brazowa1 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 [quote name='brazowa1'] mam doła małego.Kiedys w czartkowym boksie byl rudy pies Pepe.Pepe pamietam stąd-ze to ja go przyjmowałam do schronu-baba przyprowadzila,bo siostra wyjechala za granice,a on nie ma ochoty miec psa.Jakos polubiłam tego psa,w końcu wszedl do grona "ulubieńców".W schronie spędzil około 4 sezony.Gdy mial 9 lat,został zaadoptowany.Oczywiscie sprawdzilam potem warunki,byl moze nie wspaniale,bo wlaścicielka byla chlodna wobec psa,ale bylo poprawnie.Miala tez stara suczke collie i koty.Jeszcze niedawno (nie wiem,czemu akurat) myslałam o Pepe,o tym,czy żyje i ze w sumie,może lepiej,zeby już nie,bo właścicielka tez do najmlodszych nie należała. Wykrakałam. Dzis w boksie Pepe.Zdezorientowany totalnie.ON PAMIETA schronisko.Wie,co to jest,tylko nie rozumie,czemu nagle sen o wolnosci sie skończył.Kurde,co sie musi dziać w głowie tego psa.Baba zachorzała,poszła do szpitala,psa zwrocila.Nie,nie odbierze go,gdy jej sie poprawi.Ma go gdzieś.Ale siły,zeby go przyprowadzic do schroniska,to jeszcze miała.Nie życze jej niczego dobrego :shake: teraz Pepe ma 13 lat.Chore serce... Jak wyglada Pepe? jak rudy Czartek. To jakaś mieszanka teriera.[/QUOTE] Pepe nie żyje.Umarł 4 miesiące po oddaniu do schroniska. Mam nadzieję,ze baba,która go skrzywdziła,przejdzie tę samą drogę,co Pepe i będzie wiedziała,dlaczego. Quote
agata51 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Pepe... Pepe wróć Pająk rozpiął sieć na tej desce gdzie Król zasiada sam Z lustra vis-a-vis w oczy patrzy mi Twarz, że w mordę dać Krążę z kąta w kąt Klasnę dłonią w dłoń Wbijam zęby w tynk Nie pomaga nic Z żalu chce się wyć Odkąd ciebie brak Jak przykazał Bóg, wstałem ósma punkt Odkurzyłem chleb Wkładam go do ust, czuję idzie blues Jakbym dostał w łeb Łapię kilka dych Rzucam się do drzwi Serce mrozi strach No i ścięło mnie Bo zamknęli sklep Odkąd ciebie brak Na nierdzewną stal spada gorzka łza Żre otwieracz rdza Z nudów idę i stoję osiem dni Po dmuchany ryż Kryzys mogę znieść Ja nie muszę jeść Lecz niech przestaną truć Odkąd ciebie brak Tracę dobry smak Błagam PePe wróć! Pająk rozpiął sieć na tej desce gdzieKról zasiada samZ lustra vis-a-vis w oczy patrzy miTwarz, że w mordę daćKrążę z kąta w kątKlasnę dłonią w dłońWbijam zęby w tynkNie pomaga nicZ żalu chce się wyćOdkąd ciebie brakJak przykazał Bóg, wstałem ósma punktOdkurzyłem chlebWkładam go do ust, czuję idzie bluesJakbym dostał w łebŁapię kilka dychRzucam się do drzwiSerce mrozi strachNo i ścięło mnieBo zamknęli sklepOdkąd ciebie brakNa nierdzewną stal spada gorzka łzaŻre otwieracz rdzaZ nudów idę i stoję osiem dniPo dmuchany ryżKryzys mogę znieśćJa nie muszę jeśćLecz niech przestaną trućOdkąd ciebie brakTracę dobry smakBłagam PePe wróć! Quote
szuwar Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Kurcze, biedny Pepe. Nie cierpię kiedy one umierają w schronie. Z Czartkiem tak nie może być. Czartek MUSI zdążyć! Quote
brazowa1 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Złe wieści - Czartek przeniesiony na stare tylne kojce.Musiał po latach zwolnic swoje miejsce w pawilonie-był w nim przez cały czas,odkąd jest w schronisku.Jest nieszczęśliwy,nagle zmarzniety i przeniesienie go było okrutne Pies uwielbia ludzi i potrzebuje z nimi kontaktu,ale nie lubi innych psów.Teraz cały czas szczeka na padaczkowego Sułka,bo do niego przylega jego kojec ,a z drugiego końca boksu rozdrażnia Berka Dla mnie przeniesienie Czartka ma swoja symbolikę-z niego juz nic nie bedzie,więc mozna go wynieść tam,gdzie go ludzie nie zobaczą.Tak ,jak z Kruczkiem,Rudą Dianą,z Diego,z Krzywą Łapą,z Trejsi (bo Trejsi tez juz na tyłach schroniska). Ktos kto projektował schronisko,powinien dostac Nobla za szczyt głupoty-aby stworzyc kojce niedostepne dla ludzi z zewnątrz ,skąd psy nie moga wyjść normalnie na spacer,bo trzeba z nimi przejśc przez kojce z innymi psami :( Quote
Talcott Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 O cholera!!!!! Musimy chyba zacząć szybko zbierać kasę na dobry hotel!!!:placz::placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Nie,żadnych hoteli,mam bardzo złe doświadczenia, a Czartek nie może sie błąkać od hotelu,do DT,aż do smierci.Wiemy,że szanse na dom ,ma i tak nieduże.W hotelu będzie zalegał latami.Musze sie skupic na ogłoszeniach dla niego. Quote
Talcott Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 OK !!! :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
szuwar Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Kurcze, wkurza mnie wlasna bezsilnosc. To nie mogło spotkać Czartka. A mój wredny TZ nie zgodzi sie na niego na pewno... Quote
agata51 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Czartek na pewno nie polubi mojej trójki? Quote
brazowa1 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 mała szansa....musialby byc jeszcze bardziej zdziadziały... Quote
szuwar Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Dotarło do mnie, że to jego sikanie to mało fajna sprawa. Moje mieszkanie, delikatnie mówiąc, jest lekko pogrążone w chaosie. Jakby na to jeszcze przyszły obsikane meble lub ściany to chyba wcale nie dziwiłabym się TZ, że mnie razem z Czartkiem wyrzuca. Inna sprawą jest posikiwanie u starego psa (to już przeżyliśmy), a inną spontaniczne oznaczenie swego nowego terytorium. Chyba muszę sobie szybko wybudować jakąś chatę z ogródkiem... Quote
szuwar Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 A w ogóle Brązowa to powiedz mi, czy jest jakakolwiek szansa na spacery z nim? Od tygodnia pracuję w Sopocie, jak sobie troszkę życie poukładam to bardzo chętnie bym go gdzieś zabierała na chwilkę... Quote
brazowa1 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 ha.Szansa byla przez kilka lat,bez problemu.Ntomiast odkąd jest na tylnich kojcach,oznacza to,że pies,aby wyjśc musi przejść przez boksy innych psów.Jemu przypada wybieg Berka.Berek,jak to Berek,ma swoje loty i nikt nie pozwoli nowemu wolontariuszowi iść na berkowy wybieg,aby go spacyfikować. Quote
szuwar Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Widzisz, ze mnie to marny wolontariusz i nawet nie śmiałabym się tak nazywać. Nie byłabym w stanie odpowiedzialnie i systematycznie podejść do tematu. Ale Czartkowi strasznie chciałabym pomóc... Quote
gonia66 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 brazowa1 napisał(a):Nie,żadnych hoteli,mam bardzo złe doświadczenia, a Czartek nie może sie błąkać od hotelu,do DT,aż do smierci.Wiemy,że szanse na dom ,ma i tak nieduże.W hotelu będzie zalegał latami.Musze sie skupic na ogłoszeniach dla niego. SZuwar....sytuacja jest przeciez jasna...ja nie mam domku stałego....ten, który proponowałam BAjkowi,to domkowy tymczas płatny...w który dziewczyna "pracuje z trudnymi przypadkami" i uczy ich zycia- jesli jest taka potrzeba..ma świetne wyniki i sporo adopcji...zreszta widzę, ze nawet bezpłatny tymczas w tym przypadku nie wchodzi w grę...szkoda..:(..CZartuś rzeczywiście nie powinien byc juz w schronie...:(:(:(ale na domek staly, bez zsocjalizowania psa wczesniej (chocby to sikanie), ma nikłe szanse...jeśli już to u "dogomaniackiej ekipy" najszybciej...Powodzenia Czartusiu:) Quote
szuwar Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Gonia, a ile taki tymczas kosztuje? Ja wiem, że sytuacja jest, a raczej była jasna. Ale wiem też, że Czartek jest teraz w położeniiu dla niego beznadziejnym. Chciałabym chociaż wiedzieć jakie są możliwości. Quote
gonia66 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 szuwar napisał(a):Gonia, a ile taki tymczas kosztuje? Ja wiem, że sytuacja jest, a raczej była jasna. Ale wiem też, że Czartek jest teraz w położeniiu dla niego beznadziejnym. Chciałabym chociaż wiedzieć jakie są możliwości. Ten tymczas o ktorym pisalam- juz odpada- odwołałam go..:( Drugi domek ktory mam "zarezerwowany" przymuje małe- do 10 kg pieski- najchętniej staruszki i moga byc slepaczki(ma cioteczka doswiadczenie), tez domek pod waraszwa..jest jeszzce jedne domek- swietny w pracy z psiakami(jest kilka psiakow na dogo), myślę, że koszt średniego psa w granicach 10-12 zł dziennie...nie wiem na pewno, nie rozmawialam teraz, za małego kiedys, miałam płacic 300zł...ale ten jest pod Opolem..to takie, ktore znam-"domkowe", bo w takich jest zawsze tylko kilka psow nawyzej..i dzięki temu praca z takim psem przynosi ogromne rezultaty... Dzis rozmawialam z pewna citeczka, ktora umieściła u Magdy(ten domek, ktory chcialam dla Bajka) swoja sunie- nazwana DZIKA...podobno byla niereformowalana...5 mies ja uczyla..nic nie dalo..u Magdy ponad jest 2 tygodnie i wczoraj tam byla- nie mogla uwierzyc- plakala ze wzruszenia...ona mowie, ze w zyciu nie pomyslala, ze az takie zmiany moga nastapic w ciagu 2 tygodni...czasem warto zainwestowac..rezultaty sa świetne..ale w przypadku Czartka chyba jednak "nie do przeskoczenia".. Quote
brazowa1 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 Czartek nie jest dziki .Jest przesłodki wobec ludzi.Jest natomiast agresywny wobec innych psów i sika po mieszkaniu. Nie wysyłamy psów pod Opole,wtedy juz nie bedzie mógł wrócic do schroniska,bedzie za daleko. W ostatecznym rozrachunku,gdy DT i DS wypina sie na psa, pies ma schron, syfiasty, ale swój i znany. Gdy traci możliwość powrotu do jedynego miejsca,które ma, już nic go nie chroni. Quote
gonia66 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 brazowa1 napisał(a):Czartek nie jest dziki .Jest przesłodki wobec ludzi.Jest natomiast agresywny wobec innych psów i sika po mieszkaniu. Wiem wiem brazowa:)JA mialam raczej na mysli inne przeszkody, ktorych Czartek nie "przeskoczy", żeby mógł wyjśc do DT..... Quote
agata51 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Czarteczku, rozumiesz, Olimpiada. Plus córa zaliczająca sesję na moim komputerze. Ale Mundial to już obejrzymy razem - każde we własnym domku Quote
brazowa1 Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 na razie staram jakos sie mu osłodzic wygnanie-spacer,witaminy..moge tylko 2 razy w tygodniu,niestety.Czekam z utęsknieniem do wiosny. o matko,jak on sie postarzał-dopiero ostatnio to zobaczyłam. Nie ciagnie na smyczy,a zawsze to był tajfun.Broda i brwi mu sie przerzedziły,ma sylwetke staruszka.Ale na psy dalej idzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.