monia&nero Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Jak tam ? Czy Bombat rozpalił serce jakiegoś żołnierza lub żołnierki :) jak tam jego zdrówko? Pozdrawiamy Quote
Dżdżowniś Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 Zdrówko dobrze dziękujemy: ) Za to borykaliśmy się z zalaniem uwaga,po raz 4 mieszkania.Od momentu pojawienia się nowego lokatora jestem zalewana przeciętnie raz na 4m-c.Facet to mega pusta pała.Nic do niego nie dociera.Poprzednim razem udawał ze go w domu nie ma, a mnie się w kuchni ciurkiem z sufitu w kilku miejscach lało.Spalił mi sie komputer.Zasilacz za 600zł tynk mi odszedł od ściany a ten *&^^%%urwiel rano przede mną śmignął do administracji i zgłosił awarię w pionie.I chugons, nie dostałam odszkodowania ,bo miszkam przecież w 10p bloku i nie wszyscy sa na miejscu.Jedni są wyjechani inni wynajmują więc nie można było dostać się do mieszkań.Teraz go złapałam w mieszkaniu ale pewnie tylko dlatego że miał jakiś jubelek, bo był podpity i widać było że już leżał.Ale normalnie jakieś przeczucie mnie tknęło, bo byłam po drugiej stronie miasta i miałam jeszcze gdzieś pojechać tak że wróciłabym ok 23 do domu.Ale że akurat podjechał autobek w moją stronę, to tak jakoś sobie myślę muszę do domu i wsiadłam i do domu.Wchodzę, patrzę na podłogę między kuchnią a pokojem i widzę kałużę.Ale od razu wzrok na ściany i sufit i niespodzianki już nie było.Gdybym wróciła później to bym miała wszystko zalane."Bo mi znowu rurka od brodzika pękła "Kur^^%$ ile razy, po remoncie i wymiane rur, może pękać nowa rura od brodzika? Poza tym sam się sypnął z kłamstwem ,bo przecież poprzednio naściemniał ,że to nie u niego.2x wcześniej nie miał wyboru, bo lało się od rana.Pan policjant z wyższą rangą.Tak na niego nawrzeszczałam, że mu jaja urwę itp ,bo ile można być tak nieogarniętym matołem? że sąsiedzi powychodzili: ) może chociaż draka coś pomoże, a psy jakie były zdezorientowane.Woda w pokoju i one w tym wszystkim .Eh Odezwały się 2os.Jedna ma podjechać w nadchodzącym tyg.Zobaczymy.Druga ma się odezwać, jak się zastanowi czy da sobie radę z czołgiem.Zobaczymy. Quote
monia&nero Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 To współczuję. Oby tym razem udalo sie wywalczyć odszkodowanie. Trzymamy kciuki żeby Bombat zauroczył potencjalne domki :) Quote
agawa9 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 halo WarszaFko?? jak u Was??u nas dzisaj znowu bieeeeeeeelusieńko, puszyście i całej mojej 4ce(wyjątkowo) baaardzo się śnieżek podobał a jak nasz militarny chłopak się zapatruje na zimę??hasa i bryka czy chowa dupinę?? buziaki dla ekipy ;* ps-i jak sufity/ściany??i skrucha matoła?? Quote
Dżdżowniś Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 Skruchy nie ma tak jak i ubezpieczenia.Po zalaniu wylazło z kolei robactwo, co właściwie jest normalne ,bo trucizna spłyneła razem z wodą lejącą się ze ścian w kuchni i pokoju.Mam mieć jeszcze jedną rozmowę z owym kumatym idiota i już się "boję":_ Była też ekipa ewentualnego domku.Cóż Bombson dał czadu po maxie: ) Na spaciren wyszedł grzeczny ale tylko do drzwi od klatki schodowej.Przekroczył próg wyskokiem godnym kangura i ;ciągnął na smyczy ile wlezie, tłukł się z Miss Sprę ile wlezie, więc ogólnie spowodował wielkie oczy u potencjalnych pańciów.Owszem interesował się nowymi i to bardzo ale chyba jego żywioł ich ciut przeraził.Nie jest typowy i bez cienia wątpliwości zyskuje dopiero po bliższym poznaniu,chyba że trafi na znawców, bo tacy od razu by zobaczyli z kim mają do czynienia.U znajomych Bombson ma ksywę piekło, kaszlak,Pan mięsień i ten co "tak bardzo chciałbym zostać kumplem Twym" On się dosłownie pcha wszędzie .Jak ktoś przychodzi to po kilku chwilach czołg jest między mną a odwiedzającymi.i to na kolankach... ale u obcych : ) )Przypominam że waży ok 17kg jak nie więcej : )) Ja ostatnio się śmieję że on wygląda jak rzeźby/rzygacze rynnowe/ na praskiej katedrze Św.Wita.Bez kitu są tam na dachu mordki buldogów ale takich własnie jak bombsona. Na fotach gdzieś mam.Heheh wymiękam co za cholera. No nic, mamy jeszcze jedną chętną na dziś z ogłoszenia.Natomiast pojawiła się osoba zainteresowana z zewnątrz. Kumpelka podsyła.Ma się odezwać.Podobno domek miał już różne bullowate i to nawet problematyczne.Żyjemy będziemy oglądać,czuć i gadać : ) )Zupełnie jak psy. Quote
lula2010 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Witam,podczytuje watek psiaka;podziwiam opiekunke a teraz trzymam kciuki za super domek(moje 3 sunie tez) :-) Quote
Dżdżowniś Posted January 30, 2012 Author Posted January 30, 2012 Musiałam odpocząć od psichi kocich problemów.Niestety Bombi domku jak narazie nie znalazł.Jest żywiołowy i strasznie ciągnie na smyczy.Ja sobie daje z nim radę i potrafię go okiełznać.Nawet nianiek z Andrzejem z nim nie wyrabiają: )) No i to jest przyczyną że go nie zaadoptowano.Jak biega swobodnie, to fakt bryka jak młody byk ale jest posłuszny i się mnie pilnuje.Eh dobija nas też pogoda.Mróz ostry.Psy nie mogą za długo biegać bo łapy przymarzają.Bombat 2dni wstecz z wieczornego spaceru wrócił krwawiąc.Biegają ze Sprę chwilę i jak nigdy oglądają się w stronę domu, i nie dziwne: )) W końcu to 2ciepłe kluchy.Jak się Andrzej pochorował to Bombson go na krok nieodstępował.Spali obok siebie: )) Wychodziłam z domu to leżeli na jednym boku, a jak wracałam kilka godzin później to tak jak by się w ogóle z łóżka nie ruszali,Bombat zwłaszcza, kurde rekordzista w spaniu.Tylko Sprę mnie witała, a ten ledwo raczył oko otworzyć.Drań śpi pod kołdrą.Łeb kładzie obok na poduchę i zasypia przytulony do pańcia.A niech ktoś spróbuje go wywalić z łóżka: ) ) Quote
lula2010 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Fakt,mrozy dla naszych psiakow to masakra ...moje 2 bulwy nie wychodza razem ,bo mlodsza ,2 -letnia chce spacerowac ,a starsza (5-o letnia) z adopcji i po przejsciach wychodzi ,zrobi co trzeba i zawraca do domu:-),podobnie jak 12-letnia babcia TTB...mysle ,ze cala 3-ka czeka juz na cieple dni;-)szkoda ,ze Bombat nie ma jeszcze domku,ale czy nie myslalas o tym zeby zostal u Ciebie?;-)) Quote
Dżdżowniś Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 Codziennie o tym myślę/ a właściwiej że zostanie przez zasiedzenie: )) jesli ktoś go nie będzie chciał zaadoptować/, jak i o tym że gdyby się pochorował,to musiałabym zbierać kasę, bo bym finansowo się zapadła.Przy tym lepiej żeby miał domek który mu wszystko zapewni, a Ja mogłabym ratować inne biedactwo.Wiesz jak jest.Domków na czas leczenie nie ma za dużo.Poświęca się na maxa czasu dla takiego zwierzaka.Nerwy są ciągle na wysokich obrotach.Człowiek się martwi czy da się psa czy kota wyciągnąć na prostą.Czasem mieszkanie zamienia się w szpital,właściwie można by było zamieszkać u weta na kilka dni.Trzeba też przy tym myśleć o sobie.Dbać o wszystko.Do tego masa ludzka często mimo deklaracji/miłości do zwierząt/ bardziej woli swoją kanapową wygodę na włościach: )) przy tym uwielbia mieć ciągłe zastrzeżenia do osoby biorącej psa na DT i czyta się czasem blabla i bleble na swój temat, a to też potrafi nadszarpnąć nerwy i trzeba się uodparniać na takie wirusy forumowe: ) Wszystko to kosztuje masę energii ,no i są to dodatkowe obowiązki i nie każdy się na coś takiego pisze.Ja mimo wszystko nie zamieniłabym tego swojego pier dolnika z psami, kotami i innymi stworzeniami na inne życie : )) Bombat o tym wie: ) Będa foty z mroźnego spaceru dresiarza i dresiary: ) Quote
Dżdżowniś Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 (edited) 2 dni walczyłam żeby wrzucić foty.Ekipa na spacerku i ulubionym narożniku do wygryzania : ) Miałam foty wrzucić wcześniej, ale odebrałam z koleżanką szczeniaka z nieuczciwego dt. Psu wykluło się parwo, ale przed tym dostał intoksykacji poszczepiennej, bo jak się okazało miał mega robale.Ostatnie dni spędziłam w lecznicy po 4 godziny dziennie.Moje dziabągi czują się zaniedbane, więc teraz nadrabiamy przy pogodzie.: ) Edited February 12, 2012 by Dżdżowniś Quote
Nutusia Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Jakie piękne dwa kochające się zmarszczaki! :) Quote
lula2010 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 zdjecia "dresiarzy suuper:-)mysle sobie ,ze Bombat nie bedzie chcial do innego domku ;-) ,bo juz ma domek i to wspanialy:-) Quote
Dżdżowniś Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 (edited) Zmarszczak Bombson przytył i waży 17,5kg : ) )cóż nie poradzę na apetyt na warzywa: ) Byliśmy u weta, bo zrobił się guz między łopatkami i już wpadłam w lekką panikę, ale wiem że czipy czasem otorbielają się.Przy tym pojawił się stan zapalny zmaltretowanego ucha i do tego coś sobie non stop wygryza z łapy.Ucho luzik. Więcej Otexu i zaczerwienienie zniknie. Guzik między łopatkami /50% po zastrzykach - 50% czip/ Często guziki po zastrzykach utrzymują się wiele miesięcy, więc to może być to, ale skolei czip nie zareagował na czytnik, który wetka mu nawet do pupy przytykała więc może i to : ) w każdym razie bądz nic groźnego to nie jest. Bryknę z nim do innego weta z innym czytnikiem i zobaczymy. Może tak być że otorbielony czip przestaje działać więc trzeba bedzie go doczipować i tyle. Co do łapki do drań tak bryka że prawdopodobnie nadwyrężył sobie stopę no i może mu tam coś wlazło ale nic na razie nie widać.Trochę go boli, mega sie darł i i chciał dziabać: )) ale w sumie też luz. Dostaliśmy CARPRODYL na 6dni i mam draniowi moczyć stopę :hmmmm:/Ciekawe jak? Może namoczę ściereczkę i spróbuję z woreczkiem foliowym i skarpetą, ale już to widzę jak ta cholera z tym bryka po chacie :lol: Ogólnie typ czuje się dobrze.mam zalecenia zrobić mu szczepienie powtórkowe, przypominające, ze względu na wirusówkę którą przeszedł. Ale to dopiero jak mi szczenior wyciągany z parwo i intoksykacji z domu zniknie i cudownie pojawi się na kochających go progach. Będze chóralne odrobaczanko i wtedy brykamy na szczepiena. Czyli nie wcześniej niż za miesiąc,a nawet 2, bo wypadałoby zrobić je przy cieplejszej pogodzie. Edited February 12, 2012 by Dżdżowniś Quote
monia&nero Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Zdjęcia super! Widać że faflaki zżyły się ze Sobą. Ze zdrówkiem Bombsona to nie masz ani chwili spokoju. Oby było tylko lepiej. Pozdrosy i głaski dla faflaczków Quote
Dżdżowniś Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 (edited) Zasypał nas na biało.Cholery szaleją.Natomiast niepokoi mnie stan zdrowia mojego tymczasa Tytusa:( Psa dopadły 2choroby porażające przewód pokarmowy i od czasu wyjścia z kryzysu stoimy w miejscu.Nawet Bombson mega zazdrośnik śpi z nim na posłaniu.może mu wspólczuje? http://www.dogomania.pl/threads/222959-Tytus-10tygodni-życia-parwo-z-intoksykacją.Potrzebuje-wsparca-w-leczeniu-Wawa. Edited February 15, 2012 by Dżdżowniś Quote
Dżdżowniś Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 (edited) Słuchajcie. Przykra sprawa. Germaine dała mi do zrozumienia że nie może wspierać Bombata skoro nie ma na niego wpłat. Cóż. Pies był " wspólny " u mnie ma DT hmmm. Najpierw go olało AB teraz Germa i zostałam z nim sama. Teraz jeśli ktoś chciałby wspomóc Bombata choćby kilkoma złotymi na karmę czy leczenie ,to już niech odzywa się tylko do mnie. W chwili obecnej pokrywam 100% jego utrzymania i leczenia jako dt. Muszę go zaszczepić. Mam nadzieję że się nie pochoruje. Nie wiem co dalej. Dobrze że nie mam takich " wspólnych " psów więcej. Edited February 18, 2012 by Dżdżowniś Quote
monia&nero Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 rzeczywiście przykra sprawa. Postaram się coś dorzucić z wypłaty na koniec m-ca Quote
aida Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Czyli normalka. Pies ma DT i zmartwienia też zostają w DT. Super. Podaj mi proszę na PW co Bombat je zamówię mu jedzenie. Puszki i suchą karmę chyba że wolisz kasę to podaj nr konta Quote
Dżdżowniś Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 :multi:Super, aż mi się cieplej zrobiło.Dzięki Quote
aida Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 [quote name='Dżdżowniś']:multi:Super, aż mi się cieplej zrobiło.Dzięki[/QUOTE] Fajnie że zrobiło Ci się cieplej ale ja nie mam ani nr konta ani decyzji co wolisz:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.