Kofeina Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 nigra1981 napisał(a):Jakby co to trzymajcie wszystkie papiery zebym potem pokazała weterynarzowi przy dalszym leczeniu.też te w czasie kwarantanny bo po wyleczeniu i póżniejszej kastracji,nie chcę zdublowac szczepionki.mogłabym nieumyślnie zrobić mu krzywdę.nawet po dłuższym czasie zwykła narkoza w trakcie kastracji bez dokumentacji o jego serduszku mogłaby go.....................kopnijcie mnie w tyłek dziewczyny!!!! tutaj masz racje to bardzo odowiedzialne podejscie;) ktorego gratuluje;) Quote
Javena Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 nigra1981 napisał(a):Wyslij zaproszenie a ja je zaakceptuje i sie udostępni! Naogladałam się zdjeć. Amik będzie miec cudowny domek i śliczną panienke do zabawy. Dom pełen miłosci do zwierząt. Kotek ,piesek ,szczurki ,papużki .Co dusza zapragnie. Wierzę ,że w takim domu Amik szybko dojdzie do zdrowia. Quote
azalia Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 A co wet powiedział na temat powiększonego serca,czy to coś poważnego?ja mam powiększone serce od wielu lat,ale kardiolog powiedział,że nie muszę nawet brać leków. Quote
Agnieszka Co. Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Według żródeł zbliżonych do medycyny naturalnej powiększone serce kocha mocniej ;) Quote
Figu Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Wszystkie papiery oczywiście dostaniesz. Zdjęcia rtg s w postaci cyfrowej na cd. Z serduszkiem może być ok, pies nie kaszle, nie męczy się nadmiernie, vetka nie straszyła za bardzo. Ami jest małym śmierdzącym słodziakiem :) Z chęcią bym go wykąpała, ale nie chce dokładać mu stresu. Biegał po działce jak torpeda, nawet zaczęłam się martwić, że go nie złapiemy, ale na wołanie przybiegł, a końcówkę raczej przeczołgał do mnie. Z psami super, koty też przyjął ze spokojem :) W domu chodzi od małża do mnie, nadstawia się do głaskania, chociaż widać, że dalej się boi. Zjadł miskę żarełka,z apetytem. Musimy jeszcze wymyślić, gdzie śpi (bo na łóżko to go moje księżniczki pewnie nie wpuszczą) Quote
njangu Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Ami może troszkę zalatywać.W trakcie uderzenia przez samochód przestraszyłem się że latają kawałki psa:crazyeye:. Kiedy do niego dobiegłem, okazało się że bidulek popuścił (to to tak latało), a potem na to spadł, w międzyczasie posiusiał się w koszulkę, na której początkowo próbowaliśmy go zdjąć z ulicy, a potem w jakąś zasłonkę/narzutę, która nawet nie wiem skąd się tam nagle wzięła. Ma pełne prawo pachnieć trochę niewyjściowo. Quote
Figu Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Ta zasłonka to z budki z kwiatami - powinnam ją chyba zwrócić :) Ta kobitka jadąca z dziećmi i ten facet od kwiatów przywrócili mi wtedy wiarę w człowieka. Ami w końcu się położył - posłanie pod stołem okazało się strzałem w 10. Quote
njangu Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 nigra1981 napisał(a):to nic ze pachnie,widziałam ludzi a raczej czułam przed sklepami proszacych o kase na wino.oni dopiero capią!!!!!!!! To fakt. Nic nie śmierdzi tak, jak człowiek.... Quote
njangu Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Figu napisał(a):Ami w końcu się położył - posłanie pod stołem okazało się strzałem w 10.A jak się chłopak z rana miewa? Quote
Klaudus__ Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 [quote name='Figu']Ami jest małym śmierdzącym słodziakiem :) Z chęcią bym go wykąpała, ale nie chce dokładać mu stresu. Biegał po działce jak torpeda, nawet zaczęłam się martwić, że go nie złapiemy, ale na wołanie przybiegł, a końcówkę raczej przeczołgał do mnie. Z psami super, koty też przyjął ze spokojem :) W domu chodzi od małża do mnie, nadstawia się do głaskania, chociaż widać, że dalej się boi. Zjadł miskę żarełka,z apetytem. Musimy jeszcze wymyślić, gdzie śpi (bo na łóżko to go moje księżniczki pewnie nie wpuszczą) Fantastyczne wieści. Dziękuję za opiekę nad Nim :) Quote
Figu Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 jest ok, za idziemy na kroplówkę :) spał grzecznie, nie nabrudził w domu, szalał na dworze. Stanowczo lepiej czuje się w ogrodzie, zupełnie inny pies. napiszę później Quote
Javena Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Figu napisał(a):jest ok, za idziemy na kroplówkę :) spał grzecznie, nie nabrudził w domu, szalał na dworze. Stanowczo lepiej czuje się w ogrodzie, zupełnie inny pies. napiszę później Wiesci naprawde superowe. U swojej pańci będzie miał gdzie gonic. Quote
abra43 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 :loveu::loveu::evil_lol::evil_lol:To że piesek popuscil z bólu albo ze stresu to napewno tak nie smierdzi jak niektóre "damy " od ran w autobusie że az rzygolic sie chcę bedzie kąpanko i po zapachu a zresztą nie ma ładniejszego zapachu jak psia łapa pa Amiczku pozdrów swoja pańcie Quote
Kofeina Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Figu napisał(a):jest ok, za idziemy na kroplówkę :) spał grzecznie, nie nabrudził w domu, szalał na dworze. Stanowczo lepiej czuje się w ogrodzie, zupełnie inny pies. napiszę później Dobre wiesci:) Najwazniejsze ze chlopak wraca do siebie...:) Quote
Klaudus__ Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 [SIZE="3"]Cioteczki... Ami znalazł nowy dom - a ma tak wiele fanek (biegających za uciekinierem po W-wie - np :P ) Może zerknęłybyście do Didi?? Ona wygląda jak Jego mama... http://www.dogomania.pl/threads/213074-Pi%C4%99kna-trikolorowa-Didi-prosi-o-pomoc-w-szukaniu-dt-ds-a-g%C5%82%C3%B3wnie-o-pomoc-w-og%C5%82aszaniu?p=17460972#post17460972 Quote
Klaudus__ Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Przepraszam,że tak spamuję,ale siedzieli kojec w kojec tyle tygodni - trafili w tym samym czasie - może faktycznie są spokrewnione...? Quote
Olga7 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Już wczesniej na tym wątku Ami pisalam ,że Ami i Didi wygladają jak rodzenstwo.Jesli Didi i Ami trafili razem do schronu ,to możliwe ,że Ami jest synem Didi,kto wie ? Albo mogli byc rodzenstwem z róznych miotow,jesli są roznice w wieku ich obojga.. Mozemy tylko domyslac się ,ale jak to jest ,nie wiemy .Ważne teraz by pomóc tym razem Didi znalezc dobry dom -taki jaki znalazl Ami albo choć podobny nieco. Co do kąpieli Ami,to myslę ,że pewnie sam by się lepiej czul wykąpany przez Figu,po zabraniu z lecznicy./jesli stan zdrowia pozwala/. Tym bardziej,po tym jego upadku we wlasne odchody . Takie "zapachy" dla samego psa są na pewno też przykre i stesujące -o wiele bardziej niż sama kąpiel. My maszą sunię ze schronu kąpalismy zaraz tego samego wieczora ,bo choc byla w schronie tylko 2 m-ce ,to trudno bylo jednak wytrzymac nam samym i jej pewnie tez -ten specyficzny zapach.Sunia też pewnie lepiej czula się pachnąca i pozbawiona brudu i przykrej woni.Ale tym już pewnie zajmie się Nigra -nowa pani zaraz po przyjezdzie Amika. Ja jestem zwolenniczką teorii i praktyki ,by pozbawiac psow brudu i zapachów bezdomnych ,czy schroniskowych psów jak najprędzej w nowym domu ,bo bardziej ich stresuje wlasne ,zaniedbane cialo i jego zapach niż sama taka kąpiel w nowym domu. Ale każdy i tak zrobi ,jak sam uważa za sluszne.:razz: Quote
Olga7 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 [quote name='olga7'] Myslę ,że tak jak zawsze pieniądze za zgodą ofiarodawców -zostaną przeznaczone na pomoc innym psom ,na konkretne psy i cel. Chyba,że ktoś poprosi o zwrot swej ofiarowanej/przeslanej kwoty ? Jest np.drugi taki pies w Pszczynie w schronie: sunia Didi -tricolorka , b.podobna do Ami ,tylko nieco większy chyba .Może np.na jego kastrację i transport ? Od nas zależy ,kto jak zadysponuje tymi pieniedzmi . Udalo się mi znalezc wątek Didi : http://www.dogomania.pl/threads/213074-Pi%C4%99kny-trikolorowy-Didi-prosi-o-pomoc-w-szukaniu-dt-ds-a-g%C5%82%C3%B3wnie-o-pomoc-w-og%C5%82aszaniu?p=17489787#post17489787 oraz b.piękne Allegro -wspolne dla Ami i Didi : http://allegro.pl/didi-i-ami-czekaja-na-domki-i1785733327.html [FONT=Comic Sans MS] [/FONT]Didi - piękna tricolorka czeka także w schronie w Pszczynie na ratunek !!! [/FONT] [B] Quote
Olga7 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Tym bardziej same psy to odczuwają ,mając tysiące razy lepszy węch niż my,ludzie.:cool3: Bardziej stresuje psa wtedy jego wlasna przykra woń i niekąpana sierść ,niż sama kąpiel. Pies czysty czuje się chyba dużo lepiej i jest bardziej dowartosciowany jakby- taki zadbany i czysty i czuje się pewniej w swym otoczeniu ,niż taki niekąpany .:razz: Quote
Agnieszka Co. Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Widzę, że Ami juz mieszka w awatarze Nigry :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.