brazowa1 Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 Tak :) też uwazam,że Czartkowi najładniej z brzuszkiem :) Jest akuratny w formie lekkiego wałeczka :) jejku,tyle rzeczy psy pokazuja w domu,o jakich w schronisku nigdy nie bedziemy miec pojęcia-chocby to zakopywanie,które ja u psow uwazam za urocze i kiedyś zajmowalam sie pieskiem,który utykał po mieszkaniu swoje ciasteczka i największa perfidna frajde mialam w tym,że gdy znadowałam ciastko,triumfalnie pokazywałam psu,a on z westchnieniem brał i szedł chowac w innym miejscu. Quote
martasekret Posted April 2, 2012 Posted April 2, 2012 brazowa1 napisał(a):Tak :) też uwazam,że Czartkowi najładniej z brzuszkiem :) Jest akuratny w formie lekkiego wałeczka :) jejku,tyle rzeczy psy pokazuja w domu,o jakich w schronisku nigdy nie bedziemy miec pojęcia-chocby to zakopywanie,które ja u psow uwazam za urocze i kiedyś zajmowalam sie pieskiem,który utykał po mieszkaniu swoje ciasteczka i największa perfidna frajde mialam w tym,że gdy znadowałam ciastko,triumfalnie pokazywałam psu,a on z westchnieniem brał i szedł chowac w innym miejscu. Urocze :loveu: Quote
Mama Muninki Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Drogie dziewczynki, dawno nas tu nie było. Moja zgraja kudłaków ma się dobrze. Czartek ma nadal syndrom psa któremu wydzielano jedzenie, zjedłby cokolwiek mu się da. Śmieci już nie wystawiam przed dom do wyrzucenia "za chwilę" bo padną łupem psa stróżującego numer 2 czyli Czartula, potrafi też będąc w kuchni z blatu ściągnąć sobie obierki tego co przygotowywałam dla nas na śniadanie, ostatnio skórki od pomidora i kiełbasy. Muninka oczywiście nadal jest psem Alfa dominującym, ale stróżują i kopią dziury razem. Bieganie i obszczekiwanie idących psów wzdłuż ogrodzenia to ich ulubione zajęcie. Wykopali olbrzymią "piwnicę" pod kojcem Czartka tylko czekać jak będą przetwory na zimę wekować. Prośba do forumowiczek. Temat WAKACJE. Szukam fajnych ludzi z głębi Polski którzy by chcieli spędzić wakacje nad morzem. W zamian za opiekę nad moimi psami mieszkali by w moim domu. Dom do wakacji będzie wypasiony, z okna widać w oddali morze. Do plaży autobusem ale blisko. Chętnie nawiążę stałą przyjacielska relację. Muszą być to osoby kochające zwierzęta za których odpowiedzialność jesteście w stanie ręczyć. Jeśli z dziećmi to wychowanymi ze zwierzętami. Wakacje planuję na sierpień koniecznie bo wtedy przedszkole mojej córeczki jest zamknięte. Muninka i Czartuś zapraszają. Quote
martasekret Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 skorzystałabym bez chwili zastanowienia, gdybym...nie mieszkała 15 min od morza:D a gdzie dokładnie mieszkasz? Quote
gameta Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 MM ale rozumiem, że zapraszasz bez zwierzyńca? Bo wiesz, na dogo w zasadzie wszyscy zapsieni ;) Quote
Mama Muninki Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Gdynia dokładnie Pogórze, blisko do centrum oraz na plażę w Rewie czy Mechelinkach. W kwestii obcych piesków to kudłacze niestety nie byłyby gościnne. Ale szczurek, chomik, rybki mogą być. Może któraś z forumowiczek ma rodzinkę "bezpsową" ale psy lubiącą. Albo ktoś zostawia swojego psa z mężem który nie ma urlopu a sam z dzieciakami przyjeżdza do nas. Możecie mi też polecić jakąś płatną dochodzącą nianie dla psów bo dla Muninki ewentualnie mam opiekę u teściów. Czartka wolałbym nie przemieszczać. Quote
brazowa1 Posted April 20, 2012 Author Posted April 20, 2012 Gama,czasem ludzie maja psy,który do podróży w wakacje sie nie nadają,albo ktos zwyczajnie chce odpocząć od wszystkich. Quote
Mama Muninki Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 Do sierpnia jeszcze sporo czasu,może znajdę kogoś w rodzinie. Quote
szuwar Posted April 21, 2012 Posted April 21, 2012 No sporo czasu i pewnie ludziom jeszcze ciężko się zdeklarować na konkretny termin. Ale oferta jest super i pewnie się ktoś zdecyduje. Quote
Mama Muninki Posted April 23, 2012 Posted April 23, 2012 Wczoraj poszliśmy na długi spacer 2 psy + dziecko. Może 3 km razem, nie wyobrażacie sobie jakie to miłe uczucie puścić psy luzem i patrzeć na wolność Czartka, który wie, że ma swoje stado. Widziałam go po krótkim spacerze w schronisku jak wracał do swojej klatki tak niby wesoło ale rutynowo z pokorą psa który nauczy się że na nic więcej liczyć nie może. W powrocie dziecko na barana a psy szczególnie Czartul się pokładał po rowach, strasznie ma słabą kondycję. Quote
brazowa1 Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 Za każdym razem,gdy opisujesz Czartka zachowanie ,mam takie :WOW! Jak Ty go czytasz! I ta akceptacja jaka przebija z każdego postu o nim. Jestem ciekawa,czy porósł sierścią,wszak Ciotka Trymująca Łapa dawno go w swoich szponach nie miała. Quote
Mama Muninki Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Będzie fajny filmik o tym jak Czartek ujawnił swoją prawdziwą naturę "wieśniaczka";-) Niespodziewanie gdzie raczej się nie interesuje zabawkami mojej córki , zaczął wkładać głowę i podgryzać domek farmę, który wydaje odgłosy beczenia ,muczenia. Bardzo lubi baranka, stawia uszki jak psie dziecko. On, który nigdy się niczym nie bawił. Nie wiem czy wiecie, że on w życiorysie schroniskowym ma jakieś Kaszuby.. chyba Kartuzy. Quote
sosiczka Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 OO wchodzę na wątek, a tu takie dobre wieści :) Bardzo, bardzo się cieszę, że jednak mu się udało :) Quote
Mama Muninki Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Przygotowywałam się że Wam wyślę newsa o drugiej młodości Czartula, bo wreszcie zaufał na tyle Munince, że bawią się jak młodzieniaszki, gonią turlają, podgryzają w zabawie. Niestety dziś niespodziewanie zaliczyliśmy już z rana weterynarza bo Czartul okulał na tylnią łapkę. Nie jest źle, starość nie radość. Dostał leki przeciwbólowe, bo to od kręgosłupa ból. Oczywiście jak trzeba obszczekać przechodzącego psa to zapomina, że rano był cierpiący. Aha i jeszcze jedno. Ponieważ on korzystał z kojca sporadycznie i znajdowałam tysiąc wymówek żeby go tam nie dawać, pada, jest wilgotno na dworze, wieje za bardzo;-) pokochał swój garaż bo pragnął być bliżej nas. Od wczoraj po analizie tego jak się z Muńką zżyli zdecydowaliśmy że jest na okresie próbnym w domu. Ma super miejsce pod schodami. Od razu to pojął, rozumie komendę na miejsce- a to po zmianie miejsca wcale nie łatwe dla psa. W domu pospokojniał potrafi się położyć gdziekolwiek i wyciszyć. Dotychczas w domu się zachowywał jak dziecko z ADHD, dyszał, wciąż się domagał pieszczot, podrzucał rękę do góry, latał jakby miał motorek w tyłku, przy każdym otwarciu szuflady czy szafki się zrywał na karmienie. A teraz zaczyna nas czytać, nauczył się gestu -odejdz. Odchodzi kiedy mu się pokaże wyciągniętą dłoń i powie "ee-e" zupełnie jak Munio. Potrafi zasnąć na podłodze i chrapie jak stary dziad;-) Nie sika w domu, od 20-21 wytrzymuje do rana, nawet jak popółnocy mu zaproponować wyjście na ogródkowe siusiu to niechętnie. U poprzedniego właściciela przed schroniskiem musiał być bity bo kilkakrotnie zareagował histerycznie na nagły dotyk męża lub podniesionego do góry przeze mnie chwasta suchego, który przypominał witkę. To tyle na razie , brązowa& karolina miejcie się na baczności jak nie odwiedzicie podopiecznego na emeryturze;-) Quote
martasekret Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 kurcze, jak fajnie się czyta twoje relacje.... Czartek to jednak szczęściarz! mam nadzieję, że łapa nie będzie się mu dawała już więcej we znaki... Quote
malawaszka Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Czartu farciarzu :loveu: spisuj się grzecznie w domku!!!!! Quote
brazowa1 Posted May 9, 2012 Author Posted May 9, 2012 normalnie najfajnieszy watek na Dogo,po tylu latach beznadziei. Panne Karolinę muszę zmotywowac,bo chęci są,tylko jak juz chwila wolna,to dostaje SMSa 'bede w schronie,bedziesz?",no i szalejemy po boksach. Czartek uważaj jak biegasz,wiek juz nie ten,chciałby młodziaka zgrywać. Quote
Mama Muninki Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 (edited) Przepis na udaną jajkowincę poranną. Jajka od wolnej kury, zamiast boczku papryka w wersji wege. 2 stróżów coby się za bardzo nie ścięła ta jajkownica. Mam nadzieję, że zdjęcie widzicie i że pycha palce lizać to też. Pozdrawiam Mama Edited May 15, 2012 by Mama Muninki Quote
gameta Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 widzimy !!! Ale Czartek wypiękniał, sierść lśniąca, puszysta - poprostu wow! Ja lubię jajecznicę z pomidorami, bez skórek :) i z kukurydzą :) Quote
malawaszka Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='gameta']widzimy !!! Ale Czartek wypiękniał, sierść lśniąca, puszysta - poprostu wow! Ja lubię jajecznicę z pomidorami, bez skórek :) i z kukurydzą :)[/QUOTE] wow ale kukurydza z puszki??? muszę spróbować :lol: Quote
gameta Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 [quote name='malawaszka']wow ale kukurydza z puszki??? muszę spróbować :lol:[/QUOTE] tak tak, z puszki - rozgrzewasz masło, na to kukurydza z puszki (ja lubię dużo, ale wg uznania) i jak się podgrzeje chwilę to na to jaja :) Wogóle to jestem jajecznicowa fanatyczka i np dla gości jest jajecznica fullwypas - czyli ze wszystkim (pomidory, kukurydza, boczek,szczypiorek/cebulka, szynka, papryka), doprawiona majrankiem, żeby to strawić bezboleśnie :) Miałam koleżankę, która robiła z rzodkiewką, ale mi nie podeszła... Quote
Mama Muninki Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Ta kropka na stopie Czartula to rozwiązanie zagadki z nagłym okuleniem. Następnego dnia po wecie wylizał tam sobie dziwny plac podpuchnięty cały, pojechaliśmy znów do weterynarza i się okazało że jemu się tam prawdopodobnie wbiło jakieś źdzbło trawy i zaropiało. Po wyciśnięciu tego już nigdy nie zakulał ale brzydko się goi. Tak że odszczekuję publicznie Czartul ,że kulałeś przez starość. Musze też pochwalić że świetnie łowi muchy;-) Quote
szuwar Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Czart jest po prostu piękny. I taki "domowy",że aż trudno uwierzyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.