husky-regan Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 no ja z mila checia skoczylbym sie do Pszczyny na rowerku :) rzucic tylko haslo kiedy a biore rower do pociagu i jade do Pszczyczny :D chyba na rowerku do Pszczyny ... :D ...jutro nie moge poniewaz jade za granice (kto ze Slaska to bedzie wiedzial gdzie jade 8) ) Doskonale wiem gdzie jedziesz. Uważaj na granicy i zwróc uwagę na te nisko latające "odwrócone" gołębie, o których rozmawialiśmy na Przegibku :D Quote
Runa Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 ale ja wam zazdroszcze tej bliskości siebie (śląskiej). My może też byśmy się wybrali ale jest kilka ale, które nas eliminuje, mianowicie: 1. nie mamy dwóch rowerów (to by się załatwiło) 2. Nawet jeśli mielibyśmy dwa to nie mamy bagażnika na dachu na rowery (no to też można by załatwić), no ale wieź taki kawał rowery żebvy się do Pszczyny przejechać :-? :roll: 3. No i najważniejsze my już nie mamy gdzie psów zostawić niestety Ale wam życze fajnego wypadu (prawie tak fajnego jak nasz ostatni w Beskidy) no i dużo super fotek, ktore tu powinny się pokazać :D Quote
Agnieszka_ Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Coś żeśmy w pociągu o jakiejś Pszczynie rozmawiali, na rowerkach, rekreacyjnie... no to kiedy ? Ale na tych rowerach to bez psów jedziecie czy jak ? Quote
Manu Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 1. nie mamy dwóch rowerów (to by się załatwiło) Pewnie, ze by się załatwiło, bo my mamy. 8) 3. No i najważniejsze my już nie mamy gdzie psów zostawić niestety A Runki byś nie brała ? Schamuka możesz u nas zostawić :D , jeśli to nie będzie termin od 3 do 12 sierpnia... Quote
Runa Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Dzieki Manu ale to właśnie będzie chyba ten termin a poza tym to mni sie wydawało, że to raczej bez psiaków bo co męczyć je w takie upały :-? a wiesz, że Runa to spokojnie obok roweru to nie bedzie biegła Quote
Manu Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 Mam już zdjęcia na Photobucket przerzucone. Tam zostaną na stałe, a z Dolsatu wywalam zaraz. 8) Zdjęcia z wyprawy kryptonim "Rycerka" :wink: W miarę możliwości pozmieniam wszystkie linki odnoszące się do Dolsatu w moich wcześniejszych postach... :roll: Quote
husky-regan Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Słuchajcie, a może zrobimy tak: Jedziemy bez psiaków. Musimy ułożyć jakąś fajną traskę. A może zrobimy 2 dniowy wypadzik weekendowy na rowerkach na jure? Dla przykładu: Pociagiem do Zaiwrcia stamtad czerwoną rowerówką jakieś 120 - 130 km po jurze i kończymy w okolicach Ojcowa, a jak co to do Krakowa podjedziemy. Trasa jest na prawde extra i wiem gdzie mozna zjesc super obiadzik. Co Wy na to? Quote
husky-regan Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 wycieczka oczywiscie ze bez psow - bo jest za cieploi ciesze sie z regan jedzie... przynajmniej Ravik niebedzie szalec z dl dystansu i predkoscia :lol: wtajemniczeni wiedza o co mi chodzi ;) : No super ! Ja wiem ze w gorach bylem slabiutki, ale na rowerku to ja prawdziwa bestia jestem wrrr.... ! ...no to Ci dopiero laska ! cieszy sie ze ja jade, bo ktos musi byc na koncu ! ha ha ha ! Ja Ci jeszcze pokaże, nadejdzie ten dzień i ta chwila ! Quote
Rav Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 hej :) ja jestem za jak najbardziej :) mowice tylko kiedy , a juz sie zbieram :) hmm Tajraga nie wiem czy mam sie obrazic za to ze nie bede marudzic :D 120 km w 2 dni to jest malutko naprawde to jest 60 km dzienie a to jest naprawde nic Quote
husky-regan Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 namiotów raczej nie bierzemy, bo bezsensu jest je wozic, wykombinujemy cosik w drodze. Proponuje wybrac sie w przyszlym tygodniu tj. 31 - 1 sierpnia (czy jakos tak). termin pasuje? Własnie pare minut temu wrocilem z Zabnicy. Bylismy sobie ze znajomymi tak na 2 dni. Dzis rano jakos przed 7 panienki pitneły nam spod namiotu. Efekt ! Rzeź niewiniątek ! W Żabnicy spadła populacja drobiu, zas wydatek... Quote
Rav Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 w 31 lipca na 1 sierpien odpada mi niestety mam juz inne plany, nie da sie za 2 tygodnie? a moze Leszek i Maja by sie tez skusili? uuu no to widze ze portfelik sie troche odchudzil , najadly sie przynajmniej dziolchy troche :D Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 Własnie pare minut temu wrocilem z Zabnicy. Bylismy sobie ze znajomymi tak na 2 dni. Dzis rano jakos przed 7 panienki pitneły nam spod namiotu. Efekt ! Rzeź niewiniątek ! W Żabnicy spadła populacja drobiu, zas wydatek... ojejejejej :roll: znamy ten ból :evil: ... to po ile w zabnicy kuraki chodza ??? .. my w porabce nabywamy po 15 sliczne mlode nioski i okolica chatki juz dziwnie jednorodna sie zrobila jesli chodzi o maść drobiu :D Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 w 31 lipca na 1 sierpien odpada mi niestety mam juz inne plany, nie da sie za 2 tygodnie? a moze Leszek i Maja by sie tez skusili? nooo .... 1 sierpnia to pan leszek uprawia tradycyjnie zadume nad marnoscia tego swiata na powazkach ... ale tak w ogole to mamy dla was radosna wiadomosc :P pewnie sie na zadne 120 km nie damy namowic :roll: a glownie to nasze rowerki z demobilu sie nie dadza namówic ale za to w polowie dokladnie trasy bedziemy na was czekac z mrozonym piwkiem w butelce pokoju hihi :D ... znaczy uwaznie obserwujemy przygotowania do tour de podlesice i na pewno polowe trasy namierzymy :D Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 Aaaaa w ogóle to zamierzamy w najblizszym czasie zorganizować w chatce powazna narade wojenna w temacie :P norwegii bo zdaje sie powoli zapominamy w jakim celu powstal ten topic 8) ... zreszta niech sobie bedzie :D ale cel to cel :D Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 jedziemy!!!!!!!!!!!! :D z Honorką wszędzie! nawet na koniec końca świata :D kurde! mam chyba jakis ponton ... Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 kilera bierzemy ... plywal venuską, rowerem wodnym i pniakiem - ponton przegryzie ? :o Quote
Agnieszka_ Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 kurde! mam chyba jakis ponton ... Leszek może wystarczy taki dmuchany materac :wink: Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 nie mam dmuchawca :roll: karimaty maja za mala wyprność :-? Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 gdzie do cholery jest dzialoszyn ?? ma ktos jakas mape ?? mam net przez komorke prosze uratowac mnie od bankructwa :roll: Quote
Agnieszka_ Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 Tu znalazłam Działoszyn, chyba to o ten chodzi :roll: http://www.pilot.pl/index.php3?z_city_id=18254〈=pl Znajduje się on ok. 40 km na pólnoc od Częstochowy niedaleko Wielunia. Mam nadzieje, że troche pomogłam :D Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 Horyzont Ty nie spij!!! Ty sie obudź! narozrabiałes to wstawaj teraz i sie tłumacz!!!! :D co w tym dzialoszynie jest takioego extreme ? Quote
leszek Posted July 25, 2004 Posted July 25, 2004 kurde! mam chyba jakis ponton ... Leszek może wystarczy taki dmuchany materac :wink: Agnieszka Ty napuszczaj wode do wanny i trenuj :D ... wszyscy inni uciekli - a ja wlasnie negocjuje z Maja jej uczestnictwo i kiepsko mi idzie - ratuj :D jakos musisz jej wytlumaczyc ze cialo zanurzone w cieczy etc ... zawsze wypływa :D Quote
Agnieszka_ Posted July 26, 2004 Posted July 26, 2004 Dobra za tydzień będe trenować spływ na materacu ale nad morzem :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.