Figanna Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 zwierzę musi być tak zoperowane by po wybudzeniu mogło w miarę normalnie się zachowywać. także nie martw się nic - nic mu nie będzie:) nie musi leżeć:) sam sobie znajdzie najwygodniejsze miejsce i pozycje. a najlepiej u Pani po prostu:) Quote
Olga7 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Przypomnę może ,że taki pies po narkozie albo znieczuleniu do zabiego może ,zanim wybudzi się zupelnie,zalatwiać się w różnych miejscach ,gdzie popadnie ,gdyż nie kontroluje wtedy wiadomo swego zachowania. Zatem może ograniczyć mu dostęp do dywanów itp.by nie zabrudzil . Oby wszystko było w porządku po kastracji . A Amik byl i będzie nadal psem-facetem a nie dziewczynką,choć jest po kastracji.Płci mu kastracja nie zmienila,na szczęscie .:razz: Quote
abra43 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 :loveu::loveu::kiss_2::kiss_2:No i po klejnotach Ami zrobili z ciebie dziewuchę trzymaj się ttylko twojej pańci bo bardzo dobry masz dome buziaki w pycholek i pozdrowienia dla Nigry Quote
Awit Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 nigra1981 napisał(a):on sie przywiazal do nas tak,ze po domu ciagle przy naszych nogach i teraz sie martwie bo zamiast lezec to za mna nawet do toalety a strasznie sie slania na nogach.on ma taki system ze caly czas musi czuc dotyk i nawet jak stoje przy kuchni to zapiera sie plecami o moje nogi.co mam zrobic bo on ledwo stoi a nie chce isc na podusie. Nigra trzeba było się położyć na jego podusię, byłby szczęśliwy i nie łaziłby za Tobą, bo byś leżała obok:-) Jak się czuje po całym dniu? Ma kołnierz? Pieniądze mam nadzieję doszły. Quote
nigra1981 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 No z pewnością położyłabym się ale jestem taaaaka malutka że utonęłabym w jego podusi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dzisiaj już o niebo lepiej,zjadł coś po raz pierwszy.Chodzi osowiały i połamany ale na spacerkach wesoły jakby nigdy nic.Wczoraj musiałam przeprowadzić kota z kuwetą na piętro.Stoje sobie w kuchni i nagle słysze jak coś drapie w dno kuwety!!!Ale jakoś inaczej!głośniej!szybciej!Patrze....a to Amy pazurami wykopał miejsce i wymiotuje.Wiedziałam ze to inteligentny i czysty pies,ale taka desperacja?Jestem pełna podziwu! jednak odchody kocurka mimo jego dobrych chęci nie sa dla niego dobre.Ramzes musi sie przemęczyć :cool3::lol: Quote
Agnieszka Co. Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 Desperacja - bardzo dobre słowo w tym przypadku :) Wymiotował pewnie z powodu narkozy. Szwy go nie interesują? Zobaczcie jaka biedna "siostrzyczka" Amiego: http://www.dogomania.pl/threads/215044-Wyrzucona-z-samochodu-6-kg-sunia?p=17680184#post17680184 Quote
nigra1981 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 wczoraj próbował wylizywać a dziś spokój.tylko widać że go boli. Quote
abra43 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 :evil_lol::evil_lol:Nigra a z czego on sie ma cieszyc jak stracił dzwonki to nie jest dla niego do śmiechu Quote
nigra1981 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 ale te dzwonki nie dzwonily to na co mu je :) :) Quote
abra43 Posted September 23, 2011 Posted September 23, 2011 :bigcool::bigcool::shock::shock:Ale były męską ozdobą a tak nic Quote
ludka Posted September 24, 2011 Posted September 24, 2011 olga7 napisał(a):Dodam teraz,że pisalam o tym łapaniu Amika -we dwie osoby tylko-mając na uwadze pierwszą polowę tej niedzieli wylącznie. Wiadomo,że potem -już po godz.12-13 ej dolączyly tez Figu z TZ oraz inne osoby ,ktore wydatnie bardzo pomogly w ujęciu Amika. Za to niedomowienie -przepraszam wszystkich pomagających w tej akcji . a szczegolnie wysportowanego Njangu-maratończyka ,ktory zdążył dobiec do Ami zanim ten zdolal odbiec dalej . Dziekowalam na innym watku, ale tu powtorze: serdecznie dziekuje wszystkim, ktorzy pomogli, by ucieczka Amiego dobrze sie skonczyla. Tym, ktorzy mysla, ze pomogli insynuacjami i pogrozkami, nie dziekuje. Od wypadku Amiego przewiozlam juz dwa kolejne bezdomne psiaki, na odleglosc zblizona do Torunia, jadac po nie specjalnie, poswiecajac dni weekendu, i pokrywajac wszystkie koszty, choc zapewne widzialam psiaki pierwszy i ostatni raz w zyciu. Nie oczekuje za to holdow i nie obrazam z tego powodu zadnego DS, ktoremu sie nie chcialo ruszyc leniwych zwlok czy oplacic transportu. Tego watku nie czytalam oprocz 2 ostatnich stron i nie zamierzam czytac, korzystajac z rad tych, co mnie znaja. Wszelka wspolpraca charytatywna opiera sie na zaufaniu i tego bede sie w przyszlosci trzymac. Mam tez nadzieje, ze ucieczka Amiego byla nauczką nie tylko dla mnie. Aaa, pluszowego misia do Inowroclawia tez dowiozlam, bo lubie ludziom pomagac. Pa :) Quote
Awit Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Całuski dla Amiczka, z dnia na dzień będzie lepiej bez tych jajeczek, i pobolewanie przejdzie:-) Quote
nigra1981 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 "Nie oczekuje za to holdow i nie obrazam z tego powodu zadnego DS, ktoremu sie nie chcialo ruszyc leniwych zwlok czy oplacic transportu." TE LENIWE ZWŁOKI PRACUJA CZESTO OD RANA DO WIECZORA PO PRZESZŁO 12 GODZIN ŻEBY WYRZYWIĆ RODZINE! ALE OCZYWIŚCIE TAKIE RZECZY NIE SA BRANE POD UWAGE PRAWDA?CO DO KOSZTÓW TO NIE DOSTAŁAM GO ZA DARMO BO TRANSPORT KOSZTOWAŁ MNIE 70 ZŁ TAK NA MARGINESIE.POZA TYM ZDEKLAROWAŁAM SIE WPŁACIC 50 ZŁ.PROSZE SOBIE OBLICZYĆ ŻE NIKT TRANSPORTU MI NIE SPONSOROWAŁ. I NIE ZYCZE SOBIE TAKICH PODTEKSTÓW!POSZCZEGÓLNE OSOBY ZAJMUJĄ SIE NA FORUM OCZYSZCZANIEM SWOJEGO SUMIENIA,NIE WIEDZAC NIC O SPRAWACH OCZYWISTYCH.JEST JESZCZE DRUGA STRONA O KTÓREJ NIKT NIE PAMIETA!OSOBY KTÓRE NIE BOJA SIA ADOPCJI NIE BIORA PSÓW DLATEGO ZE ZA DARMO!ODROBACZENIE,ODPCHLENIE,ZASZCZEPIENIE,BADANIA AMIEGO PO WYPADKU TO KOSZT POWYŻEJ 200 ZŁ+TRANSPORT=300ZL!.GDYBYM CHCIAŁA ISC NA ŁATWIZNE TO JEST MNÓSTWO PSÓW ZA DARMO NA TARGOWISKACH!!OSOBY KTÓRE ZAJMUJA SIE SPRAWAMI PSÓW TAK JAK TRZEBA WIEDZA ZE JESTEM IM OGROMNIE WDZIĘCZNA ZA WSZYSTKO,A TE KTÓRE POD KONIEC POTRAFIĄ WEJSC NA WĄTEK I ROBIĆ TYLKO SZUM,ROBIĄ TO TYLKO DLA WŁASNYCH KORZYŚCI NIE MAJĄC ZIELONEGO POJĘCIA O PRAWDZIWYM ZYCIU!! TO ZE PRZEWIOZŁAS DWA INNE PSY MA WYMAZAĆ INNE POMYŁKI?OK SKORO TAKIE JEST TWOJE ZAMIERZENIE TEGO POSTU O LENIWYCH TYŁKACH.TO BĘDĘ SUPER WSPANIAŁOMYŚLNA I POMODLE SIE W KOŚCIÓŁKU ZA TWOJĄ "BIELUŚKĄ DUSZYCZKĘ"PROSZE BARDZO I NIE MUSISZ MI DZIĘKOWAC BO JA NATOMIAST NIE LUBIE POKLASKÓW...:lol: Quote
Javena Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Znowu sie zaczyna.............................................. Jak Amik ?? Lepiej ? Imie zostaje ,czy ma zmienione ?? Mnie osobiscie to imię się podoba.:):):) Quote
zerduszko Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 nigra1981 napisał(a): NIE MAJĄC ZIELONEGO POJĘCIA O PRAWDZIWYM ZYCIU!! Prawdziwe życie osób takich jak Ludka polega na tym, że pomimo pracy i domowo-rodzinnych obowiązków które ma każdy, poświęca się swój czas, pieniądze i wiezie psa do ds, bo się ludziom nie chce. Takie koszta trzeba ponieść w związku z każdym jednym psem (odrobaczenia, kastracja, szczepienia, transport). Przemnóż to sobie przez kilkanaście-kilkadziesiąt psów w roku i zastanów się kto tu nic nie wie o prawdziwym życiu. Nie dość, ze Ci ktoś chciał podstawić pod nosek pieska, to jeszcze jedyne co to potrafisz się tu na wątku awanturować. Takie są właśnie efekty dowożenia psów pod nosek - ludzie nie doceniają ile to wysiłku nas kosztuje i mają ciągłe pretensje. Ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi, więc może najpierw proponuję porozwozić kilka psiaków dla innych, a potem krytykować innych. Quote
nigra1981 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 widze ze wchodza na watek nowi i nie doinformowani.pod nosek??hmm.moze we wiekszosci przypadków.nie bawi mnie dogomaaaaaaaania.czekam cały czas na tę umowe widmo i żegnam całe towarzystwo......te ciągłe pretensje innych ludzi powinny dać coniektórym do myślenia.....nawet część cioteczek dawało mi rady żeby nie brać co niektórych z dogomanji poważnie.musi być powód ku temu.jestem z zewnątrz i widze więcej niż inni i musze przyznać ze mnie to bawi.kiedy ogląda się wasze wątki to widać ze jedne zakładają je w trosce o zwierzęta a inne mącą wodę i wykorzystują sytuacje do wymądrzania się i pisania nieprawdy!powtarzam-NIEPRAWDY.tylko to potraficie bo te najlepsze cioteczki które pomagają zwierzakom nie mają na to czasu!!! Quote
Javena Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 A już tak fajnie było na watku. .... i znowu Najwyzszy czas podać sobie dłonie wyluzowac sie Uśmiechnąć sie ,[SIZE="4"]bo wszyscy zrobili tu kawał dobrej roboty. Quote
Olga7 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Cioteczki -nie robmy znów problemow na watku Amika .Każdy ma swoje racje ,ale musimy stwierdzić ,że nieslusznie oskarżono Ludkę o to ,że to z powodu jej braku odpowiedzialnosci Amik wyslizgnął się z PORZADNEJ ,MOCNEJ OBROZY -a tak nie bylo. Zatem prosimy Nutusię ,by pokazala nam fot. tej obroży zalożonej Amikowi na podróz do Ludki -do W-wy i kazdy bedzie mogl zobaczyć ,czy można bylo oskarzać Ludkę o zaniedbanie w doprowadzeniu psa z parkingu do bloku -w srodku nocy ,an obcym psu terenie w stolicy . Quote
Olga7 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Trudno dziwić się wystraszonemu wielkim miastem Amikowi -byc moze psu ze wsi ,ktory nie byl moze nawet nigdy w domu /mieszkaniu ,że prowadzony w srodku nocy -po ok.6 godz. jazdy autem . Najlepiej by bylo by kazdy adoptujacy psy mogl zabierac je osobiscie do nowego domu. Quote
Javena Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 POWINNIŚMY SIE CIESZYĆ ,ZE AMIK TRAFIŁ DO WSPANIAŁEJ RODZINY. CAŁA RESZTA TO SPLOT SYTUACJI ,KTÓRYCH NIKT NIE MÓGŁ PRZEWIDZIC. Nie wiemy ,czego wystraszył sie Amik .Mój pies ,wystraszył sie trzepania dywanu i tak mnie pociagnąl ,że zaliczyłam trawnik.:) (DOBRZE ,ZE TRAWNIK) Opamiętajcie sie cioteczki ,nie bierzcie do serca kazdego słowa. Jest super dom i czekamy na super fotki. No ,i wiesci .JAK CZUJE SIE AMIK?? Quote
cypisek333 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Wpadłem przypadkowo na wątek i co ja tu widzę?Jak zwykle odstraszacie DS a potem pisze sie ze mają pretensje.Jestem już stary,ale coś mi tu mówi że tak obrośliście w piórka że nie potraficie uważnie czytać!Moi mili czy kiedykolwiek potrafiliście przyjąć z powagą krytykę ? Potraficie włączać się do dyskusji tylko wtedy,kiedy czujecie w tym własny interes,a nie szukać rozwiązania.Niech każdy z was poświęci chwilke i pomyśli że wczoraj zrobił coś niedostatecznie dobrze ale jutro zrobi to lepiej.Co ma sobie pomyśleć taki DS kiedy w chwili gdy uszczęśliwia wasze kotki i pieski,otrzymuje od was po twarzy .I w dodatku troche niepoważne.Chciałem sobie na starość zobaczyć jak działa młode pokolenie,bo sam uratowałem mnóstwo istnień i już na emeryturze.Za moich czasów mówiono krótko i konkretnie.Chyba że mi już oczy szwankują?Wybaczcie moją bezpośredniość,ale w moim wieku i z moją wiedzą można mi wybaczyć. Quote
nigra1981 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 dzięki za zrozumienie.mimo to nie widze sensu do dalszej korespondencji.utrzymam kontakt z Klaudus i to w zupełności wystarczy.zycze reszcie cioteczek owocnego wystraszania DS.pozdrawiam Quote
abra43 Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 :bye::bye::glaszcze::calus:Nigra nie kladz wszystkich do jednego worka ja osobiscie ci jestem wdzięczna za to że dałaś Amiemu tak wspaniały dom okazałas mu dużo serca do niektórych spraw masz racje i skoro wzięłas psa to nikt nie powinien ci dyktować jak znim postępowac dogomaniacy nie odstraszajmy ludzi bo nikt nam nie pomoże pozdrawiam cię Nigra i twojego Amisia Quote
Awit Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Ciotki. Ami miał po drodze do domu przygody. Bez względu na przyczyny tych perypetii, pies jest bezpieczny we własnym domku, z własnymi ludźmi, dla których będzie jednym z najważniejszych zwierzaków:-) A my wszyscy dzięki temu mamy kolejne doświadczenie i wiemy, że zawsze ale to zawsze może coś się zadziać. I trzeba zrobić wszystko aby takie sytuacje się nie zdarzały. Najważniejsze, że jest kochany przez Nigrę i jej rodzinę i dziękujmy Bogu, że tam właśnie trafił. Nigra ucałuj Amiczka!! Quote
Awit Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 A dziś był kastrowany mój Szarik. Jak Ami się czuje? Przypominam ciociom decyzyjnym, że czekam na decyzje co do pieniędzy Amiego:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.