Speedymania Posted May 28, 2013 Author Posted May 28, 2013 Ja dzisiaj już wyszłam totalnie z siebie. Chyba się wyprowadzę z domu. Zostałam zwyzywana za to, że chcę zadbać o bezpieczeństwo Bruna i Bobika. Tak więc zakup adresówek muszę na razie odłożyć; dla Bobika kupię chyba tylko tą fiolkę za 6 zł , żeby była tymczasowa. Wiem, może to nie odpowiednie miejsce, ale ja już jestem tym wszystkim zmęczona. Nie mam siły. Ciągle się staram, żeby wszystko było zapięte na ostatni guzik, a jedna osoba potrafi mi to zniszczyć w ciągu sekund. Quote
Speedymania Posted May 29, 2013 Author Posted May 29, 2013 Tak, że po cholerę chcę wydawać 6 zł za jedną adresówkę i za przesyłkę 9 zł, skoro w sklepie zoologicznym można kupić szajsowatą za 11 zł. No wyjść z siebie i więcej nie wrócić. A jak powiedziałam, że chcę Brunowi kupić, bo skoro ucieka czasem to warto byłoby go jakoś podpisać oprócz czipa. To usłyszałam taki tekst: " Jak już zwieje i ktoś go znajdzie, to przecież nie będzie ci robił łaski i oddawał tylko sobie zostawi, a jak go samochód przejedzie to kierowca raczej nie będzie czytał adresówki, bo co odnieść ma ci rozjechanego psa." Szkoda słów. Ja już mam dość, ja poproszę o urlop od życia. Zabiorę na ten urlop Bobika i Bruna. No ja nie wiem, może to ja mam jakieś za dobre serce czy coś. Teraz ciągle leje i nie wiem jak mam zająć się Bobikiem. Ciotka karmi go swoją specjalistyczną karmą (biedronkowa zmieszana z Butcher's dla juniorów i do tego jakaś kaszka gryczana, i może dla lepszego smaku zalane mleczkiem) i dziwi się, że Bobik nie chce jeść. neiorsnviucdnhuzxneicuixvwanljkdnjvbdsuidaenwxjklzsndjivofrun wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :angryy: Jestem bardziej niż wściekła! Quote
Sonka95 Posted May 30, 2013 Posted May 30, 2013 Ja to też wole kupować coś lepszego mimo , ze jest droższe , bo dłużej wytrzyma :) Quote
Karro Posted July 8, 2013 Posted July 8, 2013 Nic nie dbasz o zdjęcia w galerii :roll: To ja wrzucę jedno :D Quote
Sonka95 Posted July 8, 2013 Posted July 8, 2013 Świetne zdjęcie :) http://i1284.photobucket.com/albums/a570/AlibiPl/1_zps2f1ce9b0.jpg Quote
Speedymania Posted August 6, 2013 Author Posted August 6, 2013 Zdjęć na razie nie mam, bo walczymy z guzem. Jakiś tydzień temu zauważyłam u Bruna na prawej łopatce, dość dużego , guza. Wczoraj dopiero dobiłam się do weterynarza i w sumie nic mi to nie dało. No oprócz tego, że Bruno dostał antybiotyk. Wet. twierdzi, że : 1) Albo Bruno dostał kamieniem (ten pomysł ja podsunęłam, bo znalazłam pod płotem, gdzie Bruno często siedzi, kawałek betonu) 2) Albo w najgorszym wypadku ( modlę się żeby jednak nie było to) jest to nowotwór. Do piątku ma brać antybiotyk, a jak zrobi się chłodniej to znowu mamy pojechać do weta i wtedy pobierze płyn z tego guza i sprawdzi co to jest. Jeżeli oczywiście do piątku nie zejdzie, a musi przecież zejść :) Zmęczyłam się normalnie. Takie przeżycia to tylko dla mocnych psychicznie, a ja do takich nie należę. Quote
Speedymania Posted August 19, 2013 Author Posted August 19, 2013 No to już 3 dzień po operacji. Rana się goi. Guz był wrośnięty w mięsień więc operacja trwała prawie 3 godziny. Wet wysłał do badania histopatologicznego gdzieś do Niemiec wyciętego guza. Ja nie wiem jak wytrzymam zacznę chyba sama chodzić na spacery. Bruno ma zabronione szaleństwa i ma chodzić : mało i powoli. Spacery są zabronione, tylko na chwilę na dwór i z powrotem do domku. Najgorsze, że Brunon szaleje i wg nie przejmuje się tym, że ma prawie krater na plecach. Za tydzień ściąganie szwów. Oby Brunon wytrzymał bez drapania do przyszłego poniedziałku ;d Quote
Speedymania Posted August 29, 2013 Author Posted August 29, 2013 LIKE A BOSS tylko z tego mogę mieć pocieszenie, jest ciężko, bo nie chce goić mu się rana, zbyt duży ubytek po guzie. Dzisiaj na 14 jedziemy do p. onkolog z Wrocławia. Bruno już osłabł całkiem, ciężko z kondycją. Na dworze tylko załatwi najważniejsze potrzeby na pierwszym krzaczku i zaraz kładzie się na trawie i śpi. Jak mu już wyjmie sączek to muszę zacząć chodzić z nim na krótkie spacery. Zmęczyłam się tym wszystkim. Quote
Speedymania Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 Wczoraj 31.08.2013 o 16:40 odszedł na tęczową drogę, pozostawiając mnie samą w nadziei, że tam już nie cierpi. Żegnaj mój najwspanialszy przyjacielu. Będę cię kochać do końca świata i nigdy o tobie nie zapomnę. Pozostawiłeś przerażającą pustkę w domu i w moim życiu. Śpij dobrze mój ukochany Brunonie Quote
Sonka95 Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 (edited) Nie sądziłam , że tak to się skończy :placz: :placz: bardzo tobie współczuje :-( :-( :-( trzymaj się Kochana ... Edited September 1, 2013 by Sonka95 Quote
Speedymania Posted September 2, 2013 Author Posted September 2, 2013 Zamykam ten wątek. Nie chcę już tutaj wracać. Jak będę miała kolejnego pieska, to na pewno się pojawię w nowym wątku. Quote
vege* Posted September 2, 2013 Posted September 2, 2013 O nie, dlaczego to się tak skończyło :placz: Bardzo mi przykro, trzymaj się :( Quote
kalyna Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Dopiero teraz przeczytałam, jak odwiedziłam Waszą nową galerię. Ogromnie Ci współczuję, trzymaj się ;) Strasznie szybko się to wszystko potoczyło :-( :( Quote
Kaaasia Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Dopiero przeczytałam. Bardzo mi przykro :-( Trzymaj się Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.