Speedymania Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 Tak trochę się wytarzał w śniegu. NO i zdjęcie z góry robione. Quote
Speedymania Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Przepraszam, że nie ma mnie ciągle na dogomani, ale niestety szkoła mnie już po prostu tak wyłączyła ze świata, że nawet nie mam chwili dla siebie. Dobrze że chociaż mogę z Brunem na 30 minutowy bieg wyjść. Ostatnio Brunowi bardzo spodobały się nasze spacerki. Podzieliliśmy go na części. 1. część - wąchamy i załatwiamy sprawy fizjologiczne 2. cześć truchcikiem biegniemy kawałek aż znajdziemy fajne miejsce do wąchania. I tak na zmianę. Wprawdzie nasz spacer jest skrócony z powodu ograniczeń czasowych, ale Bruno jest wyszalany i zadowolony, bo mógł wyjść ze swoją pańcią na spacerek. Oczywiście pokonujemy strachy. Typu : Niefajny pan usiłuje dotrzymać nam kroku ( zazwyczaj udaję, że się śpieszę i gdzieś skrecam, albo staję a Bruno wtedy wącha i pan skrępowany sytuacją odchodzi - pijaczek :) ) No i staramy się jak najwięcej chodzić w "straszne" miejsca i oswajamy się z sytuacjami. Pozdrawiam wszystkich. Może w tym tygodniu dodam ze 3 zdjęcia, bo zrobiłam jakieś takie tam. Quote
Speedymania Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 dziękujemy bardzo i nawzajem :) A już zaraz fotki zasyłam :P Quote
Speedymania Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 A taki sobie z zabawką. Nie najlepszej jakości, ale prznajmniej jest dowód że Bruno sie rusza :cool3: [video=youtube;x5CAd3tZrMk]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=x5CAd3tZrMk[/video] Quote
Speedymania Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 Ale fajnie się oddycha ze śniegiem w nosie :grin: I love him!:loveu: Ach te kolory i jak się w nich nie zakochać ? :loveu::loveu: Quote
Karro Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 To ostatnie zdjęcie najlepsze! :) Cudny Bruno :loveu: Quote
yamayka Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Witam się na blogu, gratuluję sukcesów (śledzę Waszą historię), ale muszę spytać ;) ... czemu ma służyć ta "zabawa" z samochodzikiem? Quote
Speedymania Posted February 24, 2012 Author Posted February 24, 2012 Zabawa z samochodzikiem ma służyć temu, aby przestał się bać. Akurat nagrywałam w momencie kiedy zaczęliśmy potem niestety nie było jak. Potem już tylko leżał i patrzył na samochodzik, jak sobie jeździ po podłodze :) Quote
yamayka Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Potem już tylko leżał i patrzył na samochodzik, jak sobie jeździ po podłodze No, to miło słyszeć! :) Trochę się chłopak niezdrowo ekscytował przy tym. Quote
Speedymania Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='yamayka']No, to miło słyszeć! :) Trochę się chłopak niezdrowo ekscytował przy tym.[/QUOTE] to nie była ekscytacja :) On się bał zabawki. Dzisiaj juz biegał za nim i próbował złapać w zęby. Quote
dianusia921 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Hej :) Jak tam idzie czytanie sygnałów ? I wdrażanie ich w życie ? ;) W ogóle jak Wam idzie nauka, postępy socjalizacyjne ? http://img854.imageshack.us/img854/8184/dsc0269tj.jpg piękny śnieży portrecik :loveu: http://img841.imageshack.us/img841/4788/dsc0298r.jpg piękny przystojniacha ! :loveu: Pozdrawiam Was Kochani :lol: Quote
Speedymania Posted March 2, 2012 Author Posted March 2, 2012 Nie czytałam na razie. Niestety nauka mnie już dobija. Ale za to ćwiczymy z Brunem dyscyplinę. Już nie stuka w drzwi, a kiedy otwieram mu je to grzecznie siedzi i czeka aż go zaproszę do środka. Mamy co raz mniej kłopotów. Jeden w sumie tylko, nie potrafię oduczyć go wkładania nosa do pupy ludzkiej. Natomiast przez pewien czas mój Bruno ukochany zaczął żebrać ze stołu i wg, a jedzenie w jego misce leżało i wysychało. Tego też się oduczyliśmy :). Na spacerach czasem ma brak inteligentnego myślenia, ale bardzo jestem z niego dumna. Jestem za to tak zła na kolegę z klasy, że po prostu szok! Kupił sobie berneńczyka w Wałbrzychu. Nazwał go Bemol :) :loveu: śliczne imię Teraz mnie załamał. taki tekst do mnie : "Gryzie mi wszystko. A wiesz mieszkam na piętrze to go wyrzuciłem do piwnicy do pomieszczenia takiego składziku jakby. I wiesz on strasznie piszczy nie wiesz może dlaczego." -tam mu wytłaczyłam że źle zrobił bo pies musi mieć towarzystwo człowiek , na to on "NO ale on tam ma dobrze. Kilka stopni bo w domu było mu za gorąco " - KILKA stopni; ZWARIOWAŁ mój Bruno z dworu przy 4 stopniach biega żeby nie zmarznąć ! (żart) "I wywalam go czasem na dwór. To szcza wszędzie i normalnie aż się wkurzyłem i myślałem że mu nakopie" Ja myślałam że jemu nakopie. Po co sobie kupił tego psa! Ja nie rozumie takich ludzi ! Quote
dianusia921 Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 Mam nadzieję, że ten niedojrzały do posiadania psa kolega szybko się zorientuje, że najlepiej byłoby poszukać psiakowi normalnego domu. Jak on na małego szczeniaka się denerwuje, to co zrobi jak pies będzie miał 8-9 miesięcy i zacznie mu wariować, wtedy to się dzieje. Masakra, wkurzają mnie tacy nieodpowiedzialni ludzie. Może napisz do hodowli z której wziął malca, że psiak trafił w nieodpowiednie ręce, może zareagują ? Chyba, że to pseudo to będą mieli gdzieś... A Bruno super, że sobie tak świetnie daje radę :):) Quote
Speedymania Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 dianusia921 napisał(a):Jak on na małego szczeniaka się denerwuje, to co zrobi jak pies będzie miał 8-9 miesięcy Piesek ma ponoć już miesiąc i jest wariatem. Powiedziałam mu co o tym myślę i że ja nie dopuściłabym w życiu do czegoś takiego. Niestety, kolega się nie opamięta i nie odda go. Także piesek ma zapisane już marne życie ;( dianusia921 napisał(a):Może napisz do hodowli z której wziął malca, że psiak trafił w nieodpowiednie ręce, może zareagują ? Chyba, że to pseudo to będą mieli gdzieś... Nie znam hodowli. Nie wiem dokładnie skąd wziął niestety. Ale z chęcią bym napisała :) Co do Bruna. Znowu jak zaczęłam go chwalić to się zepsiuło. Dzisiaj na spacerku (zawsze takie akcje ignorował) przechodziliśmy koło budowy i tak z pierwszego piętra zrzucali deski (trochę tak robiły hałasu, ale nie tak strasznie). Bruno wpadł nagle w panikę i chciał uciekać. Chodziłam z nim w kółko żeby się uspokoił nic. Wyratował nas dziadek, który wyszedł z przychodni i Bruno się wyrwał z transu. Niestety nie wiedziałam co miałam w takiej sytuacji zrobić. Więc się nie odzywałam i chodziłam z nim spokojnie w kółko. Starałam się nie denerwować ( i udawało mi się to ) nawet byłam wesoła i chciałam go zająć czymś innym. Usiadłam trochę dalej od tej budowy na ławce i zaczęłam bawić się patyczkami, grzebałam w ziemi i ignorowałam go, ale on i tak się bał. Normalnie jakby ktoś go zahipnotyzował. Ogon pod siebie i strach w oczach i każdy huk to był odwrót głowy w tamtą stronę i napad drgawek ;/ Quote
Speedymania Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 Tak właśnie już rok minęło od kiedy zajęłam się wychowaniem Bruna. Od tego czasu żyje nam się jak w niebie, chociaż mamy czasem zacięcie (tak jak dzisiaj :razz:) . Jestem dumna z Bruna ponieważ rok temu : a) nie potrafił iść na smyczy ---> dzisiaj nie przeszkadza mu i nawet jest szczęśliwy z nią ; b) bał się panicznie WSZYSTKIEGO (nawet mrówki) ----> teraz mamy tylko nowe i pierwszy raz spotkane rzeczy straszne, a tak to jest OK c) nie umiał siad, leżeć, ukłon, podaj łapę (oby dwie), daj głos, hop, itp. ---> teraz to wszystko umie d) nie reagował na ciasteczka po za domem ----> teraz się ich domaga nawet ;d (żartuję, cieszy się po prostu jak je zobaczy w mojej ręce) e) nie witał się z Understandme ---> czasem zdarzy mu się przywitać f) nie potrafił bawić się normalnie z kolegą Cesarem ----> potrafi przebywać w Cesarowej obecności ♥ g) do każdego psa się wyrywał ---> teraz większość jest tak : " Pańcia nie zainteresowana, to ja też nie" h) nic nie jadł, trzeba było go prosić ---> wciąga wszystko "nosem" Mamy jeszcze kilka niedoskonałości, ale nadal nad nimi pracujemy. Jestem Dumna z mojego pieska. Pomimo wszystkiego co nas spotkało kocham go nad życie i dzisiaj z okazji naszego święta życzę mu żeby żył ze mną jak najdłużej i żeby już żaden osobnik upity nie rzucił w niego puszkę. * tak na marginesie co do puszki. Pewien pijaczyna rzucał w niego; w końcu przyłapałam gościa i nie wytrzymałam zrobiłam mu awanturę. Nakrzyczałam na niego. Pan grzecznie przeprosił i powiedział, że uważał to jako zabawę. Na co ja : " Może i to była zabawa, ale jedynie tylko dla pana i proszę się nie zbliżać. Ma pan zakaz odstęp od płotu 40 m ! " Dzisiaj pana widzę i mówi mi dzień dobry nawet. I zapamiętał, nie zbliża się do płotu, a nas omija :cool3: Wkurzyłam się. Nikt nie będzie rzucał w mojego psa! Quote
roadtonowhere Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Witamy wpadłam tu przypadkowo i to kolejna galeria z pięknym psiakiem! Bruno jest normalnie przepiękny!! :) Quote
dianusia921 Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Hej :) Ależ się cieszę czytając jak wielkie poczyniliście postępy. Od pierwszej chwili kiedy tu zajrzałam starałam się pomagać Wam rozwiązywać problemy, dawać rady, mówić co ja bym zrobiła w danej sytuacji. Dla mnie jako osoby, która chciałaby w przyszłości zająć się profesjonalnie szkoleniem psów i pomagać ludziom w wychowywaniu psów jest niezmiernie ważne by mieć w praktyce możliwość rozwiązywania danych problemów. Czy moje czy nie moje rady, ale udało Wam się rozwiązać większość problemów, to jest też świetna lekcja dla mnie, tak więc żyję tą socjalizacją Bruna razem z Wami. Jestem z Was dumna, że tak świetnie sobie radzicie. Gratuluję Tobie przede wszystkim cierpliwości i konsekwencji. :lol: Cieszę się z Waszego szczęścia i postępów. Co do tego pana od puszek, no ludzie mają różne pomysły na zabawę niekoniecznie trafione... :mad: A co do tamtej sytuacji z walącymi deskami na budowie. To hmm... myślę, że Bruno mógł cały czas się stresować i nie uspokoić (pomimo tego, że Ty byłaś spokojna - brawa za to ;) )bo było dla niego już za dużo. Skoro się wystraszył, a Ty cały czas niedaleko (może w pewnej odległości, ale nadal to słyszał) krążyłaś z nim, nawet starając się odciągnąć jego uwagę od stresującego bodźca, moim zdaniem po prostu powinnaś spokojnie iść w stronę domu, nie krążyć nigdzie blisko, nie zabawiać (bo może odebrać to jako nagrodę za strach a nie odwrócenie uwagi od bodźca) tylko po prostu iść już z nim do domu. W drodze by się uspokoił, powąchał otoczenie (co bardzo uspokaja psy) i w domku by odespał stresy. Ja tak bym ten problem rozwiązała. Oczywiście nie mówię, że postąpiłaś źle, na pewno lepiej zrobiłaś niż miałabyś stać i uspokajać/pocieszać czy karać za takie zachowanie itp. ;) Co do tego chłopaczka, to niestety zdarzają się tacy nieodpowiedzialni ludzie. Ja bym tego tak nie zostawiła. Skoro chłopak zaniedbuje psa, możesz to zgłosić do pobliskiego TOZ-u. Quote
Speedymania Posted March 16, 2012 Author Posted March 16, 2012 Jestem załamana. Bruno cały czas się wszystkiego boi. Zaczynamy wszystko od początku. Chodzimy po jak najspokojniejszych miejscach. A kiedy nie mamy wyjscia i musimy wrocic do domu kolo jakis dzieci to wpada w panikę i wyrywa się. Jak juz podchodzimy pod dom to jestem wykonczona jakbym 2 dni wracala. Nie wiem co sie stalo. Z tego tygodnia tylko raz w poniedzialek nie bylam bo mialam basen. A tak to caly czas chodzimy. Oby wszystko jaknajszybciej wrocilo do normy, bo niedlugo mam egzaminy i jeszcze wycieczka i nie chce tak tego zostawiac. Dziekuje wszystkim za wsparcie, ale hyba za bardzo o pochwalilam. Quote
dianusia921 Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 A może fundujesz dla Bruna już za dużo tej socjalizacji ? W nowe miejsca, hałaśliwe, stresujące powinnaś zxabierać psa raz, dwa razy w tygodniu, nie częściej bo będzie się bardziej stresował i właśnie tak reagował. Quote
Speedymania Posted March 18, 2012 Author Posted March 18, 2012 dianusia921 napisał(a):A może fundujesz dla Bruna już za dużo tej socjalizacji ? W nowe miejsca, hałaśliwe, stresujące powinnaś zxabierać psa raz, dwa razy w tygodniu, nie częściej bo będzie się bardziej stresował i właśnie tak reagował. Napisałam przecież że chodzimy w jak najspokojniejsze miejsca. Ostatnio wykluczyłam prawie całkiem socjalizację, bo Bruno się boi wszystkiego. Także w ciągu tygodnia 1/4 spaceru to socjalizacja. Poprawiło się po tym jak zobaczył się z Cesarem :) Jest na razie lepiej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.