Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 591
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

deer_1987 napisał(a):
Smutna historie opowiedzialas :(

Niunia jest takim psem co byla bita i kopana... nie latwo bylo odzyskac jej zaufanie do ludzi..


Niestety niektórzy maja takie przekonanie że pies musi poczuc ból aby wiedzieć kto tu rządzi. :( I tych ludzi jest ogrom :(

Posted

A nie myślałaś o kastracji ? Wtedy podejrzewam, że by przestał gwałcić inne psy skoro ma aż taki popęd. Chyba że to gwałcenie wynikło właśnie ze stresu, który miał dotychczas. Psy różnie reagują na stres więc może twój akurat tak.
Suka mojej siostry tak się stresowała gdy do jej pańci przychodziła przyjaciółka, że też ją gwałciła. Więc u Bruna stres też może być powodem takiego zachowania.

Szkoda, że w okresie młodzieńczym w którym pies uczy się życia i świata wydarzyło się tyle złego, tyle negatywnych sytuacji.

Myślę, że ciężką pracą, zaangażowanie, super motywacją i kontaktem z Tobą uda się z Bruna zrobić fajnego socjalnego psa. Dobrze, że postawiłaś na swoim i z nim pracujesz :)

Posted

deer_1987 napisał(a):
No i dlatego trzeba z takimi walczyc


Dokładnie!

hmm dianusia921, niektóre psy gwałca także z ekscytacji... Więc powodów może byc kilka. ;)

Posted

understandme napisał(a):
Niestety niektórzy maja takie przekonanie że pies musi poczuc ból aby wiedzieć kto tu rządzi. :( I tych ludzi jest ogrom :(

Tak, ale mój tata już nie jest zły dla Bruna, bo wie że jak spojrzy chociaż krzywo na niego to będzie miał do czynienie ze swoją groźną córką:p

Posted

Brunomania napisał(a):
Tak, ale mój tata już nie jest zły dla Bruna, bo wie że jak spojrzy chociaż krzywo na niego to będzie miał do czynienie ze swoją groźną córką:p


No i dobrze że ma taką GROŹNĄ córeczkę ;), ale mimo wszystko tych ludzi jest multum :(

Posted

Od razu przypomniał mi sie pewien koles ktory miał dobermana , jak ten psiak chociaż warknął na innego psa to on go tak karcił że pies na sam krzyk kulił sie calutki :-( a jak pani na chodniku ( ja byłam jeszcze za mała i bałam sie tego pana) zwróciła mu uwagę i skromnie go skrzyczała to odpowiedział że ma sie nie odzywac bo on nie mówi jej jak ma swoje dzieci wychowywać i że pies musi wiedziec gdzie jest jego miejsce :-( na szczęście teraz już nie ma żadnego psa ....

Posted

Z tego wszystkiego zapomniałam wam napisać, że Bruno zaliczył nowy postęp.
Reaguje na zostaw.
nauczyłam go nowych komend:
- przestań ( tylko w tedy kiedy chce gwałcić, albo wkłada nos do pupy ;) )
- daj łapę ( niestety mój pies jest dżentelmenem i nie chce mi za nic dać lewej łapy ciągle prawą :) )
- ( tak jak już wyżej pisałam) zostaw
Z czego najbardziej jestem dumna:
Powoli przestaje drapać drzwi kiedy chce wejść. Drapie tylko wtedy kiedy coś go przestraszy.
Nauczył się tego, że kiedy czeka pod drzwiami to siedzi nie stoi i kiedy otwieram drzwi najpierw pańcia musi powiedzieć chodź i dopiero można wejść do domu.
Jestem z niego dumna !

Posted

Dobrze, że teraz starasz się naprawić błędy :) Nie da się pierwszego psa wychować od razu idealnie, zawsze zrobi się jakiś błąd, wiem po sobie jakie błędy zrobiłam z Lastim i wiem już też nad czym bym pracowała od początku z nowym psem :)
Z tym biciem to chyba większość ludzi uważa, że to jedyna dobra metoda ;/ nawet dzisiaj z koleżanką dyskutowałam na ten temat, bo na w ten sposób 'wychowuje' kota :mad::shake:
dianusia921-z tym gwałceniem to różnie może być, bo mój kastrat a też gwałci ;)

Gratuluję postępów :)

Posted

Nie będziemy kastrować. Nie trzeba jakoś go nauczmy opanowywać hormony :)

Dzisiaj nie wiem czy się cieszyć czy płakać.
Jak wiecie nie byłam z Brunem na spacerze od prawie tygodnia. Niestety szkoła dobija mnie na całęgo i jeszcze ta wstrętna choroba.
Dzisiaj z powodu nagłego wypadku nauczyciela od niemieckiego wróciłam do domu wcześniej i szybciej zrobiłam lekcje.
Bruno już wiedział co to oznacza. Wyszłam z nim na spacer.
Błędy :
- Jak mogłam zapomnieć, że nie byłam z nim 6 dni na spacerze :confused:
-Głupia zamiast pójść z nim w stronę przychodni ( bezludna strefa, przychodnia o 17 jest zamykana) to poszłam w bloki.
Jestem tak zła na siebie, że mam ochotę walnąć się deską w łeb :angryy:

Z drugiej strony jednak szaleję ze szczęścia.
A jeszcze jedno mam ochotę zabić tego kto wymyślił takie kulki co jak się rzuci o ziemie to huk straszny robią !
Żeby rozluzować Bruna i zainteresować go czymś innym niż ucieczką do domu kazałam mu co jakiś czas zrobić siad.

Płakać mi się ze szczęścia chce. Siadał na polecenie !!

Padam ze zmęczenia. Się umordowałam z nim jak nigdy.
Ale zadowolony jest bo leży teraz obok mnie i śpi :eviltong:

Posted

Brunomania napisał(a):
Nie będziemy kastrować. Nie trzeba jakoś go nauczmy opanowywać hormony :)


Mozna go nauczyc opanowywac ekscytację, stres i dominację, bo prawdopodobnie przez któreś z nich robi to co robi.
Ale nie hormony, to siła wyższa, na to on sam nie ma wpływu.

No i gratuluję sukcesu. :loveu:

Zdjęcia jakieś dawaj! ;)

Posted

understandme napisał(a):
Mozna go nauczyc opanowywac ekscytację, stres i dominację, bo prawdopodobnie przez któreś z nich robi to co robi.
Ale nie hormony, to siła wyższa, na to on sam nie ma wpływu.

No i gratuluję sukcesu. :loveu:

Zdjęcia jakieś dawaj! ;)

Po pierwsze nie chciało mi się szukać w głowie słowa ekscytacja więc napisałam hormony, a i tak wszyscy wiedzą o co chodzi. Szczególnie po twoim sprostowaniu :)
Po drugie Dziękuję.
Po trzecie NIE MA skończyły się ;(

Posted

Ja też bym zabiła tego kto wymyślił te strzelające huczące kulki, u mnie też się zdarza że strzelają, dla mnie to nieprzyjemny huk a co mówić psom...


Cieszę się z Waszych sukcesów, oby tak dalej :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Jeju, ale mnie dawno nie było!

Zdjęcia dzisiaj popstrykałam może jak się trochę laptop naprawi to dodam bo karty nie widzi :/

Mam dla was takie trudne pytanie. Jak psu powiedzieć, że nie wolno się tarzać w kociej kupie? Najgorsze, że jak się tarza to tego nie widzę, tylko potem jak przychodzi do domu to widać i czuć. :)

Prawdopodobnie w przyszłym roku pojedziemy z Brunem na wystawę :multi:. Tata powiedział, że jak chcę z nim iść to muszę dużo trenować. Bardzo się cieszę, że jest za bo jeszcze miesiąc temu denerwował się jak wychodziłam z Brunem na spacer ( martwił się o mnie ).

Kupiłam kliker. Ćwiczymy z nim i wychodzi. Ważne dla mnie jest to, że kiedy nie chce np komendy słyszeć, a usłyszy kliknięcie to odwraca głowę i patrzy na mnie.
Oczywiście dawanie ciasteczek po kliknięciu działa tylko w domu. Kiedy wychodzimy na dwór, owszem patrzy na mnie, ale ciasteczka nie chce.

Jeszcze tylko musimy spotkać się z Cesarem. Chcę zobaczyć jak zareaguje na kliknięcie i czy w ogóle zareaguje.
Tydzień mnie nie było w domu i jak Bruno się ze mną witał to nawet chciał mi ponieść torbę ( złapał zębami za sznurek i ciągnął :p). Teraz w tym tygodniu nie będzie mnie w weekend. Masakra już mi się nie chce jeździć na te wszystkie wycieczki, ale to za karę, bo w tamtym roku mieliśmy jakieś głupie projekty i teraz musimy jechać ( jak to mówi mój brat: " Musi to na Rusi, a w Polsce to już nie ! " .

Posted

Obawiam się że ciężko to mu powiedzieć, szczególnie kiedy robi to podczas twojej nieobecności. ;) Na Bacę nic nie działało, jak miał ochotę się wytarzac to wytarzał się. Jednak żadko mu taka ochota nachodziła ;)

Posted

[quote name='understandme']Obawiam się że ciężko to mu powiedzieć, szczególnie kiedy robi to podczas twojej nieobecności. ;) Na Bacę nic nie działało, jak miał ochotę się wytarzać to wytarzał się. Jednak rzadko mu taka ochota nachodziła ;)[/QUOTE]
Teraz już się nie tarza. Każdy normalny pies jak nie był tydzień na spacerze i nie wie co ze sobą zrobić to szaleje. Mój wybrał akurat opcję kupa kocia.
Odkryłam to jak mój brat poszedł z nim na spacer.
Dzisiaj mieliśmy 40 minutowy spacer, ale szybkim krokiem także było super. Bruno jest szczęśliwy ( tak mi się przynajmniej powinno wydawać :P).
Zdjęcia koło 17:30 muszę zrobić trochę lekcji.

Posted

Wreszcie razem! :
1.

Taki malutki jestem, a Ty do mnie gigant mówisz:loveu::
2.

Zdjęcia będą podobne, ale są dla mnie ładne wszystkie i nie wiedziałam które wybrać :eviltong:
3.

4. Siedzimy na balkonie. Niestety bardzo musiałam być czujna bo nie ma barierek ( tata ciągle zapomina zrobić :mad:):

5.

Posted

16.

17.

18.

No to koniec zdjęć. Więcej nie mam. Przez weekend znowu mnie nie ma w przyszłym tygodniu za to 3 dni wolnego mam = dużo zdjęć ( chyba) i spacerki może nawet z Cesarem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...