Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czartul czuje się dobrze już nie brudził w garażu od pierwszego zastrzyku licząc, po tygodniu chyba nie będzie mógł patrzeć na kurczaczka z ryżem. Wczoraj moja córka miała 3 urodziny do przygotowań imprezowych co bym miała co robić dołączyła się jeszcze Munina i wytarzała się w oborniku znalezionym na spacerze;-))

Ps. U weta nie przynosi wstydu, za to wieziony autem łamie wszystkie normy społeczne;-)

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W poniedziałek Munineczka ma poważną operację do której się od dawna przygotowujemy. Wycięcię 1 listwy + macicy i przydatków, strasznie się o nią boję i że będzie cierpiała po. Wiem że to rozsądna decyzja ale wiecie jak to jest jak pies wygląda i czuje sie normalnie a Ty go skazujesz na swój własny wybór. Ona wszystkie lata jak u nas była miała ciąże urojone i przez te lata leczenia tych ciąż, pojawiały się małe guziołki w sutkach ,dopóki były małe to weterynarze mieli podzielone opinie. Teraz kiedy się powiększyły do rozmiaru orzecha nie pozostaje nic innego jak zawalczyć o nią. O tym czy ruszać zadecydowało zdjęcie rentgenowskie płuc, nie mają przerzutów. Munineczka przez to że u nas jest 8 lat, jest inna niż Czartul. Ona przejęła nasze nawyki ma podobny temperament, uczłowieczyła się rozumie moje troski i humory jak "kumpela". Nie wiem czy Czartul zdąży się uczłowieczyć. Nie pisze tego pejoratywnie i nie faworyzuje jej. Poprostu teraz jest jej 5 minut. Boję się o nią.

Posted

Będę z Wami myślami w ten poniedziałek, mocno zaciskając kciuki. Walczysz o jej długą radosną starość, sądzę, że warto. Za kilka tygodni nawet nie będzie pamiętać :) A teraz tak, musisz by przy niej, będzie tego bardzo potrzebować. Będzie dobrze :)

Posted

Doskonale Cię rozumiem. Moja suka ma włókniaka i go nie wytne,dopóty nie bede zmuszona,bo nie jestem w stanie mojego zdrowego psa położyć na stole i drżeć,czy dojdzie do siebie po narkozie,którą znosi bardzo,bardzo źle. Odwlekałam jedno lato (ze jeszcze to lato,potem tnę),odwlekalam zimę.A teraz wiem,że dopóty jej to nie dokucza i nic się nie dzieje,to jej nie dam i już.

Guzki na listwie mlecznej trzeba ciąć,bo Muninka będzie coraz starsza,a wtedy operacja ciężśza.
Sunie znoszą to różnie,jedne na drugi dzień są obolałe,ale na chodzie,inne dochodzą przez kilka dni,ale to z reguły jest efekt zle znoszonej narkozy.( Jak u mojej suki, ale ona wybitny egzemplarz wrażliwiec).
Z reguły weci tną partiami;wpierw sterylka,potem listwa jedna i druga. Albo jakos odwotnie listwa,sterylka,listwa. O ile szew po sterylce jest mały i estetyczny,to nie chce Cię straszyć,ale szew po listwie wygląda makabrycznie dla osoby,która widzi pierwszy raz,więc na wszelki wypadek popatrz w necie,jekiej on jest dlugości,żeby byc psychicznie gotową. Tuz po operacji szew jest miłosiernie przykryty przez alusprey,wyglada jak farba koloru srebrnego,ale jak zaczyna się ścierać,to jest niefajnie dla oczu.

Dzielna jesteś,bo ja bym faworyzowała tego psa,ktorego mam dłużej,nie jestem jakos specjalnie sprawiedliwa w tej kwestii . Dobrze,że Czartek respektuje pierwszeństwo Muninki i jej ulega,mądry piecho.

Posted

Miała wodniaki 2 razy wycinane, takie piłki z wodą się robią. Za każdym razem usuwał jej też zęby bo miała od czasu schroniska zawsze w fatalnym stanie, więc pewnie ją bolały i psuły się. Czasem po operacji wyglądała koszmarnie. Wodniaki dopóki się dało sama odciągałam strzykawką więc mnie rana nie przerazi. Odezwę się po operacji widzę ją szczęsliwą latem więc musi być dobrze.

Posted

Munineczka czuje się bardzo dobrze, nie wygląda na cierpiącą dostaje leki przeciwbólowe może dlatego. Rana wyglada pięknie w porównaniu do tych które widziałam na necie. Weta mam świetnego z opcją dojazdu do domu więc psa po operacji nie musze nigdzie wozić. W razie gdyby któraś chciała dam kontakt. Psa mojej mamy usypiał w domu, a wiem że nie każdy weterynarz się na to decyduje. Gdybym musiała to kiedyś zrobić to po tamtym doświadczeniu z usypianiem Cezara wiem, że dom to jest najlepsze miejsce na pożegnanie z psem.
ps.Postaram się dosłać nowe filmiki z Czartulem.

Posted

Dzięki Celinka, Czartek lubi myranie na podłodze ale zdecydowanie woli Mamusię. Moja córka jest dobra dla zwierząt i bardzo sie stara, ale Czartuś woli bardziej przewidywalne "byty" niż dziecko. Poza tym co takiego dziecka za pożytek;-) jeść nie daje, biega ,krzyczy. Niech już jest jak musi...myśli Czartek. Pozdrowienia i uściski dla Twoich jamnioli, Celinko.

Posted

Nie ma za co Kochana-dziękujemy za pozdrowienia i przesyłamy wzajemnie dla Twoich Futrzaków i ślicznej Córeczki.Moja Wnusia wychowana wśród jamników-kocha je nad życie-tak delikatnie się z nimi obchodzi-kończy w maju-3 latka.Tomuś z kolei-prawie 6-cio miesięczny na widok Dumci dosłownie szaleje-śmieje się w głos no i uczymy powoli,że tylko delikatne głaski po grzbieciku.

To zdjęcie z Twoją Córcią jest BOSKIE!!!!

Jeśli masz jakieś fotki-wyślij na maila-wstawię szybko-fotosik dość szybko wgrywa-gorzej z filmikami.

Posted (edited)

Filmiki niestety zapchały mi skrzynkę, mielił komputer cały wieczór ale bez efektu. Kilka słów komentarza do fotek z dudu&munio. Córka od pierwszych dni miała kontakt z sierścią psa, jej brudnymi łapami i wogóle z cała masą bakterii jakie pies ze sobą niesie. Mam zdjęcia jak leżą obie na macie dziecięcej, pewnie by mnie pożarły inne mamy gdybym to zamieściła na portalu dla mamusiek. Mała nigdy nie miała alergii, skaz, egzem i tym podobnych przypadłości dziecięcych.

Edited by Mama Muninki
Posted

Mama Muninki napisał(a):
Córka od pierwszych dni miała kontakt z sierścią psa, jej brudnymi łapami i wogóle z cała masą bakterii jakie pies ze sobą niesie. Mam zdjęcia jak leżą obie na macie dziecięcej, pewnie by mnie pożarły inne mamy gdybym to zamieściła na portalu dla mamusiek.

One by zlinczowały!!! psa się pozbywa,gdy pojawia sie dziecko w domu,każda polska matka o tym wie... (zgodnie z zaleceniami lekarza pediatry,żeby nie było,że z własnej woli)

Posted

brazowa1 napisał(a):
One by zlinczowały!!! psa się pozbywa,gdy pojawia sie dziecko w domu,każda polska matka o tym wie... (zgodnie z zaleceniami lekarza pediatry,żeby nie było,że z własnej woli)


A kota zaraz po zajściu w ciążę ! Nie zapominaj o tym!
Pamiętam jak niektóre dogomanki podpytywały się mnie, co zrobę z psem, jak się wieść o mym stanie rozejszła po dogo... Ale byłam wściekła...

  • 2 weeks later...
Posted

A u nas wszystko gra, Munio się ładnie pozrastał, Czartul też dobrze chyba ma lepszą linię,bo gdyby schudł to chyba by nie za dobrze o mnie świadczyło;-) Ma odruch zakopywania,wymknął się wczoraj próbował ukryć gdzieś kółeczko z prasowanej skóry taką zabawkę do mymlania. Został na tym nakryty i przyprowadzony do domu. Moja mama twierdzi, że Czartuś ma teraz "zmartwienie" bo nie wie gdzie to zakopał, w każdym razie poza posesją. A najgorsze że Munio ma swoje i mymla.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...