leszek Posted February 7, 2004 Posted February 7, 2004 OOOooooooo!!!! i to okreslenie wlalo sily w nasze zbolale tkanki mięśniowe i inne (mózgowe ;-)) .... wiec jutro leziemy od drugiej strony rozpoznawac kamieniste scieżki ...... jak wrocimy na lono cywilizacji to wymyslimy co dalej bo przy takiej "pokrywie snieznej" jedynym srodkiem lokomocji moze tu być rower lub but ...... i co Wy na to ??????????????? ..... odpowiedzcie bo boimy sie wracac !! a tam praca szkola etc ....... Quote
Agnieszka_ Posted February 8, 2004 Posted February 8, 2004 Ja właśnie wróciłam do domu po nieplanowanym rekonesansie :D Wczoraj miałam jechać z Ravem do Międzybrodzia do południa tylko na jakiś krótki spacerek i popoludniu wracać miałam do domu. No ale wyszliśmy na spacer później niż planowaliśmy i ten spacer przerodził się w część rekonesansu... Zrobilo się późno i po ciemku, stromo, po kamieniach wracaliśmy z powrotem. A przez to, że było już późno to musiałam zostać z nimi i tam spać (podejrzewam, że to wszystko było zaplanowane przez nich 8) ). Rano wstaliśmy i poszliśmy na dalszą część rekonesansu. Wczorajsza wyprawa to była pestka w porównaniu z dzisiejszą.... Chodziliśmy tyle godz. po ostrym zboczach, urwiskach, kamieniach, glębokim śniegu, błocie itp. :wink: Mam całe palce poobdzierane, ale było super !! :D Warto tylko abyś podał troche info - stan dróg, szerokość tychże.. Stan dróg - miejscami opłakany 8) Szerokość - jak wyzej czy voozek (bez hamulców) się zmieści (ja mam raczej szeroki) czy wogóle jest dopuszczony do użytku na Madohora Trophy. :D Na myśl o wózku na tej trasie tylko chce mi się śmiać :P A tak poważnie to kiepsko to widze, bo miejscami są naprawde długie, strome, wąskie, podjazdy na trawersie z kamieniami. A przyjemność z opisywania trasy po rekonesansie zostawiam Leszkowi i Ravowi :wink: Quote
Agnieszka_ Posted February 8, 2004 Posted February 8, 2004 Acha i radze modlić się, żeby lepiej śniegu nie było, bo na saniach i nartach raczej nie da się tam jechać, a więc najlepiej tylko na nogach... Quote
leszek Posted February 8, 2004 Posted February 8, 2004 Rany boskie Rafal wylaź z tej wanny i napisz coś :o :D bo Agnieszka unicestwi resztki dobrej opinii jaka nam pozostała :oops: i na dodatek wszystkich wystraszy!!!! :x zostaniemy sami i bedziemy juz tylko lazic po gorach w te i spowrotem (a matki beda straszyć nami nieletnie corki !!! ) z zakazem schodzenia w doliny !!! :wink: :wink: Quote
leszek Posted February 8, 2004 Posted February 8, 2004 My tam do wybrednych nie należymy - może być rowerkiem czy voozek (bez hamulców) się zmieści (ja mam raczej szeroki) czy wogóle jest dopuszczony do użytku na Madohora Trophy. I pytanie najważniejsze: Czy day before będzie tam ktoś, kto zapoda warunki pogodowe coby odpowiedni sprzęt zapakować? Pozdrawiam, trzymajcie się drzew... o rany !! ten wozek bez hamulcow to faktycznie wlos mi tez zjezyl na siwej glowie !!!! ....sluchajcie to wszystko pryszcz ..czy znacie nazwisko faceta ktory wymyslił wanne?? - kocham go!! ..... dobra ,,,,,, Ad Rem .... no wiec jak ochlone jutro to wyrysuje na mapce w miare dokladny opis trasy z uwagami typu "zjazd 65% 300 m po kamieniach" albo "podjazd trawersem szerokosci 30 cm po kamieniach" ;-) ;-) ... no bo takie zjawiska tam wystepuja ... z tym ze oprocz tego wystepuja cudowne 3 km lagodne zjazdy z cudnymi widokami i takiez odcinki plaskie etc etc ... no generalnie obaj z Rafalem mamy w szarych komorkach niezly mętlik ale do jutra nam przejdzie ;-) zdania generalnie są podzielone ... my z Ravem uwazamy ze da sie toto przejechac i przejsc - Agnieszka ( dobrze ze tam byla bo ktos normalny byl potrzebny ;-) ) ale bedzie naprawde extremalnie! ... jest ewidentnie problem taki, ze psy trenowane na sprinty tam po prostu padna w 2/3 trasy !! :-(( ... ludzie ktorzy nie laza notorycznie po gorach tak jak my padna w tym samym momencie ( niech was nie zmyli Agnieszka, ktora co prawda do adopcji jeszcze sie nadaje a jakze ale jest z bielska i lazi po gorach od dziecka) ........ i bedzie niezla akcja ...... potem GOPR skasuje nas na 300 000 za akcje i bedziemy juz musieli do tej norwegii jechac ale nie na wyscigi tylko do roboty!!! ;-)) .... to tyle na razie - oczywiscie - bedziemy tam dzien PRZED i damy znac o warunkach ale te będa na pewno straszne ...... to ja teraz ide napic sie herbaty a moze ktos jeszcze bedzie mial pytanka! Quote
Agnieszka_ Posted February 8, 2004 Posted February 8, 2004 Rany boskie Rafal wylaź z tej wanny i napisz coś bo Agnieszka unicestwi resztki dobrej opinii jaka nam pozostała i na dodatek wszystkich wystraszy!!!! zostaniemy sami i bedziemy juz tylko lazic po gorach w te i spowrotem (a matki beda straszyć nami nieletnie corki !!! ) z zakazem schodzenia w doliny !!! Hehe nie no faktycznie poza tym co pisalam wcześniej to są też piękne szerokie drogi leśne i zapierające dech w piersiach widoki. Ale co do sań i wózków to ja dalej podtrzymuje to co powiedziałam 8) Aha i najlepiej żeby osoby, które pojadą gdzieś na 90 % zdeklarowały już się na wyprawe. Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 no hej :) no wiec wypad w gorki byl naprawde udany :) pogoda nas nie dopieszczala no i teren ..oczywiscie ...duze podziekowanie dla Leszka ze nas przygarnal do domku :) dzieki czemu nie musialem sprawdzac czy potrafie zbudowac blotne igloo :D najpierw moze o dojezdzie, no wiec podjazd do domku Leszka w zimie bez lancuchow jest bez szans a samochod z przyczepa to juz wogole :)...jesli chodzi o nocleg to Leszek caly czas sie martwi czy sie zmiescimy :) , my z Agnieszka mowimy ze bez problemu (moze bedziemy sie gnietli jak sardynki w puszce, no ale sardynki nie narzekaja to my tez nie bedziemy :D )..co do trasy to podejscia sa naprawde strome i kamieniste wiec narty odpadaja wogole, jesli chodzi o sanie tylko w przypadku gdy tego sniegu naprawde duzo napada no i osiadzie ( nie moze byc to puch )..martwimy sie troche o kondycje chodzi tu zarowno o ludzi jak i psy a problemem moze byc to ze na odcinku gdzie mozemy sie spodziewac jakis problemow wlasnie zwiazanych z kondycja nie ma zejscia ze szlaku..dlatego trenujcie dla dobra psow i wlasnego, trasa jest szeroka . oczywiscie sa momenty gdzie mamy slalom miedzy drzewami no ale damy sobie rade :)..mysle ze to chyb atyle jak cos to pytajcie acha taka mala moja porada jesli ktos zamierza kupic aparat cyfrowy firmy Prremiere i ma zamiar robic zdjecia zima to nie kupujcie wlasnie aparatow tej marki ..Agnieszka i Leszek wiedza jakie gromy lecialy :)kiedy naprawde widoki byly przepiekne a ja ne moglem nic zrobic, no ale co widzialrm to moje :)....acha trzeba tez tu pochwalic Paco bo cala trase ciagnal, widac ze gorki sa mu nie obce..no to do zobaczenia na szlaku , podrawiam :D Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 agniesz aparat nie wytrzymal temp, po prostu padl z zimna :P Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 no to powiem ze sie czepiasz :D , baterie nowki. mialem ich chyba 6 :D po prostu nie wytrzymuje zimna (baterie byly na pewno sprawne bo czolowka pozniej na nich swiecila ) uprzedzajac..aparat byl w takim miejscu ze bylo mu cieplo po prostu jak sie go wyciagnelo na powierzchnie to odpalil sie zeby pozniej mogl siw wylaczyc :) Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 Agnieszka :D cenzura ..tak przy ludziach....ehhh :D Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 aa tam walentynki :) ja ich nie lubie :) .......... a tak wracajac do wyprawy nie czytajcie co Agnieszka pisze o nas, ona sam chciala sama isc z nami w te gory , my ja nie zmuszalismy a to ze nie chciala wracac sama w lesie w nocy to taki maly pryszcz :D Quote
leszek Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 No Agniecha !! Ty sie teraz tlumacz :D bo jak widzisz nas jest dwoch i twardo az do pierwszej (potem nie wiem ;-) ) komendy plutonu egzekucyjnego bedziemy obstawać przy tym, że JESTEŚMY NIEWINNI!!! :angel: .... no dobra - Rafał za godzinke podmienie mapki na stroniczce to zobacz gdzie sie pomyliłem ew. OKI? :-) Quote
leszek Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 No dobra :wink: - Agnieszka - Ty tez zobacz :D Quote
Agnieszka_ Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 Dam dobrą radę dla wszystkich, którzy wybierają się z Ravem lub Leszkiem tylko na krótki spacerek : Bierzcie ze sobą wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na kilka dni czyli jedzenie dla siebie i psów, ubrania na zmiane, spiwór, itp !!! :lol: A na mapke popatrze. No i Rav pochwal się tymi fotkami 8) Quote
leszek Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 Dam dobrą radę dla wszystkich, którzy wybierają się z Ravem lub Leszkiem tylko na krótki spacerek : Bierzcie ze sobą wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy na kilka dni czyli jedzenie dla siebie i psów, ubrania na zmiane, spiwór, itp !!! :lol: A na mapke popatrze. No i Rav pochwal się tymi fotkami 8) ach ty zdrajczynio!! :wink: :wink: zapomnialas dodac ze Rafal mial w swoim 70 kg plecaku dokladnie WSZYSTKO co trzeba i to rowniez dla Ciebie, dla mnie i jeszcze dla 2 ew. znalezionych po drodze ludzi, psów lub kotów !! o!! :D Quote
Rav Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 a dodam jeszcze ze gdyby nie ja to Agnieszka by sie nam wykrwawila, ale dzieki natychmiastowej interwencji udalo mi sie wyciagnac ogromna drzazge z jej reki :D..Leszek ja caly czas przytrzymywal zeby nam nie zemdlala :P Quote
Agnieszka_ Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 No fakt tu musze im przyznać racje :D I jeszcze gdyby nie oni to pewnie Paco by był nieźle pogryziony przez takiego wilczuro podobnego psa za schroniska, który się rzucił na Paco z zębami i zaczął go gryźć. A więc dzieki za wszystko :wink: Quote
leszek Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 narysowalem sliczna mapke z kolorkami i opisem poczym zawiesil mi sie komp wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :evilbat: wiec juz tylko mam sile na zaprezentowanie pelnej mapki ze slownym tylko opisem trasy - ale mapka ma wszystko co trzeba i obejmuje cala trase od poczatku do konca wraz z kilometrazem, poziomicami etc ..... http://scr.com.pl/madohora/mapkaok.html Quote
leszek Posted February 9, 2004 Posted February 9, 2004 No fakt tu musze im przyznać racje :D I jeszcze gdyby nie oni to pewnie Paco by był nieźle pogryziony przez takiego wilczuro podobnego psa za schroniska, który się rzucił na Paco z zębami i zaczął go gryźć. A więc dzieki za wszystko :wink: No popatrzcie - faktycznie - ile to bylo przygod! :D jakos mi to wszystko wylecialo z glowy ;-) .. i huragan i atak wscieklego psa i piekne widoki i wpadlismy w bagno, i odniesione i opatrzone rany i po ciemku zjazd po kamulcach i nawet prawie zabladzilismy acha no i samochod nam sie zapalil ;-)! i ksiezyc byl i sloneczko tez i szampana pilismy na szczycie ... cholera! fajnie bylo !!! :D :multi: PS ..czy ktos sie tam oprocz nas jeszcze wybiera bo dziwna cisza zapadla :wink: Quote
Manu Posted February 9, 2004 Author Posted February 9, 2004 :( My to nie, ale to już się pewnie domyślacie... Manu jeszcze teraz ze szwami chodzi, więc co tu myśleć w ogóle o takiej wyprawie... Waldkowi się marzy wyjazd do Jakuszyc w połowie marca, a ja i tak mam wątpliwości, czy to się uda... :roll: Quote
leszek Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Noooo ;-) tam zaraz OSZALELI ... delikatnie przypominam ze wyprawa narodzila sie jako drobna rozgrzewka i swego rodzaju teścik ;-) przed imprezką bieszczadzką i norweską ..... a nie jako spotkanie towarzyskie typu "przejechali sie po wyrownanej ratrakiem dróżce a potem testowali wszystkie 2345 gatunkow piwa" .... nieprawdaż ???? ;-))) ... zreszta juz ustalilismy ze normalni ludzie z psim zaprzegiem raczej po lesie nie latają wiec ;-) ...??? Trasa jest piękna, długa, możliwa do przejechania dla twardych ludzi bez pogranicza stanow przedzawalowych w przedziale wieku 16 - 50 ;-) choc na pewno na przedostatnim odcinku bedą leciały zwroty raczej niecenzuralne (i to pewnie pod naszym adresem) a pod koniec wszyscy beda sie juz w ogole malo odzywac ;-)) .... ale za to potem - hoho :-)) ...zawiera dwa warianty ewakuacyjne i jest latwa nawigacyjnie nawet w lekkiej mgle lub sniezycy ... o zajebistej sniezycy nie wspominam bo góry to góry nie? ... zartów ni ma i nigdy nie wiadomo ... Ale uczciwie mowimy jak jest bo lepiej nastawic sie na trudy i rozczarowac troche niz odwrotnie ;-) nieprawdaż ? :-) Juz na koniec powiem calkiem od siebie, że ja JUŻ jestem happy bo w takim skladzie jak bylismy ostatnio jestem gotow jechac na K-2 ustawione na Antarktydzie :-) ... i to sie liczy! howgh! ... a ew. zwrotne potwierdzenie tej opinii lub/i rozszerzenie tego skladu wprawi mnie juz po prostu w stan euforii :-) ... nie wiem czy wolno mi aż tak wiele oczekiwac od losu więc na tym chwilowo w zadumie skończę ;-) buziaczki :-) Quote
leszek Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Ja się wybieram :) W każdym razie ja jadę z dwoma psami co najmniej, najwyżej będę nocował w trasie, ale mnie to spaecjalnie nie przeszkadza, niedźwiedzie śpią, wilcy to nasi bracia... OK... Pozdrawiam i o to chodzi !!! :D :multi: Quote
Rav Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Zh wlasnie ze nie oszalelismy, bo gdyby tak bylo to bysmy napisali ze trasa jest prosta jak stol :) dlatego poinformowalismy o tych podjazdach itp zebyscie sie wszystcy nastawili co was moze czekac, dla kogos kto duzo chodzi po gorach trasa jest latwa (mnie zadnego klopotu nie sprawila) ale jesli ktos chodzi 2 razy na rok po gorkach to moze nie wytrzymac tych podejsc :) szczegolnie jak bedzie snieg po kolana, lepiej zeby przyjechaly osoby ktore wiedza na co je stac, niz te ktorym 'wydaje sie' na co je stac :) naprawde nie chce nikogo zrazic ale chce zeby trasa zostala pokonana spokojnie i bez zadnych klopotow :) no i zeby pozniej nie lecialy gromy z nieba na nas :D i wszyscy sie spotkali na kolejnej imprezce tego typu....mam nadzieje ze nikogo nie urazilem...ale w gorach najwazniejszy jest rozsadek a wiem cos o tym ( bo kiedys dawno dawno temu przezylem pewna przygode :) ) Quote
leszek Posted February 10, 2004 Posted February 10, 2004 Ano ... jakoś nie widzę tych od "upierania sie" ;-)))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.