Maksia Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Mam do Was prośbę i to ogromną! Doradźcie mi co mogę zrobić z moimi psiakami, a właściwie z jedną.. Doris... W czasie burzy, jakiś strzałów, albo wybuchów jakiegoś fajerwerka Doris rzuca się na resztę bandy ... I zaczyna się gryźć... Najczęściej doskakuje do Daisy (jej siostry) i gryzą się aż ich nie rozdzielimy... Przy wyjeżdżaniu z domu musimy Doris zamykać do kojca, bo się boimy że się będą gryźć pod naszą nieobecność... Powiem jeszcze że ich matka Lassy w czasie gdy Doris do niej doskoczy - ucieka, tak samo jest z najmłodszą Luną - też ucieka, ale jak doskoczy do Daisy to się zaczyna mord... Często przedziurawione uszy, łapy, mordki... Nie wiem już co robić... próbowaliśmy je lać wodą jak się gryzły - pomogło na 10 minut, trzskaliśmy butelkami po wodzie mineralnej jak się gryzły, przestały ale też nie na długo, rozdzielaliśmy je rękami, ale niestety wtedy zostałam pogryziona i jak się gryzą to już się do nich nie zbliżam... Bardzo proszę o jakąś radę, bo mama powiedziała że jak tak dalej pójdzie to Doris uśpimy , a ja tego nie chcę bo to moja sunia... Quote
Evodish Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Po pierwsze - w żadnym wypadku jej za to nie karz! Twoja suczka boi się hałasów, i staje się agresywna ze strachu-ona nie robi tego specjalnie czy złośliwie, a kara w postaci wody na pysk nic nie zmieni-póki pies się nie opanuje, to i walenie go łomem nic tu nie da. A już tym bardziej hałasowanie butelkami-przecież to właśnie hałas w tym wypadku sprawia, że pies atakuje.. Odwrażliwianie burzy, fajerwerków czy innych głośnych hałasów jest bardzo trudne.. Jeżeli wiesz, że za chwilę rozpocznie się kanonada (burza, sylwester itd.) rozdziel stado, ale pozwól Doris zostać w domu z otwartymi drzwiami do wszystkich pomieszczeń, do których ma prawo wejść. -Zacznij od przyjrzenia się, czy pies nie szuka gdzieś kryjówki-jeśli biega bez ładu i składu po mieszkaniu, próbuje drapać w drzwi, chowa się pod stołem albo za łóżkiem-pozwól mu tam zostać, nie wyciągaj go na siłę. Możesz to ukierunkować-kup kennel klatkę i naucz psiaka, że zostawanie w niej wiąże się z relaksem i spokojem, a sama klatka jest miejscem w stu procentach bezpiecznym. Klatka musi być na tyle mała, żeby pies nie mógł po niej spacerować (choć naturalnie musi się w niej swobodnie obracać i kłaść). Przykryj ją kocem, latem może być ciensza tkanina-ważne, żeby w środku było dość ciasno i ciemno -Jeśli nie szuka schronienia, a raczej zaczepki-daj jej zajęcie. Pies w stresie nie będzie jadł, ale być może chętnie skorzysta z gryzaka naturalnego, lub kawałka sznura, czy powiązanej w supły szmaty-czegoś, co będzie mogła rozszarpać i zniszczyć, gryząc. Gryzienie i lizanie uspokaja psy, poza tym pozwala spożytkować energię i zapobiega frustracji -Nie pocieszaj jej słodkim głosem-to tylko wzmocni jej poczucie niepewności. Bądź ciepła i otwarta, ale nie interesuj się nią przesadnie -Możesz przed burzą czy wystrzałami stosować krople lub tabletki uspokajające, esencje Bacha, feromony DAP, możesz też kupić specjalny kombinezon ciasno opatulający ciało zwierzęcia. Warto też poczytać o technikach relaksacyjnych dla psów, jak np. T-touch -Można spróbować odwrażliwianie hałasu-zaczynając od dźwięków gwałtownych ale dość cichych (np. upuszczony na panele długipis, klaśnięcie w ręce, stuknięcie obcasem, trącenie dwóch garnków o siebie, upuszczona miska itd.). Staraj się wtedy skupić psa na sobie, poproś kogoś z rodziny aby-gdy Doris dobrze się bawi - lekko klasnął w dłonie. Jeśli zachowa spokój-nagroda w postaci zabawy lub smakołyka i trochę relaksu. W następnym ćwiczeniu klaśnijcie głośniej, i głośniej, później but, garnki itd. Burzą niestety sterować się nie da, ale już fajerwerkami szybciej-zacząć od eksplozji daleko na otwartym polu (mam na myśli fajerwerki, pies jest w domu), później coraz bliżej. Dźwięki burzy można puszczać na kasecie-najpierw cicho, później coraz głośniej z coraz większą ilością niskich tonów. Zamykanie jej w kojcu pogłębia jej stres-nie może się schować, więc wpada w panikę. Trzymanie jej ze stadem natomiast, nawet w kagańcu, niczego jej nie nauczy-lepiej póki co ich rozdzielić, aż nie zacznie akceptować niespodziewanych dźwięków. Może ktoś jeszcze będzie miał jakieś pomysły? Quote
Maksia Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź... Postaramy zastosować się do tych rad... Zapomniałam jeszcze dodać że Doris ma 7 lat i to dzieje się od jakiegoś roku, może półtorej, na początku zdarzało się to sporadycznie, czyli raz na miesiąc, dwa. Teraz niestety ale Doris gryzie się przynajmniej 2 razy w tygodniu, rodzice są tym wszystkim zmęczeni, ponieważ to my musimy pilnować psiaków żeby się nie grzyły, a nie one nas przed obcymi... Dodam że Lassy ma 10 lat, Doris i Daisy po 7 lat, a Luna ma 5 lat... Quote
Maksia Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Hop! Ma jeszcze ktoś jakieś pomysły?? Bardzo proszę o więcej rad... Czy ktoś zna takie zachowanie u psiaka i jak sobie z tym radził?? Quote
Soko Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Polecam Kalm Aid - oczywiście środek uspokajający to nie wszystko, ćwiczenie jest istotne. Ważne jest by pies miał większą świadomość tego, co się wokół niego dzieje, tzn. sytuacja była w miarę jasna dla niego. Suczka słyszy huk i odbiera to jako atak - świat się kończy, ziemia się wali, zabiją mnie. Ze świadomością co się wokół niej dzieje, będzie mogła realniej ocenić zagrożenie i w pewnym momencie się przekonać, że nie wyrządza jej to krzywdy. Wystarczy jeden głośny odgłos, by wprowadzić ją w stan oszołomienia i agresji. Widać, że potrzebuje wówczas czymś zająć zęby, więc dobra jest właśnie jakaś zabawka do pogryzienia czy zwykła szmata. Jeśli będzie przytomniejsza, możesz spróbować dać jej naładowany kong lub dawać nagrody. Naucz ją komendy trzymaj-puść chociaż na tym jednym przedmiocie (lub mów szmata), najpierw samo to, potem możesz tupnąć i powiedzieć od razu "szmata", potem coś mocniejszego, aż dojdziesz do pęknięcia balonu. Zawsze każ jej brać do pyska szmatę, by to stało się jej naturalnym odruchem, by rzucała się na to. Poza tym oswajaj ją z resztą stada, z każdym psem po kolei, nie wszystkie naraz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.