaczek psoci ale - ten jest szczególnie nadpobudliwy - w ciągu tych kilku miesięcy nasza koleżanka dom ma zdemolowany, pogryziony i zasikany. W dodatku bardzo bał się dzieci i okropnie wtedy szczekał. Mój mąż wyszedł stamtąd w szoku i jeszcze bardziej stanowczo powiedział NIE adopcji.

Dlatego przykro mi bardzo ale nie mogę wziąć Bombata choć bardzo bym chciała.
Bardzo przepraszam.


Bombat to nie szczeniak.Nie niszczy, nie sika w domu.Ogólnie jest normalnym,całkiem grzecznym facetem: )A co do koleżanki, to cóż nie daje sobie rady z psem.Każdy szczeniak ma okres niewychodzenia z powodu szczepień więc załatwia się w domu.Gryzie, bo taka natura i trzeba psu dostarczać w tym okresie dużo zabawek gryzaków.Ogólnie poświęcać mu dużo czasu.Ja nie znam bardzo spokojnych szczeniąt i myślę że to co opisałaś to całkiem normalna sytuacja u kogoś kto nieogarnia.
Laski jutro śmigamy do weta.Jak tylko wócę to napiszę co i jak i na kiedy.

Posted

Dżdżowniś napisał(a):
Bombat to nie szczeniak.Nie niszczy, nie sika w domu.Ogólnie jest normalnym,całkiem grzecznym facetem: )A co do koleżanki, to cóż nie daje sobie rady z psem.Każdy szczeniak ma okres niewychodzenia z powodu szczepień więc załatwia się w domu.Gryzie, bo taka natura i trzeba psu dostarczać w tym okresie dużo zabawek gryzaków.Ogólnie poświęcać mu dużo czasu.Ja nie znam bardzo spokojnych szczeniąt i myślę że to co opisałaś to całkiem normalna sytuacja u kogoś kto nieogarnia.
Laski jutro śmigamy do weta.Jak tylko wócę to napiszę co i jak i na kiedy.


Dzdzowniś nie do końca się zgadzam z tym co napisałaś powyżej, ale sądzę, że to nie miejsce na tego typu zaczepki i oskarżenia (że nie ogarnia). Po co się kłócić.
Szkoda czasu i nerwów.

Posted

Ewaunia napisał(a):
Dzdzowniś nie do końca się zgadzam z tym co napisałaś powyżej, ale sądzę, że to nie miejsce na tego typu zaczepki i oskarżenia (że nie ogarnia). Po co się kłócić.
Szkoda czasu i nerwów.


Zaczepki i kłótnie hmm : )Najpierw podajesz coś jako argument/ którym nawet twój mąż się zasłania, a za chwilę moją odpowiedz traktujesz jak powyżej.Cóż skoro ktoś ma psa i ma zdemolowane, zanieczyszczone mieszkanie, to w moim jak i mojego otoczenia zrozumieniu /nie ogarnia sytuacji czyli w jakiś sposób sobie nie radzi/ No chyba że ty znasz całą mase osób mieszkających w zdemolowanych i zanieczyszczonych mieszkaniach przez zwierzęta/czasem i ludzi/ ale ogarniających : ) co w moim jak i mojego otoczenia zrozumieniu byłoby ciut dziwne.
Aaa chyba że to całkowita wina tego psiaka ,bo wiadomo jest z adopcji, to musi być z nim coś nie tak.Tak to na bank z tego co napisałś widzi twój facet.
Ani to zaczepka ani początek kłótni.Napisałaś coś, Ja stwierdziłam fakt i tyle: ) No i oczywiście jest mi przykro że Bombat stracił możliwość posiadania stałego domku z tak "błachego" powodu jak niewiedza i brak zrozumienia.

Posted

Czajka jest nie zadufany w sobie,to mogę o nim napisać po dzisiejszej wizycie. Zlikwidowanie przepukliny po drugiej stronie będzie kosztowało 450 zł ale.. ogladając Bombsona stwierdził że ma postępujące entropium, czyli zawija mu się powieka w stronę gałaki ocznej z obu stron, powodując podrażnienie ,a w przyszłości może spowodować utratę wzroku.Wiedziałam o tym jak Bombsona zabierałam, ale wet mówił że to może z powodu schudnięcia psa itp.więc mieliśmy czekać.Czajka sam to dziś zauważył i stwierdził że to już samo nie zniknie, więc trzeba ciąć i tniemy.Całość będzie kosztować z dzisiejszą wizytą 700zł.Tak ustaliłam z Czajką. I widziecie drogie oponentki jak to w naszym życiu jest.Kołodziejski chciał więcej, ale oczu zwierzaka w ogóle nie uwzględnił, mimo że zwracałam mu na to uwagę.Czajka uwzględnia.Więc teraz Bombson będzie "bardziej wyremontowany".Zabieg na 100% umówiony mamy na 17.11
A darł się u niego w trakcie badania w takie niebogłosy że psy w poczekalni zaczeły wyć i szczekać.Biedactwo, ale napiszmy sobie szczerze, nikt nie lubi wsadzania palców do pupy/prawie nikt/:lol:

Posted

Niczego nie wysyłałam. Tzn. tylko ten wpis tutaj zamieściłam . W drugą stronę - nie, nie czuje sie upoważniona.
(a słowo "oferta"- może wynikac małego "talentu literackiego". Czasem ludzie są ok, ale nie potrafią ubrać mysli w słowa . A w słowa pisane to juz wogóle.

Posted

[quote name='Dżdżowniś']Kurde znowu miałam tymczasowiczów.Pojechały do domków w tempie natychmiast ale co Ja sie z tym stadkiem miałam.
Zapraszam na krótki film o rozrabianiu: ) przed operką.Przypominam że Bombi 17.11 będzie cięty.Zaraz po,postaram się wstawić foty biedactwa i napiszę jak się czuje.Na razie czuje się tak jak na filmiku.

http://speedy.sh/GPYFg/bombat.mp4
jak obejrzeć ten filmik bo jak wchodzę na ten link to mi się jakieś dziwne rzeczy wyświetlają

Posted

udało się:) skoczny porywacz butelek z Bombiego :evil_lol: fajnie się oglada takiego szczęśliwego i beztroskiego Bombiego:loveu: trzymamy kciuki i łapki za udany zabieg Bombsona. Glaski dla Bombiego i Twojej suni

Posted

No, i podobno on jest już stary według coponiektórych.Rozrabia ,szaleje z zabawkami.Na spacerach biega tak szybko i wszędzie że trzeba go mieć na oku.Przy tym ma to ucho zmasakrowane więc niedosłyszy, albo słyszy odbicie głosu i jak mu się pomyli, to biegnie w inną stronę, więc trzeba na niego uważać.Ogólnie mega kochany ultra pupil: ).Nawet teraz jęzor mam na laptopie.Najlepiej to kupić sobie nosidełko dla tego przerośniętego cholera .Przynajmniej się o niego nie potkniemy chodząc po domu, inaczej może być różnie: ))

Posted

NIe mam siły pisac.Bombat pocięty na maxa.Zero fot z kliniki bo był w takim stanie że się nie dało.Foty wstawie jutro.Jeździliśmy po odbiorze go z kliniki przez chwilę.Może dobrze,bo się ciut odstresował i znowu zasypia na stojąco, ale jakiś wyluzowany bardziej, no i ten jego pocięty pycholek .Mega biedactwo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...