Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 715
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Wlasnie dostalam wiadomosci od elinki ze placze i ubolewa ze nie przywiozlam jej pluszowego misia ktorego mialam dostarczyc jej podczas transportu sprzed wypadku.ZE MUSI MU ZNALEZC BESPIECZNY TRANSPORT !A JAKI MIAL BYC DLA ZYWEGO PSA?nie moge uwierzyc ze osoba ta pisze ze takie wypadki sie zdarzaja a tu dmucha na zwykly kawalek materialu.nie chce tu nikogo osadzac go wypadek to ciag paru pomylek np z wyborem przewoznika.a jak pisze i grozi mi ze mnie wysmaruje na forum to niech wpadnie do mnie i wyczyta z amiego oczu tez swoja wine.bo gdy sie na nie patrzy to chce sie plakac.na szczescie wiem co robic.to jest pierwsza moja notka na ten temat i ostatnia,ale nie dziwcie sie mi ze nadal jestem wsciekla na to wszystko.i zawracanie mi d...!!!!! Misiem jest troche nie na miejscu nie uwarzacie.?napisala mi ze nie jastem godna tego psa i nie powinnam go dostac.jakby to ona zatwierdzala ta adopcje!!!!!ze napisze na forum i a NK tak zeby mnie zniszczyc.i co wy na to laseczki bo ja wlasnie dzis zobaczylam druga strone tego forum.mam nadzieje ze sie myle bo to byloby ponizej mojej godnosci gdybym uczestniczyla w takiej pyskuwie jaka miala miejsce ostatnio.Elinka to dlatego misia wcisnelas ta kobiete do przewozu?to mialy byc te prywatne sprawy do zalatwienia i kosztem psa???????????????????????????????/

Posted

nigra1981 napisał(a):
Wlasnie dostalam wiadomosci od elinki ze placze i ubolewa ze nie przywiozlam jej pluszowego misia ktorego mialam dostarczyc jej podczas transportu sprzed wypadku.nie moge uwierzyc ze osoba ta pisze ze takie wypadki sie zdarzaja a tu dmucha na zwykly kawalek materialu.nie chce tu nikogo osadzac go wypadek to ciag paru pomylek np z wyborem przewoznika.a jak pisze i grozi mi ze mnie wysmaruje na forum to niech wpadnie do mnie i wyczyta z amiego oczu tez swoja wine.bo gdy sie na nie patrzy to chce sie plakac.na szczescie wiem co robic.to jest pierwsza moja notka na ten temat i ostatnia,ale nie dziwcie sie mi ze nadal jestem wsciekla na to wszystko.i zawracanie mi d...!!!!! Misiem jest troche nie na miejscu nie uwarzacie.?napisala mi ze nie jastem godna tego psa i nie powinnam go dostac.jakby to ona zatwierdzala ta adopcje!!!!!ze napisze na forum i a NK tak zeby mnie zniszczyc.i co wy na to laseczki bo ja wlasnie dzis zobaczylam druga strone tego forum.mam nadzieje ze sie myle bo to byloby ponizej mojej godnosci gdybym uczestniczyla w takiej pyskuwie jaka miala miejsce ostatnio.



niestety jest przykre to co piszesz... co do forum jak to forum zawsze sa dwie strony medalu.
Co do Amisia on zasluzyl na dory dom! i znalazl go u ciebie wiec w czym problem??;)
obra rada rob to co robisz kochaj Amiego a reszta sie nie przejmuj zrobilas kawal dobrej roboty dalas mu dom i dasz
pewie bardzo duzo milosci czego chciec wiecej?;)

Wszyscy ktorzy pomogli amiemu w jakikolwiek sposob zrobili kawal dbrej roboty ez dwoch zdan!
Za co ja dziekuje w imieniu psiaka:)

Posted

Cioteczki -jednak wolę to okreslenie;) .Nie robmy znow niesnasek z powodu tego misia ,ktory mial dotrzec do elinki ,jak rozumiem? Może elince zależy na tym misiu ,bo jakies dziecko czeka na tego pluszaka ? Wyjasnijcie to może ,kto i gdzie ma tego misia i jak go dostarczyć do elinki. Bo Figu chyba go nie wziela w dalsza drogę ,jak rozumiem? Może na pw ,czy tel. bedzie predzej to ustalic ,gdzie tem misiek utknąl -najwyzej wysle sie go pocztą .

Posted

[quote name='nigra1981']Wlasnie dostalam wiadomosci od elinki ze placze i ubolewa ze nie przywiozlam jej pluszowego misia ktorego mialam dostarczyc jej podczas transportu sprzed wypadku.ZE MUSI MU ZNALEZC BESPIECZNY TRANSPORT !A JAKI MIAL BYC DLA ZYWEGO PSA?nie moge uwierzyc ze osoba ta pisze ze takie wypadki sie zdarzaja a tu dmucha na zwykly kawalek materialu.nie chce tu nikogo osadzac go wypadek to ciag paru pomylek np z wyborem przewoznika.a jak pisze i grozi mi ze mnie wysmaruje na forum to niech wpadnie do mnie i wyczyta z amiego oczu tez swoja wine.bo gdy sie na nie patrzy to chce sie plakac.na szczescie wiem co robic.to jest pierwsza moja notka na ten temat i ostatnia,ale nie dziwcie sie mi ze nadal jestem wsciekla na to wszystko.i zawracanie mi d...!!!!! Misiem jest troche nie na miejscu nie uwarzacie.?napisala mi ze nie jastem godna tego psa i nie powinnam go dostac.jakby to ona zatwierdzala ta adopcje!!!!!ze napisze na forum i a NK tak zeby mnie zniszczyc.i co wy na to laseczki bo ja wlasnie dzis zobaczylam druga strone tego forum.mam nadzieje ze sie myle bo to byloby ponizej mojej godnosci gdybym uczestniczyla w takiej pyskuwie jaka miala miejsce ostatnio.Elinka to dlatego misia wcisnelas ta kobiete do przewozu?to mialy byc te prywatne sprawy do zalatwienia i kosztem psa???????????????????????????????/

Miałam temat pominąć, ale skoro zostałam wywołana za przyzwoleniem więc autorki na zacytowanie jej listu odpowiem cytatem:

[quote name='nigra1981']nie bede juz nikogo osadzac bo szkoda na to sil.jestem jeszcze wsciekla na ten wypadek i moze dlatego pozwole sobie na ponizsza uszczypliwosc:SZUKASZ PIECZOLOWICIE BEZPIECZNEGO TRANSPORTU DLA KAWALKA WYPCHANEGO MATERIAŁU A ŻYWE STWORZENIE OMALO CO NIE SKAZALISCIE NA SMIERC!NIE WIEM KTO TU ZAWINIL, ALE ZAWRACANIE MI[SIZE=6] DUPY O PLUSZAKA JEST PO TYM WSZYSTKIM CO NAJMNIEJ SMIESZNE,SZCZENIACKIE,I NIE UZYJE JUZ TYCH EPITETOW JAKICH BYM CHCIALA BO NIE SA NA MOIM POZIOMIE.


Jak to dobrze, że to nie ja wysłałam psa do autorki tego postu. W necie można pisać różne piękne rzeczy, swój dom i swoją osobę można pięknie kreować, można nawet zapraszać do obejrzenia swojego profilu na NK, ale jednak to zachowanie tak naprawdę zdradza danego człowieka. Reakcja nigry1981 na moją prośbę o przewiezienie z Warszawy pluszowego misia dla mojej córki przy okazji wyjazdu do stolicy po Amiego jest poniżej krytyki. Gdyby to mnie ktoś poprosił o przewiezienie jakiejś zabawki to byłabym szczęśliwa, że mogę pomóc i sprawić radość jakiemuś dziecku...

Dlatego uważałam i nadal uważam, że przed oddaniem komuś jakiegokolwiek zwierzaka wizyta przed adopcyjna zawsze powinna być przeprowadzana. Ami pojechał do nigry1981 bez tej wizyty.:shake: Oby się okazało, że się mylę i, że dziewczyny dobrze zadecydowały...

Posted

No tak ,jak nie urok ,to sr....a. Dziewczyny opamietajcie sie. Ami szczęsliwie dojechał do domu . Dom napewno będzie dobry.Co tu sie wogóle dzieje. Nic z tego nie wiem.Przecież jeszcze istnieją wizyty po adopcyjne....... Można sprawdzic po jakims czasie. Poza tym , zanim trafiłam na Nk nigra1981,obejrzałam galerie jej meża ,przecież nie mogli wiedzieć ,ze tam wejde .Od razu spostrzegłam ,że tam aż kipi od miłosci do zwierząt. Dajcie juz spokój. Tak się wszystko dobrze skończyło ,to jeszcze cos musiało wyskoczyć.

Posted

No to ja jak zawsze nudna z tym samym, czyli finanse.
Dziś na konto nie wchodziłam, ale od kilku sytuacja z pieniędzmi Amiego wpłaconymi na moje konto wygląda następująco:
Wpłaty:
30.08: 100.krooppka
31.08: 10.Pola53
01.09: 10.Figanna
01.09: 50. wtatara.
05.09: 15.Olga7
06.09: 250.Marpol
07.09: 10.Javena
Razem: 445.

Posted

Awit napisał(a):
No to ja jak zawsze nudna z tym samym, czyli finanse.
Dziś na konto nie wchodziłam, ale od kilku sytuacja z pieniędzmi Amiego wpłaconymi na moje konto wygląda następująco:
Wpłaty:
30.08: 100.krooppka
31.08: 10.Pola53
01.09: 10.Figanna
01.09: 50. wtatara.
05.09: 15.Olga7
06.09: 250.Marpol
07.09: 10.Javena
Razem: 445.


z tego musimy zapłacić obiecane 120 zł na kastrację i co jeszcze?

Posted

Jesli chodzi o tę kastrację -a stwierdzono u Ami bardzo powiekszone serce i problemy z sródsierdziem /chyba tak to bylo podane/ to moze lepiej nie ryzykowac narkozy i życia Ami i zrezygnowac z kastracji a tę kwotę 120 zl dolożymy do sterylki suni u Nigry ?? Przedstawi nam przecież jakies zaswiadczenie i tak ,by ludzie skladający się na te koszty wiedzieli i byli spokojni,że wszystko jest wykonane .Nie wiem,tak mi się wydaje ,ze to lepsze wyjscie niz ryzykowaniem zdrowia Ani .Tyle bylo problemow z jego adopcją i dowozem do DS i pies nalatal sie po tym osiedlu Ludki -turysta jeden z prowincji -to niech teraz żyje ze 20 lat chociaż maratonczyk jeden !!;):razz:

No i musimy koniecznie ustalic ze wszystkimi darczyncami ,na ktore psy i po ile przeznaczymy tę resztę pieniędzy ?? Moze częśc na adopcje Didi -np. jak juz wczesniej pisalismy a częsc niech będzie na pilną pomoc innym psom ?? Niech leży albo u Awit a,jesli zgadzacie się ,albo cos innego postanowicie-trzeba to ustalic koniecznie. Widzę ,ze psy w Pszczynie chodzą bez obroży żadnych -na tzw.pętli -moze by kupic choc kilka obroży takich szerokich ,parcianych i mocnych -by byly tym psom i potem wypozsyczne do transportu do DS i zwracane -zabierane zaraz ?? By nie bylo wysylania psow transportem ,gdy pies ma zalozony jakis sliski pasek i dziurki robione ręcznie -a potem wyslizgiwal sie z takiej prowizorycznej obrozy -paska ?? Tak pomyslalm tylko o tych obrożach a moze ze 2-3 smyczach tez -takich dyżurnych w schronie ?? Chyba ,ze trzeba powalczyc tam ,by schron zakupil takie obroze i smycze by psy nie chodzily tam na pętlach .
W sprawie Didi jest jedna propozycja DS -przekazalam to pw Budrysek i jest na wątku Didi ,ale zadna chyba z ciotek od |Didi nie zajęla się tym tematem .Dlaczego ?? Jesli prosi sie o pomoc w adopcjach tych psów z Pszczyny -to trzeba dalej sprawy ciągnąc -prawda ? Chyba ,że macie inne swoje plany adopcji na oku i pomoc nie jest tak potrzebna.

Posted

A propos smyczy - ja mam u siebie cały czas obrożę i smycz, z którymi przyjechał Ami, bo Figu mu potem założyła swoje. Poproszę adres, na który mam je odesłać.
Aha, i chętnie zapłacę za przesłanie misia - ile i komu?

Posted

[quote name='Nutusia']A propos smyczy - ja mam u siebie cały czas obrożę i smycz, z którymi przyjechał Ami, bo Figu mu potem założyła swoje. Poproszę adres, na który mam je odesłać.
Aha, i chętnie zapłacę za przesłanie misia - ile i komu?

Nutusia, dziękuje ślicznie, ale naprawdę nie trzeba. Gdybym wiedziała, że takie historie z tym misiem wyjdą to bym w ogóle o nim nikomu nie wspominała. Misiu jest teraz w cieplutkim BDT w Warszawie, jego tymczasowa Pańcia pisała, że czasami jeździ w moje strony to kiedyś go przywiezie. A na razie misiu zajada się miodzikiem i robi zapasy na zimę.

Posted

nigra1981 napisał(a):
Dziekuje Pani.Te pierwsze fotki to zaraz po paru godzinach po przywiezieniu.Byl jeszcze smutny i chodzil z glowa opuszczona do ziemi.Jakkolwiek sie go zachecalo,nie podniósł glowki ani nie spojrzal w oczy.teraz jest o wiele weselszy!Jak widac na spacerze chodzi juz z podniesionym ogonkiem i jest taki wesoly ze to cud ze udalo sie mu zrobic fotke :) :) pozdrawiam wszystkich.


Nie ma za co . Jak będą jeszcze jakies fotki ,to z chęcią zobaczymy ,jaki Amiś jest szczęśliwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...