Agnieszka_ Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Troche mam obawy czy przejde tą trase :roll: Nie chodzi mi tutaj o trudność, tylko o długość, no ale trzeba spróbować :D Quote
leszek Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Ano ... jakoś nie widzę tych od "upierania sie" ;-)))) Najpierw wypłoszyliście wszystkich, a teraz zdziwko że nie ma chętnych.. To ile km w planie? jakie przewyższenia? Miało być coś w rodzaju: "trucht z górki, 2 min, zakręt lewo ostro, podbieg 65% skos prawo lekko, wąsko prawo w dół na ryj.." i co? ... wszystko dokladnie to co trzeba a nawet wiecej jest na mapce ... zajrzeć, pomyśleć, policzyć :D i zachwycic sie ... :angel: Quote
leszek Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Troche mam obawy czy przejde tą trase :roll: Nie chodzi mi tutaj o trudność, tylko o długość, no ale trzeba spróbować :D :D No i powiedz Rafał czy po tej wypowiedzi naszej Królewny Śniezki znajdzie sie ktos kto bedzie miał smiałość się wycofać hihi ?? :wink: Quote
Rav Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 ...hmm nie wiem :D...... Sloneczko poradzisz sobie , wydaje mi sie ze jak bedziesz zyla z mysla ze jak nie dasz rady to Cie zostawimy z wilkami w lesie, doda Ci sil :D a tak na powaznie ,naprawde nie bedzie zle Quote
leszek Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Na trasie jest pol metra sniegu ...powoli osiada ... na przelecz kocierska bez lancuchow sie nie wjedzie a z lancuchami na 4 razy :lol: Quote
Rav Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 hehehehehehe........no ciekawe jak bedzie pod koniec lutego? :) Quote
Agnieszka_ Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Nie wiem już sama czy się smiać czy płakać :P :wink: Quote
leszek Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Na trasie jest pol metra sniegu ...powoli osiada ... na przelecz kocierska bez lancuchow sie nie wejdzie a z lancuchami na 4 razy :lol: To zaraz, nie rozumiem... jak my mamy w tych łańcuchach wchodzić? KAJDANY???? :D ... no nie do konca bylo to przejezyczenie :wink: ... bo to bylo tak ze bedac sam :( wyciagnalem ssanie a sam wlazilem na butach tyle ze jeszcze pchajac samochod ...potem mi oczywiscie odjechal tyle ze blisko byla duuuuza zaspa ;-) :wink: ... to bylo Jacku po to zeby lepiej zrozumiec Twoje przezycia 29 lutego :D Quote
leszek Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Nie wiem już sama czy się smiać czy płakać :P :wink: sie nie martwić :D ... Rafal pokazywal mi specjalny plecak z otworami w dnie (2) ... domyslam sie po co mu ten plecak :D ...... .......... ale tez troche sie i obawiam ze mi tez kaze Cie niesc conajmniej 1/3 trasy :wink: :wink: :wink: no trudno :D nie zostawie go na lodzie :D Quote
leszek Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 hehehehehehe........no ciekawe jak bedzie pod koniec lutego? :) no bosko bedzie :angel: w sobote bedziemy wpychac sanki Jacka na gore potem zbudujemy igloo a w niedziele na tychze sankach specjalnej konstrukcji zjedzieeeeeeeeeeeeeeeeeeemy w dooooooooooooł :laola: Quote
PATIszon Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Sluchajcie, mam problem i postanowilam tutaj sie podpiac... Znajomi jada za 2 tyg. do Szczyrku na narty. Ja na nartach nie jezdze, wiec nie chce mi sie z nimi jechac, chyba, ze.... No wlasnie chyba, zebym wypozyczyla biegowki i na biegowkach ze psem. Myslicie, ze dam rade? Dodam, ze pies bedzie mial pierwszy raz na sobie szorki, a ja pierwszy raz na nogach narty biegowe. Czy to ma sens, czy mam zostac w domu lepiej? :hmmmm: Quote
agacia Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Hmmm...mysle,ze normalny czlowiek odpowiedzialby Ci abys zostala w domu,ale my<a przynajmniej ja> lubimy takie "szalone" wyczyny.Takze ja mowie jedz :D Quote
Rav Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 jedz jedz :) zycze powodzenia, tylko uwazaj na siebie Quote
Manu Posted February 11, 2004 Author Posted February 11, 2004 A ja powiedziałabym, że oszalałaś Pati :o , ale najpierw się upewnię: Nadal jesteś w tym stanie co z przed paru miesięcy ? :roll: Bo jeśli tak, to oszalałaś. A jeśli już nie jesteś, to w sumie czemu nie, ale pamiętasz, że Twoje życie ma wartość już nie tylko dla Ciebie...? Bo ani Ty (narty biegowe), ani pies (szorki) nie wiecie nic o tym, w co chcesz się bawić... Quote
agacia Posted February 11, 2004 Posted February 11, 2004 Jesli ja przezylam wyjazd na narty z moja Azja to Ty tym bardziej przezyjesz :wink: Quote
Manu Posted February 11, 2004 Author Posted February 11, 2004 Agacia, wierz mi, tu nie ma porównania... :wink: (jeżeli moje przypuszczenia są prawdziwe) Quote
PATIszon Posted February 12, 2004 Posted February 12, 2004 Rozumiem, wydalo sie...no trudno. Ale jakby co to powiem juniorowi, ze to przez was nie pojezdzil sobie na nartch! :lol: A teraz przeczytam sobie Wasz topic, coby wiedziec gdzie sie spotykacie. :wink: Quote
leszek Posted February 13, 2004 Posted February 13, 2004 Hello :D ... w sobote lub niedziele kolejne komunikaty z trasy MT ... na razie jest bosko ale snieg nie ubity ..pozdrowka Quote
Agnieszka_ Posted February 14, 2004 Posted February 14, 2004 Czekamy z niecierpliwością na wieści 8) Quote
leszek Posted February 15, 2004 Posted February 15, 2004 No hej :-) znowu mial byc malutki spacerek - takie krotkie spojrzenie na szlak - ile sniegu i takie tam ;-) ... no a zrobila sie kolejna wielka wyprawa - jak zwykle rozpoczeta o niedorzecznej godzinie ;-) zaczelismy od przeleczy kocierskiej - jak zobaczylem wejscie na szlak to zglupialem - nie bylo zadnego szlaku ! ;-( byla zajebista zaspa ciagnaca sie w niewiadomym metrazu ..... wlasciwie w tym momencie MT 2004 sie zakonczyla ....... wiec - weszlismy w te zaspe ;-) ... zaspa miala ze 200 m - a potem zglupialem po raz drugi - za zaspa ciagnal sie troche przetarty szlak ze swiezym sniegiem tak na 20 cm - wiec poruszalismy sie w tempie skutera snieznego .... no a potem zrobilo sie normalnie ;-) snieg do kolan i pod gorke pod gorke pod gorke !! k..m... ;-( ... no i tu okazaly sie dziwne rzeczy - po takim sniegu szlo sie genialnie - tzn przodem zasuwal kiler - wystawal mu ogon - reszty widac nie bylo ;-) za kilerem szedl grzesiek (moj starszy syn) i z poziomu swych 193 cm niespecjalnie zwracal uwage na snieg a za ta karawana poruszalem sie majestatycznie ja sam i bylo mi bardzo dobrze :-) .... i w takiej kolejnosci przez poltorej godziny wlezlismy w sposob kompletnie nieprzewidziany i kompletnie nie zmeczeni na madohore !! bosko bylo bo zapomnialem dodac ze o ile przy pierwszym rekonesansie wial huragan to tym razem nie dosc ze wialo too jeszcze sypal snieg i widocznosc wynosila 6 m ... ale bylo spoko!!! my te trase przejdziemy naprawde spokojnie w kazdych warunkach i w dowolnym wariancie sprzetowym - teraz to widze w calkowicie rozowych barwach!! :-) ... jak zaczniemy na leskowcu to potem bedzie prawie caly czas w dol!!! ( no moze z 15 % pod gore i 40% po plaskiem) ... mysmy spowrotem po prostu plyneli przez ten snieg - na przeleczy kocierskiej bylismy o 5 ( wyszlismy w tamta strone po 2 - po drodze pare przerw na dluzsze pogawedki ;-) ... po drodze spotkalismy narciazy turowych ktorzy zwatpili na nasz widok a ja zaczalem znowu myslec o nartach - ale to bez znaczenia - moga byc narty, moga byc sanie moze byc but - jak wyjdziemy ok 8 rano to spokojnie wypoczynkowo dotrzemy na mete ok 4-5 ..... no i to tyle :-) acha - no tylko taka uwaga ze ja po tych rekonesansach jestem w formie sprzed lat ;-) a w gorach przezylem pol zycia wiec niech te zachwyty nie zmyla ludzi nizin - ludzie nizin - trenujcie!!! ... bez treningu bedzie dupa blada! ;-) ;-) a warto! taka zima jak teraz w gorach to po prostu bajka! Quote
Rav Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Hej :) tak wiec w tym momencie mamy przetarty caly szlak i jak widac nie jest zle :) no wiec teraz prosze sie przygotowac i wio w gorki :) Quote
leszek Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 To już teraz wiem, o kim mówił w TV ratownik z beskidzkiej grupu GOPR, że jak widzi zaspę po kolana, idzie dalej, po pas, idzie dalej, po szyje - idzie dalej, chociaż rozsądek (co to jest? ponoć czasem bywa w górach, na szlaku) kazał zawrócić :) nooooooo :D ...... jak juz jest powyzej głowy to przeciez to sie nazywa igloo :multi: Quote
Rav Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 No to ja mam teraz pytanie: Kto jedzie?????? jak na razie naliczylem sie tlumow :D.....tzn Agnieszka, Leszek i ZH.....czyli az 3 osoby :) no widze Leszek ze chyba nie masz co sie martwic ze sie nie pomiescimy Quote
leszek Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 No ja powiem szczerze, ze tak zakochalem sie w tej trasie i zwiazanymi z nia przeżyciami, że jakos juz mnie nic nie martwi nawet frekwencja ;-) ... patrze tylko zeby do 29 jakiejs nogi nie zlamac alboco :roll: ........ choc bez A+R a i Zh tez :D byłoby mi dziwnie :o (powiem wiecej - cierpiałbym! :evil: ) ... no ale dlaczego reszta towarzystwa znikneła to szczerze mówiąc nie wiem :o choć z drugiej strony ... jak wytlumaczyc komus kto tego nie wypraktykował, że zasuwanie 30 km w sniegu po kolana (no do połowy łydki OK ;-) ) to przyjemność ;-)) hmm - a to naprawde jest mile - snieg wspaniale amortyzuje, stanowi oparcie dla całej nogi a nie tylko robi platfusa albo skręca w śródstopiu jak kamienie czy asfalt ;-) ... pod gorke tworzy sie naturalny, mięciutki schodek a z górki się po prostu spływa bez żadnego wysiłku ... tylko trzeba złapać rytm i nie walczyc z tym śniegiem tylko korzystać :D noooo :D PS czy udało mi sie kogoś zachęcić ? :angel: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.